Zapomniani Bohaterowie

WSPARCIE STRONY
Żołnierze Wyklęci - Zapomniani Bohaterowie na facebook
FUNDACJA ''PAMIĘTAMY''
THE DOOMED SOLDIERS
Freedom And Independence
NATIONAL ARMED FORCES
Instytut Pamięci Narodowej
Zeszyty Historyczne WiN-u
GLAUKOPIS - Pismo Społeczno-Historyczne
Historia miejscowości Gminy Urszulin
ENDECJA.pl
Brygada Świętokrzyska NSZ

Leopold Okulicki
GRH Ogniowcy
Pamięci Żołnierzy Wyklętych
KAMPANIA WRZEŚNIOWA 1939


www.michalkiewicz.pl - strona autorska Stanisława Michalkiewicza
ALBUM POLSKI - Nasze Małe Ojczyzny
Witryna poświęcona twórczości i życiu Józefa Mackiewicza (1902 - 1985)
Łysiakmania
WOLNI i SOLIDARNI
Społeczny Komitet Budowy Pomnika Ofiar Tragedii Narodowej pod Smoleńskiem
13grudnia.org.pl
Żarowska Izba Historyczna
Strony Patriotyczne
SURGE POLONIA
Prawy Prosty. Niezależny Magazyn Informacyjny
Polsko-Polonijna Gazeta Internetowa KWORUM
Ogrody Wspomnień
piątek, 30 września 2016
WARTO OBEJRZEĆ... (97)

Historia Roja
czyli w ziemi lepiej słychać
(DVD)
Film fabularny, produkcja: Polska, scenariusz i reżyseria: Jerzy Zalewski, premiera: 4 marca 2016, premiera DVD: 29 września 2016, czas trwania: 133 min.
Obsada:

  • Krzysztof Zalewski-Brejdygant - St. sierż. Mieczysław Dziemieszkiewicz "Rój"
  • Wojciech Żołądkowicz - St. st. Bronisław Gniazdowski "Mazur"
  • Piotr Nowak - Wyszomirski
  • Mariusz Bonaszewski - Kpt. Zbigniew Kulesza "Młot"
  • Jerzy Światłoń - Chor. Józef Kozłowski "Las"
  • Marcin Kwaśny - Por. Roman Dziemieszkiewicz "Pogoda"
Premiera DVD pierwszego filmu fabularnego zrealizowanego w hołdzie żołnierzom wyklętym.

"Historia Roja", to polski dramat wojenny z 2016 roku w reżyserii Jerzego Zalewskiego. Opowiada historię Mieczysława Dziemieszkiewicza ps. "Rój", żołnierza Narodowych Sił Zbrojnych i Narodowego Zjednoczenia Wojskowego.


Wiosna 1945 roku. 20-letni Mieczysław Dziemieszkiewicz, ps. „Rój”, traci starszego brata, dowódcę oddziału Narodowych Sił Zbrojnych na Mazowszu, zamordowanego przez żołnierzy sowieckich. Wraca w rodzinne strony i wstępuje do Narodowego Zjednoczenia Wojskowego. Jako dowódca oddziału partyzanckiego przez kolejnych 6 lat kontynuuje walkę o wolną Polskę z sowieckim okupantem, siejąc postrach wśród funkcjonariuszy UB i kolaborantów. Komunistyczne władze robią wszystko, aby namierzyć i zlikwidować „wroga władzy ludowej”.



"Historia Roja", to awanturnicza opowieść o dwudziestoletnim chłopaku, który po wojnie formuje własny oddział partyzantki antykomunistycznej. Działający w ramach Narodowego Zjednoczenia Wojskowego oddział Roja walczył do 1951 roku, kiedy to jego dowódca poniósł śmierć w obławie wojsk KBW, UB i LWP. Jest to historia sześciu lat walki i wielu spektakularnych akcji zbrojnych, historia egzekwowania prawa tam, gdzie zapanowało komunistyczne bezprawie, ale także opowieść o miłości, szczęściu, buncie i zdradzie, którego doświadczali młodzi partyzanci w najintensywniejszym okresie swojego życia. Losy Roja i jego żołnierzy zostały w okresie PRL całkowicie zafałszowane i do dziś pozostają praktycznie nieznane.


Rój bliski jest archetypicznej postaci Anioła Zemsty lub Świętego-Wojownika. Jest ucieleśnionym mitem - pocieszycielskim dla ludzi, za których walczy, złowrogim dla przeciwników. Ludność wielbi go i darzy czcią, szczególnie przepadają za nim dzieci, z którymi doskonale się porozumiewa (sam jest przecież w istocie "młodziankiem"). Jak istota mitologiczna ma dar zjawiania się nagle w dowolnym miejscu i czasie, toteż chłopi nigdy nie tracą nadziei na jego pomoc, zaś wrogowie nie mogą zaznać spokoju nawet w otoczeniu licznej i potężnie uzbrojonej straży.
Ich strach przed Rojem jest tak wielki, że niektórzy przypisują mu zdolność przebywania w kilku miejscach na raz! Jego Los jest z góry zapisany i wiadomo, że zmierza ku męczeńskiej śmierci. Widz nie śledzi tych losów z ciekawości, "co będzie dalej" i "jak to się skończy", lecz, jak w antycznej tragedii, odbywa z bohaterem oczyszczającą drogę ku zagładzie, która jest jednocześnie odrodzeniem.



Twórcy filmu pragną oddać sprawiedliwość zapomnianym obrońcom Boga, Honoru i Ojczyzny, ale także zrozumiałym, współczesnym językiem porozumiewać się z młodymi widzami. Zasadnicze pytanie filmu brzmi: "czy warto bronić przegranych spraw". Skoro jednak istnieje impuls ich obrony, pozostaje nadzieja, że nie są one do końca przegrane...
(filmpolski.pl)

HISTORIA ROJA - oficjalny zwiastun [HD]


Film DVD do nabycia m.in.:


St. sierż. Mieczysław Dziemieszkiewicz "Rój"  na czele oddziału, 1948 r.

Mieczysław Dziemieszkiewicz „Rój”
, ur. 25 stycznia 1925 r. w Zagrobach, syn Adama i Stefanii ze Świerdzewskich. W 1939 r. ukończył szkołę powszechną w Różanie. W czasie okupacji uczęszczał na kursy tajnego nauczania w Makowie Mazowieckim, pracując jednocześnie w niemieckim przedsiębiorstwie przewozowym. Wiosną 1945 r. został wcielony do 1 zapasowego pułku piechoty w Warszawie, skąd na wiadomość o śmierci brata, zamordowanego w czasie napadu rabunkowego przez żołnierzy sowieckich w listopadzie 1945 r., zdezerterował i zbiegł na teren powiatu ciechanowskiego.

Stefania Dziemieszkiewicz, matka "Roja" i brat "Roja", por. Roman Dziemieszkiewicz "Adam", "Pogoda", zamordowany przez sowietów jesienią 1945 r.

Wkrótce wstąpił do oddziału NSZ-NZW ppor. Mariana Kraśniewskiego „Burzy”, przybierając pseudonim „Rój”. Początkowo był łącznikiem między komendą okręgu a komendą powiatu. W 1948 r. został awansowany do stopnia starszego sierżanta. Na polecenie dowódcy kompanii Mariana Koźniewskiego „Waltera”, wobec masowych aresztowań dokonywanych przez UB w Ciechanowie, stworzył patrol Pogotowia Akcji Specjalnej NZW, którego został dowódcą. Jako dowódca patrolu PAS dowodził wieloma akcjami przeciw komunistom, siłom bezpieczeństwa oraz ich agenturze.

Pierwszy z lewej sierż. Ildefons Żbikowski "Tygrys", trzeci st. sierż. Mieczysław Dziemieszkiewicz "Rój".

Komendant „Rój” i jego żołnierze dokonali kilkudziesięciu udanych akcji zbrojnych przeciwko KBW i UB, m.in.:
  • 3 listopada 1947 – akcja na osadę Barańce (gm. Bartołdy), opanowano posterunek MO i zabito funkcjonariusza UB,
  • 1 kwietnia 1948 roku w okolicy wsi Trzebucza w przygotowaną zasadzkę wpadł transport więźniów z Węgrowa do Warszawy; zlikwidowano oficera UB dowodzącego transportem porucznika Dobieszewskiego oraz kaprala KBW Kamińskiego; oswobodzeni więźniowie nie zdecydowali się na przyłączenie do oswobodzicieli,
  • 16 marca 1948 – w osadzie Gąsocin (pow. ciechanowski) zabito dwóch współpracowników UB,
  • 12 lipca 1948 – walka z grupą operacyjną KBW i UB pod Pniewem Wielkim,
  • 10 listopada 1948 - walka z grupą operacyjną KBW i UB pod Wyrębem Karwackim,
  • 22 listopada 1948 – zasadzka na UB pod Gołyminem,
  • 28 listopada 1948 – zasadzka na UB pod Nasielskiem,
  • 28 grudnia 1948 – walka z grupą operacyjną KBW i UB pod Szlasami Żalnymi.

Stoją od lewej: st. sierż. Mieczysław Dziemieszkiewicz "Rój" i sierż. Ildefons Żbikowski "Tygrys".

Oddział „Roja” zlikwidował łącznie 12 funkcjonariuszy UB (w tym szefa PUBP w Ciechanowie por. Tadeusza Mazurowskiego), MO i członków ORMO oraz ponad 20 współpracowników UB i KBW. W starciach i potyczkach z oddziałem poległo kilkunastu żołnierzy KBW.

Oddział Komendy Powiatowej NZW "Ciężki" dowodzony przez Mieczysława Dziemieszkiewicza "Roja" (stoi trzeci od lewej), wiosna 1948 r.

W 1951 roku resort bezpieczeństwa nie dawał ciągle za wygraną i działania operacyjne mające doprowadzić do likwidacji "Roja" i jego ludzi zataczały coraz szersze kręgi. Liczbę agentów i informatorów skierowanych przez UBP do rozpracowania pozostałości jego oddziału można obliczać na kilkaset osób. Większość z nich była zmuszana do współpracy groźbą i szantażem.
Zwerbowano tą drogą m.in. agentkę „Magdę”, córkę państwa Burkackich ze wsi Szyszki, u których "Rój" często bywał. „Magda” utrzymywała stały kontakt z „Rojem”, darzącym ją szczególnym zaufaniem i uczuciem – kilkakrotnie prosił ją o rękę. Funkcjonariusze UBP pisali w raporcie, że agentka „Magda”
[...] zdecydowała się oddać „Roja”, mając ku temu szerokie możliwości, ponieważ „Rój” darzy ją kompletnym zaufaniem, co świadczy o tym, że stawiał jej kilkakrotnie propozycję wyjścia za mąż i wstąpienia do bandy.
Jej rodzice zostali aresztowani przez UB i skazani na karę 6 i 8 lat więzienia. 13 kwietnia 1951 roku wróciła ona z Warszawy, być może była w UB. Według powszechnej opinii pracownicy UBP za wydanie „Roja” obiecali jej zwolnienie rodziców z więzienia, skazanych za współpracę z partyzantami. Wracając ze stacji kolejowej do domu wstąpiła do sąsiadów. Tutaj przyszedł także jej brat, powiedział, że „Rój” z „Mazurem” są u nich w domu i wyszedł. Po krótkim czasie także i ona wyszła. Nie wiadomo tylko czy widziała się z „Rojem” czy nie. Pewne jest, że poszła do nauczycielki i wzięła od niej rower. Pojechała do miejscowości Gzy, około 8 km od Szyszek i tam zameldowała o miejscu kwaterowania „Roja”.

Gospodarstwo Burkackich w kolonii Szyszki, ostatnie miejsce schronienia Mieczysława Dziemieszkiewicza "Roja" i Bronisława Gniazdowskiego "Mazura".

Szopa, w której znajdowała się kryjówka "Roja" i "Mazura".

W wyniku tego donosu 13 kwietnia 1951 r. „Rój”, który przebywał wówczas wraz z Bronisławem Gniazdowskim „Mazurem” w gospodarstwie Burkackich we wsi Szyszki (gm. Kozłowo, pow. pułtuski) został otoczony. W akcji brało udział 270 żołnierzy z I Brygady KBW i nieustalona liczba funkcjonariuszy UBP i MO. Gospodarstwo zostało otoczone potrójnym pierścieniem tyraliery. Akcję grupy operacyjnej wspierał samolot zrzucający flary oświetlające teren. Po kilku godzinach od rozpoczęcia akcji obaj wyszli z ukrycia i podjęli próbę przedarcia się przez kordon przeciwnika. Padli w krzyżowym ogniu broni maszynowej.
 
Z raportu dowództwa I Brygady KBW z likwidacji st. sierż. Mieczysława Dziemieszkiewicza „Roja” i st. strz. Bronisława Gniazdowskiego „Mazura” w dn. 13 kwietnia 1951 r., wnioskować można, że jeden z partyzantów, ciężko ranny, w momencie zbliżania się do niego grupy operacyjnej popełnił samobójstwo.
[...] O godzinie 23.00 w zabudowaniu, w którym przebywała banda, zaobserwowano podejrzane ruchy, po czym zauważono szybko zbliżających się dwóch bandytów w kierunku prawego skrzydła północno-zachodniej części obstawy. Na odległość 40-50 m strz. Mrożek Zdzisław i strz. Lorec Bronisław, zauważywszy zbliżających się bandytów, z pm-ów otworzyli seryjny ogień, po strzałach tych usłyszano jęki bandytów. Ta część obstawy, która w tym czasie zauważyła bandę, otworzyła po nich ogień. Na rozkaz d[owód]cy baonu ogień przerwany, który trwał od trzech do czterech minut. W dalszym ciągu teren oświetlono rakietami w celu zorientowania się w sytuacji, w tym czasie zauważono w odległości około 45 metrów ustawiony na nóżkach rkm i skierowany lufą w kierunku obstawy oraz leżących obok niego dwóch bandytów.
Słysząc jęki, dowódca batalionu kpt. Goraj zdecydował: wysłać grupę w sile trzech ludzi + pies służbowy (ppor. Światłowski) w celu ujęcia jeszcze żywego bandyty. W czasie zbliżania się grupy do rannego usłyszano z ich strony pistoletowy strzał, dowódca baonu, licząc się ze stratami, na linię obstawy wycofał grupę w celu powtórnego użycia grupy i psa służbowego na dłuższej lince. Po wyruszeniu grupy oraz oświetleniu terenu rakietami zbliżająca się grupa zauważyła, że obaj bandyci są zabici (godz. 23.20). Nie ściągając przez całą noc obstawy, około godz. 6.00 dokładnie przeszukano melinę, gdzie wykryto bunkier, w którym to ukrywała się banda.
Działania zakończono o godz. 7.00 [...].
Źródło: CAW, 1580/75/1466, k. 39-42, oryginał, mps.

Bronisław Gniazdowski "Mazur" i Mieczysław Dziemieszkiewicz "Rój", polegli 13 IV 1951 r. w kolonii Szyszki - zdjęcie wykonane przez UB.

Zdjęcie pośmiertne Mieczysława Dziemieszkiewicza "Roja".

Zdjęcie pośmiertne Bronisława Gniazdowskiego "Mazura".


Upozowane przez funkcjonariuszy UBP zdjęcie Mieczysława Dziemieszkiewicza "Roja" z elementami umundurowania, którego nigdy nie używał (beret z milicyjnym orzełkiem i trupią główką, trupia główka na kołnierzu bluzy).

St. sierż. Mieczysław Dziemieszkiewicz "Rój" należał do najwybitniejszych, najbardziej energicznych i zdeterminowanych dowódców polowych XVI Okręgu Narodowego Zjednoczenia Wojskowego. Cieszył się poparciem ludności, dzięki któremu mógł tak długo działać i utrudniać komunistom utrwalanie swej władzy. Poległ w walce o wolną i niepodległą Polskę.

8 sierpnia 1945 r. został odznaczony Krzyżem Walecznych. 13 października 2007, za wybitne zasługi dla niepodległości Polski, prezydent RP Lech Kaczyński odznaczył pośmiertnie st. sierż. Mieczysława Dziemieszkiewicza "Roja" Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. Został również odznaczony Krzyżem Narodowego Czynu Zbrojnego.
GLORIA VICTIS !!!

Więcej na temat st. sierż. "Roja" czytaj:
Strona główna>
Prawa autorskie>
piątek, 03 czerwca 2016
TRZEBA PRZECZYTAĆ !!! (96)
Tomasz Greniuch
Pod komendą "Bartka"

Wydawnictwo: Mireki 2016, ss. 504, oprawa: miękka (lub twarda), format: 142×205 mm


Henryk Flame "Bartek". Jako pilot myśliwca bronił Warszawy we wrześniu 1939 roku. Jako kapitan Narodowych Sił Zbrojnych dowódca największego antykomunistycznego zgrupowania na Żywiecczyźnie i Śląsku Cieszyńskim, walczył w latach 1945-1946 z utrwalaczami władzy "ludowej" spod znaku UB i NKWD.



Książka do nabycia m.in.:




Henryk Antoni Flame, ps. "Grot", "Bartek", (ur. 15 stycznia 1918 we Frysztacie na Zaolziu, zm. 1 grudnia 1947) – pilot wojskowy, żołnierz NSZ.


Był synem Emeryka i Marii z domu Raszyk. W 1919 roku rodzina Flame przeniosła się do Czechowic (obecnie Czechowice-Dziedzice) znajdujących się w granicach II Rzeczypospolitej. Wykształcenie zdobył w miejscowym gimnazjum i w Szkole Przemysłowej w Bielsku. W 1936 roku wstąpił na ochotnika do wojska rozpoczynając naukę w Szkole Podoficerów Lotnictwa dla Małoletnich w Bydgoszczy, którą ukończył w roku 1939 w stopniu kaprala pilota dostając przydział do 123 eskadry 2 pułku lotniczego stacjonującego na lotnisku w podkrakowskich Rakowicach.
Wiosna 1946 r. Henryk Flame „Bartek” (pierwszy od prawej) wraz ze swoimi żołnierzami (od lewej: Gustaw Matuszny, ps. „Orzeł Biały”, NN, Stanisław Włoch, ps. „Lis”).

W wojnie obronnej Polski w 1939 r., jako pilot 123 eskadry myśliwskiej przydzielonej do Brygady Pościgowej, Henryk Flame, bronił nieba nad Warszawą przed samolotami wroga. 1 września w okolicach Zakroczyma doszło do pierwszej bitwy powietrznej II wojny światowej, w wyniku której maszyna kpr. Flame została zestrzelona, a on sam od tej pory znajdował się w dyspozycji prezydenta Warszawy, Stefana Starzyńskiego. Z 6 na 7 września 123 eskadra została wycofana z Warszawy na podlubelskie lotniska, a 17 września jej żołnierze przekroczyli granicę rumuńską. W tym czasie Henryk Flame dostał prawdopodobnie przydział do nowo sformowanej Eskadry Rozpoznawczej operującej na linii Lwów – Zaleszczyki.

Po 17 września został zestrzelony przez Rosjan w okolicach Stanisławowa po czym zorganizował z luźnych grup żołnierzy z rozbitych jednostek konwój, który pod koniec września przekroczył granicę z Węgrami. Na Węgrzech Flame wraz z innymi żołnierzami został internowany i osadzony w tymczasowym obozie, z którego jednak szybko uciekł. Ukrywając się u węgierskiego gospodarza został zadenuncjowany i przekazany władzom niemieckim, które umieściły zbiega w obozie jenieckim zlokalizowanym na ziemiach austriackich wcielonych do III Rzeszy. W drugiej połowie 1940 roku, dzięki interwencji rodziny, Flame został wypuszczony z obozu (historycy o orientacji lewicowej, uważają, że kluczową rolę w wypuszczeniu Flamego z obozu, odegrał fakt podpisania przez niego volkslisty). Po powrocie do Czechowic, Henryk Flame, podjął pracę jako maszynista na miejscowej kolei i związał się jednocześnie z niepodległościową konspiracją.
Założył organizację HAK podległą AK, która zajmowała się wywiadem i sabotażem. Na przełomie roku 1943 i 1944, zagrożony dekonspiracją i aresztowaniem, wraz z podkomendnymi uciekł do lasu, gdzie zorganizował samodzielny oddział partyzancki operujący w podbeskidzkich lasach. Zauważony przez dowództwo NSZ otrzymał propozycję wejścia w raz z oddziałem w szeregi tej organizacji, z której to propozycji skorzystał i w październiku 1944 roku został zaprzysiężony na żołnierza NSZ.

12 lutego 1945 roku do Czechowic wkroczyła Armia Czerwona, a Flame, realizując zalecenia dowództwa NSZ, ujawnił się, i wraz z oddziałem, zachowując konspiracyjne struktury, oddał się do dyspozycji "władzy ludowej" i wbrew protestom miejscowych komunistów, objął stanowisko komendanta miejscowego komisariatu MO. W dalszym ciągu realizując wytyczne dowództwa NSZ, Flame obsadził swoimi ludźmi komisariat i podległe mu jednostki, a także gromadził wokół siebie ludzi opozycyjnie nastawionych do komunistów gromadzić jednocześnie broń przygotowując się do nieuchronnej konfrontacji z komunistami.
W kwietniu 1945 roku, kolejny raz, jak za okupacji niemieckiej, zagrożony dekonspiracją i aresztowaniem, Flame uciekł ze swoimi ludźmi w pobliskie lasy. Od tej pory Flame zaczął występować jako "Bartek" odtwarzając odziały partyzanckie VII Okręgu Śląsko-Cieszyńskiego NSZ rozpoczynając tym samym "drugą konspirację". Od maja 1945 roku do lutego roku 1947 Henryk Flame stał na czele największego zgrupowania niepodległościowego na Śląsku Cieszyńskim, którego liczebność, w szczytowym okresie, wynosiła ponad 300 dobrze uzbrojonych i umundurowanych żołnierzy. Składające się z kilku oddziałów zgrupowanie przeprowadziło łącznie ok. 340 akcji zbrojnych. Do największego wystąpienia zgrupowania pod dowództwem Flamego należało zajęcie 3 maja 1946 roku małej, uzdrowiskowej miejscowości Wisły, w której przeprowadził, na oczach sterroryzowanych komunistów, dwugodzinną defiladę w pełni umundurowanych i uzbrojonych żołnierzy NSZ, co było ewenementem w państwach "władzy ludowej". W okresie tym Flame otrzymał stopień kapitana NSZ i przydomek "Króla Podbeskidzia", będąc największym postrachem komunistów na Śląsku Cieszyńskim.

Żołnierze ze zgrupowania NSZ kpt. Henryka Flame "Bartka". Od lewej: Alojzy Wizner "Lis", Antoni Wizner "Brzoza", straceni 15 stycznia 1947 r. w Bielsku na mocy wyroku WSR w Katowicach.

We wrześniu 1946 roku, w wyniku ubeckiej prowokacji, co najmniej 167 żołnierzy zgrupowania "Bartka" zostało wywiezionych na Opolszczyznę i zamordowanych (według najnowszych przypuszczeń ten masowy mord miał miejsce w lasach w okolicach wsi Barut lub okolicach Grodkowa. Kolejnym postulowanym miejscem mordu są Łambinowice. Od tego czasu zgrupowanie pod dowództwem Flamego zaczęło tracić inicjatywę kosztem komunistów, którzy w licznych obławach dziesiątkowali oddziały podległe "Bartkowi".

Raport agenta MBP Henryka Wendrowskiego z prowokacyjnej operacji „Lawina”, zakończonej wymordowaniem żołnierzy „Bartka”.

W obliczu beznadziejnej sytuacji Flame podjął decyzję o ujawnieniu się przy najbliższej okazji, którą stała się uchwalona przez sejm na dzień 22 lutego 1947 roku amnestia. Sam "Bartek" z najbliższym otoczeniem ujawnił się dopiero 11 marca 1947 roku w Cieszynie. Był to dla komunistów ogromny sukces, który jednak przyćmiewał fakt, że Flame, ujawniając się na mocy amnestii, był bezkarny, a według nich musiał ponieść karę. Komuniści rozpoczęli więc kolejną prowokację mającą na celu "ukaranie" Flamego. Ponoć nieoficjalny wyrok śmierci na "Bartka" wydał sam Bierut, który nie mógł znieść myśli o przemarszu niemal 400 ludzi z NSZ przed posterunkiem MO w Wiśle.

Do skrytobójczego zamachu na Flamego doszło 1 grudnia 1947 roku w Zabrzegu pod Czechowicami. Zamachowcem był miejscowy milicjant Rudolf Dadak, który nigdy nie został osądzony za swoją zbrodnię, tak samo jak inspiratorzy zamachu (Henryk Wendrowski), mimo prowadzonego śledztwa, nie zostali ujawnieni i postawieni przed sądem.

Zwłoki kpt. "Bartka" skrytobójczo zastrzelonego przez milicjanta w barze w Zabrzegu.

Więcej na temat zgrupowania kpt. Henryka Flame "Bartka" czytaj:
Linki zewnętrzne:

Strona główna>

Prawa autorskie>
środa, 01 czerwca 2016
WARTO PRZECZYTAĆ... (95)

Lech Kowalski   
Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego a Żołnierze Wyklęci

Wydawnictwo: Zysk i S-ka 2016, Oprawa: Twarda, Liczba stron: 872


Historia walk Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego – zwanego niekiedy polskim NKWD i przyrównywanego do SS – z formacjami zbrojnymi żołnierzy wyklętych, którzy tuż po wojnie stawili opór Sowietom i rodzimym komunistom, by nie dopuścić do zrusyfikowania kraju.

Żadna z polskich formacji zbrojnych w okresie okupacji nie toczyła walk z tyloma przeciwnikami naraz, co żołnierze wyklęci tuż po wojnie. Bywało, że gdy stawali do boju na śmierć i życie, na jednego z nich przypadało niekiedy po trzystu zbirów z formacji wojskowych NKWD, z sowieckiego kontrwywiadu „Smiersz”, KBW, LWP, MO, UB czy ORMO. Tropili ich dniami i nocami, zawiązując kolejne koalicje i zgrupowania operacyjne, nieustępliwie i metodycznie pacyfikując, mordując skrycie w lochach więziennych i zabijając w nierównej walce. Ciała porzucano w leśnych jamach, przydrożnych rowach, chaszczach i kniejach. Wielu z nich kończyło żywot w bezimiennych dołach cmentarnych z wapnem. A oni trwali w oporze, niczym Spartanie pod Termopilami. Ostatniego z nich wytropiono i zabito na początku lat sześćdziesiątych minionego wieku.
Cześć im i chwała na wieki, że byli i trwali w walce. W polskiej świadomości narodowej pozostaną już z nami na stałe.


Książka do nabycia m.in.:


Strona główna>

Prawa autorskie>

piątek, 15 kwietnia 2016
WARTO PRZECZYTAĆ... (94)

"Zeszyty Historyczne WiN-u" nr 42, rok XXIV, grudzień 2015 r.

Dostępny jest już nowy numer „Zeszytów Historycznych WiN-u” (nr 42, rok XXIV, ss. 330). W numerze m.in.:
  • obszerny artykuł Dawida Golika i Marcina Kasprzyckiego o ostatniej działającej w Małopolsce „grupie przetrwania”, którą komuniści zlikwidowali dopiero w 1955 r. (Ostatni „leśni” Małopolski. Grupy zbrojne Stanisława Perełki „Dębińskiego”),
  • wnikliwe studium Macieja Korkucia poświęcone głośnemu zabójstwu przez partyzantów z oddziału „Ognia” Żydów pod Krościenkiem w maju 1946 r. (Zbrodnia pod Krościenkiem 2/3 maja 1946 roku),
  • oraz odpowiedź Alicji Paczoskiej-Hauke na krytyczną recenzję Jej książki (Pisać krytycznie, ale nie żółcią. Odpowiedź na recenzję Marka Szymaniaka).
Najnowszy numer ZH WiN-u dostępny jest w cenie 30,00 zł; zamówienia można składać za pośrednictwem e-maila:

"Zeszyty Historyczne WiN-u" są czasopismem poświęconym dziejom walki Polaków o niepodległość w latach 1939-1989. Szczególne miejsce zajmuje na ich łamach zagadnienie oporu zbrojnego z lat 1944/45-1956. Tematyce zmagań z totalitaryzmem towarzyszy opis metod zwalczania polskich dążeń niepodległościowych przez nazistowski i komunistyczny aparat terroru.

"Zeszyty Historyczne WiN-u" powstały w 1992 r., ich pierwszym redaktorem naczelnym był wybitny badacz wojennej konspiracji i dokumentalista Andrzej Zagórski. W 1994 r. funkcję redaktora naczelnego przejął Janusz Kurtyka, sprawując ją do tragicznej śmierci w katastrofie smoleńskiej w 2010 r.

18 grudnia 2015 r. Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego wydał komunikat w sprawie wykazu czasopism naukowych. Z przyjemnością informujemy, że „Zeszyty Historyczne WiN-u” znalazły się w części B listy czasopism punktowanych MNiSW uzyskując 2 punkty.

Strona główna>
Prawa autorskie>

 

piątek, 18 marca 2016
TRZEBA PRZECZYTAĆ !!! (93)

Ogólnopolski Kwartalnik Poświęcony Żołnierzom Wyklętym "WYKLĘCI", nr 2, kwiecień - czerwiec 2016
Wydawnictwo Miles, Kraków 2016, oprawa: miękka, ss. 288, format: 233x163 mm.

Ogólnopolski Kwartalnik Poświęcony Żołnierzom Wyklętym "WYKLĘCI", to nie tylko czasopismo, to także hołd oddany żołnierzom powojennego podziemia. Dotychczas nie było magazynu poświęconego wyłącznie temu zagadnieniu, a dotyczącego całego zbrojnego podziemia antykomunistycznego.

TEMAT NUMERU 2:
Najwytrwalsi z Wyklętych 1956-1963

Spis treści numeru 2:

Słowo Redaktora Naczelnego
Listy do redakcji
  • Z listów do redakcji
Temat numeru
  • Mirosław Surdej – Szufnarowa 25 lutego 1956 r.
  • Krzysztof Sychowicz – Nie poddał się do końca. Stanisław Marchewka „Ryba” (1908–1957)
  • Dionizy Garbacz – Ostatni partyzant „Wołyniaka”
  • Andrzej Pityński – Mój wujek – niezłomny desperat. Por. Michał Krupa „Pułkownik”, „Wierzba” (1920–1972)
  • Wiersze Michała Krupy
  • Jerzy Masłowski – Ostatni chełmski Niezłomny. Tadeusz Hawryluk (1931–1959)
  • Jacek Karczewski – Niesłusznie zapomniany. Romuald Korwek „Orzech” (1900–1982)
  • Bartłomiej Ilcewicz – Żołnierz nadal Wyklęty. Kpt. Andrzej Kiszka „Dąb”
  • Jestem Polakiem, który walczył o swój kraj, o Polskę. Z kpt. Andrzejem Kiszką ps. „Dąb”, żołnierzem NOW-AK i NZW, Żołnierzem Wyklętym, rozmawia Bartłomiej Ilcewicz
  • Sławomir Poleszak – Ostatni leśny. Sierż. Józef Franczak „Laluś”, „Lalek” (1918–1963)
  • Wojciech Łukaszewski – Polowanie na „Rysia”. Czesław Czaplicki „Ryś” (1922–2006)
  • Jacek Karczewski, Ronald Werelich – Ostatni Żołnierz Wyklęty? Antoni Dołęga (1915–1982?)
  • Mariusz Solecki – Samotne wilki antykomunistycznej konspiracji w literaturze
  • Sławomir Poleszak – Ostatni leśni w krajach Europy Wschodniej
Myśmy rebelianci…
  • Ryszard Mikołajczuk „Szkot” – W oddziale PAS NSZ
  • Tadeusz Płużański – Powiesili generała
  • Kajetan Rajski – „Ostatnia będzie myśl o Tobie, Maryjo!”. Duchowość o. Władysława Gurgacza SJ „Sema”
  • Andrzej Józefowicz-Chmielewski – Organizacja Mnicha w gminie Sadlinki
  • Piotr Kaszubowski – Ostatni bój „Kaźmierczuka”
  • Michał Mieczkowski – Chciał normalnie żyć… Mjr Jan Tabortowski „Bruzda”
  • Bartosz Tomczak – Historia wymazana z pamięci. Wielkopolska Samodzielna Grupa Ochotnicza „Warta” w powiecie obornickim
  • Tomasz Greniuch – Epigoni od „Bartka”
  • Wiesław Bobkowski – Wyklęty cichociemny. Mjr Andrzej Rudolf Czaykowski „Garda” (1912–1953)
  • Skazany na śmierć. Ze Stanisławem Marciniukiem ps. „Maj”, Żołnierzem Wyklętym z Koszalina, w latach 1949-1951 członkiem Krajowej Policji Bezpieczeństwa/Sił Zbrojnych Kraju, rozmawia Marcin Maślanka
Nie tylko w Polsce
  • Kamil Kołata – „Leśni Bracia” w walce o niepodległą Estonię
Ku Waszej pamięci Żołnierze Wyklęci
  • Krzysztof Szwagrzyk – „Łączka” – zbiorowa mogiła Żołnierzy Wyklętych/Niezłomnych
  • ks. Jarosław Wąsowicz SDB – Świadectwo wiary Żołnierzy Wyklętych
  • Piotr Szymanowski – Kibice – Wyklętym! Na kanwie Patriotycznych Pielgrzymek Kibiców na Jasną Górę
  • Barbara Misiewicz – „Róbcie wszystko, żeby Polska była lepsza, a nie gorsza!” czyli Wyklęci w więzieniu
  • Maciej Grześkowiak, Marcin Maliszewski – Doświadczyć historii na własnej skórze
  • Iga Wojczys – Sztafeta Pokoleń – „Czata 49”. Grupa Rekonstrukcyjna z Gdańska
  • Jarosław Drożdżewski – Żołnierze Wyklęci w komiksie
  • Marcin Marciszak – II edycja Turnieju Drużyn Podwórkowych w piłce nożnej im. „Rotmistrza Witolda Pileckiego”
  • III Ponidziański Konkurs Historyczny
  • Prabuty – Rondo ku pamięci Żołnierzy Wyklętych
Varia
  • Zbigniew Kononowicz – Wyklęty po 1945 r. Ppłk Jerzy Dąmbrowski „Łupaszka” (1891–1940?)
W następnym numerze kwartalnika „WYKLĘCI”:

Wyklęci na ziemi lubawskiej • Magdalena Zarzycka-Redwan o sierż. „Lalusiu” • Bartłomiej Szyprowski o II Inspektoracie Zamojskim Armii Krajowej w latach 1948-1950 • Małgorzata Bukowiec o Władysławie Bukowcu i organizacji podziemnej „Wojsko Generała Andersa” • Krzysztof Żabierek o Gabryelu Fejcho ps. „Bury”, „Ogień” • Michał Górski o ks. Rudolfie Marszałku • Sandra Błażejewska o Henryku Cybulskim ps. „Harry” • Piotr Tomasz o ks. Adamie Mazurkiewiczu • Patryk Frydel o relacjach z procesów pokazowych w „Głosie Ludu” i „Trybunie Ludu” w latach 1945–1950 • Bartosz Tomczak o Komitecie Miejskim PZPR w Rogoźnie • Mariusz Solecki o książce Grzegorza Wąsowskiego Szkice o Żołnierzach Wyklętych i współczesnej Polsce • Marcin Maślanka o Żołnierzach Wyklętych jako ikonach współczesnej popkultury.


środa, 16 marca 2016
WARTO PRZECZYTAĆ... (92)

Waldemar Handke
Wielkopolski oddział "Dzielnego" 1945-1946

Wydawnictwo Capital 2016, ss. 227, format 145 x 210 mm, okładka miękka ze skrzydełkami.


Prezentowana książka to wyjątkowe studium, barwna opowieść o wielkopolskich Żołnierzach Niezłomnych skupionych wokół dwóch niezwykłych dowódców: Gedymina Rogińskiego ps. "Dzielny" oraz Mariana Rączki ps. "Kościuszko". Mimo że jest to książka naukowa, czyta się ją jak najlepszą powieść z wieloma dobrymi i złymi bohaterami, w której dominują liczne zwroty akcji. Czytając, można zapomnieć, że ma się do czynienia z książką naukową opartą na bardzo starannej kwerendzie archiwalnej, z umiejętnym wykorzystaniem literatury przedmiotu.
Ta książka nie kończy się happy endem. Bohaterowie giną lub trafiają na długie lata do więzienia, stając się potem obywatelami drugiej kategorii. Jednak po latach prawda i sprawiedliwość tryumfuje, czego namacalnym dowodem jest oddawana w ręce Czytelników książka. Cześć i chwała Bohaterom!
dr Rafał Leśkiewicz, dyrektor BUiAD IPN


Partyzanci z oddziału Giedymina Rogińskiego "Dzielnego" (IPN)

Oddział Giedymina Rogińskiego "Dzielnego" powstał na przełomie sierpnia i września 1945 r. na terenie powiatów śremskiego i gostyńskiego w Wielkopolsce. Dowódca - "Dzielny" był dezerterem z kompanii karnej przy 9. DP WP. Początkowo oddział liczył 23 członków, w większości również dezerterów z "ludowego" Wojska Polskiego, którzy szukali kontaktu z podziemiem. Oddział  był bardzo mobilną jednostką. Początkowo poruszali się wozami oraz konno, z czasem zaczęto używać transportu samochodowego, zarekwirowanego przedsiębiorstwu "Społem" lub wojsku. Stale zmieniano miejsce pobytu, działania prowadzono na terenach powiatów: śremskiego, gostyńskiego, kościańskiego, konińskiego, jarocińskiego, wrzesińskiego i leszczyńskiego. Głównie jednak operowano na trasie Gostyń - Jarocin, w okolicach Jaraczewa, Grabu i Witaszyc. 30 stycznia 1946 r. ranny "Dzielny" został aresztowany, do czego walnie przyczynił się TW o ps. "Wera", który 20 stycznia 1946 r. wstąpił do oddziału, rozluźnił w nim dyscyplinę (zdezerterowało 7 partyzantów) a następnie powiadomił posterunek MO o miejscu pobyty rannego dowódcy. Giedymin Rogiński "Dzielny", wyrokiem z 17 lipca 1946 r., został skazany na karę śmierci. Wyrok wykonano 31 sierpnia 1946 r.

Partyzanci z oddziału Mariana Rączki "Kościuszki" (IPN)

Od marca 1946 r. dowództwo nad oddziałem przejął Marian Rączka "Kościuszko". Często podczas akcji Rączka podawał się za Zygmunta Kozłowskiego funkcjonariusza UB z Jarocina, kierownika referatu Walki z Bandytyzmem odpowiedzialnego za walkę z podziemiem niepodległościowym na terenie powiatu. W dniu 14 września 1946 r. w okolicach wsi Stankowo oddział stoczył potyczkę z siłami resortu bezpieczeństwa, w trakcie której zginęło trzech partyzantów. Działalność oddziału zakończyła lokalna amnestia ogłoszona przez PUBP w Gostyniu we wrześniu 1946 r. 27 września 1946 r. w Gostyniu wraz z dowódcą ujawniło się ok. 40 żołnierzy "Kościuszki". Marian Rączka w październiku 1946 r. wyjechał do Głogowa, gdzie nawiązał kontakt z organizacją AK "Zawisza". Został aresztowany 23 lipca 1947 r. i wyrokiem WSR w Poznaniu z 7 lipca 1950 r. skazany na karę śmierci, zamienioną na 12 lat więzienia. Zwolniony warunkowo 5 czerwca 1957 r.

Dr hab. Waldemar Handke - historyk, archiwista, prof. nadzwyczajny Wydziału Humanistycznego Politechniki Koszalińskiej, współtwórca i prezes powołanego do życia w 1995 r. Instytutu im. gen. Stefana "Grota" Roweckiego, redaktor naczelny pisma "Grot. Zeszyty historyczne poświęcone historii wojska i walk o niepodległość". Działacz społeczny. Członek ŚZŻAK oraz ZWPOS.

Książka do nabycia m.in.:
Strona główna>
Prawa autorskie>
sobota, 27 lutego 2016
WARTO PRZECZYTAĆ... (91)

Joanna Wieliczka-Szarkowa
Bohaterskie akcje Żołnierzy Wyklętych

Wydawnictwo AA, Kraków 2016, format: 140x200, s. 336, oprawa twarda.


Żołnierze antykomunistycznego powstania - z ryngrafami z Matką Bożą na piersiach i orłami w koronie na wojskowych czapkach, po wojnie walczyli z nowym sowieckim okupantem. Nie zgadzali się na zniewolenie Polski i pozostali do końca wierni Niepodległej Rzeczypospolitej.
W ostatecznie przegranej walce odnieśli wiele zwycięstw. Potrafili skutecznie ochraniać Polaków przed samowolą komunistycznej władzy.
  • Rozbijali więzienia i areszty, uwalniając zatrzymanych przez Urząd Bezpieczeństwa i Milicję Obywatelską.
  • Atakowali posterunki MO, siedziby UB i urzędy, paraliżując działanie komunistycznej administracji.
  • Wygrywali bitwy z grupami operacyjnymi KBW, UB, MO i NKWD.
Dr Joanna Wieliczka-Szarkowa - historyk, autorka książek: III Rzesza. Narodziny i zmierzch szaleństwa (2006); Józef Piłsudski 1867-1935. Ilustrowana biografia (2007); Czarna księga Kresów (2012), Żołnierze wykleci (2013), Wołyń we krwi 1943 (2013),  Żołnierze Niepodległości 1914-1918 (2013), Bitwy polskich żołnierzy 1940-1944 (2014), Powstanie Warszawskie 1944. Gloria Victis (2014). Współautorka książki W cieniu czerwonej gwiazdy. Zbrodnie sowieckie na Polakach (1917-1956), (2010), oraz serii książek historycznych dla Dzieci Kocham Polskę.


Spis treści
  • WSTĘP. Powrót do Polski (Jarosław Szarek)...5
  • „ZAMELDOWAĆ SIĘ U NACZELNEGO WODZA…”. Brygada Świętokrzyska...9
  • JEŃCÓW NIE BRANO. Bitwa pod Kuryłówką, 7 maja 1945...31
  • PARTYZANCKI DZIEŃ ZWYCIĘSTWA. Opanowanie Grajewa, 8/9 maja 1945...45
  • „WYCHODŹCIE, JESTEŚCIE WOLNI”. Rozbicie obozu NKWD w Rembertowie, 20/21 maja 1945...63
  • JUŻ NIE BYŁO SŁYCHAĆ „URRA!”. Bitwa w Lesie Stockim, 24 maja 1945...79
  • SOWIECI NACIERALI KILKA RAZY. Bitwa pod Ogółami, 8 lipca 1945...103
  • Z PIATA W BRAMĘ. Rozbicie więzienia w Kielcach, 4/5 sierpnia 1945...115
  • „IDĄ PO NAS! BĘDZIEMY WOLNI!”. Rozbicie więzienia w Radomiu, 9 września 1945...137
  • „NIE DAJCIE SIĘ, CHŁOPCY”. Bitwa w Miodusach Pokrzywnych, 18 sierpnia 1945...153
  • LEPIEJ SIĘ PODDAJCIE… Zdobycie Radomska, 19/20 kwietnia 1946...173
  • SZLI I SZLI… Defilada oddziałów „Bartka” w Wiśle, 3 maja 1946...191
  • RAJD SZWADRONU „ŻELAZNEGO”. Rozbicie posterunków MO i UB w Borach Tucholskich, 19 maja 1946...211
  • ZDOBYĆ KOZIENICE. Walka pod Zwoleniem, 15 czerwca 1946...233
  • W BIAŁY DZIEŃ… Rozbicie więzienia św. Michała w Krakowie, 18 sierpnia 1946...247
  • ATAK „JASTRZĘBIA”. Rozbicie PUBP we Włodawie, 22 października 1946...263
  • OSTATNIA TAKA AKCJA… Rozbicie więzienia w Pułtusku, 25/26 listopada 1946...285
  • Wybrana literatura...297
  • Indeks osób...303


Grzegorz Gaweł
Kapitan Jan Dubaniowski "Salwa" 1912-1947

Wydawnictwo CB, Warszawa 2016, ss. 220, oprawa miękka, format  165x235.

Choć od śmierci kpt. Jana Dubaniowskiego "Salwy" mija już prawie 70 lat, to w dalszym ciągu pozostaje on postacią mało znaną. Wielu spośród dowódców niepodległościowego zrywu doczekało się należytego upamiętnienia w postaci rzetelnie udokumentowanych pozycji wydawniczych powstałych w Polsce po okresie transformacji ustrojowej. Szerokie zainteresowanie społeczne tą tematyką stanowi odpowiedni moment dla przywrócenie pamięci o J. Dubaniowskim, a niniejsza praca ma na celu wypełnić tę lukę. Dotychczasowe publikacje poświęcone tej postaci skupiają się na okresie powojennym, gdy ponownie stanął do walki, tym razem z komunistycznym zniewoleniem, organizując na ziemi bocheńskiej „Żandarmerię”, przekształconą następnie w stały oddział partyzancki pod nazwą „Salwa”, a następnie w grupę NSZ „Salwa”. O okresie działalności tego żołnierza w czasie okupacji niemieckiej oraz o latach wcześniejszych wiemy bardzo mało – tyle ile ujawnił sam kpt. J. Dubaniowski w swoim oświadczeniu. Na zawarte w tym dokumencie informacje powołują się wszyscy piszący na ten temat autorzy. Już z samych zawartych tam ogólnych danych wynika, że jest to żołnierz, którego losami warto zainteresować się szerzej. Fragmentaryczność wiedzy na ten temat skłania do podjęcia próby przedstawienia historii tego człowieka w całości, ze szczególnym uwzględnieniem jego bogatej służby. Książka ta zadedykowana jest nie tylko J. Dubaniowskiemu, ale też jego żołnierzom wywodzącym się z podkrakowskich wiosek, którzy jeszcze raz stanęli do walki o niepodległość Polski, wierni złożonej przysiędze.
(fragment wstępu)


Waldemar Handke
Wielkopolska niezłomna. Żołnierze WSGO "Warta" 1945-1946

Wydawnictwo Capital 2015, liczba stron 482, okładka: miękka (ze skrzydełkami).


WSGO "Warta" powstała na bazie struktur okręgu poznańskiego Armii Krajowej. Okręg Poznański Armii Krajowej – po fali aresztowań, na jesieni i zimą 1944 i na początku 1945 roku, utracił kontakt z Komendą Główną. Uratowane przed aresztowaniami komórki konspiracji niepodległościowej prowadziły samodzielną działalność pod dowództwem kpt. J. Kołodzieja „Drwala”. Przekazał on następnie „aktywa” Okręgu nowo przybyłemu komendantowi ppłk.Andrzejowi Rzewuskiemu. To te właśnie struktury Armii Krajowej realizowały „Burzę” w Wielkopolsce – m.in. uczestnicząc w wyzwalaniu miasta Ostrowa Wielkopolskiego, gdzie oddziały Armii Krajowej Inspektoratu brały udział w walkach, nie ujawniając swojej przynależności organizacyjnej. Podobnie było w rejonie Krotoszyna, gdzie siły Obwodu AK, odtwarzające zawiązki 56 pp AK, pod dowództwem W. Kędzierskiego ps. „Lech” uczestniczyły w wyzwoleniu miasta. Tworzenie struktur konspiracyjnych odbyło się w warunkach dużego zagrożenia, gdyż za frontem szły jednostki „Smierszu”, z zadaniem likwidacji wszelkich grup polskiej konspiracji. Zagrożeniem były też kolaboracyjne struktury UBP i partii komunistycznej.

Akcje zbrojne „Warty” miały przede wszystkim charakter samoobrony, m.in. przed grabieżą maruderów Armii Czerwonej i działań UBP. Autor pracy analizuje też działalność wywiadowczą i kontrwywiadowczą WSGO „Warta”, w tym Wydziału II sztabu organizacji, przedstawia też kwestie związane z likwidacją „Warty”, liczącej do 5-6 tysięcy członków i represyjną działalnością „ludowych” sądów.

Książka składa się z dwóch zasadniczych części: pierwsza to szkic dziejów organizacji i podstawowe problemy badawcze związane z prezentowanym tematem. Druga to biogramy tych żołnierzy Wielkopolskiej Samodzielnej Grupy Ochotniczej „Warta”, które udało się dotąd ustalić. Podkreślić należy znaną wyjątkowo staranność Autora. Oczywiście, wskutek braku danych nie zawsze W. Handkemu udało się sporządzić kompletny biogram.
"Wielkopolska niezłomna"  to kolejny krok w poznaniu wielkopolskich Żołnierzy Niezłomnych, którzy w beznadziejnej sytuacji bronili honoru Wojska Polskiego, bronili niepodległości ojczyzny.

Waldemar Handke - historyk, archiwista, dr hab. prof. nadzw. Wydziału Humanistycznego Politechniki Koszalińskiej, współtwórca i prezes, powołanego do życia w 1995 r., Instytutu im. gen. Stefana "Grota" Roweckiego, redaktor naczelny pisma "Grot. Zeszyty historyczne poświęcone historii wojska i walk o niepodległość". Działacz społeczny. Członek ŚZŻAK oraz ZWPOS. Zainteresowania badawcze obejmują przede wszystkim historię najnowszą, zagadnienia bezpieczeństwa i historię wojskowości. Szczególne miejsce zajmuje tematyka związana z dziejami antykomunistycznej opozycji (od Żołnierzy Wyklętych po opozycję lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX w.). Zainteresowania te znajdują odbicie w opublikowanych książkach: Polegaj jak na Zawiszy... Dzieje młodzieżowej organizacji AK "Zawisza" 1947-1950 (1997), Semper Fidelis. Dzieje Pułku 6 Pancernego "Dzieci Lwowskich" (2006), „Zwyczajny” Urząd. Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa Publicznego w Kościanie 1945-1954 (2006), Wyczytane… czyli szkice i notatki z teczek SB (2008), Kryptonim „Ptaszarnia” 1939-1945. Inspektorat Rejonowy ZWZ-AK Leszno (2009), Specłagier NKWD nr 2 w Poznaniu. Dokumenty (2009), Nie można uśmiercić nadziei. Reminiscencje śmierci księdza Jerzego Popiełuszki w Wielkopolsce 1984-1989 (2009), Solidarność leszczyńska 1980-1990 (2010), Wielkopolscy żołnierze wyklęci - polegli w walce z komuną (2013), Wielkopolscy żołnierze wyklęci - straceni z wyroków komunistycznych sądów (2014).

Szymon Nowak
Bitwy Wyklętych

Wydawnictwo: Fronda, rok wydania 2016, ilość stron: 520, oprawa twarda.

Major "Kotwicz" pozostaje do końca w okrążonych przez NKWD Surkontach. Młodzi żołnierze z Szarych Szeregów bez jednego wystrzału uwalniają swego kolegę z komunistycznego więzienia w Łowiczu, wypuszczając na wolność kilkudziesięciu innych więźniów. Młodzi podchorążacy pod Kuryłówką roznoszą w ataku na bagnety sowieckich frontowych weteranów.

15 największych bitew Żołnierzy Wyklętych. Rozbijane komunistyczne więzienia, ataki na bagnety i inne spektakularne akcje. Niezłomność, odwaga, braterstwo broni, miłość do Ojczyzny.
Unikatowe mapy z planami dyslokacji wojsk i kierunków uderzeń. Archiwalne dokumenty i niepublikowane wcześniej zdjęcia uczestników walk. Kulisy ubeckich operacji. Przełomowe momenty walk. Powojenne, najczęściej tragiczne losy uczestników walk.

Szymon Nowak - urodzony w 1973 r. Absolwent wydziału historii Wyższej Szkoły Humanistyczno Pedagogicznej w Łowiczu. Współpracuje ze Stowarzyszeniem Pamięci Powstania Warszawskiego 1944 oraz jako recenzent, z portalem historia.org.pl. Publikuje w czasopismach historyczno-wojskowych, m.in. „Militaria XX wieku”, „Aero” i „Biuletyn IPN. Pamięć.pl”. Napisał: Przyczółek Czerniakowski 1944 (2011), Puszcza Kampinoska-Jaktorów 1944 (2011) i Ostatni szturm. Ze Starówki do Śródmieścia 1944 (2012). Nakładem wydawnictwa Fronda ukazały się: Oddziały Wyklętych (2014), Warszawa 1944. Alternatywna Historia Powstania Warszawskiego (2014), Dziewczyny Wyklęte (2015) oraz Bitwy Wyklętych (2016).


Piotr Niwiński
Okręg Wileński AK w latach 1944-1948

Wydawnictwo: Mireki, rok wydania 2014, format 140x205, liczba stron: 620, oprawa: miękka.


Niniejsza praca nie jest pierwszą publikacją Piotra Niwińskiego na temat wileńskiego AK, stanowi jednak zwieńczenie kilkuletnich badań autora nad dziejami Okręgu Wileńskiego AK, działającego w Polsce centralnej w pierwszych latach Polski „Ludowej”.
Historia Okręgu Wileńskiego AK fascynowała już wielu, zapewne zarówno z sentymentu do samego Wilna, jak i z racji dramaturgii wydarzeń z lipca 1944 r. Być może również dlatego, iż niemal przez cały okres PRL nie tylko działalność ruchu oporu, ale w ogóle dzieje Kresów Wschodnich były tematem objętym polityczno-cenzorskim tabu lub przedstawiane w sposób wyjątkowo zniekształcony i zafałszowany.
W ostatnich latach ukazało się kilka opracowań (monograficznych lub źródłowych), które obejmują „powileńską” aktywność Okręgu Wileńskiego AK. Dotyczą one jednak wyłącznie lub głównie działalności partyzanckiej V i VI Brygady AK, funkcjonowanie zaś Komendy Okręgu było dotąd tematem niemal nie rozpoznanym.
Dopiero w niniejszej publikacji doczekał się on potraktowania, na jakie bez wątpienia zasługuje.
"24 lutego dowódca białostockich oddziałów ppor. Lucjan Minkiewicz "Wiktor" wyjechał na Wybrzeże, gdzie w lokalu w Gdańsku-Oliwie spotkał się z mjr. Szendzielarzem. Celem spotkania było uzgodnienie dalszego planu działalności bojowej oddziału "Wiktora". "Łupaszka" najprawdopodobniej potwierdził wtedy swoje ogólne dyrektywy, oparte na rozkazach Komendy Okręgu: walka jako samoobrona, likwidacja konfidentów, zyskiwanie poparcia terenu poprzez uderzenia w sieć komunistyczną, nierozszerzanie stanu oddziału - miał on stanowić tylko kadrę dla przyszłej mobilizacji".
(fragment książki)
Spis treści
  • Wstęp
  • I. Okręg Wileński od lipca 1944 do kwietnia 1945 roku
  • II. Ewakuacja Okręgu: kwiecień – lipiec 1945
  • III. Nowe terytorium i nowe zadania: sierpień 1945 – kwiecień 1946
  • IV. Rozbicie i odbudowa Okręgu Wileńskiego: kwiecień – marzec 1947
  • V. Działalność zbrojna Okręgu Wileńskiego AK w latach 1946-1948
  • VI. Działalność Okręgu Wileńskiego AK od marca 1947 do czerwca 1948. Siatka „Krzysztofa”. Ośrodek Mobilizacyjny.
  • VII. Akcja „X” – Okręg Wileński po czerwcu 1948
  • Zakończenie
  • Aneksy
  • Wykaz skrótów
  • Bibliografia
  • Indeks nazwisk i pseudonimów


Jerzy Kułak
Rozstrzelany oddział. 3 Wileńska Brygada NZW kapitana Rajsa "Burego". Białostoczyzna 1945-1946

Wydawnictwo: Mireki, rok wydania: 2015, liczba stron: 616, oprawa: miękka.

3 Wileńska Brygada NZW, działająca na Białostocczyźnie w latach 1945-1946, miała kontynuować tradycje walk 3 Wileńskiej Brygady AK z okresu 1943-1944, zaś II szwadron 5 Wileńskiej Brygady AK z 1945 r. był etapem przejściowym pomiędzy obiema strukturami. Łączyła je nie tylko osoba dowódcy i poszczególni żołnierze, lecz przede wszystkim cel, o jaki walczyli: niepodległość. Zmienił się wróg, lecz cel pozostał ten sam. Również metody walki pozostały te same - z jednym istotnym wyjątkiem. Wydaje się nieprawdopodobne, by pod dowództwem "Szczerbca" na Wileńszczyźnie mogło dojść do pacyfikacji wiosek zamieszkałych przez ludność litewską wrogo odnoszącą się do partyzantki niepodległościowej. Tak się natomiast stało na Białostocczyźnie zimą 1946, gdy na rozkaz kpt. "Burego" płonęły białoruskie wsie. Nie mogąc dosięgnąć uzbrojonego wroga, poszukano łatwej zemsty na cywilach. Najwyraźniej lata, które minęły na walce z wrogiem z bronią w ręku, zagłuszyły sumienia dowódców NZW.

Dla wielu ówczesnych białostoczan kpt. "Bury" był legendą z wileńskiej AK, dowódcą który prowadził oddział do szturmu na Wilno i później wyprowadził go z pułapki zastawionej przez NKWD. Był wyrocznią dla miejscowej ludności. Decydował o tym, czy miejscowy proboszcz nadaje się do pełnienia swej funkcji, rozsądzał spory pomiędzy sąsiadami o miedzę, ścigał koniokradów, godził skłócone rodziny. Gdy nie wystarczyło jego słowo, wysyłał patrol Pogotowia Akcji Specjalnej - zawsze pomagało.

A jednak wydaje się, że mianowanie go dowódcą 3 Brygady było błędem, mianowanie szefem PAS Okręgu Białystok - błędem podwójnym, bowiem walkę z okupantem pojmował swoiście w sposób szczególny. Brak było w jego działaniach jakiejś głębszej wizji, szerszego zamysłu taktycznego oraz planowania odzwierciedlającego aktualną rzeczywistość, cech właściwych oficerom z wyższym wykształceniem. Do tego dodać można zbędne okrucieństwo, stawiające pod znakiem zapytania etykę walki, element tak przecież ważny na Wileńszczyźnie, o którym tu - na Białostocczyźnie - jakby zapomniał.


Kazimierz Garbacz
U boku "Ognia"

Wydawnictwo: Mireki, rok wydania: 2015, liczba stron: 326, oprawa: miękka.

Relacje i wspomnienia ludzi i żołnierzy Józefa Kurasia "Ognia". Król gór, bohater pokroju bohaterów sienkiewiczowskich, człowiek honoru - tak o Józefie Kurasiu "Ogniu" mówią bohaterzy książki Kazimierza Garbacza. Materiały do tej książki autor zbierał latami. Odwiedzał byłych partyzantów "Ognia", a także osoby, które Kurasia spotkały na swojej drodze...


Dionizy Garbacz
U boku "Wołyniaka"

Wydawnictwo: Mireki, rok wydania: 2015, liczba stron: 394, oprawa: miękka.

Oddział partyzancki NOW-AK Józefa Zadzierskiego "Wołyniaka" walczył z Niemcami, Sowietami, zwalczał komunistów i tych wszystkich, którzy im sprzyjali, bronił Polską ludność na Zasaniu przed napadami UPA, pacyfikował ukraińskie wsie wspierające UPA, m.in. Piskorowice, wsławił się wieloma akcjami przeciw UB, KBW, PPR, NKWD, MO i UPA na terenie Rzeszowszczyzny i południowej Lubelszczyzny.


Antoni Biegun
Moje życie, mój los

Wydawnictwo: Mireki, rok wydania: 2015, liczba stron: 304, oprawa: miękka.


Wspomnienia okupacyjne i więzienne żołnierza NOW i AK, dowódcy oddziału w Zgrupowaniu NZS kapitana Henryka Flamego ps. "Bartek".
"– Dzisiaj pojedziemy zająć Wisłę. Na te słowa szmer uznania przeleciał po szeregach. [...] W Wiśle kwateruje wojsko polskie i Sowieci. Oddziały wejdą do Wisły, grupa "Sztubaka" osłania całość akcji. Mój oddział został wybrany do osłony, ponieważ miałem największa ilość ludzi i erkaemów, a poza tym byłem uważany za najbardziej doświadczonego partyzanta. Zeszliśmy z góry i weszliśmy na szosę prowadząca do Wisły. Szliśmy po obu stronach drogi, co dwa trzy metry każdy. Na czele jechali kpt. Henryk Flame ps. "Bartek" i Jan Przewoźnik ps. "Ryś" na koniach. Długość idących oddziałów wynosiła około półtora kilometra. Wkrótce weszliśmy do miasteczka. W pierwszym momencie ludzie byli zaszokowani, lecz gdy dowiedzieli się, że jesteśmy partyzantami zaczęto wiwatować. [...] Żadne z sił wojskowych stacjonujących w Wiśle nie przeszkadzały nam. Mój oddział obstawił Wisłę dookoła, a od strony Katowic zajął eleganckie bunkry, które tam były pobudowane. Ja wraz z moim pocztem ochrony spacerowałem po mieście. Przez Wisłę tego dnia przejeżdżało dużo samochodów z wycieczkami z Katowic zdążające w góry. Na początku nie zorientowali się, kim jesteśmy, lecz po chwili zeskakiwali z samochodów, wręczali nam żywność. Nie przyjmowaliśmy darów, ponieważ byliśmy dobrze zaopatrzeni. Panował podniosły nastrój. Słychać było okrzyki: "Niech żyje Polska! Precz z komunizmem!"
(fragmenty książki)


Marek A. Koprowski
Żołnierze Wyklęci. Złapali go i dostał czapę

Wydawnictwo Replika 2015, wymiary: 145x205 mm, liczba stron: 308, oprawa: miękka + skrzydełka.


Kolejny tom wspomnień żołnierzy podziemia antykomunistycznego, pełen historii ludzi, dla których walka o wolność ojczyzny z każdym jej wrogiem stanowiła oczywistość. Nikt z nich nie zastanawiał się, czy warto. Tak zostali wychowani.
Autorzy relacji zebranych w "Złapali go i dostał czapę" wiele razy spoglądali śmierci w oczy, znosili nieludzkie tortury, porzucali domy i rodziny, aby nie dać się złapać. Pokonywali jednak wszelkie przeciwności za sprawą charyzmatycznych dowódców oraz dzięki własnej odwadze, sprytowi i poświęceniu.
Bohaterowie Koprowskiego również obecnie udowadniają, że ojczyzna i jej losy wciąż są dla nich niezwykle ważne. Angażują się więc w pielęgnowanie pamięci o trudnych, minionych czasach i ich bohaterach.

W III tomie Żołnierzy Wyklętych wspominają (SPIS TREŚCI):
  • Marian Sobczyk - W partyzantce u „Rysia” 7
  • Zbigniew Matysiak - Ty amerykański wróg jesteś! 70
  • Wiesław Jeżewski - Chłopcze, ty musisz się uczyć! 122
  • Jerzy Krusenstern - Coś po nas zostanie 142
  • Maksymilian Mieczysław Jarosz - Synu, ratuj się! 171
  • Bolesław Ogrodniczuk - To była banderowska wieś 213
  • Roman Domański - Zaszkodziły ci dwie literki — AK 228
  • Stanisław Maślanka - Ostatni kawałek ziemi wołyńskiej 268
Czytaj fragment: Ze wspomnień Mariana Sobczyka...


Mateusz Saweczko
Poczet Żołnierzy Wyklętych

Wydawnictwo Capital 2016, format 145 x 205 mm, liczba stron 356, okładka miękka (ze skrzydełkami).

"Ideą, która przyświecała powstaniu niniejszej książki, była przede wszystkim chęć oddania hołdu tym, którym ten hołd się należy: bohaterom, którzy w chwilach tak tragicznych jak nastanie okupacji komunistycznej nie załamali się, a dzielnie stawiali opór Armii Czerwonej i rodzimym poplecznikom sierpa i młota, dając światu najpiękniejszy obraz patriotyzmu ze wszystkich, jakie ten kiedykolwiek widział. Zdecydowałem się na zredagowanie tej książki jeszcze z dwóch powodów: po pierwsze jako odpowiedź na mnogość oszczerstw i kłamstw kierowanych w stronę Żołnierzy Wyklętych przez środowiska lewackie, anarchistyczne i liberalne; po drugie natomiast dlatego, iż z przerażeniem odkryłem, jak trudno dziś dotrzeć do informacji na temat bohaterów z tamtych lat. Cenzura i przekłamania w szkołach to tylko wierzchołek góry lodowej. Stwierdziłem, że zebranie życiorysów żołnierzy podziemia antykomunistycznego w jednej publikacji jest niezbędne dla celów edukacyjnych i badawczych".
(Autor o książce)
Mateusz Saweczko – gdynianin, działacz społeczny, miłośnik historii. Swoje felietony publikuje na łamach portalu Parezja.pl. Z poglądów narodowy liberał i monarchista.

Strona główna>
Prawa autorskie>
wtorek, 12 stycznia 2016
WARTO PRZECZYTAĆ... (90)

"Zeszyty Historyczne WiN-u" nr 41, rok XXIV, czerwiec 2015 r.


Z pewnym opóźnieniem ukazał się nowy numer „Zeszytów Historycznych WiN-u” (nr 41, rok XXIV, ss. 320). W numerze m.in. artykuł Wojciecha Kujawy o „wyklętych” siostrach Chełmickich (Patriotyczne wychowanie. Siostry Bożena, Hanna Róża, Irena, Kalina Chełmickie), historia współpracowników niepodległościowego podziemia zatrudnionych w rzeszowskim UB autorstwa Janusza Borowca (Funkcjonariusze rzeszowskiego UB represjonowani za współpracę z podziemiem poakowskim), a także uwagi Marka Szymaniaka na marginesie książki „Szary”, „Ryś”, „Mściciel”… Żołnierze podziemia niepodległościowego na Kujawach Wschodnich (1945–1947) (Jak nie pisać o niepodległościowym podziemiu zbrojnym. Uwagi do książki Alicji Paczoskiej-Hauke).

Najnowszy numer ZH WiN-u dostępny jest w cenie 30,00 zł; zamówienia można składać za pośrednictwem e-maila:

"Zeszyty Historyczne WiN-u" są czasopismem poświęconym dziejom walki Polaków o niepodległość w latach 1939-1989. Szczególne miejsce zajmuje na ich łamach zagadnienie oporu zbrojnego z lat 1944/45-1956. Tematyce zmagań z totalitaryzmem towarzyszy opis metod zwalczania polskich dążeń niepodległościowych przez nazistowski i komunistyczny aparat terroru.
"Zeszyty Historyczne WiN-u" powstały w 1992 r., ich pierwszym redaktorem naczelnym był wybitny badacz wojennej konspiracji i dokumentalista Andrzej Zagórski. W 1994 r. funkcję redaktora naczelnego przejął Janusz Kurtyka, sprawując ją do tragicznej śmierci w katastrofie smoleńskiej w 2010 r.

18 grudnia 2015 r. Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego wydał komunikat w sprawie wykazu czasopism naukowych. Z przyjemnością informujemy, że „Zeszyty Historyczne WiN-u” znalazły się w części B listy czasopism punktowanych MNiSW uzyskując 2 punkty.

Pełny wykaz czasopism naukowych dostępny jest na stronie: http://www.nauka.gov.pl/aktualnosci-ministerstwo/juz-sa-nowe-listy-punktowanych-czasopism-na-2015-rok.html.


Krzyż Jubileuszowy dla „Zeszytów Historycznych WiN-u”

Podczas centralnych uroczystości związanych z 70. rocznicą powstania Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, które miały miejsce w Warszawie 6 września 2015 r., Redakcja „Zeszytów Historycznych WiN-u” uhonorowana została przez Prezydium Zarządu Głównego Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość „Krzyżem Jubileuszowym 70-lecia powołania do życia organizacji niepodległościowej WiN”.


Strona główna>
Prawa autorskie>

środa, 23 grudnia 2015
TRZEBA PRZECZYTAĆ !!! (89)

Ogólnopolski Kwartalnik Poświęcony Żołnierzom Wyklętym "WYKLĘCI", nr 1
Wydawnictwo Miles, Kraków 2016, oprawa: miękka, ss. 284, format: 233x163 mm.


Ogólnopolski Kwartalnik Poświęcony Żołnierzom Wyklętym "WYKLĘCI", to nie tylko czasopismo, to także hołd oddany żołnierzom powojennego podziemia. Dotychczas nie było magazynu poświęconego wyłącznie temu zagadnieniu, a dotyczącego całego zbrojnego podziemia antykomunistycznego.

W nowoczesnej i przystępnej formie przedstawione są losy naszych bohaterów – w pierwszym numerze szczególnie mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” i jego 5. Wileńskiej Brygady AK. Poruszone są również odkrywcze wątki dotyczące innych żołnierzy, a także współczesnych form ich upamiętnienia. Historycy i pasjonaci zwarli szyki, aby co kwartał przedstawić Czytelnikom nową dawkę patriotyzmu, niejednokrotnie sięgając po dotychczas nieznane wątki. Jest to lektura obowiązkowa dla każdego patrioty – nie tylko 1 marca!

SPIS TREŚCI NUMERU 1:
Słowo Redaktora Naczelnego
Temat numeru

  • Uchwała Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 23 marca 2006 r. w 55. rocznicę śmierci majora Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”, dowódcy 5 Wileńskiej Brygady Armii Krajowej
  • Kajetan Rajski – Prace legislacyjne w Sejmie RP wokół uchwały o mjr. „Łupaszce”
  • Michał Mieczkowski – „Łupaszko” na piątkę! – Okiem licealisty
  • Wanda Szendzielarz primo voto Swolkień – Wspomnienia
  • Michał Ostapiuk – Działalność II Szwadronu 5. Wileńskiej Brygady (maj – wrzesień 1945 r.)
  • Zbigniew Kononowicz – Szlakiem 5. Wileńskiej Brygady AK „Łupaszki” na Warmii i Mazurach
  • Andrzej Józefowicz-Chmielewski – 5. Brygada Wileńska AK na ziemi kwidzyńskiej
  • Kazimierz Socha-Borzestowski – Na kaszubskim tropie 5. Brygady Wileńskiej AK mjr. „Łupaszki”
  • Marcin Maślanka – 5. Wileńska Brygada AK na Ziemi Koszalińskiej
  • Wiesław Bobkowski – Małżeństwo „Wyklętych” – kpt. Antoni Rymsza „Maks” i Aldona Rymsza
  • Tadeusz Płużański – Kto zamordował „Łupaszkę”?
  • Izabella Parowicz – Ostatnie chwile Hanki Szendzielarz
  • „Zostańcie z Bogiem” – powiedział. I zginął. Z Lidią Lwow-Eberle „Lalą”, żołnierzem AK, sanitariuszką 5. Wileńskiej Brygady AK, narzeczoną „Łupaszki” rozmawia Szymon Nowak
  • Wujek Zygmunt. Z Haliną Morawską i Grażyną Nowak, rodziną mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”, rozmawia Izabella Parowicz
  • Krzysztof Szwagrzyk – Poszukiwania i odnalezienie szczątków mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”
  • Mariusz Solecki – Major „Łupaszko” oczami literatów
Myśmy rebelianci…
  • Wojciech Łukaszewski – „Trzynastka” – tragiczna liczba
  • Tomasz Greniuch – Pluton „Śmiertelnych” Narodowych Sił Zbrojnych
  • Piotr Tomasz – Ks. Klemens Średziński – powstaniec, pedagog, kapelan AK i WiN
  • Bartosz Tomczak – Ppor. Leon Cybulski „Znicz”, niezłomny Wyklęty z ziemi rogozińskiej
  • Kamil Kołata – Niezłomny z Kujaw – Jerzy Gadzinowski „Szary”
  • Jacek Karczewski – Wileńskie tropy na Kurpiowszczyźnie
  • Weronika Girys-Czagowiec – Pragnę – żeby to były słowa/ mego pokolenia/ kiedy z zaświatów/ stanie do apelu – o Tadeuszu Ludwiku Płużańskim
Ze wspomnień rodzinnych
  • Renata Nowak – Dziadek Antoni
Ku Waszej pamięci Żołnierze Wyklęci
  • Jacek Karczewski – Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce (w organizacji)
  • Marek Martynowski – Ustawa dekomunizacyjna już wkrótce
  • Magdalena Zarzycka-Redwan – Powstaje Stowarzyszenie Dzieci Żołnierzy Wyklętych
  • Łukasz Pająk – Przygoda, która stała się czymś więcej
  • Marcin Marciszak – Kotwica Polski Walczącej w Głogowie
  • Pomnik Wyklętych w Kwidzynie
  • Sara Gibska – Witold Pilecki – bohater dla pokoleń
Varia
  • Ewelina Dąbrowska, Rafał Tesmer – Sąsiedzi z Selbstschutzu na ziemi lubawskiej


Pojedyncze egzemplarze można zamawiać w księgarni internetowej: http://wydawnictwomiles.pl w cenie 24,90 zł.


ZAMÓW PRENUMERATĘ KWARTALNIKA "WYKLĘCI"
PROMOCYJNA CENA PRENUMERATY do 31 XII 2015 r.

Prenumerata krajowa (za numery 1-4) wynosi 100 zł (cena brutto z przesyłką). W cenie tej oprócz kwartalnika prenumeratorzy otrzymają książkę „Wyklęty los” za 1 zł.
Zamówienia należy składać wpłacając 100 zł (lub kwotę pomnożoną razy ilość zamawianych egzemplarzy każdego numeru) na konto:
Kajetan Rajski Wydawnictwo Miles
os. Kalinowe 21 lok. 89
31-815 Kraków
30 1090 1665 0000 0001 3169 7835
W tytule przelewu proszę KONIECZNIE wpisać:
prenumerata 1-4 i podać pełen adres do wysyłki
Prenumerata zagraniczna: do krajów europejskich 250 zł, do USA i Kanady 310 zł. W celu bliższych informacji i indywidualnego uzgodnienia warunków do innych państw prosimy o kontakt na numer telefonu +48 535 583 309 lub e-mail: wydawnictwo.miles@gmail.com.
Wysyłka pierwszego numeru wraz z książką "Wyklęty los" już w środę 23 grudnia 2015 r.

Promocyjna cena prenumeraty obowiązuje
do dnia 31 grudnia 2015 r.

piątek, 11 grudnia 2015
"Szkice o Żołnierzach Wyklętych..." w konkursie Histmag.org
Książka Grzegorza Wąsowskiego "Szkice o Żołnierzach Wyklętych i współczesnej Polsce" laureatem konkursu na najlepszą książkę historyczną II półrocza 2015 r. w konkursie Histmag.org


Miło mi poinformować, że książka Grzegorza Wąsowskiego "Szkice o Żołnierzach Wyklętych i współczesnej Polsce", otrzymała głosami internautów tytuł "Najlepszej książki historycznej II półrocza 2015 roku" w kategorii "Historia niebanalna" w plebiscycie "Historia Zebrana".

Plebiscyt organizowany jest przez redakcje Histmag.org i Granice.pl. Najlepsze książki wyłaniane są w trzech kategoriach ("W rolach głównych", "Okiem badacza" i "Historia niebanalna") przez internautów (oddano ponad 4 tys. głosów) oraz jurorów, którymi są dziennikarze, naukowcy i doświadczeni recenzenci książek. W kategorii "Historia niebanalna" znalazły się książki ujmujące tematy historyczne w sposób nietuzinkowy, szczególnie interesujący, pozostające na styku literatury, publikacji naukowej czy wspomnień, publikacje popularyzujące wiedzę historyczną, książki, które nie mieszczą się w kategoriach "W rolach głównych" i "Okiem badacza".

Jak można przeczytać na stronie konkursu:
Internauci z kolei [w kategorii: "Historia niebanalna"] wybrali publikację: "Szkice o Żołnierzach Wyklętych i współczesnej Polsce" Grzegorza Wąsowskiego (Wydawnictwo LTW).
Książka Wąsowskiego w znakomity sposób odkłamuje polską historię. W przedstawianych przez niego opowieściach na nowo ożywają tragiczne dni zmagań podziemia niepodległościowego z narzuconą władzą komunistyczną. Lektura zaangażowana, a jednocześnie niezwykle uczciwa. Znakomita popularyzacja historii – wyjaśnia fenomen zwycięskiej publikacji Michał Przeperski.
Na stronie plebiscytu już rozpoczęło się już głosowanie na najlepsze książki 2015 roku – internauci oraz jurorzy wybiorą je spośród publikacji nagrodzonych w pierwszym i drugim półroczu. Wydawcy najlepszych książek otrzymają pamiątkowe dyplomy podczas Warszawskich Targów Książki.

Więcej informacji o nagrodzonych publikacjach można znaleźć na stronie plebiscytu: http://historiazebrana.pl

Na stronie Konkursu pojawiła się możliwość oddania swojego głosu na jedną z pozycji w danej kategorii, tak więc z przyjemnością, jako autor strony "Żołnierze Wyklęci - Zapomniani Bohaterowie", oddaję swój głos na rzeczoną książkę i również zachęcam do takiegoż głosowania.

Więcej szczegółów konkursowych tutaj:

Grzegorz Wąsowski
(Fundacja "Pamiętamy")
Szkice o Żołnierzach Wyklętych i współczesnej Polsce

Wydawnictwo LTW, Łomianki 2015, ss. 440, oprawa miękka,
format A5 (145x205mm), ilustracje.

Szkice o Żołnierzach Wyklętych i współczesnej Polsce to zbiór tekstów publicystycznych, skupionych wokół tematu polskiej partyzantki antykomunistycznej po II wojnie światowej. Wydarzenia z aktualnego życia kulturalnego i politycznego naszego państwa stają się dla autora pretekstem do przypomnienia dramatycznych wydarzeń sprzed kilkudziesięciu zaledwie lat, których bohaterami byli żołnierze z oddziałów "Ognia", "Zapory" czy "Łupaszki", a niejednokrotnie do nakreślenia prawdziwego tych wydarzeń przebiegu. Jest to  kolejny krok na rozpoczętej nie tak dawno drodze do odzyskania przez Żołnierzy Wyklętych należnego im miejsca w historii kraju i pamięci narodu. I choć wiele dobrego się już w tej kwestii dzieje, to autor w pracy swej nie ustaje. Cierpliwie wskazuje nadal istniejące pomniki dawnego systemu – te betonowe i te żywe, wytyka "drobne" kłamstewka z gazety czy ekranu, stara się przywrócić słowom ich właściwe znaczenie.
"Wtedy w Kiełpińcu z całą ostrością dotarło do mnie, jak niezwykły splot wielu zdarzeń – wielkich (np. upadek komunizmu w Polsce), drobnych (np. działania Fundacji «Pamiętamy» czy inicjatywy podjęte przez IPN z myślą o rodakach żyjących za wschodnią granicą) i nieprawdopodobnych (np. opisane wcześniej w tekście spotkanie w Grodnie) – spowodował, że siostrze «Zbiega» dane było odbyć pielgrzymkę z Białorusi do miejsca śmierci jej brata, że przy pomniku upamiętniającym ofiarę z życia, którą złożył na ołtarzu wolności, mogła pozostawić wieniec, wyraz siostrzanej pamięci. […] Powiedzą jedni: wizyta siostry «Zbiega» w Kiełpińcu to proste następstwo rozmowy tej kobiety z Kazimierzem Krajewskim, zaś o ich spotkaniu w Grodnie zdecydował ślepy los, nic więcej. Inni, i do nich ja należę, uznają, że to wcale nie przypadek sprawił, że do wizyty tej doszło. Nie przesądzimy tu i teraz, która intuicja jest trafna. Rozstrzygnięcie leży poza granicą ludzkiego poznania, poza granicą, którą 17 lutego 1947 r. przekroczyli «Żwirko», «Grom», «Serdeczny» i «Zbieg»".
(fragment książki)


Grzegorz Wąsowski (ur. 1969) – adwokat, pasjonat historii najnowszej, współautor pierwszej wystawy i pierwszego albumu o polskiej partyzantce antykomunistycznej, zatytułowanych Żołnierze Wyklęci. Antykomunistyczne podziemie zbrojne po 1944 r. (wystawa została zaprezentowana w listopadzie 1993 r. w Warszawie i do roku 1999 odwiedziła kilkadziesiąt polskich miast). Jest współzałożycielem i kieruje pracami Fundacji „Pamiętamy”, której staraniem wzniesiono dotychczas 25 pomników upamiętniających Żołnierzy Wyklętych i wydano kilkanaście bezpłatnych publikacji. Swoje artykuły publikuje m.in. na portalu wPolityce.pl i na najlepszej jego zdaniem stronie internetowej poświęconej Żołnierzom Wyklętym – podziemiezbrojne.blox.pl.


Mec. Grzegorz Wąsowski, Prezes Zarządu Fundacji "Pamiętamy". W tle jeden z pomników Fundacji, poświęcony kpt. Kazimierzowi Kamieńskiemu "Huzarowi" i jego żołnierzom, odsłonięty w Wysokiem Mazowieckiem w listopadzie 2007 r.
"Najchętniej i najczęściej wspominam prace prowadzone z Grzegorzem Wąsowskim w terenie. Dziesiątki wyjazdów na Podlasie i Białostocczyznę, na Mazowsze i Podhale, a nawet na Ziemie Utracone […]. Niezapomnianymi przeżyciami pozostaną wędrówki z Marianem Pawełczakiem «Morwą», Zygmuntem Błażejewiczem «Zygmuntem » i Jerzym Gilernem «Świstem», Józefem Bandzo «Jastrzębiem», Kazimierzem Uszyńskim «Szatanem» i wieloma innymi dzielnymi żołnierzami drugiej konspiracji. […] Echa tych niezwykłych spotkań i ciekawe refleksje, dla których podstawą jest ponaddwudziestopięcioletnia przygoda autora z historią polskiego podziemia antykomunistycznego, odnajdujemy w szkicach Grzegorza Wąsowskiego publikowanych w niniejszej książce. Jestem przekonany, że dla osób interesujących się dziejami Żołnierzy Wyklętych i współczesnymi kontekstami tej historii szkice te będą satysfakcjonującą lekturą".

Kazimierz Krajewski
Książka do nabycia:


Strona główna>
Prawa autorskie>

wtorek, 20 października 2015
"Na straconych posterunkach" w konkursie "Książka Historyczna Roku"

Książka Kazimierza Krajewskiego "Na straconych posterunkach" wśród nominacji VIII edycji konkursu "Książka Historyczna Roku"

Miło mi poinformować, że wśród nominowanych do VIII edycji konkursu „Książka Historyczna Roku”, w kategorii: Najlepsza książka naukowa poświęcona dziejom Polski i Polaków w XX wieku, znalazła się monumentalna praca dr. Kazimierza Krajewskiego pt. Na straconych posterunkach. Armia Krajowa na kresach wschodnich II Rzeczypospolitej 1939-1945.

Na stronie Konkursu pojawiła się możliwość oddania swojego głosu na jedną z pozycji w danej kategorii, tak więc z przyjemnością, jako autor strony "Żołnierze Wyklęci - Zapomniani Bohaterowie", oddaję swój głos na rzeczoną książkę (pozycja nr 4) i również zachęcam do takiegoż głosowania.

Więcej szczegółów konkursowych tutaj:


Kazimierz Krajewski
Na straconych posterunkach. Armia Krajowa na kresach wschodnich II Rzeczypospolitej 1939-1945

Wydawnictwo Literackie 2015, ss. 928, oprawa twarda, format: 160x240 mm


Dramatyczna i wciąż bardzo mało znana historia polskiej armii i partyzantki na Kresach Wschodnich w czasach drugiej wojny światowej i początków komunistycznej Polski.

Kresy Wschodnie — sam termin może narzucać skojarzenie z niewielkim pasem ziemi na wschodzie II Rzeczypospolitej, a były to przecież obszary stanowiące ponad połowę terytorium ówczesnej Polski.
Gdy sięgniemy do podstawowych danych dotyczących owych „kresów”, okaże się, że wymowa liczb jest wstrząsająca. Kresy Wschodnie to nie był żaden odległy skrawek naszych ziem, tylko przeszło połowa terytorium Rzeczypospolitej Polskiej! Kresy Wschodnie, zagarnięte w 1939 roku przez Związek Socjalistycznych Republik Sowieckich i ostatecznie anektowane przez to państwo w latach 1944–1945, to siedem najdalej wysuniętych na wschód województw, a także część województwa białostockiego (tj. Grodno z powiatami grodzieńskim i wołkowyskim) oraz spora część powiatu augustowskiego (gminy Balla Kościelna, Łabno, Sopoćkinie i Hołynka). Tereny, o których mówimy, zamieszkiwało w 1939 roku około trzynastu milionów obywateli Rzeczypospolitej Polskiej.
To tam niemieccy i sowieccy najeźdźcy uścisnęli sobie dłonie we wrześniu 1939 roku, a po hitlerowskiej inwazji na Związek Radziecki właśnie na Kresach rozpętała się wojenna zawierucha, w której walkę toczyły dwa totalitarne reżimy i partyzantki kilku narodów na czele z Polakami.
Wojna na Kresach nie skończyła się po kapitulacji Niemiec, trwała jeszcze przez kilka lat, a układy sił i sojuszy kilkukrotnie uległy zmianom. Książka Kazimierza Krajewskiego, historyka warszawskiego IPN-u, jest opowieścią o walce, którą na Kresach stoczyła Armia Krajowa.
Od pierwszych polskich oddziałów, przez działalność w ramach AK, a następnie, już po jej rozwiązaniu, konflikt z nowym, „czerwonym” okupantem pod szyldami różnych podziemnych organizacji poakowskich. Historia, o której jeszcze niewiele uczą w szkołach: walka każdego z każdym – Wehrmacht, Polacy, Ukraińcy, Litwini, Żydzi, Armia Czerwona i komunistyczna partyzantka. Najpierw wojenny cyklon, który wymagał czasem nieoczekiwanych taktycznych sojuszy AK z Niemcami czy Sowietami. Potem dalsza walka „leśnych żołnierzy” z komunistycznym reżimem – bezpieką i wojskiem Polski Ludowej i ZSRR.
 

Książka do nabycia m.in.:

Zainteresowanych walką polskich partyzantów na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej (m.in.: ppłk cc Macieja Kalenkiewicza "Kotwicza", por. Jana Borysewicza "Krysi", ppor. Czesława Zajączkowskiego "Ragnera", ppor. Anatola Radziwonika "Olecha") po wkroczeniu Sowietów, zapraszam do lektury kategorii Im poświęconej:


Przeczytaj okazjonalnie wydane opracowanie, autorstwa Kazimierza Krajewskiego i Tomasza Łabuszewskiego, zatytułowane "Polegli na straconych posterunkach. Z dziejów polskiego podziemia niepodległościowego na Kresach  II Rzeczypospolitej (1944-1956)", które - klikając na okładkę poniżej - można pobrać w całości (w formacie PDF).



Zobacz również:
Strona główna>
Prawa autorskie>
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 10