Zapomniani Bohaterowie

WSPARCIE STRONY
Żołnierze Wyklęci - Zapomniani Bohaterowie na facebook
FUNDACJA ''PAMIĘTAMY''
MUZEUM ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH w Ostrołęce
THE DOOMED SOLDIERS
Freedom And Independence
NATIONAL ARMED FORCES
Instytut Pamięci Narodowej
Zeszyty Historyczne WiN-u
GLAUKOPIS - Pismo Społeczno-Historyczne
Historia miejscowości Gminy Urszulin
ENDECJA.pl
Brygada Świętokrzyska NSZ

Leopold Okulicki
KAMPANIA WRZEŚNIOWA 1939


www.michalkiewicz.pl - strona autorska Stanisława Michalkiewicza
ALBUM POLSKI - Nasze Małe Ojczyzny
Witryna poświęcona twórczości i życiu Józefa Mackiewicza (1902 - 1985)
Łysiakmania
WOLNI i SOLIDARNI
13grudnia.org.pl
Żarowska Izba Historyczna
Strony Patriotyczne
SURGE POLONIA
Polsko-Polonijna Gazeta Internetowa KWORUM
Ogrody Wspomnień
wtorek, 26 listopada 2013
WARTO PRZECZYTAĆ... (66)

Alicja Paczoska-Hauke
"Szary", "Ryś", "Mściciel"… Żołnierze podziemia niepodległościowego na Kujawach Wschodnich (1945–1947)

Bydgoszcz–Gdańsk 2013, 392 s. + 24 s. wkł. ilustr.

Publikacja uzupełnia ważną lukę w badaniach nad powojennym podziemiem zbrojnym. Pozornie zdawać by się mogło, że w północnej Polsce po 1945 r. podziemie niepodległościowe faktycznie nie istniało. Tymczasem również na Kujawach  funkcjonowały  grupy zbrojne, tworzone niemal spontanicznie przez byłych żołnierzy Armii Krajowej, dezerterów z ludowego WP oraz patriotyczną młodzież gimnazjalną, która dopiero wchodziła w dorosłe życie. Dla niej walka z okupantem sowieckim była wezwaniem, któremu chciała sprostać.

Na pograniczu Kujaw i Wielkopolski swoją działalność w latach 1945-1947  prowadziły trzy duże oddziały zbrojne:

Wywodziły się one ze środowiska akowskiego, ale od grudnia 1945 r. wchodziły w struktury Konspiracyjnego Wojska Polskiego. Niniejsza publikacja obala wiele mitów, które wprowadziła historiografia komunistyczna na ich temat. W części pierwszej publikacji przedstawiono genezę, działalność i likwidację tych grup przez komunistyczny aparat bezpieczeństwa. O tym, że walka między przedstawicielami nowej władzy a mieszkańcami tego regionu była zacięta, może świadczyć skala represji, jaką wymierzono przeciwko powstańcom antykomunistycznym. Aż 36 żołnierzom podziemia, którzy działali na tym terenie, wymierzono karę śmierci, na 17 z nich ją wykonano. Sześć osób zmarło w więzieniach, a 20 innych zginęło w potyczkach z funkcjonariuszami grup operacyjnych. Prawie dwustu mieszkańców  powiatów: Włocławek, Nieszawa, Koło i Konin, na terenie których działały te oddziały, otrzymało wyroki skazujące z powodu swoich powiązań z podziemiem. Za współpracę z podziemiem niepodległościowym aresztowano setki osób, wielu z nich złamano życie.

W części drugiej publikacji przedstawiono 406 krótkich biogramów członków i współpracowników podziemia zbrojnego. W tym wykazie ujęto dowódców oddziałów, partyzantów oraz osoby najbardziej represjonowane przez aparat bezpieczeństwa z powodu kontaktów z podziemiem zbrojnym. Książka może być cennym źródłem informacji dla osób zainteresowanych tragicznymi losami żołnierzy wyklętych.

Książka jest 34 tomem wydanym w ramach oddziałowej serii wydawniczej gdańskiego oddziału IPN.

wtorek, 12 listopada 2013
WARTO PRZECZYTAĆ... (65)

Tomasz Toborek
Warszyc. Wyklęty bohater

Wydawnictwo Demart 2013, ss. 208, oprawa twarda

Od egzekucji „żołnierza wyklętego” Stanisława Sojczyńskiego „Warszyca”, wykonanej 19 lutego 1947 roku w Łodzi, na podstawie wyroku Wojskowego Sądu Rejonowego upłynęło ponad sześćdziesiąt lat.

W 10 lat po niej na temat „Warszyca” ukazał się cykl artykułów znanego w PRL-u literata Zbigniewa Nienackiego. To właśnie Nienacki odpowiada za wizerunek „krwawego watażki”, jaki przez lata przypisywano Sojczyńskiemu. W niezwykle sugestywnej relacji z ataku w Radomsku pisał m.in.:
„Na ulicach miasta szaleją oddziały egzekucyjne «Warszyca», starając się schwytać i zamordować członków partii. Lecz ci, którzy mieli być zabici, jak w «nocy św. Bartłomieja» – albo byli w terenie na akcji przeciw bandom, albo zdołali uciec, uchronić się przed śmiercią”.
W opublikowanych artykułach roi się oczywiście od kłamstw. W rzeczywistości „Warszyc” stanowił zaprzeczenie osoby, na którą chciano go wykreować w PRL. Nie miał w sobie nic z okrutnego watażki mordującego bez litości dzielnych budowniczych nowego porządku, choć fałszywy jest również obraz romantycznego i szalonego w swej odwadze dowódcy, zawarty w „hagiograficznych” niemal publikacjach z minionych lat.

Tym cenniejszy jest fakt, że Stanisław Sojczyński, najbardziej znany właśnie pod pseudonimem „Warszyc”, w końcu doczekał się rzetelnej biografii, bez skłonności do przesady w żadną stronę. Autor – Tomasz Toborek – przeprowadził wnikliwą kwerendę by zbudować portret człowieka, nie bohatera, który świadomie wybrał bardzo ryzykowną drogę nie godząc się na programową sowietyzację Polski.

Kapitan Stanisław Sojczyński, kawaler orderu Virtuti Militarii – najwyższego polskiego odznaczenia bojowego – był i pozostał do końca życia przede wszystkim patriotą i żołnierzem. Najpierw walczył w szeregach Wojska Polskiego, potem Armii Krajowej, a wreszcie dowodził założonym przez siebie Konspiracyjnym Wojskiem Polskim (KWP). Po zakończeniu II wojny światowej nie od razu zdecydował się na kontynuowanie konspiracji i zbrojną walkę. Najpierw ukrywał się, obserwując rozwój sytuacji po wkroczeniu Sowietów. Jednak już trzy dni po ich pojawieniu się w Radomsku był ścigany.

W toczącej się dyskusji na temat sensu dalszej walki argumentem przeciwko tym, którzy zdecydowali się na pozostanie w konspiracji, jest ich brak realizmu. Czy jednak na pewno więcej realizmu mieli ci, którzy zdali się na łaskę i niełaskę komunistycznych władz? Trudno przecież znaleźć wśród dowódców AK takich, którym nowa władza pozwoliła wrócić do normalnego życia. Represje dotykały bowiem także tych, którzy zdecydowali się na ujawnienie, lub nawet współpracowali z komunistami.

Sam  „Warszyc” komentował swoją decyzję o niezaprzestaniu walki, gdy wiosną 1945 roku tworzył KPW m.in. tak:
„Straszny to był okres, te pierwsze dni, tygodnie i miesiące «niepodległości»: do głosu doszły wszelkiego rodzaju szumowiny i wykolejeńcy, obywateli ofiarnych, statecznych i rozumnych zmuszono terrorem do bierności i milczenia, najwięcej krzyczeli i pisali ci, którzy za główny cel postawili sobie robienie kariery, albo bezcześcili przedtem pracę w konspiracji trudnieniem się bandytyzmem i złodziejstwem, albo przyziemni oportuniści, albo ci, którzy zhańbili się służalczością wobec okupanta niemieckiego”.
Jego poglądy radykalizowały się z czasem, ale do końca dbał o zachowanie zasad i ideałów, co z kolei wyraził następująco, już po aresztowaniu:
„Dziś, kiedy byle męt społeczny jest oficerem, a im większy szuja, tym dość często otrzymuje wyższą rangę, najwyższym odznaczeniem jest przeświadczenie, że jest się człowiekiem zasad i honoru, wiernym synem Ojczyzny”.
Wprawdzie historia KWP nie zakończyła się wraz ze śmiercią „Warszyca”, ale kontynuatorzy jego działalności nie nawiązali do sukcesów, które osiągnął Sojczyński. I nie chodzi tu o zupełnie inne warunki działalności, ale raczej sposób dowodzenia, umiejętność docierania do żołnierzy, charyzmę i autorytet.

Przeczytaj wybrane fragmenty
[kliknij w ikonę PDF]

Więcej na temat Stanisława Sojczyńskiego "Warszyca" i KWP czytaj:
Strona główna>
Wsparcie>
piątek, 01 listopada 2013
WARTO PRZECZYTAĆ... (64)

Mariusz Solecki
Literackie portrety żołnierzy wyklętych

Wydawnictwo LTW 2013, ss. 416, oprawa miękka


"Popiół i diament", "Kolumbowie…", "Wilki"… "Zapora", "Łupaszko", "Ogień"… Bohaterowie podziemia niepodległościowego bohaterami literackimi. 40 przebadanych utworów z lat 1948–2010, eseistyczna narracja, indeks osób niefikcyjnych, aneks – żołnierze wyklęci w filmie, w teatrze telewizji i w komiksie. Ekshumacja bohaterów z kulturowego dołu śmierci.

Celem nadrzędnym publikacji nie jest zbadanie czy odsłonięcie prawdy historycznej na temat zagadnień wyeksponowanych w tytule. Autor wyznaczył sobie zadanie historycznoliterackie – pragnie dać monografię żołnierzy wyklętych pojmowanych jako komponent świata przedstawionego polskojęzycznych utworów literackich, powstałych w latach 1948–2010, reprezentujących głównie rodzimą epikę (w prozie temat znalazł najszersze ujęcie, najbogatsze ilościowo i jakościowo), ale i dramat, i lirykę. Ich zindywidualizowane opisy, charakterystyki dopełnił subiektywnymi interpretacjami; sporadycznie, tam, gdzie to było możliwe, tj. w granicach posiadanych kompetencji, skonfrontował wątki, motywy, postacie literackie z ich pierwowzorami historycznymi, bynajmniej nie dlatego, aby uzurpować sobie prawo do rozstrzygnięć na płaszczyźnie historiografii, ale by ukazać, jak polscy pisarze przetworzyli dostępny im materiał historyczny; by ujawnić też – niestety – skalę manipulacji, jakiej dopuścili się ci spośród nich, którzy, oddając swój talent na usługi wrogiemu sprawie polskiej ustrojowi, zgłosili akces do poszerzania obszaru hańby domowej.

SPIS TREŚCI

INTRODUKCJA
Rozdział I STALINIZACJA (1948–1954)
  • Popiół i żołnierze wyklęci
  • „Nędzna gra”
  • Mroczna ballada o żołnierzach wyklętych
  • Skruszony „złoczyńca” z WiN-u
  • „Faszystowska” „banda Rębacza”
  • Kordowcy
  • „Bestie”, „smoki”: zoomorfizacja pejoratywna
  • „Tęp bandytów z NSZ”
Rozdział II ODWILŻ (1955–1957)
  • Propagandowy cień „Malutkiego”
  • „Wojna akowsko-enkawudowska”
  • „Ogień” i jego „skurwysyny”
  • „Esesowskie sługusy” z „bandy” „Wiarusa”
  • Kompleks odrzuconego akowca
  • Paszkwil na „Uskoka”
  • Żołnierze wyklęci rocznik ’20
  • Powrót „zdrajcy narodu”
Rozdział III STABILIZACJA (1958–1980)
  • „Zbóje” w „hitlerowskich panterkach”
  • Rozprawa z Konspiracyjnym Wojskiem Polskim
  • „Jarema”, „Drągal”, „Igła” w powieści milicyjnej
  • Wielkie łgarstwo „bratobójczej wojny”
  • Zagłada oddziału „Obucha”
  • Paszkwil na „Huzara”
  • „Wyłaź z WiN-u, skurwysynu!”
  • Żołnierze wyklęci na ziemi lubuskiej
Rozdział IV AGONIA (1981–1989)
  • Polowanie na bieszczadzkich żołnierzy II konspiracji
  • „Do reakcji zawsze ognia”
  • „Zostaliśmy na lodzie...”
  • ROAK-owcy
  • „Jaszczurka” z NSZ-u, „Ryś” z AK
  • „Zasrane «prawdziwe wojsko polskie»” „Roga”
  • „Zginęli w walce o Polskę Narodową”
  • Ostatni Mohikanie antykomunistycznego podziemia
Rozdział V DEKOMUNIZACJA (1990–2010)
  • Pokolenie wilków
  • Major „Zapora”
  • Niepodległościowa tragikomedia
  • Antykomunistyczny Janosik
  • Szwadrony „Łupaszki”
  • Niezłomni: „Kotwicz”, „Pług”
  • Bohater do końca
  • Król Podbeskidzia
REKAPITULACJA

Przeczytaj wybrane fragmenty
[kliknij w ikonę PDF]



Książka niebawem do nabycia m.in. w:
Strona główna>
Wsparcie>
wtorek, 08 października 2013
WARTO PRZECZYTAĆ... (63)

"Zeszyty Historyczne WiN-u" nr 37, rok XXII, czerwiec 2013 r.


Ukazał się nowy numer „Zeszytów Historycznych WiN-u” (nr 37, rok XXII, ss. 320). W numerze m.in. artykuł dr Joanny Lubeckiej Unde malum? Badania psychologiczne zbrodniarzy niemieckich po 1945 r., opracowane przez dr. Wojciecha Frazika Sprawozdanie emisariusza dla kierownictwa WiN-u w Kraju (autorstwa Tomasza Gołąba), a także artykuły na temat Stronnictwa Narodowego w Częstochowie w pierwszych latach po wojnie i Międzyszkolnego Komitetu Solidarności.

Najnowszy numer dostępny jest w cenie 30,00 zł.
Zamówienie za pośrednictwem:
ksiegarnia@zhwin.pl



Strona główna>
wtorek, 13 sierpnia 2013
WARTO PRZECZYTAĆ... (62)

Jan Stanisław Smalewski
U boku Łupaszki

Wyd. Mireki 2013, s. 408
, okładka miękka

Historia 5. Brygady Wileńskiej AK pod dowództwem legendarnego majora Zygmunta Szendzielarza "Łupaszki" we wspomnieniach dowódcy 3 szwadronu por. Antoniego Rymszy "Maksa".

Sowieci napadli nas podstępem, jak czyściliśmy broń. Otoczyli i rozbroili całą bazę. [...] Komandir Sudarikow i komandir Saszkow wjechali bryczką, inni za nimi na koniach. Sudarikow zarządził zbiórkę bez broni. Szef bazy Edward Kilczewski "Ostrowski" nie zgodził się. Krzyknął: "Chłopcy z bronią do mnie!" - ale wtedy Sowieci wydali komendę "brasajorużie!" i skierowali w nas swoje pepesze. Zaczęli strzelać w górę, nad naszymi głowami. Jak oddaliśmy broń, wszystkim kazali położyć się na ziemi. Franciszek Szurpicki "Brzózka" odmówił oddania broni i wykonania polecenia, by upaść. Gdy Ruscy podchodzili do niego, wyjął granat i rozerwał się nim.

- Wasz oddział, na życzenie waszych władz wojskowych w Moskwie, przyjmie nazwę Bartosza Głowackiego. Rozumiecie? Waszym oddziałem, który nosi teraz imię Bartosza Głowackiego, dowodzi odtąd nowy dowódca, kapitan "Zapora". [...]
- A "Kmicic"? Co z nim? - pytali szeptem.
- "Kmicica" zatrzymaliśmy do dyspozycji Moskwy - oznajmił Markow. - Będzie musiał wytłumaczyć się z błędnej polityki wobec naszych władz. Żyd Berka opowiedział, co stało się z polskimi partyzantami. Według jego informacji rozstrzelani zostali przez Sowietów w bazie litewskiej, zaś ich dowódca "Kmicic" zginął w okropnych męczarniach. Sowieci poddali go okrutnym torturom. Najpierw powiesili za związane sznurem ręce na drzewie. Darli z niego pasy skóry, podkładali ogień. Potem któryś z oprawców dobił go z pistoletu. Miejsca jego pochówku Żyd nie potrafił wskazać.
(fragmenty książki)



Jerzy Jaxa Maderski
Na dwa fronty. Brygada Świętokrzyska NSZ. Przeciwko Niemcom, Sowietom i komunistom

Wyd. Mireki, s. 428, okładka miękka


Oddziałem komunistycznym, który dawał się we znaki mieszkańcom Borowa, był oddział kpr./por. GL Stefana Skrzypka ps. "Słowik". Gdy ostrzeżenia "Zęba" nie pomogły, [...]"Ząb" w obawie o bezpieczeństwo własne i swoich ludzi, zdecydował zlikwidować "Słowika" i jego grupę.
9 sierpnia 1943 r. "Ząb", po zatrzymaniu kilku ludzi "Słowika", szerzących propagandę komunistyczną w jego oddziale, podszedł pod miejsce postoju oddziału "Słowika", otoczył go, rozbroił i wykonał zbiorowy wyrok śmierci.

O rozpoczęciu akcji zbrojnej zadecydowały wiadomości otrzymane z obozu koncentracyjnego kobiet w Holýšovie. Stwierdzono, że zanosi się na likwidację części uwięzionych kobiet. W południe 5 maja dwa bataliony wyruszyły na obóz w Holýšovie.
Jeden szedł od północy, drugi obszedł obóz od zachodu. Dwie kompanie wpadły na teren obozu w chwili, gdy pilnujący go SS-mani jedli obiad. Zasypani ogniem broni maszynowej, w większości poddali się. [...]Tymczasem na terenie obozu rozgrywały się wzruszające sceny. Wśród uwolnionych kobiet było 167 Polek, które w pierwszej chwili nie chciały uwierzyć, że uwolnił je żołnierz polski. Ze łzami radości rzucały się na szyje żołnierzy.

Leżymy na stanowiskach około 3/4 km od głównej autostrady biegnącej od Pilzna. Słyszymy warkot zbliżających się motorów. Wyłaniają się czołgi. Widzimy na nich znaki amerykańskie, ale nie jesteśmy tego pewni, bo Niemcy często malowali amerykańskie znaki na swoich wozach. Czołgi zatrzymują się, wyskakuje z nich załoga i otacza nas. Słyszymy krzyk: "Handsup!". Wtem jeden z naszych - "Cygan", krzyczy: "Made in Poland, made in Poland!" - tyle umiał po angielsku, ogólny śmiech po obydwu stronach. Wśród zbliżających się byli czarni i Amerykanie polskiego pochodzenia, którzy mówili trochę po polsku. Obustronna radość! A potem, wspólnie z kompanią por. "Mosta" z Baonu Świętokrzyskiego i kompanią amerykańską, uderzamy na Hradiště, biorąc do niewoli sztab XIII Armii niemieckiej z dwoma generałami i 70 oficerami. Ogółem wzięliśmy do niewoli 500 Niemców.
(fragmenty książki)

Książkę można nabyć:


Adolf Pilch "Góra", "Dolina"
Partyzanci trzech puszcz

Wyd. Mireki, s. 382, okładka miękka


Wspomnienia legendarnego cichociemnego, jednego z najsłynniejszych partyzantów AK, dowódcy Zgrupowania Stołpecko-Nalibockiego.
Adolf Pilch stoczył ponad 200 bitew i potyczek z Niemcami i Sowietami, w tym z żydowskim oddziałem Tewjego Bielskiego.


Delegacja jadąca wczesnym rankiem do Zjednoczenia Brygad Sowieckich Rejonu Iwienickiego na zaproszenie "Dubowa"-Sidoruka, komendanta tego zgrupowania, została w drodze, kilka kilometrów od naszego obozu, rozbrojona przez sowiecką zasadzkę. Rozbrojono również asystę w liczbie jedenastu ułanów pod dowództwem pchor. S. Pilarskiego. Domniemamy sowiecki "sojusznik" stał się naszym najgorszym wrogie. Zostaliśmy pozbawienie wszystkiego…
(fragment książki)

O por. Adolfie Pilchu ps. "Góra", "Dolina" czytaj więcej:
Książkę można nabyć:


Marek Cabanowski
Generał Stanisław Bułak-Bałachowicz. Ostatni Kmicic II RP

Wyd. Mireki, s. 256, okładka miękka


Jest to typowy warchoł i partyzant, lecz doskonały żołnierz, i umiejętny raczej ataman niż dowódca w europejskim stylu... Bije bolszewików w wielu wypadkach lepiej od sztabowych generałów [...]. Nie żałuje cudzego życia i cudzej krwi, zupełnie tak samo jak własnej. Dajcie mu być sobą, bo innym być nie potrafi.
Marszałek Józef Piłsudski

Gen. S. Bałachowicz dał dużo korzyści zwycięskich Polsce nad bolszewikami, a bolszewikom zadał dużo bolesnych ran.
Naczelny Wódz Armii Czerwonej gen. Tuchaczewski

Załoga pińska składała się z około 2000 żołnierzy, 400 oficerów i był tam zainstalowany sztab sowieckiej 4. Armii. W okolicach Pińska działały sowieckie oddziały osłonowe i pociąg pancerny, w oskrzydlającym ataku Pińsk został zdobyty 26 września 1920 roku o godzinie 16.00. Wzięto do niewoli sztab, wspomniane 2000 żołnierzy i 400 oficerów; łupem Polaków padły kasy, magazyny żywności i umundurowania, 280 wagonów osobowych i towarowych, zapełnionych towarami do ewakuacji, 3 lokomotywy i masa innego materiału wojennego. [...] Zdobycie Pińska nie zakończyło walki. Trwały one jeszcze w okolicach tego miasta, szczególnie ciężkie z pociągiem pancernym, który nadjechawszy od Łunińca przeszedł przez most na Jasiołdzie i ostrzeliwał stację Pińsk. Szczęśliwie udało się trafić w wagon amunicyjny, który eksplodując zniszczył groźny pociąg.

Bolszewicy na jego głowę nałożyli cenę 3 milionów carskich rubli, a na każdego z jego żołnierzy odpowiednio po 50 tysięcy. Komisarz bolszewicki Nikitin wyznaczył za głowę generała nagrodę w wysokości miliona rubli w złocie. Tenże Nikitin został pojmany do niewoli w dniu 5 kwietnia 1919 roku i powieszony w Gdowie[...]. Bolszewicy z wielką zaciekłością wyławiali spośród jeńców żołnierzy armii ochotniczej, by następnie bestialsko ich torturować bez żadnych względów i wyjątków. Każdy żołnierz armii ochotniczej świadom był swojego losu w przypadku dostania się w ręce przeciwnika.
(fragmenty książki)

O gen. Stanisławie Bułak-Bałachowiczu czytaj więcej:
Książkę można nabyć:
Strona główna>
wtorek, 06 sierpnia 2013
WARTO PRZECZYTAĆ... (61)

Tomasz Bereza
Wokół Piskorowic. Przyczynek do dziejów konfliktu polsko-ukraińskiego na Zasaniu w latach 1939–1945

Rzeszów 2013, 384 s. + 24 s. wkł. zdj.


Latem 1943 r. na terenach okupacyjnego powiatu biłgoraj­skiego władze niemieckie przeprowadziły wielką operację pacyfikacyjno-wysiedleńczą o kryptonimie „Werwolf”. Jej ofiarą padli zamieszkujący tamten region Polacy. Istotną rolę w realizacji niemieckich planów odegrała społecz­ność ukraińska. Operacja „Werwolf” spowodowała pogłębienie antagonizmów między Polakami a Ukraińcami, przekształ­cając je w krwawy konflikt narodowościowy, który wkrótce przeniósł się na sąsiednie tereny.

18 kwietnia 1945 r., a więc już po tzw. wyzwoleniu, oddziały Narodowej Organizacji Wojskowej, dowodzone przez Józefa Zadzierskiego ps. „Wołyniak” (Z Archiwum IPN - "Wołyniak" na youtube>), zamordowały w Piskorowicach około stu osób narodowości ukraińskiej. Ta tragedia stano­wiła apogeum konfliktu polsko-ukraińskiego na obszarze między Kuryłówką, Tarnogrodem i Wiązownicą. Dla autora niniejszej publikacji stała się ona impulsem do szerszego przedstawie­nia relacji polsko-ukraińskich w poprzedzającym ją okresie oraz do zbadania okoliczności konfliktu między obiema nacjami. Szczególne znaczenie miała próba ustalenia sprawców zanta­gonizowania sąsiadujących dotąd w miarę zgodnie lokalnych społeczności. Występujące w literaturze przedmiotu rozbież­ności skłoniły też autora do podjęcia się trudu weryfikacji liczby ofiar konfliktu na opisywanym terenie.

SPIS TREŚCI

Wstęp
Rozdział I. Przed wojną
Rozdział II. Początek wojny

1. Przebieg działań wojennych we wrześniu i październiku 1939 r.
2. Okupacja niemiecka
2.1. Ukształtowanie struktur administracyjnych na terenach okupowanych  
2.2. Relacje niemiecko-ukraińskie
2.3. Działalność podziemia ukraińskiego na terenach okupowanych przez Niemców
2.4. Działalność podziemia polskiego na terenach okupowanych przez Niemców
3. Okupacja sowiecka
3.1.  Struktury administracyjne na terenach okupowanych
3.2.  Sowieci a Ukraińcy
3.3.  Podziemie antysowieckie
4. Wojna niemiecko-sowiecka
5. Piskorowice i ich mieszkańcy w latach 1939-1941

Rozdział III. „Rozdzielenie" (lato 1941 – lato 1944)

1.  Zmiany administracyjne
2.  Podziemie polskie
3.  Podziemie ukraińskie
4.  Sowiecka dywersja i partyzantka
5.  Bandytyzm
6. Grofisiedlungsgebiet. Sytuacja w południowej części starostwa biłgo­rajskiego na początku 1943 r.
7.  „Darmochwalcy”
8.  Operacja „WerwoIf”
9. Sytuacja w południowej części Kreishauptmannschaft Biłgoraj jesienią 1943 r. „Ukraińska Samoobrona”
10. Sytuacja w starostwie jarosławskim. SS „Galizien”
11. Rozłam w oddziale „Ojca Jana”
12. „Kowpakowcy”
13. Eskalacja konfliktu polsko-ukraińskiego wiosną 1944 r.
14. Słoboda
15. Ostatnie akcje represyjne i dezercja Ukraińskiej Policji Pomocniczej
16. „Sturmwind", „Kałmuki" i akowska operacja „San II”
17. Czas „Burzy"
18. Piskorowice i ich mieszkańcy w latach 1941-1944

Rozdział IV. „Wyzwolenie" (lato 1944 – 15 kwietnia 1945 r.)

1.  Armia Krajowa i Milicja Obywatelska
2.  Narodowa Organizacja Wojskowa
3.  Ukraińska Powstańcza Armia i Kuszczowe Oddziały Samoobrony
4. Działania Milicji Obywatelskiej i Armii Krajowej wobec nacjonalistów ukraińskich w rejonie Sieniawy
5.  Zima 1944/1945 oraz przedwiośnie 1945 r. w północnej części powiatów jarosławskiego i łańcuckiego
6.  Akcje likwidacyjne NOW w rejonie Leżajska. Oddziały Leśne NOW
7.  Przesiedlenie
8.  Zorganizowane akcje oddziałów NOW przeciwko społeczności ukraińskiej      Wołczaste
     Kulno
9. Walka o kontrolę nad Lasami Sieniawskimi. Eskalacja konfliktu na prze­łomie marca i kwietnia 1945 r.
10. Sytuacja w Piskorowicach w okresie poprzedzającym akcję „Wołyniaka”

Rozdział V. Tragiczny finał

1. Napad OUN-UPA na Wiązownicę
2. Piskorowice, 18 kwietnia 1945 r.
3. Rejon Piskorowic po 18 kwietnia 1945 r.
4. Operacja pacyfikacyjna Narodowej Organizacji Wojskowej
5. Sowieci wkraczają do akcji. Bitwa pod Kuryłówką

Rozdział VI. Postscriptum

1. Oddział „Lisa” i „Ospałego”
2. „Kudłaty” i jego ludzie
3. „Brzyszczanie”
4. „Straż wiejska” z Ożanny
5. Anarchia na prawym brzegu Sanu a „Wołyniak”
6. Piskorowice po śmierci „Kudłatego”

Zakończenie
Aneks

Nr 1. Wykaz ofiar pacyfikacji Kulna przez NOW w nocy z 19 na 20 marca 1945 r.
Nr 2. Wykaz ofiar napadu OUN-UPA na Wiązownicę 17 kwietnia 1945 r.
Nr 3. Wykaz ustalonych na podstawie źródeł i literatury nazwisk ukraińskich mieszkańców Piskorowic, zabitych na terenie wioski i w jej okolicy  w latach 1944-1945
Nr 4. 1945, sierpień 10, Rzeszów – Raport specjalny por. Tadeusza Wiś­niewskiego dotyczący akcji przeciwko grupie Józefa Krawczuka „Kudłatego”
Nr 5. Dramatis personae
Nr 6. Osoby z terenu okupacyjnych gmin Cieplice, Kuryłówka i Sieniawa, włączone (bez bliższych szczegółów) do bilansu ofiar konfliktu naro­dowościowego w latach 1944-1945

Wykaz skrótów
Bibliografia
Indeks osób
Indeks nazw geograficznych
Ilustracje


Książkę można nabyć:
Źródło: Instytut Pamięci Narodowej
Strona główna>
piątek, 12 lipca 2013
WARTO PRZECZYTAĆ... (60)

Śladami podziemia. Działalność niepodległościowa w rejonie Tęgoborza w latach 1939–1953
red. Dawid Golik, Kraków 2013, 168 s.

21. tom serii "Z archiwów bezpieki – nieznane karty PRL", wydawanej wspólnie przez Oddział IPN w Krakowie i Ośrodek Myśli Politycznej.

Położone na Sądecczyźnie Tęgoborze nie jest szerzej znane poza Małopolską. Sceptyk mógłby zatem powątpiewać, czy opowieść o losach jego mieszkańców – a także okolicznych miejscowości – w latach 1939–1953 może znacząco wzbogacić pamięć o wydarzeniach z czasów II wojny światowej i powojennej instalacji systemu komunistycznego w Polsce. Nie miałby jednak racji. Ta lokalna, wydawałoby się, historia zmagań z okupacją niemiecką i sowiecką oraz peerelowskim aparatem represji w mikroskali przedstawia bowiem zjawiska, które w tym okresie stały się doświadczeniem całej Polski. Losy jej bohaterów były udziałem setek tysięcy Polaków, którzy stawili czoła totalitarnym reżimom, a zarazem musieli przystosować się do realiów życia przez te reżimy narzuconych. Poznając owe doświadczenia, możemy lepiej zrozumieć istotę działalności podziemnej – zarówno jej najbardziej spektakularny wymiar: akcje zbrojne, jak i codzienność: funkcjonowanie żołnierzy podziemia w społeczności lokalnej, z której wywodzili się także niekiedy ich przeciwnicy – pracownicy komunistycznego aparatu represji czy konfidenci. To bohaterowie z krwi i kości, zaś ich losy są "z życia wzięte". Tyle że to życie było niezwykłe – dramatyczne jak czasy, gdy się toczyło.

SPIS TREŚCI
Książkę można nabyć:
Źródło: Instytut Pamięci Narodowej
Strona główna>
czwartek, 25 kwietnia 2013
WARTO PRZECZYTAĆ... (59)

Zygmunt Boradyn
Niemen rzeką niezgody. Polsko-sowiecka wojna partyzancka na Nowogródczyźnie 1943–1944

Oficyna Wydawnicza "Rytm", Warszawa 2013, Format 176x250 mm, s. 360, ilustracje, oprawa twarda.

Wznowienie (I wyd. w 1999 r.) obszernej monografii poświęconej polsko–sowieckiej wojnie partyzanckiej na Nowogródczyźnie w latach 1943-44 autorstwa Zygmunta Boradyna, polskiego badacza urodzonego w Nowogródku, syna żołnierza Armii Krajowej obwodu Iwie-Juraciszki.

W swej pracy autor omawia narastający na Nowogródczyźnie w latach 1943 i 1944 konflikt między Armią Krajową a partyzantką sowiecką. Historiografia rosyjska i białoruska głoszą tezę, że przyczyną tego konfliktu była realizowana przez Komendę Okręgu Nowogródzkiego Armii Krajowej polityka "dwóch wrogów". Ale polityka ta nie była pozbawiona podstaw. Podjęte przez partyzantkę sowiecką w końcu 1943 roku działania przeciwko Armii Krajowej uprawniały Komendę Okręgu Nowogródzkiego do twierdzenia, że Sowieci na równi z Niemcami zagrażają wolności, całości i niepodległości Rzeczpospolitej.

Zaletą opracowania jest fakt, że w dużym stopniu wykorzystano w nim dotychczas nieznane sowieckie dokumenty z okresu II wojny św. z obecnych archiwów białoruskich, do których jednak autor podchodzi krytycznie, biorąc pod uwagę ich tendencyjny charakter. Ze źródeł polskich autor wykorzystał m.in. dokumentację Komendy Okręgu Nowogródzkiego AK z Archiwum Akt Nowych i Archiwum Wojskowego Instytutu Historycznego, a także obszerne relacje dawnych oficerów i żołnierzy AK na tych terenach. Dzięki tej pracy dysponujemy obecnie kompleksowym opisem walk z Sowietami w AK-owskich obwodach stołpeckim, lidzkim, szczuczyńskim i wspomnianym Iwie-Juraciszki. Natomiast, jak przyznaje sam autor, materiały dotyczące walk i konspiracji AK na Słonimszczyźnie są bardziej skromne.
Praca zawiera także kilkadziesiąt zdjęć oraz indeks nazwisk i pseudonimów.

Książkę można nabyć:
Zobacz również:
Strona główna>
poniedziałek, 04 marca 2013
WARTO PRZECZYTAĆ... (58)

Zdzisław Broński "Uskok"
Pamiętnik 
(w formacie EPUB i MOBI)
pod red. Sławomira Poleszaka, IPN O/Lublin 2004, s. 342 (seria "Relacje i wspomnienia", t. 8)


W przededniu Narodowego Dnia Pamięci "Żołnierzy Wyklętych" staraniem Instytutu Pamięci Narodowej ukazała się cyfrowa reedycja jednego z najważniejszych źródeł historycznych dotyczących oporu zbrojnego podziemia niepodległościowego po 1945 r. Instytut bezpłatnie udostępnił elektroniczną wersję (w formatach EPUB i MOBI) Pamiętnika kpt. Zdzisława Brońskiego "Uskoka". Wydawnictwo zostało przygotowane pod redakcją naukową dr Sławomira Poleszaka.

POBIERZ Pamiętnik kpt. "Uskoka":


Zdzisław Broński „Uskok” (1912–1949) od jesieni 1943 r. dowodził oddziałem partyzanckim w Obwodzie AK Lubartów, brał udział w akcji „Burza”. Po „wyzwoleniu” walczył z komunistami na Lubelszczyźnie. Zginął 21 maja 1949 r. otoczony w bunkrze w miejscowości Dąbrówka (obecnie Nowogród), gdzie przez dwa lata ukrywał się przed UB.

Kpt. Zdzisław Broński "Uskok"

„Uskok” ukrywając się, od 1947 r. spisywał swe wspomnienia. Jest to źródło unikatowe, gdyż pozwala poznać motywy, jakie skłoniły „żołnierzy wyklętych” do pozostania w konspiracji. Ze wspomnień przebija zdumiewająca wyobraźnia społeczna i polityczna autora, który trafnie analizował zmieniającą się sytuację międzynarodową i wewnętrzną w Polsce. Sławomir Poleszak we wstępie do Pamiętnika napisał:
Po zakończonej akcji w Dąbrówce (Nowogrodzie) funkcjonariusze UBP napisali na jednej z desek obok rozbitego bunkra: „Bunkier i »Uskoka« szlak [sic!] trafił”. Mieli rację, ich kilkuletnie „polowanie” zakończyło się wielkim sukcesem. Przetrwały jednak pamiętniki […]. Ukazują one sylwetkę Zdzisława Brońskiego z zupełnie innej perspektywy. Pokazują jego wielki hart ducha, odwagę i poświęcenie w walce o wolność ojczyzny. Poznajemy wyśmienitego, zdyscyplinowanego żołnierza i dowódcę, który dbał o swoich podkomendnych i osoby udzielające mu pomocy. Ukazują również jego ludzkie słabości i wady. Lektura pamiętników będzie fascynująca nie tylko dla historyków, ale również dla wszystkich pragnących poszerzyć swoją wiedzę o tragicznych latach okupacji niemieckiej i pierwszych powojennych latach tzw. utrwalania władzy ludowej.

Napis sporządzony przez funkcjonariuszy UB na jednej z desek zapolnicy po zakończeniu operacji w Dąbrówce, 21 V 1949 r.



Więcej na temat kpt. "Uskoka" czytaj:
Źródło: Instytut Pamięci Narodowej>
Strona główna>
sobota, 23 lutego 2013
WARTO PRZECZYTAĆ... (57)
Wyklęci. Podziemie zbrojne 1944–1963
Wybór i opracowanie: Marta Markowska
Współpraca:
Agnieszka Uścińska
Kwerendy tekstowe:
Marta Chrząstek, Marcin Czajkowski, Agnieszka Dębska, Małgorzata Kudosz, Hanna Kukwa, Patryk Makulski, Monika Samoraj, Emilia Wileńska-Skwarzec, Monika Żyła
Kwerendy Ikonograficzne:
Ewa Czuchaj
Konsultacja naukowa:
dr Sławomir Poleszak (IPN Lublin)
Wyd. Fundacja Ośrodka KARTA, Fundacja Niepodległości
Warszawa 2013, Wydanie I, 191 s., 27 ilustracji, opr. miękka


„Uskok”, „Huzar”, „Wiktor”, „Róg”, „Łupaszka”, „Żelazny” to tylko kilka pseudonimów z setek tych, którzy w ostatnich latach wojny i po jej zakończeniu nie godzili się na to, aby Polska nadal była zniewolona – tym razem przez Związek Radziecki. Od 1944 roku krok po kroku Sowieci realizowali plan wprowadzenia „demokracji ludowej” pod dyktando Moskwy. Służyć temu miał marionetkowy rząd, a także szeroko rozbudowany aparat śledczy oraz propagandowy. Kiedy Polskę zalała bezkresna, wzbierająca fala sowietyzmu, zaprawionego zaraźliwym powojennym konformizmem, stali się siłami zbrojnymi bez państwa i bez szansy na zewnętrzną pomoc. Pozbawione nadziei na zwycięstwo, oddziały leśne trwały aż do 1963 roku, kiedy to przeszło 18 lat po oficjalnym zakończeniu II Wojny Światowej w Europie, zastrzelony został ostatni walczący partyzant – Józef Franczak ps. Laluś. Po latach tylko nieliczni z tych zdeklarowanych przeciwników komunizmu zdołali doczekać odbudowującej się Rzeczpospolitej, która wtedy była ich celem.
O tych właśnie jest książka: Wyklęci. Podziemie zbrojne 1944–1963.


1944, Wileńszczyzna. Dowództwo 5 Brygady Wileńskiej AK w marszu. Od lewej: rtm Zygmunt Szendzielarz "Łupaszka" [dowódca 5 Brygady], NN, NN, NN, NN, ks. Aleksander Grabowski "Ignacy" [kapelan], ppor. Wiktor Wiącek "Rakoczy" [dowódca 1 komp. 5 Brygady], NN, NN, por. Grabowski "Pancerny", ppor. Sergiusz Sprudin [fotoreporter z Komendy Okręgu]. Fot. Mikołaj Sprudin / zbiory Ośrodka KARTA.

Wyklęci to chronologiczny obraz dwudziestoletniej walki o wolną, wymarzoną Ojczyznę. Opowieść jest montażem wypowiedzi dziesiątek osób – świadków tamtych wydarzeń. Naoczne relacje przeplatane są komunikatami, odezwami, rozkazami, a także korespondencją zarówno lokalnych przedstawicieli UB z Centralą, jak i np. Ławrientija Berii ze Stalinem. Całość sprawia, że czujemy się uczestnikami tych wydarzeń.
Znacząca część niepublikowanych dotąd materiałów pochodzi z rozległej kwerendy podjętej przez IPN.


Kpt. Zdzisław Broński „Uskok” w dzienniku:
Polska tonie w czerwonej powodzi... Istnieje przysłowie, że „tonący brzytwy się chwyta”, jakże ono obecnie pasuje do wielu Polaków! Toniemy – a nadzieja, któ­rej się chwytamy – pozostaje niestety tylko przysłowiową brzytwą.
Powiat lubartowski, 1 maja 1949

Marian Wójtowicz (funkcjonariusz PUBP w Lubartowie) w raporcie:
Z polecenia szefa PUBP w Lubartowie [Lucjana Łykusa] udałem się służbowo w teren. W czasie zasadzki, na której byłem wraz z żołnierzem KBW, przyszedł Reduty 152 „Babinicz”, Libera Zygmunt, członek bandy „Uskoka” – który został przez nas pochwycony. Stawiał zacięty opór, wystrzelił kilkakrotnie, raniąc dwukrotnie żołnierza KBW, lecz został przeze mnie powalony na ziemię i wyrwałem mu pistolet „piętnastkę”. Chciał rozerwać granat obronny, który miał w kieszeni, lecz wykręciłem mu rękę i nie dopuściłem do tego. Gdy próbował wyrwać granat, powiedział: „Ja zginę i ciebie szlag trafi”.
Lubartów, 20 maja 1949
  • Od wydawców
  • Wojna
  • Mobilizacja
  • Abolicja
  • Odwet
  • Referendum
  • Pacyfikacja
  • Amnestia
  • Odwrót
  • Reduty
  • Ostatni
  • Posłowie
  • Biogramy
  • Spis źródeł
Książka w sprzedaży od 1 marca na stronie: http://ksiegarnia.karta.org.pl oraz w księgarniach na terenie całego kraju. Cena książki: 20 zł.


Październik 1944, Radomszczyzna. Konny zwiad partyzancki w lesie. Fot. NN, Studium Polski Podziemnej w Londynie. 

OD WYDAWCÓW:

Wyklęci – wiadomo kto. Chociaż w XX wieku potępionych formacji było w naszej części Europy wiele, nie ma wątpliwości, że to pojedyncze słowo odnosi się do tych, którzy nie uznali końca II wojny i z bronią w ręku wystąpili przeciw drugiemu – obok nazizmu – zaborczemu totalitaryzmowi. Stanęli nie tylko przeciw potężnym siłom nowego agresora (i sowieckim, i peerelowskim), lecz także wobec jego gigantycznej, bezwzględnej propagandy. Nie mogli zwyciężyć zbrojnie ani nawet ocalić swojego wizerunku – nonkonformistów i obrońców Niepodległej. Niezależnie od ich postawy, zaciążyło na nich na lata odium „bandytów, antysemitów i złodziei”. Zagarnął ich śmietnik Peerelu. Niemniej wiadomo już także, że to – żołnierze. Uczestniczący w strukturze, podporządkowani hierarchii, uznający dyscyplinę. Póki trwał rząd (choćby daleki), którego zwierzchnictwo uznawali, wojskiem byli w sensie ścisłym. Gdy jednak Polskę zalała bezkresna, wzbierająca fala sowietyzmu, zaprawionego zaraźliwym powojennym konformizmem, stali się siłami zbrojnymi bez państwa i bez szansy na zewnętrzną pomoc. W latach 1947–51 zachodni alianci rozważali jeszcze oparcie swoich destrukcyjnych działań wobec Wschodu na niezależnych formacjach za Żelazną Kurtyną, potem po obu jej stronach nie pozostały już żadne złudzenia. Resztki polskiej armii podziemnej ocalały jedynie mit Rzeczpospolitej.

Białostocczyzna, lato 1945. Żołnierze z dowodzonego przez por. "Zygmunta" 1 szwadrony 5. Brygady Wileńskiej AK. Od lewej kpr. Janusz Rybicki "Kukułka", Władysław Kendyśl "Tarzan", Szczepan Filipiuk "Kula", NN "Lot", Stanisław Romańczuk "Staś".

Żołnierze wyklęci pojawili się – jako hasło – w 1992 roku, gdy Liga Republikańska zatytułowała tak swoją niewielką wystawę. Sześć lat później wydawca Adam Borowski rozwinął tę inicjatywę, przygotowując – wraz z kilkoma historykami – album Żołnierze wyklęci. Antykomunistyczne podziemie zbrojne po 1944 roku z 600 fotografiami tego ruchu... startego, zdawało się wtedy, z powierzchni pamięci. Potem już w sposób systemowy zajmował się tą szczególną formacją Instytut Pamięci Narodowej, wiedzę o niej odtwarzając całościowo.

Gdy 1 marca 2011 Polska po raz pierwszy obchodziła Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” – jako doroczne święto państwowe – wielu jej starszych obywateli reagowało zdziwieniem: „Jak to narodowa pamięć, tym bandytom?”. To pewnie wykonawcy lub ofiary peerelowskiej propagandy, którzy uwierzyli, że jeśli ktoś podnosił rękę na tamten system, z pewnością stanowił przypadek patologiczny. Dla pogodzonych z komunizmem, ale i dla tych, którzy czuli się przez nich skrzywdzeni, żołnierze ci pozostali wyklętymi bez cudzysłowu.

Po dwóch latach Dzień Pamięci staje się w istocie ogólnopolski. Pomysłodawca tak przygotowanych obchodów, Przemysław Omieczyński, prezes Fundacji Niepodległości z Lublina, poruszył kraj, przekonując, że 2013 jest rokiem o specjalnym znaczeniu, skoro w nim właśnie – 21 października – mija 50 lat od śmierci ostatniego zbrojnego. Ten ostatni zginął na Lubelszczyźnie – w walce, co podkreśla Fundacja, która wiąże obie daty i planuje akcje pamięci od 1 marca do 21 października 2013.

Książka ta, realizowana przez KARTĘ wraz z lubelskim koordynatorem ośmiomiesięcznego przedsięwzięcia, przygotowana została przez zespół prowadzony przez Martę Markowską, redaktora całości. Znacząca część niepublikowanych dotąd materiałów pochodzi z rozległej kwerendy podjętej przez IPN, partnera obchodów. Z wszelkich dostępnych tekstów źródłowych stworzony został spójny, chronologiczny obraz dwudziestoletniej walki (1944–63).

Las klonowski koło gajówki Tarczewskiego, 30 VIII 1947 r. Oddział bojowy III Komendy KWP krypt. "Bałtyk", "Drzymała II". Stoją od lewej: 1. st. strz. Edward Paś ps. "Zbyszek", 2. kpr. Stefan Krzemianowski ps. "Krzemień", 3. st. strz. Stefan Trzeciak ps. "Szpieg", 4. st. strz. Stefan Wydrzyński ps. "Zygmunt", 5. kpr. Władysław Antczak vel Trzcina ps. "Czesiek", siedzą od lewej: 1. kpr. Jan Chowański ps. "Tadek", 2. ppor. Antoni Chowański ps. "Kuba", 3. por. Kazimierz Skalski ps. "Zapora", 4. kpr. Antoni Stanioch ps. "Czarny", leżą od lewej: 1. kpr. Zdzisław Balcerzak ps."Wiktor", 2. st. strz. Kazimierz Jażdżyk ps. "Śmiały" (zbiory prywatne autora).

Oddziały leśne trwały, nie mając żadnych szans zwycięstwa. Ich żołnierze godzili się nawet na status tropionej zwierzyny, dając w ten sposób świadectwo wierności Polsce – zapamiętanej, wymarzonej. „Czerwona zaraza” ogarnęła kraj na blisko pół wieku; tylko nieliczni jej zdeklarowani przeciwnicy zdołali doczekać nowej Rzeczpospolitej – tej, która była ich celem, choć pewnie inaczej wyobrażonym. Tragiczny, gorzki, beznadziejny los żołnierzy, bijących się o ojczyznę, której coraz bardziej nie ma. Wielu z nich, czcicieli wolności, stawało w końcu przed wyborem: podległość, ucieczka albo śmierć. Tę pierwszą wybierali słabsi, podszyci strachem (stąd tylu zdrajców w ich szeregach). Tę ostatnią – zdeterminowani, osaczeni bez wyjścia, mogący dokonać już tylko aktu ostatecznego. Czasem ginęli z własnej ręki w imię lepszej przyszłości – na rzecz tych, co przyjdą tu kiedyś, ludzi współczesnych.

Zbigniew Gluza
Luty 2013 



Strona główna>

środa, 20 lutego 2013
WARTO PRZECZYTAĆ... (56)

Joanna Wieliczka-Szarkowa
Żołnierze wyklęci. Niezłomni bohaterowie

Wydawnictwo AA,  Kraków 2013, 424 s., opr. twarda, format 140x200 mm

Fascynująca opowieść o żołnierzach antykomunistycznego podziemia niepodległościowego, stawiających opór wobec sowietyzacji Polski i podporządkowania jej ZSRR w latach 40. i 50. XX wieku.

Niezłomni bohaterowie - ścigani, chwytani, prześladowani, wiezieni i mordowani przez władze komunistyczne. Wśród nich m.in. mjr Józef Kuras „Ogień”, rtm. Witold Pilecki „Witold”, Danuta Siedzikówna „Inka”, mjr Zygmunt Szendzielarz „Łupaszka”, kpt. Antoni Żubryd „Zuch” i wielu innych. Ostatni „żołnierz wyklęty” zginął w obławie prawie dwadzieścia lat po wojnie - 21 października 1963 r.!

Autorka kreśli sylwetki żołnierzy, opowiada o ich dramatycznych losach oraz tłumaczy, dlaczego zostali „wykleci”. To jest książka o trzydziestu trzech dowódcach i ich żołnierzach, wybranych spośród wielu tysięcy uczestników ostatniego niepodległościowego powstania. Joanna Wieliczka-Szarkowa opowiada o ludziach, o których historia miała zapomnieć. Ale historia nigdy nie zapomina. A Polska dziś coraz mocniej upomina się o ich pamięć i sławę.

Walczyli na przekór jałtańskiej kapitulacji zachodnich aliantów. Walczyli o suwerenne państwo, o żołnierski honor, o prawo do normalnego życia. Walczyli z nadzieja, że sprawiedliwość zwycięży, a kara dosięgnie sowieckich okupantów i ich polskich kolaborantów. Chociaż dziś nazywamy ich żołnierzami wyklętymi, oni sami uważali się tylko za żołnierzy słusznej sprawy. Wielu z nich walczyło do końca, do śmierci z rak wroga. Często nadal nie znamy ich grobów. Ale byli sumieniem Polski i dla następnych pokoleń wysoko wyznaczyli miarę wierności Ojczyźnie.

Prof. dr hab. Ryszard Terlecki

Dr Joanna Wieliczka-Szarkowa, historyk, autorka książek: III Rzesza. Narodziny i zmierzch szaleństwa (Kraków 2006); Józef Piłsudski 1867-1935. Ilustrowana biografia (Kraków 2007); Czarna księga Kresów (Kraków 2012). Współautorka książki W cieniu czerwonej gwiazdy. Zbrodnie sowieckie na Polakach (1917-1956) (Kraków 2010) oraz serii książek historycznych dla dzieci Kocham Polskę.

Książkę można nabyć:

Strona główna>