Zapomniani Bohaterowie

WSPARCIE STRONY
Żołnierze Wyklęci - Zapomniani Bohaterowie na facebook
FUNDACJA ''PAMIĘTAMY''
THE DOOMED SOLDIERS
Freedom And Independence
NATIONAL ARMED FORCES
Instytut Pamięci Narodowej
Zeszyty Historyczne WiN-u
GLAUKOPIS - Pismo Społeczno-Historyczne
Historia miejscowości Gminy Urszulin
ENDECJA.pl
Brygada Świętokrzyska NSZ

Leopold Okulicki
GRH Ogniowcy
PSRH ''X D.O.K.''
Wierni Ojczyźnie
Pamięci Żołnierzy Wyklętych
FUNDACJA ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH
KAMPANIA WRZEŚNIOWA 1939

Niepoprawni.pl - Blogerzy dla blogerów



www.michalkiewicz.pl - strona autorska Stanisława Michalkiewicza
ALBUM POLSKI - Nasze Małe Ojczyzny
TWARDZI JAK STAL - muzyczny hołd dla NSZ
Witryna poświęcona twórczości i życiu Józefa Mackiewicza (1902 - 1985)
Łysiakmania
Strona Ks. Tadeusza Isakowicza - Zaleskiego
WOLNI i SOLIDARNI
Społeczny Komitet Budowy Pomnika Ofiar Tragedii Narodowej pod Smoleńskiem
13grudnia.org.pl
Żarowska Izba Historyczna
Strony Patriotyczne
SURGE POLONIA
Prawy Prosty. Niezależny Magazyn Informacyjny
Polsko-Polonijna Gazeta Internetowa KWORUM
Ogrody Wspomnień
Imperium Romanum
środa, 11 sierpnia 2010
Apel w sprawie pomnika "Poległych Zaporczyków" w Lublinie
Apel Fundacji "Pamiętamy" w sprawie zbeszczeszczenia pomnika "Poległych Zaporczyków" w Lublinie

Kilka dni temu otrzymałem  list.

Napisał do mnie Pan Marian Pawełczak "Morwa", w latach 1943-1947 żołnierz oddziału AK-WiN cc por/mjr. Hieronima Dekutowskiego "Zapory". Dwóch Jego braci również walczyło w szeregach oddziału "Zapory". Obaj polegli. Jeden z Nich został zamordowany z wyroku sądu komunistycznego jesienią 1945 roku, drugi zginął zastrzelony przez ormowca w kwietniu 1946 roku.

Napisał między innymi dlatego, że we wrześniu 2003 roku Fundacja "Pamiętamy", której pracami mam zaszczyt współkierować, wzniosła w Lublinie, na Podzamczu (Plac Wolności), pomnik upamiętniający ponad 250 żołnierzy „Zapory” poległych w walkach z nazistowskim i komunistycznym zniewoleniem. Pośród uwiecznionych na Pomniku nazwisk i leśnych imion żołnierzy "Zapory", którzy padli w walce o wolność, znajdują się oczywiście personalia i pseudonimy bliskich Pana Mariana Pawełczaka.

Pomnik wzniesiony przez Fundację "Pamiętamy"  w Lublinie, na Podzamczu (Plac Wolności), upamiętniający ponad 250 ŻOŁNIERZY AK–WIN ZE ZGRUPOWANIA MJR. HIERONIMA DEKUTOWSKIEGO "ZAPORY" POLEGŁYCH W WALCE Z HITLEROWSKIM I KOMUNISTYCZNYM ZNIEWOLENIEM W LATACH 1943–1955.

ZOBACZ listę poległych i pomordowanych upamiętnionych pomnikiem w Lublinie>

Napisał do mnie także, czy raczej przede wszystkim, z tego powodu, że Pomnik, będący przecież symboliczną mogiłą braci naszych, którzy ofiarą z życia własnego dali świadectwo przywiązania do wolności, jest w ostatnich tygodniach w ohydny sposób bezczeszczony.

Oto fragment listu Pana Mariana Pawełczaka:

[...] Wahałem się czy zasmucać Pana wieścią o nowych wyczynach wrogów pomnika "Poległych Zaporczyków" na Podzamczu lubelskim. Mianowicie, na przełomie czerwca i lipca br. w okresie wyborów prezydenckich, ktoś na bocznych skrzydłach (ściankach) przedpola pomnika, namalował czarną farbą zarysy postaci, w pozycjach zachęcających do korzystania z tych miejsc, jako z pisuarów. Specyficzny odór moczu, potwierdza korzystanie z tej zachęty. Poprosiłem obecnego Prezesa Środowiska "Zaporczyków" p. Adama Brońskiego (syn kpt. Zdzisława Brońskiego "Uskoka", również upamiętnionego pomnikiem "Zaporczyków" - przyp. G.W.), o spowodowanie usunięcia malowidła, lecz na razie rozmazano tylko zarysy rysunku, a czarne plamy pozostały. [...]. Ja długi czas byłam chory po wyborach, a teraz mogłem tyle zrobić, że zamiotłem przedpole pomnika [...].

Fundacja "Pamiętamy" oczywiście Pomnik oczyści. Czarne plamy, o których pisze w swoim liście Pan Marian Pawełczak, zostaną w najbliższych dniach usunięte. Z odorem moczu walka jest trudniejsza, ale miejmy nadzieję, że skoro nie ma już rysunków zachęcających do traktowania Pomnika jako pisuaru, to może  zabraknie tych, którzy uważają za stosowne oddać mocz na to miejsce pamięci. Jeżeli tak w rzeczywistości będzie, to powietrze wokół Pomnika zostanie wkrótce uwolnione od zapachowego dowodu zbezczeszczenia Pomnika.

Tak czy inaczej nie zmienia to faktu, że w niezwykle ordynarny sposób sprofanowano miejsce, które powinno być, gdyż upamiętnia obrońców wolności, otoczone szacunkiem nas wszystkich, niezależnie od aktualnych sympatii czy też antypatii politycznych.

Wobec pogardy jaka została skierowana wobec Pomnika nie powinniśmy pozostać obojętni. Dlatego zwracam się z apelem do ludzi, dla których ofiara podkomendnych "Zapory" jest wartością, a którzy są mieszkańcami Lublina bądź będą bawić w tym mieście: postawcie, proszę, przy Pomniku zapalone lampki nagrobne lub płonące znicze. Niech zapach ognia unoszącego się z takich znaków pamięci zneutralizuje, dosłownie i warstwie symbolicznej, odór moczu, który pozostawili po sobie nieznani barbarzyńcy. Lampki i znicze pod Pomnikiem niech będą dla niego tarczą ochronną  i świadectwem, że po osobach upamiętnionych Pomnikiem zostało coś więcej niż tylko złom żelazny i głuchy, drwiący śmiech pokoleń, podlany moczem.


Powtórzę za Zbigniewem Herbertem: nie dajmy zginąć poległym.

Warszawa, 6 sierpnia 2010 roku.
Grzegorz Wąsowski
www.fundacjapamietamy.pl

Strona główna>
środa, 06 stycznia 2010
Nagroda dla Fundacji "Pamiętamy" - część 1/2
Fundacja "Pamiętamy" laureatem nagrody im. Grzegorza I Wielkiego.


Z końcem ubiegłego roku Fundacja "Pamiętamy", której celem jest przywracanie pamięci społecznej o ludziach, którzy w drugiej połowie lat 40-tych i na początku 50-tych ubiegłego stulecia podjęli walkę zbrojną z komunistami, została laureatem nagrody im. Grzegorza I Wielkiego, przyznawanej corocznie przez miesięcznik Niezależna Gazeta Polska - Nowe Państwo. Nagroda ta przyznawana jest ludziom, którzy w sposób szczególny: bezkompromisowo, z pełnym zaangażowaniem, bez oglądania się na głosy, często wrzaski, krytyków służą prawdzie w życiu publicznym.

Zapraszam do lektury dwóch tekstów z ostatniego numeru Niezależnej Gazety Polskiej - Nowego Państwa, w których  Katarzyna Hejke i Grzegorz Wierzchołowski  piszą o tegorocznym laureacie przyznanej przez miesięcznik nagrody im. Grzegorza I Wielkiego.


NASZ LAUREAT - Fundacja „Pamiętamy”
Katarzyna Hejke


Nie mamy wątpliwości, że tegoroczna Nagroda im. Grzegorza I Wielkiego trafi do ludzi, którzy zasłużyli na dziesiątki nagród. Jesteśmy dumni, iż zgodzili się przyjąć tę przyznawaną przez nasz miesięcznik.

Nagrodę im. Grzegorza I Wielkiego przyznaliśmy w tym roku po raz czwarty. Jej pierwszym laureatem został ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, ubiegłorocznym Pan Prezydent Lech Kaczyński.
Cel określiliśmy jasno - marmurowa statuetka z ogromnym kryształem górskim trafia do tego, kto w sposób szczególny: bezkompromisowo, z pełnym zaangażowaniem, bez oglądania się na głosy, często wrzaski, krytyków służy prawdzie w życiu publicznym. Kierując się dokładnie tymi zasadami, redakcja „Niezależnej Gazety Polskiej - Nowego Państwa” wyłoniła tegorocznego laureata. Postanowiliśmy, iż „Grzegorz” trafi do Fundacji „Pamiętamy”.

Fundacja „Pamiętamy” to cichy bohater odrodzonej po 1989 roku Polski, który nie tylko stara się odkłamać najnowszą historię naszego kraju, ale jednocześnie ratuje honor wolnej Rzeczypospolitej. Fundacja powstała, by przywracać pamięć o żołnierzach antykomunistycznego podziemia - wspaniałych, odważnych Polakach, których polscy komuniści z pomocą sowieckich towarzyszy zaszczuli, upokorzyli, zniesławili a w wielu przypadkach zamordowali i zbezcześcili ich ciała. Mogłoby się wydawać, iż po odzyskaniu niepodległości takich organizacji jak „Pamiętamy” i takich działań będzie w Polsce mnóstwo. Wolni ludzie będą chcieli zmyć z siebie brud bolszewickiej propagandy. Nic z tego. Okazało się, iż „wolnych ludzi” znacznie bardziej pochłonęło tłumaczenie, dlaczego Jaruzelski musiał kazać strzelać do ludzi, a Kiszczak ma być człowiekiem honoru. Lata przeleciały, a ofiary obu wspomnianych osobników i ich poprzedników pozostały w bezimiennych grobach lub w zapomnieniu.

W tym czasie Fundacja „Pamiętamy” organizowała wystawy przywracające pamięć o żołnierzach, którzy jeszcze długo po zakończeniu II wojny światowej walczyli o demokratyczną, niekomunistyczną Polskę, wydawała książki, budowała pomniki. Ostatnim, zupełnie fantastycznym, projektem „Pamiętamy” jest płyta z piosenkami Żołnierzy Wyklętych. Nie mamy wątpliwości, że tegoroczny „Grzegorz” trafi do ludzi, którzy zasłużyli na dziesiątki nagród. Jesteśmy dumni, iż zgodzili się przyjąć tę przyznawaną przez nasz miesięcznik.
Gorąco zachęcam Czytelników do wspierania działań Fundacji „Pamiętamy” i do lektury artykułu o naszym tegorocznym Laureacie, który zamieszczamy w tym numerze.

Nagroda dla Fundacji "Pamiętamy" - część 2/2>
Strona główna>

Nagroda dla Fundacji "Pamiętamy" - część 2/2
BOJOWNICY O PAMIĘĆ ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH
Grzegorz Wierzchołowski

Kilkanaście niezwykle wartościowych publikacji naukowych, 19 pomników żołnierzy AK, NSZ, WiN i NZW w całej Polsce, działania na rzecz odkłamania powojennej historii Polski, wreszcie pomysł wydania płyty z piosenkami antykomunistycznego podziemia... Trudno uwierzyć, że te wszystkie dokonania są dziełem niewielkiej, kilkuosobowej fundacji.

NSZ to formacja, której „karty chwały składają się głównie z dobijania ocalałych Żydów, mordowania chłopów i nauczycieli, wieszania milicjantów” - grzmiał w 1991 r. w „Polityce” Wiesław Górnicki, znany reportażysta i felietonista. Rok później w tym samym tygodniku temat Żołnierzy Wyklętych podjął satyryk i dziennikarz Ryszard Marek Groński. „Stosowali oni kryterium rasistowskie: zabijali nie dlatego, że w ich ręce wpadli przedstawiciele nowej władzy. Zabijali wyłącznie za pochodzenie” - pisał. Równie kłamliwe tezy publikowano w latach 90. na łamach „Gazety Wyborczej”, „Warsaw Voice” i innych znaczących pism - a każdy, kto się tej linii przeciwstawiał, mógł spodziewać się. że wkrótce zostanie okrzyknięty antysemitą.
Gdyby zabrakło wówczas ludzi, którzy współtworzyli Fundację „Pamiętamy” - kto wie, czy w największych dziennikach do dziś nie pisano by o „zbrojnym i morderczym ramieniu polskiego faszyzmu” (K. Gebert, „Gazeta Wyborcza”, 13-14 marca 1993 r.).

Od Ligi do Fundacji

Choć formalnie Fundacja „Pamiętamy" rozpoczęła swoją działalność w 1999 r. to środowisko, które ją dziś współtworzy, walczyło o pamięć Żołnierzy Wyklętych już od pierwszej połowy lat 90. Sam termin „Żołnierze Wyklęci” został ukuty właśnie przez przyszłych twórców Fundacji.
- Działaliśmy wtedy w ramach Ligi Republikańskiej. W listopadzie 1993 r. stworzyliśmy pierwszą w Polsce wystawę poświęconą podziemiu antykomunistycznemu. Ponieważ ekspozycja, z czasem wzbogacana o nowe materiały, cieszyła się dużym powodzeniem, do 1997 r. pokazaliśmy ją w kilkudziesięciu miastach w całej Polsce - wspomina Grzegorz Wąsowski z zarządu Fundacji „Pamiętamy”.
Jego wuj był uczestnikiem antykomunistycznej konspiracji młodzieżowej w latach 50., siedział kilka lat w więzieniu. Rodzice innego ważnego współpracownika Fundacji. Kazimierza Krajewskiego, walczyli w Armii Krajowej - zarówno z Niemcami, jak i komunistami.




Po sukcesie wystawy przyszedł czas na następny krok. W 1998 r. Oficyna Wydawnicza Volumen wydała album "Żołnierze Wyklęci. Antykomunistyczne podziemie zbrojne po 1944 r." (aut. Leszek Żebrowski, Grzegorz Wąsowski), w którym znalazły się teksty licznych historyków, m.in. obecnego prezesa IPN Janusza Kurtyki. Premierze albumu (który doczekał się dwóch wydań) towarzyszyła bogata ekspozycja archiwalnych fotografii w Sejmie.
- To było duże wydarzenie. Posłowie zobaczyli twarze tysięcy młodych, inteligentnych ludzi, patriotów w mundurach Wojska Polskiego. Postacie na zdjęciach w niczym nie przypominały bandytów z komunistycznej propagandy - mówi Wąsowski.
Warto dodać, że w przygotowaniu i promocji wystawy w parlamencie kluczową rolę odegrał ówczesny poseł AWS i przewodniczący Ligi Republikańskiej, Mariusz Kamiński - późniejszy szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego.
_
Powyżej okładki dwóch wydań (z lewej wyd. I) albumu Żołnierze Wyklęci. Antykomunistyczne podziemie zbrojne po 1944 r. Wydanie drugie zostało poprawione i uzupełnione o ok. 200 dodatkowych stron. Poniżej fragment zawartości albumu. Oba wydania są już praktycznie nieosiągalne, jedynie na allegro.pl czasami pojawiają się jeszcze pojedyncze egzemplarze w dość wysokich cenach. 

Rozpoczął się rok 1999. Choć Liga Republikańska, w ramach której działało większość ówczesnych organizatorów wystawy „Żołnierze wyklęci”, znacznie ograniczyła swoją aktywność, to idea upamiętniania żołnierzy antykomunistycznego podziemia wciąż była w tym środowisku żywa. Wkrótce padł więc pomysł, by powołać w tym celu fundację. Chyba nikt nie spodziewał się wówczas, że nadchodząca dekada najbardziej nawet wytężonej pracy może przynieść tak imponujące rezultaty.

19 pomników, 1000 nazwisk

Dorobek Fundacji „Pamiętamy” robi dziś ogromne wrażenie - efektów pracy mogłoby pozazdrościć jej wiele instytucji państwowych. Dla przykładu: od 2001 r. dzięki wysiłkom członków Fundacji stanęło w całej Polsce aż 19 pomników upamiętniających żołnierzy antykomunistycznego podziemia.

Od 2001 r. dzięki wysiłkom członków Fundacji stanęło w całej Polsce 19 pomników upamiętniających żołnierzy antykomunistycznego podziemia.

- Pierwszy był monument w Radomiu, poświęcony bojownikom ze zgrupowania WiN majora Franciszka Jaskulskiego „Zagończyka”. Idea zrodziła się w grudniu 1999 r., sam pomnik stanął w czerwcu 2001 r. Wcześniej musieliśmy stoczyć trwającą ponad rok walkę z postkomunistycznymi wówczas władzami samorządowymi Radomia - mówi Grzegorz Wąsowski. W uroczystym odsłonięciu pomnika bohaterskich żołnierzy wzięło udział kilka tysięcy ludzi.
Wkrótce, dzięki staraniom Fundacji (i finansowemu wsparciu Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa), zaczęły powstawać kolejne miejsca pamięci. 16 września 2001 r. w Siedlcach odsłonięto pomnik żołnierzy V i VI Brygady Wileńskiej Armii Krajowej, poległych i zamordowanych w walce z komunistami w łatach 1944-1953; dwa lata później w Lublinie mieszkańcy mogli obejrzeć pomnik upamiętniający ponad 250 poległych i pomordowanych żołnierzy WiN-AK zgrupowania mjr. Hieronima Dekutowskiego „Zapory”. Dziś monumenty upamiętniające bohaterów z Armii Krajowej, Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, Narodowych Sił Zbrojnych i Narodowego Zjednoczenia Wojskowego stoją m.in. w Drohiczynie, Mielniku, Ostrołęce, Sokołowie Podlaskim, Włodawie, Wyszkowie, Wysokiem Mazowieckiem i Zakopanem.
- Dotychczas na naszych pomnikach uwiecznionych zostało ponad tysiąc polskich patriotów, którzy padli w walce z komunistami - opowiada Wąsowski.
Odsłonięciu niemal każdego pomnika towarzyszą wydawane przez fundację książeczki, poświęcone upamiętnianym postaciom i wydarzeniom: są one bezpłatnie rozdawane wśród uczestników uroczystości. Autorzy tych opracowań to wybitni znawcy dziejów niepodległościowego podziemia antykomunistycznego, m.in. Kazimierz Krajewski, Maciej Korkuć i Tomasz Łabuszewski.

"Myśmy rebelianci"

Od kilku lat Fundacja „Pamiętamy” szczególny nacisk kładzie na przybliżenie losów „Żołnierzy wyklętych” młodzieży. W sierpniu 2005 r. w Perlejewie (woj. podlaskie) działacze Fundacji zorganizowali rekonstrukcję jednego z najciekawszych epizodów antykomunistycznego powstania: zwycięskiej potyczki 5. Brygady Wileńskiej AK z grupą NKWD w Miodusach Pokrzywnych. W rekonstrukcji, przygotowanej przez Trójmiejską Grupę Rekonstrukcji Historycznych, wykorzystano samochody, broń i mundury z epoki. Dzięki atrakcyjnemu pomysłowi impreza przyciągnęła kilkaset (głównie młodych) osób.

Strzałem w dziesiątkę okazał się także pomysł płyty z piosenkami „Żołnierzy wyklętych”. Początkowo utwory, które stworzyli i wykonywali bojownicy podziemia, miały zostać nagrane na instrumentach bliższych epoce: skrzypcach, akordeonie, ewentualnie gitarze klasycznej. Potem jednak w Fundacji przeważyło zdanie, by z piosenkami bohaterów zbrojnego podziemia antykomunistycznego spróbować dotrzeć właśnie do osób młodszych. W Muzeum Powstania Warszawskiego, które zgodziło się wydać płytę, narodziła się koncepcja współpracy ze znanym zespołem rockowym De Press.
- Decyzję podjąłem, gdy tylko usłyszałem propozycję. Miałem ku temu powód. Mój ojciec był w AK. Gdy byłem mały, bawiłem się w partyzantkę, często nuciłem piosenki partyzanckie. To były dźwięki mojego dzieciństwa - mówi Andrzej Dziubek, lider grupy.

Efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania. Pięknie wydana płyta z piosenkami żołnierzy podziemia w wykonaniu De Press spodobała się zarówno krytykom, jak i słuchaczom. Wystarczy powiedzieć, że promującą album piosenkę „Myśmy rebelianci” odsłuchało w serwisie YouTube - w ciągu zaledwie dwóch miesięcy - ponad 55 tys. osób, a transmisję koncertu De Press z Muzeum Powstania Warszawskiego obejrzało 11 listopada 2009 r. w TVP2 blisko milion widzów. To, jak dotąd, zdecydowanie najlepszy przykład popularyzacji dziejów „Żołnierzy wyklętych” we współczesnej kulturze masowej.

Pracami Fundacji „Pamiętamy” kieruje zarząd w składzie: Michał Bichniewicz i Grzegorz Wąsowski. Ekspertem Fundacji i jednocześnie osobą odpowiedzialną za jej działania w aspekcie historycznym i edukacyjnym jest Kazimierz Krajewski.

Źródło: NIEZALEŻNA GAZETA POLSKA - NOWE PAŃSTWO, 12/2009, #46

Jeżeli ktoś chciałby pomóc w rozpropagowaniu dzieła FUNDACJI "PAMIĘTAMY", klikając niżej znajdzie link do pobrania banerów tej witryny:

BANERY FUNDACJI "PAMIĘTAMY"
sobota, 21 marca 2009
OFICJALNA STRONA FUNDACJI ''PAMIĘTAMY''
STRONA FUNDACJI ''PAMIĘTAMY''


O DOBRĄ PAMIĘĆ
ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH


Z wielką przyjemnością informuję, że rozpoczęła działanie oficjalna strona FUNDACJI "PAMIĘTAMY", która znajduje się pod adresem:

www.fundacjapamietamy.pl



Podstawowym celem postawionym sobie przez Fundację „Pamiętamy” jest przywrócenie pamięci społecznej o ludziach, którzy w drugiej połowie lat 40-tych i na początku 50-tych ubiegłego stulecia podjęli walkę zbrojną z komunistami. Którzy poświęcili na ołtarzu wolności swoje plany życiowe, ciepło domowych ognisk, ambicje zawodowe, wreszcie życie, czyli wszystko to co w wymiarze doczesnym, w perspektywie - tu i teraz - jest człowiekowi najdroższe. Którzy odrzucili możliwość egzystencji pod jarzmem komunizmu - największego i najgroźniejszego zarazem w całych dotychczasowych dziejach  ludzkości zinstytucjonalizowanego wroga wolności w każdym jej wymiarze. Którzy w czasach krwawego i pełnego triumfu tego systemu, kiedy za czynne wystąpienie w obronie wartości wysokich, jak wolność i niepodległość, płaciło się życiem, dali z siebie wszystko. Którzy byli awangardą w walce z niewolą komunistyczną na ziemiach polskich. Których ogromnej większości grobów do tej pory nie udało się odnaleźć. I zapewne nigdy się już nie uda. Których pamięć przez cały okres opresji komunistycznej w Polsce metodycznie plugawiła komunistyczna propaganda. Dla których nic nie możemy zrobić.

Możemy tylko o nich - ŻOŁNIERZACH WYKLĘTYCH - pamiętać, a w ramach tej pamięci przypominać o ich walce i ofierze oraz bronić ich wyboru, teraz głównie przed szalbiercami, którzy powojenną historię Polski, do momentu upadku komunizmu, widzą jako sumę działań wolnościowych tych, którzy byli członkami partii komunistycznej a następnie z niej odeszli bądź zostali usunięci i tych, którzy członkami partii komunistycznej pozostali do samego jej końca.

Po drugie, naszymi staraniami pragniemy dać namiastkę zadośćuczynienia moralnego rodzinom żołnierzy antykomunistycznego podziemia. Niech wiedzą one, że wspólnota, dla której poświęcili życie ich bliscy, a której na imię naród, nie zapomniała daniny cierpienia i krwi złożonej przez ich ojców, braci czy dziadków. Zasługują przecież na to, aby w godnych miejscach - przy pomnikach wzniesionych ze sprawiedliwości, stojących w centrach miast, miejscowości czy wsi, w których żyli, walczyli i ginęli ich bliscy, mogli pomodlić się czy wspomnieć drogą sercu osobę. Takich miejsc staraniem Fundacji "Pamiętamy" powstało już kilkanaście. Prezentujemy je na stronie Pomniki. Uznajemy, że pamięć wymaga formy trwałej - stąd pomysł na tego rodzaju działalność Fundacji.

Wzmacniają ją wydawane przez Fundację przy okazji uroczystości odsłonięcia kolejnych pomników i bezpłatnie rozdawane pośród uczestników tych uroczystości książeczki poświęcone wydarzeniom i postaciom, które dany pomnik upamiętnia. Napisali je dla nas historycy badający dzieje niepodległościowego podziemia antykomunistycznego, uczestniczący w pracach Fundacji. Treść tych książeczek znajdziecie Państwo na stronie Nasze publikacje.

Mamy też nadzieję, że prowadząc naszą działalność w ramach Fundacji „Pamiętamy”, realizujemy trzeci założony cel - edukacyjny. Chcemy bowiem, aby nasze pomniki przemawiały do wyobraźni ludzkiej, żeby zmuszały do postawienia pytań o stosunek do komunizmu, o stosunek do poległych w walce o wolność, o rozumienie istoty wspólnoty narodowej. Także o stosunek do tych, którzy służąc partii komunistycznej, wspólnotę tę zdradzili, bo wierzyli w walkę klas..., bo nie wiedzieli..., bo Jałta itd., itd. Niech uczą one jaka jest cena za wolność i niech będą przestrogą przed wszystkimi, którzy, niezależnie od głoszonej motywacji, wartości tej zagrażają. Wolność, rozumiana jako prawo każdego do suwerennego określania własnych celów i realizowania ich przy pomocy wszelkich nie zabronionych przez przepisy, szanujące podmiotowość jednostki i traktujące wszystkich równo, środków - innymi słowy sytuacja, w której przymus jednych wobec innych, realizowany wyłącznie przez państwo i tylko w ramach prawa, jest ograniczony tak dalece, jak jest to możliwe w społeczeństwie - to fundament rozwoju, tak jednostek jak i społeczeństw. I dlatego ci, którzy w obronie tej wartości, walcząc z ludźmi systemu komunistycznego, który zanegował cały pozytywny dorobek cywilizacji zachodnioeuropejskiej, który był antytezą wolności, złożyli ofiarę z życia powinni cieszyć się naszą dobrą pamięcią.

Zarząd Fundacji "Pamiętamy"

Pracami Fundacji kieruje zarząd w składzie:
Michał Bichniewicz
Grzegorz Wąsowski

Ekspertem Fundacji i jednocześnie osobą odpowiedzialną za działania Fundacji w aspekcie historycznym i edukacyjnym jest:
Kazimierz Krajewski


Osoby uznające dzieło Fundacji za na tyle wartościowe, żeby wesprzeć je finansowo uprzejmie prosimy o wspomożenie działań Fundacji wpłatami na konto w ING Bank Śląski O/W-wa nr:

41 1050 1054 1000 0022 8858 4416

Z góry za nie dziękujemy. Prosimy o tytułowanie wpłat:
darowizna na cele statutowe Fundacji

Zapewniamy, że każdy grosz, który zasili konto Fundacji zostanie spożytkowany na projekty służące upamiętnianiu walki i ofiary ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH. Będziemy wdzięczni za każdą wpłatę, za okazane nam w ten sposób zaufanie.  Prosimy przyjąć nasze zapewnienie, że żaden z datków nie zostanie przeznaczony na pensje dla zarządu  Fundacji czy wynagrodzenia dla osób wspomagających Fundację. Praca na rzecz Fundacji ma  bowiem charakter społeczny, powodowana jest  wewnętrzną  potrzebą osób tworzących środowisko skupione przy Fundacji. Tak było od początku jej istnienia.

I tak zostanie. Zresztą niech świadczy za nas nasz dorobek, którego wizualizację prezentujemy na stronie.

Potencjalnym darczyńcom jesteśmy winni wyjaśnienie - Fundacja nie posiada statusu organizacji pożytku publicznego, co oznacza, że nie można przekazać na konto Fundacji kwoty 1% podatku dochodowego, ze skutkiem zwalniającym od obowiązku wpłaty jakiejkolwiek części tego podatku na rzecz fiskusa.

Korespondencję dla Fundacji prosimy kierować na adres:
fundacja@fundacjapamietamy.pl

Jeżeli ktoś chciałby pomóc w rozpropagowaniu dzieła FUNDACJI "PAMIĘTAMY", poniżej są do pobrania banery tej witryny:

Baner o rozmiarach 156x49 pikseli




Jeśli chcesz umieścić ten baner na swojej stronie, zaznacz tekst znajdujący się poniżej, skopiuj i wklej go do kodu HTML swojej strony:

<a href=http://www.fundacjapamietamy.pl title="FUNDACJA ''PAMIĘTAMY''"><img src="http://podziemiezbrojne.blox.pl/resource/pamietamy_small.jpg" width="156" height="94" border="0" alt="FUNDACJA ''PAMIĘTAMY''"></a>

Baner o rozmiarach 520x79 pikseli



Jeśli chcesz umieścić ten baner na swojej stronie, zaznacz tekst znajdujący się poniżej, skopiuj i wklej go do kodu HTML swojej strony:

<a href=http://www.fundacjapamietamy.pl title="FUNDACJA ''PAMIĘTAMY''"><img src="http://podziemiezbrojne.blox.pl/resource/pamietamy_big.jpg" width="520" height="79" border="0" alt="FUNDACJA ''PAMIĘTAMY''"></a>

Strona główna>
1 , 2 , 3 , 4 , 5