Zapomniani Bohaterowie

WSPARCIE STRONY
Żołnierze Wyklęci - Zapomniani Bohaterowie na facebook
FUNDACJA ''PAMIĘTAMY''
MUZEUM ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH w Ostrołęce
WIL3 SZLAK
THE DOOMED SOLDIERS
Freedom And Independence
NATIONAL ARMED FORCES
Instytut Pamięci Narodowej
Zeszyty Historyczne WiN-u
GLAUKOPIS - Pismo Społeczno-Historyczne
Historia miejscowości Gminy Urszulin
ENDECJA.pl
Brygada Świętokrzyska NSZ

Leopold Okulicki
GRH Ogniowcy
Pamięci Żołnierzy Wyklętych
KAMPANIA WRZEŚNIOWA 1939


www.michalkiewicz.pl - strona autorska Stanisława Michalkiewicza
ALBUM POLSKI - Nasze Małe Ojczyzny
Witryna poświęcona twórczości i życiu Józefa Mackiewicza (1902 - 1985)
Łysiakmania
WOLNI i SOLIDARNI
Społeczny Komitet Budowy Pomnika Ofiar Tragedii Narodowej pod Smoleńskiem
13grudnia.org.pl
Żarowska Izba Historyczna
Strony Patriotyczne
SURGE POLONIA
Prawy Prosty. Niezależny Magazyn Informacyjny
Polsko-Polonijna Gazeta Internetowa KWORUM
Ogrody Wspomnień
poniedziałek, 02 kwietnia 2007
Uroczystości pogrzebowe ppor. Mieczysława Bujaka ps. „Gryf”
Uroczystości pogrzebowe ppor. Mieczysława Bujaka ps. „Gryf” na Cmentarzu Powązkowskim – Warszawa, 3 kwietnia 2007 r.

Dnia 3 kwietnia (wtorek) o godz. 14:00 na Cmentarzu Powązkowskim (Wojskowym) w Warszawie odbędą się uroczystości pogrzebowe ppor. Mieczysława Bujaka. W uroczystości wezmą udział Prezes Instytutu Pamięci Narodowej, przedstawiciele Ministerstwa Obrony Narodowej i organizacji kombatanckich oraz harcerze. Organizatorem uroczystości pogrzebowych jest Oddział Instytutu Pamięci Narodowej – KŚZpNP we Wrocławiu.

Ppor. Mieczysław Bujak "Gryf"

Mieczysław Bujak ps. „Gryf” – harcerz, powstaniec warszawski, żołnierz oddziałów partyzanckich AK-WiN i armii USA, ppor. Wojska Polskiego, ofiara systemu stalinowskiego.
Urodzony 2 kwietnia 1926 r. w Krakowie. Syn Andrzeja i Bronisławy z d. Gwardzińskiej. Od 1942 r. żołnierz AK. Łącznik i kolporter podziemnej prasy. W okresie 26 czerwca – 1 sierpnia 1944 r. był dowódcą drużyny w zgrupowaniu partyzanckim AK Kampinos. W Powstaniu Warszawskim walczył w szeregach Oddziałów Specjalnych „Jerzyki”. Do kwietnia 1945 r. jeniec w stalagach XI A Altengrabow i XI B Fallingbostel. Uwolniony został przez wojska amerykańskie. W okresie od 12 kwietnia do 10 września 1945 r. żołnierz jednostki pancernej 3 Armii USA. Uczestniczył w walkach na terenie Czech. 14 października 1945 r. powrócił do Polski.

W 1946 r. żołnierz oddziału partyzanckiego WiN kpt. Mariana Bernaciaka „Orlika” na terenie powiatu puławskiego. Po rozwiązaniu oddziału zgłosił się ochotniczo do Ludowego WP. Od 19 października 1946 r. strzelec 29 pp 10 DP. W 1946 r. skierowany do Oficerskiej Szkoły Piechoty nr 1 w Krakowie (od 1947 r. we Wrocławiu), gdzie kształcił się do 1948 r. W latach 1948–1949 był dowódcą plutonu w Oficerskiej Szkole Piechoty nr 2 w Jeleniej Górze, następnie dowódcą kompanii 1 DP im. Tadeusza Kościuszki w Warszawie. Od przełomu lat 1949/1950 inwigilowany przez Informację Wojskową. Aresztowany 19 sierpnia 1950 r. pod fałszywymi zarzutami udziału w nielegalnej organizacji WiN, gromadzenia broni i prowadzenia wśród podchorążych „agitacji antypaństwowej”. Wobec aresztowanego przez Informację Wojskową ppor. Bujaka i kilkunastu jego podkomendnych zastosowano brutalne metody śledztwa. W jednym z zachowanych protokołów przesłuchań odnotowano słowa ppor. Bujaka: „Walczyłem o nową Polskę, Polskę dla wszystkich”.

25 kwietnia 1951 r. skazany przez Wojskowy Sąd Okręgowy nr IV na karę śmierci. Zamordowany 30 sierpnia 1951 r. o godz. 20.00. w Więzieniu nr I przy ul. Kleczkowskiej we Wrocławiu.
Po egzekucji ciało ppor. Bujaka pochowano w kwaterze 81 A na Cmentarzu Osobowickim we Wrocławiu obok kilkuset innych ofiar systemu stalinowskiego.
Szczątki por. Bujaka ekshumowano w 2006 r. w wyniku prac prowadzonych przez Oddziałowe Biuro Edukacji Publicznej IPN we Wrocławiu. Podczas ekshumacji odnaleziono zakopaną jesienią 1951 r. przez matkę i siostrę ppor. Bujaka butelkę z dwiema umieszczonymi w środku kartkami. Jedną z nich kończyły słowa: „...Zamordowany 30 sierpnia 1951 r. za to, że był Polakiem”. W grobie odnaleziono także fragmenty butów, kilka guzików wojskowych i część naramiennika munduru.
Jego śmierć nastąpiła w wyniku zastosowania katyńskiej metody uśmiercania – strzałem w potylicę oddanym z bliskiej odległości.


Zdjęcia z ekshumacji szczątków ppor. Mieczysława Bujaka


Odnaleziona podczas ekshumacji,
zakopana jesienią 1951 r. przez matkę i siostrę ppor. Bujaka butelka z dwiema umieszczonymi w środku kartkami.

Źródło: Instytut Pamięci Narodowej
sobota, 24 marca 2007
"Z archiwum IPN" - "Wołyniak" w TV Polonia

W poniedziałek 26 marca 2007 r. o godz. 18:00 TV Polonia wyemituje kolejny program z cyklu "Z Archiwum IPN", tym razem opowiadający historię kapitana Józefa Zadzierskiego ps. "Wołyniak" (1923-1946).

Kpt. Józef Zadzierski "Wołyniak"

"Z archiwum IPN" - "Wołyniak"
TVP Polonia,
26.03.2007 (Poniedziałek), godzina 18.00
27.03.2007 (Wtorek), godzina 00.20.
Czas trwania: 24 minuty
Scenariusz: Tadeusz Doroszuk


Dokument opowiada o życiu i działalności konspiracyjnej kpt. Józefa Zadzierskiego "Wołyniaka", dowódcy oddziału partyzanckiego Narodowej Organizacji Wojskowej (Narodowego Zjednoczenia Wojskowego), działającego na Rzeszowszczyźnie i południowej Lubelszczyźnie. Program, w którym występują towarzysze walki "Wołyniaka" i historycy zajmujący się badaniem tej tematyki, przybliża sylwetkę tego, jak mówili niektórzy, "ostatniego zagończyka Rzeczpospolitej" oraz ukazuje kulisy operacji UB, która w 1950 roku doprowadziła do rozbicia grupy Adama Kusza "Garbatego", będącej pozostałością oddziału "Wołyniaka".

Ożanna, uroczystości z okazji święta 3 Maja 1945 r., na cztery dni przed bitwą z NKWD pod Kuryłówką. Przed oddziałami partyzantów NZW, stoją ich dowódcy, w kolejności (od prawej): kpt. Józef Zadzierski "Wołyniak", por. Stanisław Pelczar "Majka", Bronisław Gliniak "Radwan".

Więcej na temat kpt. Józefa Zadzierskiego "Wołyniaka" czytaj TUTAJ>
Film o Żołnierzach Wyklętych w TVP 2
"Żołnierze Wyklęci" w

W poniedziałek 26 marca, o godz. 23:50 TVP2 zaprezentuje długo oczekiwany film dokumentalny w reżyserii Wincentego Ronisza pt. "Żołnierze Wyklęci".
Film opowiada o losach tysięcy uczestników powojennego podziemia zbrojnego. Walczyli samotnie w lasach, bez nadziei na zwycięstwo, wierni ideałom wolnej i rządzonej przez demokratycznie wybrane władze Polsce. Dopiero po blisko pół wieku historia przyznała rację tym żołnierzom wyklętym.



Scenariusz, komentarz, reżyseria: Wincenty Ronisz
Zdjęcia: Grzegorz Borowski
Produkcja: Fundacja Filmowa Armii Krajowej - Telewizja Polska SA, Polska 2006
Czas: 57 min.


"Chcieliśmy iść na pomoc powstaniu warszawskiemu, ale gońcy przyszli z meldunkiem, że Sowieci rozbrajają i nie ma możliwości dojścia do Warszawy. Komendant kazał składać broń, pożegnał się z nami z łezką w oku i mówi: chłopcy, nie wiem, ale nasza walka się chyba nie skończy, będziemy musieli dalej walczyć o Polskę" - wspomina pełne wątpliwości chwile jeden z żołnierzy "Zapory" - majora Hieronima Dekutowskiego. On i wielu innych członków Armii Krajowej nie postrzegali wkroczenia Sowietów na polskie ziemie jako wyzwolenia.

Choć nieświadomi ustaleń wielkiej polityki na konferencjach w Teheranie i, niedługo potem, w Jałcie, partyzanci przeczuwali najgorsze. Szybko wyszło na jaw, jak próżne były nadzieje na demokratyczny charakter Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej. I kiedy na ich oczach zaczynał szaleć terror komunistyczny, gdy daleko na Wschodzie zaczynał się "proces szesnastu", kiedy coraz więcej akowców trafiało do katowni Urzędu Bezpieczeństwa i ginęło bez wieści, żołnierze Armii Krajowej postanowili raz jeszcze chwycić za broń. W ciągu nieco ponad dziesięciu lat, pomiędzy 1945 a 1956 rokiem, przez szeregi partyzantów przeszło około 150 tysięcy ludzi. Do czasu tzw. ujawnienia w 1947 roku, w lasach walczyło ponad 10 tysięcy żołnierzy.

Na terenie ziemi łódzkiej działała jednostka dowodzone przez kapitana Stanisława Sojczyńskiego, pseudonim "Waszyc". Atakami na więzienia w Kielcach i Radomiu rozgłos zdobyli żołnierze "Szarego" i "Harnasia". Na Podhalu działał słynny "Ogień" - Józef Kuraś, na Białostoczczyźnie - dowódca V Wileńskiej Brygady AK Zygmunt Szendzielarz, pseudonim "Łupaszka". Choć władze od początku zmobilizowały przeciw partyzantom znaczne siły, szeregi przeciwników komunistycznego reżimu wciąż rosły. Żołnierze wykonywali różnego rodzaju misje, atakowali posterunki wojskowych, walczyli z Sowietami, odbijali więźniów. Czasem brali odwet na konfidentach. Bywało, że w tych akcjach ginęli przypadkowi ludzie, co pomagało komunistom nazywać partyzantów bandytami. Z miesiąca na miesiąc sytuacja żołnierzy z lasów stawała się coraz trudniejsza. Wprawdzie udawało się im wygrywać bitwy nawet z połączonymi siłami UB, KBW i NKWD, to przewaga wroga była przytłaczająca. Przywódcy ginęli w zasadzkach zdradzeni przez szpicli, gasła nadzieja na interwencję Zachodu. Wielu partyzantów skorzystało z oferowanej przez władze amnestii podczas tzw. ujawnienia, choć dla licznych wiązało się to później z prześladowaniem i torturami. W lasach pozostała już tylko garstka, dla której nie było ratunku. Ostatni partyzant Białostocczyzny, Stanisław "Ryba" Marchewka, zginął w obławie sił porządkowych w 1957 roku... Film Wincentego Ronisza opowiada o losach tysięcy uczestników powojennego podziemia zbrojnego. Walczyli samotnie w lasach, bez nadziei na zwycięstwo, wierni ideałom wolnej i rządzonej przez demokratycznie wybrane władze Polsce. Dopiero po blisko pół wieku historia przyznała rację tym żołnierzom wyklętym.

Źródło: TVP

Tadeusz Szyma - Chwała wyklętym !!

Do polskiego słownika patriotycznych zawołań powinno wejść i takie, jakie zostało uwydatnione w tytule tej recenzji, a które mogłoby się stać swoistym dopełnieniem bolesnego, lecz przecież podnoszącego na duchu: "Gloria victis - Chwała zwyciężonym", jakie zadedykowała niegdyś Eliza Orzeszkowa bohaterskim powstańcom styczniowym.
Dla uczczenia żołnierzy wyklętych - nie mniej heroicznie zmagających się z "czerwoną powodzią", w której "tonęła Polska" po drugiej wojnie światowej, trudno znaleźć równie trafną łacińską sentencję. Może "Gloria anathematis"? Bo przecież bałwochwalcy spod znaku sowieckiej gwiazdy rzucili na nich ideologiczną anatemę. A może "Gloria infamibus - Chwała zniesławionym?"

Było ich wielu, zdumiewająco wielu, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę nadzwyczaj trudne, a raczej po prostu beznadziejne warunki, w jakich decydowali się na dalszy czynny opór. Dość przytoczyć szacunkowe dane, jakie w napisach końcowych swoich "Żołnierzy wyklętych" podaje Wincenty Ronisz, zadziwiający wciąż energią i pracowitością klasyk polskiego dokumentu historycznego: "W latach 1945-56 przez szeregi podziemia niepodległościowego przeszło około 150.000 osób. W roku 1945 w lasach pozostawało 13-15 tysięcy partyzantów", w rok później - jeszcze 10 tysięcy, a po tak zwanej akcji "ujawniania" w 1947 - nadal nie złożyło broni jakieś tysiąc siedmiuset leśnych. To wprost niewiarygodne, że nawet po odwilżowym polskim Październiku na Białostocczyźnie nadal zajadle tropiono Stanisława Marchewkę pseudonim "Ryba", który - podobnie jak tylu innych "wyklętych", zdradzony przez konfidenta - zginął w swym wiejskim bunkrze, z granatem uwiązanym na szyi, dopiero w następnym roku. A ostatniego niezłomnego - Józefa Franczaka pseudonim "Lalek", ukrywającego się na Lubelszczyźnie, dopadli w końcu "utrwalacze władzy ludowej", jak to się kiedyś szyderczo określało - jeszcze później, bo aż pod koniec października 1963 roku!

To właśnie jemu, przed z górą dziesięciu laty, poświęcił ciekawy dokument Tadeusz Arciuch. Ale wówczas kierowana przeze mnie Redakcja Filmu Dokumentalnego telewizyjnej Jedynki zbierała za to pryncypialne cięgi. - "Za dużo historii" - wyrokował wtedy wyróżniający się przecież polityczną otwartością w szeregach dawnych pezetpeerowców, poseł Andrzej Urbańczyk. Mimo to, udało się zrealizować jeszcze parę innych filmów, jak choćby - z udziałem Zbigniewa Herberta - szkic do portretu legendarnego i szczególnie wyklinanego "Ognia" autorstwa Tadeusza Pawlickiego, czy też o innych bohaterach zmagań niepodległościowego podziemia z władzą osadzaną w Polsce na sowieckich czołgach. Teraz nadszedł czas na ekranową syntezę całego, wciąż dość słabo znanego i nie dość przypominanego w mediach rozdziału naszych powojennych dziejów.
Rozdziału niewątpliwie najtragiczniejszego. I zapewne nikt dziś nie mógł zrobić tego równie prosto i pięknie, tak czytelnie a zarazem serdecznie, jak to właśnie uczynił Wincenty Ronisz, wystawiając w ten sposób "wyklętym" filmowy pomnik, w najlepszym sensie słowa.

Zrealizowany dla telewizyjnej Dwójki przy wsparciu Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej film ma charakterystyczną dla tego wybitnego dokumentalisty strukturę i styl: narracji, sposobu splatania wątków, tworzenia atmosfery emocjonalnej. Z samych prawie archiwaliów, z których część wprawdzie jest już znana, ale sporo jeszcze nie zdążyło się widzom opatrzyć, skomponowany został epicki i nieco edukacyjny, z konieczności, prolog, w którym reżyser przypomina skrótowo przebieg najważniejszych wydarzeń - rozgrywających się początkowo jeszcze w przedwojennych granicach Polski - poczynając od stycznia 1944 roku. Oszczędny, celny, a przy tym nie pozbawiony osobistego, autorskiego piętna komentarz układa się tutaj w zwięzłą lekcję naszej powojennej historii.

Uporządkowane partie archiwalnych zestawień montażowych przypominają też późniejsze znamienne wydarzenia, takie jak pokazowy proces w Moskwie szesnastu przywódców polskiego państwa podziemnego, sfałszowane przez komunistów wybory do sejmu na początku 1947 roku czy też ważne wystąpienia Bieruta i Gomułki. Archiwalia tego rodzaju, ale już krótsze, będą powracać parokrotnie, budując niezbędne tło i właściwy kontekst historyczny, pouczającą ilustrację bądź dramatyczny kontrast dla epicko-lirycznej opowieści o tych, którzy pomimo postępującej sowietyzacji kraju i umacniania - terrorem - nowej władzy, nigdy nie pogodzili się z utratą niepodległości Polski. Zarejestrowana przed laty w kronice filmowej szampańska zabawa czerwonych nuworyszy, którą Ronisz puentuje wstrząsające przykłady nasilania okrutnych represji wobec patriotów, podnosi emocjonalną temperaturę odbioru.

Pomiędzy fragmentami historycznych rejestracji co czas jakiś pojawiają się, płynnie w nie wkomponowane i zharmonizowane z klimatem narracji, wymowne zdjęcia pejzażowe Grzegorza Borowskiego - stałego od dawna Roniszowego operatora, który wędrując z nim po śladach dramatycznych wydarzeń sprzed lat, potrafi poprzez surowe piękno krajobrazu, charakterystyczne detale przyrodnicze czy architektoniczne i trafnie wypatrzone, symboliczne znaki ewokować sugestywnie niegdysiejszy dramatyzm, grozę i tragizm tego, co się tam działo. Takie nastroje można odczuć w zimowych widokach górskich połaci, na których niegdyś panował "Ogień", albo wystającej z kopnego śniegu, na wiejskim cmentarzu, pordzewiałej pasyjki bez krucyfiksu, z wyciągniętymi w górę ramionami Chrystusa, czy też w ujęciu przylegających do siebie, już pogodzonych na zawsze, przydrożnych pomniczków, z których starszy to ślad peerelowskiej, fałszywej chwalby bezpieczniaków, a nowszy - przywróconej dopiero stosunkowo niedawno pamięci ich ofiar, owych żołnierzy wyklętych.

Najcenniejszym wszakże składnikiem dokumentalnej kompozycji są wspomagane niezbyt licznymi zdjęciami fotograficznymi sprzed lat bardzo ciekawe, obfitujące w zaskakujące szczegóły i nasycone realistycznym konkretem wspomnieniowe świadectwa ostatnich z tych nielicznych, którzy cudem przeżyli. Są to uderzające autentyzmem i siłą wyrazu, ogromnie czasem wzruszające relacje świadków a często także aktywnych uczestników tamtych wydarzeń i towarzyszy walk bohaterskich szefów leśnych oddziałów. Dziś - wiernych strażników pamięci dowódców takich jak m.in. Zygmunt Szyndzielarz - "Łupaszka", który ze swymi ludźmi przeszedł z Litwy na Białostocczyznę, a później próbował dywersji na Pomorzu i w Borach Tucholskich, jak lepiej znany z pseudonimu niż z nazwiska Józef Kuraś, "król Podhala" - major "Ogień", czy będący postrachem enkawudzistów, ubowców i milicjantów na Podlasiu - Władysław Łukasiuk, konspiracyjnie nazywany "Młotem" dowódca 6 Brygady Wileńskiej. Wyraziste twarze tych niedobitków oraz ich pełne podziwu, a chwilami nawet miłości do dawnych przywódców opowiadania - czy to o weselu a potem samobójstwie zdradzonego "Ognia", czy o więziennej egzekucji "Łupaszki", o której znak dawał współwięźniom wiatr stukający oknem, albo o likwidacji we wsi Dąbrówka niezłomnego "Uskoka", czyli Zdzisława Brońskiego, który ukrywał się w bunkrze pod stodołą i którego zapiski z pamiętnika: o woli życia w niepodległym państwie i o czerwonym potopie - również znalazły się w filmie, na długo pozostaną w pamięci. Lidia Eberle, dawna sanitariuszka "Ewa" i Zygmunt Błażejewicz "Zygmunt" - od "Łupaszki", Marian Pawełczak "Morwa" i Eugeniusz Mordoń "Gitarka" z oddziału "Zapory", wspomagającego "Ognia", podkomendni legendarnego majora: Kazimierz Paolo "Skała" i Zbigniew Paliwoda "Jur", a także śpiewnie zaciągający kresowiak Teofil Lipka z Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, oraz świadkowie walki i tragicznego końca "Młota": Franciszek Rytel ze wsi Czaje - Wólka i Józef Malinowski - to wyraziste, nie wszystkie przecież postacie narratorów sprzed kamery w filmie Ronisza. Powracające kolejno ich relacje reżyser splata w spójną epicko-liryczną całość. Fragmenty różnych opowieści, z różnych stron Polski, potraktowane jako luźne urywki, znajdują jednak swoje właściwe miejsce w toku syntetyzującej konstrukcji, która dzięki temu zachowuje naturalność i dość swobodny układ.

W końcowej partii filmu nad dramatyzmem wspomnień górę bierze żałobny liryzm, wyraźnie podkreślony trafną ilustracją muzyczną. To jakby rekompensata za to, że brakowało go wówczas, gdy żołnierze wyklęci oddawali życie za niepodległość Ojczyzny. - "Jak zginę, to za kraj" - mówi dziś jeden z tych, którzy cudem ocaleli, wspominając chwile oczekiwania na egzekucyjny strzał. Cudem też zdać się może teraz szczęśliwe ocalenie pamięci o ich ofierze. Największej z możliwych, bo ofierze życia, przez lat tyle jednak zniesławianej, zamazywanej, wzgardzonej. Pamięci wyklętej, bo - jak mówi jeden ze świadków tamtych czasów - "komuna się bała, że zabici i te groby mogą im jeszcze w życiu zaszkodzić".

Źródło: kino.onet.pl
Dokument o kpt. "Młocie" w TV Polonia
Historia "Młota" czyli dwie Polski

W najbliższy poniedziałek o godz. 22:20 TV Polonia wyemituje film dokumentalny pt. "Historia "Młota" czyli dwie Polski", ukazujący sylwetkę i okoliczności śmierci kpt. Władysława Łukasiuka ps. "Młot", dowódcy VI Brygady Wileńskiej AK walczącej na Podlasiu z komunistycznym reżimem w latach 1945-1953.

kpt. Władysław Łukasiuk "Młot"

TV Polonia: Poniedziałek 22:20   

Emisje powtórkowe:
27.03.2007 o  04.22
27.03.2007 o 10.40


Reżyseria: Krzysztof Wojciechowski
Scenariusz: Krzysztof Wojciechowski
Zdjęcia: Jerzy Bonczyk, Krzysztof Wojciechowski
Muzyka: Czesław Niemen ("Bema pamięci żałobny rapsod")
Produkcja: Polska
Rok produkcji: 2002


Leniwie płynące rzeki, znieruchomiałe starorzecza, stawy, zielone łąki, moczary, potoki z wierzbami nad brzegiem. Bukolicznie, cicho, sennie. Ale na Podlasiu nie zawsze było spokojnie. W rodzinnej tradycji mieszkańców tych stron nadal żyją wydarzenia 1863 roku, jakby wyjęte z kartonów Grottgera, a pamięć najstarszych Podlasian przechowuje obrazy wojny polsko-bolszewickiej, sowieckiej, a potem niemieckiej okupacji, wreszcie - szczególnie dramatycznych, bo bratobójczych walk toczonych w tym regionie jeszcze przez kilka lat po 1945 roku. Tragicznych w dwójnasób, bowiem nie wszystkie wystrzeliwane kule raziły ludzi stojących po drugiej stronie granicy oddzielającej ostatnich żołnierzy II Rzeczypospolitej i państwa Podziemnego, od funkcjonariuszy przyniesionego na radzieckich bagnetach reżimu.

Ofiarą niektórych partyzanckich pocisków byli towarzysze broni... Tak właśnie, z ręki podwładnego, zginął bohater filmu - Władysław Łukasiuk, pseudonim "Młot". Jego siostra, Maria Sobolewska, pomagała bojownikom. Piekła im chleb, robiła konieczne zakupy w miasteczku. Do czasu. Zadenuncjowana przez sąsiada, trafiła w ręce oprawców z organów bezpieczeństwa. Mimo nieludzkiego bicia, tortur i trzech miesięcy spędzonych w karcerze, młoda dziewczyna nie załamała się, odmówiła współpracy z UB. Wyrokiem sądu została skazana - "za zdradę ojczyzny" - na dziesięć lat więzienia, z czego sześć przesiedziała. Po powrocie zastała dobytek rozgrabiony. Ale dobrzy ludzie pomogli. Nie udało się jej jednak trafić na ślad mogiły brata.

Zamordowany w lesie przez podkomendnego został pogrzebany na bezludziu, gdzieś nad Nurcem. Ludzie z sokołowskiego UB, powiadomieni przez zdrajcę, odkopali ciało i wywieźli w nieznane do dziś miejsce. To nie jedyna zagadka. Nie do końca wiadomo, kto zabił "Młota". Pada nazwisko dwóch braci walczących w oddziale Władysława Łukasiuka. Czy któryś z nich popełnił zbrodnię? Dlaczego? Na zlecenie bezpieki, czy też z powodów osobistych? Z zemsty? A może nie wytrzymał nerwowo atmosfery zaszczucia, rozłąki z bliskimi, osaczenia w leśnej głuszy przez swoich przecież rodaków, krajan, znajomków? Maria Sobolewska milczy, jej rówieśni sąsiedzi zasłaniają się niepamięcią, bądź wręcz odmawiają odpowiedzi. Po co rozgrzebywać stare sprawy? Lepiej nie mówić, lepiej nie wiedzieć. Ale prawda, choć bolesna, ujrzy światło dzienne.

Emisja 26.03.2007 o 22.20, 04.20 i 27.03.2007 o 10.40 Emisja z napisami angielskimi. Premiera na antenie TV Polonia.


Podlasie, jesień 1947. Żołnierze 2. szwadronu VI Brygady Wileńskiej AK. Kpt. "Młot" klęczy pierwszy od prawej (nad nim cyfra 5).

Ppor./kpt. Władysław Łukasiuk „Młot" urodził się 16 II 1906 r. we wsi Tokary pow. Siedlce w rodzinie chłopskiej, jako najstarszy z czworga dzieci Marcina i Marianny (z domu Swentkowskiej). Mimo, iż jego rodzice byli ludźmi prostymi, zadbali o wykształcenie pierworodnego syna. Po ukończeniu szkoły podstawowej w Tokarach kształcił się w gimnazjum im. J. Kraszewskiego w Drohiczynie, a po krótkiej przerwie w 1923 r. spowodowanej trudną sytuacją rodzinną, ponownie podjął naukę w prywatnym gimnazjum w Sokołowie Podlaskim (ukończył 6 klas gimnazjum). Po zakończeniu edukacji pracował jako pisarz - buchalter w tartaku w Korczewie pow. Siedlce. Nie uchylał się również od pracy społecznej i około 1927 r. został prezesem Ochotniczej Straży Pożarnej w swej rodzinnej wsi. W 1929 r. W. Łukasiuk został powołany do wojska. Służbę odbywał w 3 pułku strzelców konnych w Wołkowysku. Wykształcenie, dobra kondycja fizyczna i predyspozycje psychiczne stwarzały mu możliwość podoficerskiej kariery wojskowej, bardzo atrakcyjnej dla młodego chłopaka ze wsi. Niestety, podczas ujeżdżania konia na placu koszarowym uległ wypadkowi, doznając poważnych obrażeń głowy i złamania w kolanie lewej nogi. Po powrocie do zdrowia wyszedł z wojska w 1933 r. w stopniu plutonowego. Następstwem wypadku było jednak trwałe kalectwo - lewa noga na zawsze pozostała sztywna. W. Łukasiuk po zawarciu związku małżeńskiego z Jadwigą Oksiutówną osiedlił się w Mężeninie nad Bugiem (gm. Sarnaki pow. Siedlce), skąd pochodziła jego żona. Miał z nią troje dzieci: synów Zygmunta i Andrzeja (urodzonych w 1937 i 1939 r.) oraz córkę Martę (urodzoną w 1942 r.). Do wybuchu wojny pełnił funkcję zastępcy wójta gminy Sarnaki. Utrzymywał się z prowadzenia wiejskiego sklepiku. Starostwo wydzierżawiło mu także dwa odcinki rzeki Bug. Każdy, kto chciał tu łowić ryby lub uprawiać sporty wodne musiał uzyskać zgodę W. Łukasiuka i uiścić stosowną opłatę. Trzeba dodać, że sam W. Łukasiuk był zapalonym rybakiem i wiele czasu spędzał nad Bugiem. Istnieje uzasadnione przypuszczenie, że w okresie tym pracował dla polskiego wywiadu, rozpracowując lewicujących wolnomularzy z Zakonu Wszechświatowego Zjednoczonego Wolnomularstwa „Le Droit Humain" oraz Polskiego Towarzystwa Teozoficznego, odbywających spotkania we dworze w Mężeninie (pod oficjalnym szyldem „Spółdzielni dla prowadzenia kolonii letnich"). Rozpracowywał m.in. Wandę Wasilewską będącą częstym gościem w mężenińskim dworze, komunistkę, która złowrogo zapisała się w historii Polski.

W wojnie obronnej 1939 r. W. Łukasiuk nie brał udziału, gdyż ze względu na swe kalectwo był zwolniony ze służby wojskowej. Natomiast od pierwszych miesięcy okupacji uczestniczył w konspiracyjnej pracy niepodległościowej. Już 4 II 1940 r. został zaprzysiężony jako żołnierz ZWZ (następnie AK). Dowodził drużyną konspiracyjną z Mężeninia, wchodzącą w skład 8 kompanii utworzonej na terenie IX Ośrodka Sarnaki - Górki Obwodu AK Siedlce. Najpoważniejszym przedsięwzięciem organizacyjnym, w którym uczestniczyła drużyna „Młota", była „akcja V" polegająca na zbieraniu elementów niemieckich rakiet V-2. Nocą 9/10 VIII 1944 r. drużyna „Młota" uczestniczyła w odbiorze alianckiego zrzutu broni. 4 X 1944 r. „Młot" będąc zagrożony aresztowaniem przez NKWD poszedł na stałe „do lasu" (tę datę, jako początek swej działalności partyzanckiej, podawał w dokumentacji 5 i 6 Brygady Wileńskiej). Od tej chwili do końca życia pozostawał już na „nielegalnej stopie", chodził po terenie w mundurze i z bronią.

Zimą 1944/45 r. plut. „Młot" nawiązał pierwszy kontakt organizacyjny z Obwodem Bielsk Podlaski, należącym do Białostockiego Okręgu AK. 18 III 1945 r. patrol „Młota" wspólnie z oddziałem T. Chomko „Gerwazego" rozbił grupę operacyjną NKWD na drodze Mężenin - Figały, zadając jej wysokie straty i odbijając kilkunastu aresztowanych. Wkrótce potem grupa „Młota" weszła w skład oddziału partyzanckiego AK-AKO Bielsk Podlaski dowodzonego przez ppor. Teodora Śmiałowskiego „Szumnego", gdzie „Młot" objął funkcję dowódcy pierwszego plutonu, a prawdopodobnie także zastępcy komendanta. Jego pluton wyróżniał się bojowością na tle innych pododdziałów tej jednostki. W szeregach tej jednostki „Młot" i jego żołnierze uczestniczyli w wielu udanych akcjach bojowych, m.in. w walce z grupą operacyjną NKWD, KBW i MO w rejonie Ostrożan. Najsłynniejszą akcją oddziału ppor. „Szumnego", w której pluton „Młota" odegrał główną rolę, było uderzenie na kompanię 11 pułku KBW (w sile ponad 130 żołnierzy) kwaterującą w Siemiatyczach.

Podczas służby w oddziale ppor. „Szumnego" plut. „Młot" złożył egzamin Kursu Szkoły Podchorążych Rezerwy Piechoty (SPRP), zorganizowanego dla kadry dowódczej Obwodu AK-AKO' Bielsk Podlaski. W dwa miesiące później, w sierpniu 1945 r. pchor. „Młot" został awansowany do stopnia podporucznika czasu wojny. Opinia na jego wniosku awansowym była sformułowana następująco: „W czasie akcji „Burza" odznaczył się odwagą i inicjatywą. Następnie był dowódcą plutonu partyzanckiego, dokonał szeregu pomyślnych akcji, zlikwidował wielu szpiclów, był wzorem odwagi w walce". Kolejne awanse: sierż. pchor. (VI 1945 r.) , ppor. cz.w. (15 VIII 1945 r.), por. (X 1946 r.), kpt. (11 XI 1947 r.). Został też odznaczony KW.

Po śmierci ppor. „Szumnego" 26 VII 1945 r. w walce z grupą operacyjną KBW dowodzony przezeń oddział został rozformowany. Jednak „Młot" dołączył 1 VIII 1945 r. wraz ze swoim plutonem do 5 Brygady Wileńskiej. W sierpniu 1945 r. walczył wraz ze szwadronem por. „Zygmunta" pod Sikorami, Zalesiem i w Miodusach Pokrzywnych. Po demobilizacji 5 Brygady pozostał wraz z ppor. Lucjanem Minkiewiczem „Wiktorem" w polu na czele oddziału kadrowego. Na zlecenie Obwodu WiN Bielsk Podlaski wykonał jesienią 1945 r. szereg udanych akcji bojowych (najbardziej spektakularną z nich był zwycięski bój z grupą operacyjną NKWD 30 XI 1945 r. pod Łempicami). Od lutego 1946 r. oddział dowodzony przez „Wiktora" i „Młota" przeszedł ponownie pod rozkazy mjr „Łupaszki" i otrzymał nazwę 6 Brygady Wileńskiej.

W 6 Brygadzie Wileńskiej „Młot" początkowo pełnił funkcję zastępcy dowódcy, zaś od 18 10 1946 r. mianowany został przez mjr. „Łupaszkę" jej dowódcą. Przez dalsze 3 lata dowodził nią, potrafiąc utrzymać się w terenie nawet w najtrudniejszych okresach. Był człowiekiem solidnym, odpowiedzialnym, mającym przy tym świetny instynkt partyzancki. Wyróżniała go mocno zarysowana osobowość i bardzo silny charakter. Odbiciem jego rzetelności w sprawach codziennych jest drobiazgowo prowadzona księgowość 6 Brygady Wileńskiej (nie było mowy o lekkomyślnym szafowaniu ciężko zdobywanymi środkami finansowymi). Osobiście był bardzo odważny. Pomimo kalectwa zawsze maszerował z oddziałem. Starzy mieszkańcy Podlasia pamiętają, że poruszanie się sprawiało mu trudność, często podpierał się używanym przez siebie dziesięciostrzałowym karabinem SWT (tzw. samozariadką). Z pozornie niewyróżniającego się niczym szczególnym terenowego dowódcy niskiego szczebla, w ciągu kilku lat „wyrósł" na najwybitniejszego partyzanta Podlasia. Jego autorytetowi ulegali najlepsi partyzanci i konspiratorzy Podlasia, zdecydowani na kontynuowanie zbrojnej walki o niepodległość po amnestii lutowej 1947 r. - por./kpt. „Huzar", por. „Brzask", plut. „Sokolik", plut. „Ryg" i inni. Cenił go i bardzo się z nim liczył sam major „Łupaszka". Charakteryzował go poprawny stosunek do ludności, bez względu na pochodzenie narodowe, stanowe, czy religijne. W oddziale, rekrutującym się głównie z ludności wiejskiej i małomiasteczkowej, służyli zgodnie zarówno żołnierze pochodzenia drobnoszlacheckiego jak i włościańskiego; w tym także prawosławni. Dbałość o ludność (przejawiająca się m.in. w skutecznym zwalczaniu bandytyzmu i złodziejstwa), dyscyplina panująca w 6 Brygadzie, a także konsekwencja w walce z kolejnymi okupantami sprawiły, że jeszcze za życia stał się wśród ludności Podlasia postacią niezwykle popularną, można powiedzieć - legendarną. Wśród podkomendnych był niezwykle lubiany i szanowany. Z kolei władze komunistyczne przez pół wieku budowały oszczerczą „czarną legendę" „Młota", której pokłosie zbieramy do dzisiaj. Kpt. W. Łukasiuk „Młot" zginął 27 VI 1949 r. na kolonii wsi Czaje Wólka, jak można sądzić w wyniku nieporozumienia, z ręki swego podkomendnego Czesława Dybowskiego „Rejtana" (zwłoki zostały wykopane 13 VIII 1949 r. przez funkcjonariuszy UBP - miejsce pochówku do dziś jest nieznane).

Biogram kpt. "Młota" autorstwa Kazimierza Krajewskiego i Tomasza Łabuszewskiego

środa, 14 marca 2007
„Słowo honoru” - premiera przedstawienia w TVP1
Scena Faktu zaprasza na premierę przedstawienia „Słowo honoru” Krzysztofa Zaleskiego i Pawła Wieczorkiewicza w reżyserii Krzysztofa Zaleskiego, która odbędzie się w poniedziałek 19 marca 2007 (TVP Program 1, godz. 21.00)


Scena Faktu Teatru TV przedstawi spektakl, którego kanwą są powojenne losy kapitana Armii Krajowej – Emilii Marceliny Malessy „Marcysi”, organizatorki i kierownika komórki łączności zagranicznej AK.

Emilia Malessa reprezentuje formację pokoleniową i ideową Rzeczypospolitej, dla której takie pojęcia jak „honor”, „wierność”, „odpowiedzialność” nie były czczymi frazesami. Natomiast dla służby bezpieczeństwa – forpoczty władzy komunistycznej – pojęcia te stanowiły instrumenty wykorzystywane w grze operacyjnej, mającej na celu fizyczne zniszczenie i wyeliminowanie przeciwnika. Tym przeciwnikiem było środowisko niepodległościowe związane ze strukturami Polskiego Państwa Podziemnego.

Spektakl obrazuje starcie tych dwóch postaw, mających swe personifikacje w osobach Emilli Malessy i prowadzącego przeciw niej śledztwo - kapitana Różańskiego. Los Emilii Malessy ma wymiar tragiczny w najgłębszym sensie tego słowa.


Obsada:
Maria Pakulnis (Emila Malessa – „Marcysia”), Anna Grycewicz (Izabela Tańska-Kwapińska – „Iwona”), Monika Krzywkowska (Maria Kann – „Murka”), Katarzyna Herman (Wacława Zapolska – „Basia”), Piotr Adamczyk (Ppłk Józef Rybicki – „Maciej”), Leon Charewicz (Płk Jan Rzepecki – „Prezes”), Robert Gonera (Kpt. Jan Piwnik – „Ponury”/, Jarosław Gajewski (Ppłk Ludwik Muzyczka – „Benedykt”), Jacek Rozenek (Kpt. Józef Różański), Janusz R. Nowicki (Władysław Garnowski), Robert Jarociński (Prokurator), Wojciech Wysocki (Funkcjonariusz IV Wydziału MBP), Jan Pęczek, Marcin Bosak, Jacek Mikołajczak, Andrzej Mastalerz, Przemysław Kaczyński, Sebastian Skoczeń (Funkcjonariusze MBP), Andrzej Piszczatowski (Ppłk Jurij Nikołaszkin), Marcin Troński (Ppłk Siergiej Dawydow), Karolina Dryzner, Joanna Pierzak, Bożena Stachura, Katarzyna Zielińska, Katarzyna Tatarak (Składające Przysięgę), Jerzy Łapiński (/Fotograf), Paulina Chruściel (Kobieta u Fotografa)/, Monika Pikuła (Dziewczyna), Barbara Baryżewska (Starsza Kobieta), Barbara Sołtysik (Matka), Krzysztof Ogłoza, Marcin Sitek, Wojciech Solarz (Mężczyźni na ulicy), Tomasz Leszczyński, Andrzej Ferenc, Tadeusz Borowski (Lektorzy).

Czas: 76’ 52’’
Autorzy: Krzysztof Zaleski, Paweł Wieczorkiewicz
Reżyseria: Krzysztof Zaleski
Zdjęcia: Jacek Petrycki
Scenografia: Marek Chowaniec
Kostiumy: Małgorzata Chachaj
Montaż: Grażyna Łuckoś
Dźwięk: Wacław Pilkowski, Błażej Kukla
Opracowanie muzyczne: Małgorzata Małaszko
Konsultacja historyczna: dr Tomasz Łabuszewski (IPN)


Emila Malessa – „Marcysia”
Urodzona 26 lutego 1909 r. w Rostowie nad Donem w rodzinie o tradycjach patriotycznych (obydwaj dziadkowie brali udział w Powstaniu Styczniowym). Uczestniczyła w kampanii wrześniowej jako ochotnik (w pomocniczej służbie wojskowej) w szeregach 19 DP. W konspiracji SZP-ZWZ-AK od połowy października 1939 r. – najpierw w komórce szyfrów, a następnie jako kierowniczka komórki łączności zagranicznej (przekształconej później w Wydział Łączności Zagranicznej Oddziału V KG ZWZ-AK kryptonim „Zenobia”, „Łza”, „Załoga”, „Zagroda”).

Uczestniczka Powstania Warszawskiego – w 1. batalionie „Rum” w Obwodzie Śródmieście. Po jego upadku wydostała się z Warszawy wraz z ludnością cywilną i kontynuowała działalność niepodległościową na terenie Krakowa aż do rozwiązania AK w styczniu 1945 r. W ramach Delegatury Sił Zbrojnych i I Zarządu Głównego Zrzeszenia WiN pełniła funkcje kierowniczki komórki łączności zagranicznej. 16 października 1945 r. zgłosiła chęć zakończenia działalności konspiracyjnej (na co uzyskała zgodę przełożonych). Przekazanie obowiązków służbowych miało nastąpić 5 listopada 1945 r.

W nocy z 30 na 31 października 1945 r. została aresztowana w Warszawie przez UB. 10 listopada 1945 r., po uzyskaniu od naczelnika IV Samodzielnego Wydziału MBP kpt. Jacka (Józefa) Różańskiego deklaracji o nierepresjonowaniu podległych jej konspiratorów oraz po kontakcie z aresztowanym 5 listopada prezesem I Zarządu Głównego Zrzeszenia WiN płk Janem Rzepeckim, zdecydowała się na ujawnienie resortowi wszystkich swoich ludzi. Sądzona w procesie I Zarządu Głównego WiN w Warszawie i skazana przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie 3 lutego 1947 r. na 2 lata więzienia. Ułaskawiona przez prezydenta RP Bolesława Bieruta i zwolniona z więzienia 5 lutego 1947 r.
Wobec złamania przez MBP zawartych wcześniej umów podejmowała liczne próby uwolnienia aresztowanych przez resort konspiratorów (w tym m.in. głodówkę w kwietniu 1949 r.).

W liście do Różańskiego pisała wówczas:
„Po wyczerpaniu na przestrzeni trzech i pół lat wszystkich środków dla uzyskania zwolnienia pozostałych ujawnionych, donoszę Panu Pułkownikowi, że od 9 kwietnia podjęłam głodówkę, jako ostatni z mojej strony akt protestu przeciwko niedotrzymaniu umowy dotyczącej akcji ujawniania WiN i grupy »Liceum«. Mając za sobą wypełnienie wszystkich obowiązków wobec mego kraju w okresie okupacji oraz w pierwszym okresie niepodległości przez dokonanie aktu ujawniania, mam niewątpliwie prawo oczekiwać od władz bezpieczeństwa, a w szczególności od Pana Pułkownika jako głównego inicjatora akcji ujawniania, decyzji, która zapobiegnie mojej śmierci i dalszemu więzieniu lojalnie ujawnionych wobec państwa ludzi”.

W związku z bezskutecznością owych starań oraz świadomością roli, którą bezwiednie odegrała przy ujawnieniu swoich współpracowników, 5 czerwca 1949 r. popełniła samobójstwo. Pochowana na Cmentarzu Bródnowskim, 19 września 2005 r., staraniem swoich podkomendnych po uroczystej mszy św. w Katedrze Polowej WP przeniesiona do Panteonu Żołnierzy Polski Walczącej na warszawskim Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.

Robert Gonera w roli por. cc Jana Piwnika "Ponurego"

Trzykrotnie zamężna. Od 1943 r. żona por. cichociemnego Jana Piwnika „Ponurego”, szefa Kedywu, dowódcy zgrupowania partyzanckiego w Okręgu Kieleckim AK, a następnie dowódcy VII batalionu 77 pp. AK w Okręgu Nowogródzkim (poległ w 1944 r.)

Źródło: TVP.PL-TEATR TELEWIZJI
wtorek, 13 marca 2007
V Rajd Pieszy szlakiem żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady AK
Strona poświęcona Rajdowi Pieszemu szlakiem żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady Armii Krajowej majora Zygmunta Szendzielarza "Łupaszko"


Wszystkich zainteresowanych zapraszam do odwiedzenia nowo powstałej strony poświęconej Rajdowi Pieszemu szlakiem żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady Armii Krajowej majora Zygmunta Szendzielarza "Łupaszko".

Informacje o V Rajdzie

V Rajd Pieszy szlakiem żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady Armii Krajowej mjr. "Łupaszki" - 23-28 czerwca 2007, Bory Tucholskie-Ziemia Sztumska

Organizatorzy
Oddziałowe Biuro Edukacji Publicznej IPN Oddział Gdańsk
70 Sopocka Drużyna Harcerzy ZHR

Honorowy patronat
Światowy Związek Żołnierzy AK

INFORMACJE

Założenia programowe:
- zdobycie wiedzy na temat działalności podziemia niepodległościowego w Polsce po 1944 roku
- poznanie specyfiki dziejów Kaszub, Kociewia i Powiśla, zwłaszcza w okresie wojny i w pierwszych latach powojennych
- kształtowanie postaw etycznych i obywatelskich według hasła: „Bóg – Honor – Ojczyzna”
- wykorzystanie wzorów postaw żołnierzy mjr. „Łupaszki” i pozostałych żołnierzy polskiego podziemia (ofiarność, braterstwo, dyscyplina, praca nad sobą)
- sprawdzenie własnych umiejętności samodzielnego poruszania się w terenie z wykorzystaniem mapy, kompasu itp.
- spotkanie z „żywą” historią – spotkanie z kombatantami podziemia niepodległościowego.

Koncepcja organizacyjna:
- rajd ma charakter rajdu pieszego
- każdy z patroli porusza się w terenie samodzielnie na podstawie otrzymanych rozkazów
- w czasie rajdu patrole spotykają się z sytuacjami podobnymi do partyzanckiego życia, wykonując zadania z zakresu terenoznawstwa, samarytanki, wywiadu, zadania historyczne

Uczestnicy:
Młodzież w wieku 14-18 lat (młodzież w innej kategorii wiekowej – po ustaleniu z organizatorami) zorganizowana w 15 patroli /9 osób + pełnoletni opiekun/ Wymagana jest odpowiednia tężyzna fizyczna do pokonania marszem odległości od 20 do 30 km dziennie.

Wyposażenie:
- osobiste: plecak, śpiwór, karimata, wygodne buty do marszu, strój przeciwdeszczowy, niezbędnik, menażka, manierka, latarka, ewentualnie osobisty prowiant na drogę
- dodatkowe: kompas (konieczny co najmniej jeden w patrolu), apteczka, telefon komórkowy (przynajmniej jeden w patrolu)

Obowiązki i regulaminy:
- uczestników rajdu obowiązuje ścisły zakaz spożywania alkoholu i zakaz palenia ognisk poza miejscem wskazanym przez organizatorów
- patrole mają obowiązek stosować się do regulaminu poruszania się po drogach i załączonego regulaminu rajdu

Ubezpieczenie NW:
- ubezpiecza organizator

Dojazd:
- Rajd rozpoczyna się w Gdańsku na głównym punkcie startowym. Dalsze punkty zostaną określone we wstępnych rozkazach Rajdowych, po ostatecznym sformowaniu patroli. Dojazd środkami komunikacji publicznej, ewentualnie dojazd we własnym zakresie.

KOSZTY:
- Uczestnik pokrywa we własnym zakresie koszty dojazdu do Gdańska w dniu 23 czerwca (cena zależna od miejsca zamieszkania uczestnika), dojazdu na punkty startowe z Gdańska w tym samym dniu (nie więcej niż 30 zł) oraz koszty wyjazdu z Czernina (koszt biletu PKP do Gdańska około 20 zł). W czasie marszu nie będą potrzebne żadne dodatkowe opłaty, za wyjątkiem „kieszonkowego” na drobne zakupy po drodze (w celu ewentualnego uzupełnienia wyżywienia).

Zadania:
- Na punkcie startowym następuje otwarcie rozkazu startowego i rozpoczyna się realizowanie zadań.
- Każdy patrol otrzymuje „patrona” (posługiwać się będzie pseudonimem jednego z partyzantów podziemia niepodległościowego) i wykonuje zadania samodzielnie.
- Do zadań należeć będzie m.in. nauczenie się piosenki (dostarczone zostaną tekst i linia melodyczna), opanowanie biogramu „patrona” patrolu i otrzymanych po drodze materiałów historycznych, odnalezienie wskazanego przez organizatorów miejsca historycznego, zebranie relacji od miejscowej ludności (wskazane będzie zabranie ze sobą długopisu i cienkiego zeszytu do spisywania najważniejszych informacji) oraz przeprowadzenie akcji informacyjnej w wyznaczonej miejscowości (materiały do akcji zostaną dostarczone przez organizatorów). Kolejne zadania wydawane będą w czasie Rajdu, w punktach wskazanych przez organizatorów.
- Przeprowadzona zostanie także „gra terenowa”, podczas której patrol będzie miał do wykonania zadania specjalne m.in. z zakresu „samarytanki”.
- Zadania będą oceniane na koniec Rajdu i przyznawane będą punkty według skali otrzymanej w regulaminie.

Wyżywienie:
- Wyżywienie podczas marszu zapewnione jest przez organizatorów. Raz dziennie każdy uczestnik rajdu otrzyma pakiet żywnościowy. Przykładowy skład: bochenek chleba, dwa serki topione, mały pasztet, batonik, chińska zupka. Z dotychczasowego doświadczenia wynika, że taki pakiet żywnościowy jest w pełni wystarczający. Resztę posiłków, w zależności od osobistych potrzeb, uczestnicy zapewniają sobie we własnym zakresie.
- Wodę i napoje uczestnicy zapewniają we własnym zakresie. Dla wygody warto zabrać jeden kociołek na patrol, aby móc zagotować wodę na ognisku lub kocherze.
- W dniu 26-go wieczorem oraz w dniu 27-go przez cały dzień a także 28-go rano organizatorzy zapewniają pełne wyżywienie dla wszystkich uczestników (w tym ciepłe posiłki).

Noclegi:
- Patrole organizują noclegi na własną rękę. Możliwe jest nocowanie w namiotach (odradzamy ze względu na dodatkowy ciężar podczas marszu), napotkanych gospodarstwach lub w otwartym terenie przy dobrej pogodzie. W niektórych miejscach organizatorzy w dostarczonych rozkazach mogą wskazywać miejsca, gdzie można przenocować (zostało to już uzgodnione z gospodarzami). Nocleg na „własną rękę” a nie w punktach rezerwowych, zorganizowanych przez organizatorów, będzie dodatkowo oceniany.
- Nocleg z 26-go na 27-my oraz 27-my na 28-ty zapewniają organizatorzy (sala gimnastyczna). Niezbędne więc będą karimaty i śpiwory.
- Dla grup dojeżdżających z głębi Polski, możliwe jest zorganizowanie noclegu z 22-go na 23-go w Gdańsku. Należy to jednak odpowiednio wcześniej zgłosić.

Terminarz:
- 23-ty czerwca – sobota
• 9.00 – 11.00 – wykłady wstępne (historia podziemia niepodległościowego, zasady walk partyzanckich, podstawy znajomości mapy i samarytanki)
• 11.00 – wydanie rozkazów, biogramów patronów patroli i materiałów historycznych, pierwszego pakietu żywnościowego. Dojazd na punkty startowe i wymarsz
- 23-ty – 26-my czerwca
Rajd (dzienne trasy od 15 do 30 km – zależne od składu patrolu). Zadania po drodze:
• akcja informacyjna (rozdawanie po drodze materiałów historycznych – ulotek i rozwieszenie plakatów, przygotowanych przez organizatorów)
• zbieranie relacji
• znalezienie magazynu żywności według otrzymanych rozkazów
- 26-my czerwca wieczorem
ognisko, połączone ze składaniem relacji z trasy Rajdu i wykonaniem piosenki. Rozdanie koszulek rajdowych, naszywek i upominków.
- 27-my czerwca
9.00-16.00 - gra terenowa:
8.30 – wyjazd autobusami do szkoły w Piekle
9.00 –wykłady o historii Powiśla i wymarsz patroli w teren
Fabuła: oddziały podziemia niepodległościowego.
Punkty typu:
• odbieranie meldunku z miejsca ukrycia
• zaopatrzenie rannego – samarytanka
• egzamin ze znajomości piosenki
• egzamin ze znajomości biogramu patrona patrolu i materiałów historycznych
• „opanowanie” punktu terenowego (umiejętność skrytego podejścia)
• ewakuacja rannego na zrobionych noszach
17.00 zbiórka w Czerninie i obiad
18.00 uroczyste ognisko, spotkanie z kombatantami i gośćmi honorowymi oraz rozdanie nagród. Uroczyste zakończenie rajdu.
- 28-ty czerwca
9.00 - msza święta za spokój duszy por. Zdzisława Badochy „Żelaznego” i wyjazd do domów

Uwagi:
- W czasie marszu decyzje podejmuje dowódca patrolu, przejmując jednocześnie odpowiedzialność za wszystkich członków patrolu.
- Kontakt z organizatorami możliwy jest poprzez telefon komórkowy (proponujemy zabrać przynajmniej jeden aparat na patrol). Wszelkie dane uczestnicy otrzymają w pakiecie startowym.
- Organizatorzy dysponują samochodem, który w wyjątkowych wypadkach może być wykorzystany przez uczestników (patrz Regulamin Rajdu).
- Organizatorzy mogą zaopiekować się dodatkowym bagażem na czas Rajdu (np. gitara). Bagaż trzeba dostarczyć do organizatorów do 23-go czerwca rano a można go odebrać dopiero 26-go czerwca wieczorem.

Wszelkie informacje dodatkowe można uzyskać u:
Piotra Malinowskiego - mail: piotr.malinowski@zhr.pl
Piotra Niwińskiego - mail: piotr.niwinski@ipn.gov.pl lub piotr.niwinski@wp.pl

Oni wydali "Ognia" - po konferencji IPN i PTH...
IPN ujawnia nazwiska zdrajców winnych śmierci mjr. Józefa Kurasia "Ognia" !!!

Stanisław Byrdak, Antoni Twaróg i Stefania Kruk
to osoby, które zdradziły „Ognia”. W czasie trzydniowej konferencji „Wokół Legendy Ognia. Opór przeciw zniewoleniu: Polska – Małopolska – Podhale 1945–56” (która odbyła się w Nowym Targu) wszystkie te nazwiska oraz pseudonimy wymienił Robert Rubacha w swoim referacie.


Jak się okazało w pracach badawczych, wszyscy ci ludzie związani byli wcześniej z jego oddziałami. To dzięki m.in. Stefanii Krukowej – łączniczce i matce złapanego i maltretowanego przez bezpiekę jednego z „ogniowców” – Urzędowi Bezpieczeństwa udało się zasadzić na mjr. Józefa Kurasia „Ognia” w 1947 r. w Ostrowsku.

Ostrowsko, 21 luty 1947 r. Śmiertelnie ranny mjr "Ogień", na kilka godzin przed śmiercią, do której przyczynili się Stanisław Byrdak, Antoni Twaróg i Stefania Kruk.

W czasie sympozjum ujawniono też najbardziej skrywaną przez władze komunistyczne informację – tę dotyczącą miejsca pochówku „Ognia”. Po dziennikarskim śledztwie Grażyny Starzak wszystko wskazuje na to, że po śmierci legendarnego partyzanta jego szczątki spoczęły na Rakowicach, w kwaterach gdzie grzebano partyzantów, którzy zginęli z rąk komunistycznego aparatu bezpieczeństwa.

W nowotarskiej konferencji wzięło udział kilkudziesięciu prelegentów. Wśród nich pracownicy IPN, naukowcy, historycy i dziennikarze.
– Myślę, że tego typu konferencja jest normalna w normalnym kraju – mówi dr Maciej Korkuć z krakowskiego IPN. – Jej zamierzeniem nie była tylko polemika z tezami PRL, ale przekazanie nowych informacji wynikających ze stanu badań historycznych. To, że dyskusja wokół Józefa Kurasia „Ognia” nadal jest żywa, wydaje się być czymś zrozumiałym. Przecież tutaj, gdzie miały miejsce te wydarzenia, dzisiaj obok siebie żyją dzieci i wnukowie partyzantów oraz potomkowie ubowców i konfidentów. Są też zwykli ludzie, którzy uwierzyli w propagandę PRL. Przecież jeszcze w latach 90. „dokumenty” na temat „Ognia” spreparowane przez Władysława Machejka były cytowane jako autentyczne.

Obejrzyj wypowiedź Adama Błaszczyka z PTH na temat mjr "Ognia": TVP3 Kraków, Tematy dnia 10 III 2007>



Najciekawszym elementem konferencji była niewątpliwie rekonstrukcja wydarzeń z roku 1945 pod tytułem „Ogień schodzi z gór”, w trakcie której na Rynku w Nowym Targu rozegrano sceny rozbicia Urzędu Bezpieczeństwa z 1946 roku. W rekonstrukcji uczestniczyli m.in. członkowie Polskiego Towarzystwa Historycznego.
[obejrzyj więcej zdjęć z rekonstrukcji]>




Źródło: Gazeta Krakowska
środa, 07 marca 2007
58 rocznica śmierci majora cc Hieronima Dekutowskiego ps. "Zapora"
Dzisiaj mija 58 lat od śmierci majora cc Hieronima Dekutowskiego "Zapory" - legendarnego dowódcy oddziałów partyzanckich Lubelszczyzny. Skazany na karę śmierci przez WSG w Warszawie, został zamordowany w więzieniu MBP na warszawskim Mokotowie 7 marca 1949 r. wraz z grupą sześciu podkomendnych.

mjr cc Hieronim Dekutowski "Zapora"

58 lat temu śmierć z rąk UB ponieśli:

- mjr Hieronim Dekutowski "Zapora" (ur. 1918) - cichociemny, komendant oddziałów leśnych Inspektoratu DSZ-WiN Lublin, a następnie dowódca zgrupowania partyzanckiego liczącego w szczytowym okresie ponad 300 ludzi;

- kpt. Stanisław Łukasik "Ryś" (ur. 1918) - dowódca oddziału w zgrupowaniu "Zapory";

- ppor. Roman Groński "Zbik" (ur. 1926) - dowódca oddziału żandarmerii zgrupowania;

- por. Jerzy Miatkowski "Zawada" (ur. 1923) - żołnierz zgrupowania, a następnie adiutant "Zapory";

- por. Tadeusz Pelak "Junak" (ur. 1922) - żołnierz "Zapory", członek siatki terenowej WiN;

- por. Edmund Tudruj "Mundek" (ur. 1923) - żołnierz oddziału "Rysia" w 1944 r. wywieziony do ZSRR, od 1946 r. ponownie w jego oddziale;

- por. Arkadiusz Wasilewski "Biały" (ur. 1925) - żołnierz zgrupowania, adiutant "Zapory".

Cześć Ich Pamięci !!!
GLORIA VICTIS !!!

O rozpracowaniu "Zapory" przez UB czytaj tu:
"Zapora" w sieci agentów" część 1>
"Zapora" w sieci agentów" część 2>

Strona główna>
piątek, 02 marca 2007
Nowa kategoria na stronie - WYDAWNICTWA

Od dzisiaj na stronie dostępna jest nowa kategoria: "WYDAWNICTWA", na której będą prezentowane nowo wydane, najciekawsze książki i publikacje dotyczące "Żołnierzy Wyklętych".
Zapraszam do lektury !!
środa, 28 lutego 2007
Ogólnopolska Konferencja Naukowa - Wokół Legendy „OGNIA”
OGÓLNOPOLSKA KONFERENCJA NAUKOWA - WOKÓŁ LEGENDY „OGNIA” - OPÓR PRZECIW ZNIEWOLENIU:
POLSKA – MAŁOPOLSKA – PODHALE 1945 – 1956



Organizatorzy:
Polskie Towarzystwo Historyczne, Oddział w Nowym Targu
Instytut Pamięci Narodowej, Oddział w Krakowie

Współorganizatorzy:

Starostwo Powiatowe w Nowym Targu
Urząd Miasta Nowego Targu
Urząd Gminy Nowy Targ
Miejski Ośrodek Kultury w Nowym Targu
Rada Pamięci Ochrony Walk i Męczeństwa

Patronat Honorowy:
Prof. Janusz Kurtyka
Prezes Instytutu Pamięci Narodowej

Termin: 9 –11 marca 2007 r.

Miejsce: Miejski Ośrodek Kultury w Nowym Targu

I Dzień konferencji (piątek 9 marca 2007 r.)

Otwarcie wystawy pt. "... O Orła w koronie... Zgrupowanie partyzanckie „Błyskawica” – godz. 10.00
Uroczyste otwarcie konferencji - godz. 10:30

Okolicznościowe wystąpienia:

1. Blok tematyczny: Przeciw sowieckiemu najazdowi. Polska 1944-1956
Moderator: mgr Dariusz Gorajczyk /IPN, Kraków/

Dr Piotr Kołakowski /Politechnika Koszalińska/ - (11:20-11:40) NKWD na ziemiach polskich – mechanizm zbrodni.

Dr Maciej Korkuć /IPN, Kraków/ - (11:40-12:00) Przetrwać aby walczyć. Niepodległościowe podziemie zbrojne 1945-1947.

Dr Bolesław Dereń /Kraków/– (12:00-12:20) Wolne wybory a wojna – klęska realistów…

Dr Marek Lasota /IPN, Kraków/ - (12:20-12:40) Kościół wobec komunizmu 1944-1956

12:40-13:00 – dyskusja i pytania
13:00-14:00 PRZERWA OBIADOWA

2. Blok tematyczny: Legendarni dowódcy partyzantki niepodległościowej
Moderator: dr Maciej Korkuć /IPN, Kraków/

Dr Tomasz Łabuszewski, /IPN, Warszawa/ - (14:00-14:20) „Młot” – legenda Podlasia,

Dr Sławomir Poleszak /IPN, Lublin/ - (14:20-14:40) „Żołnierze wyklęci” Mazowsza i Podlasia – mjr. J. Tabortowski „Bruzda”, Z. Broński „Uskok”

Dr Ryszard Śmietanka-Kruszelnicki /IPN, Kielce/, - (14:40-15:00) Franciszek Jaskólski – Komendant „Zagończyk”

Dr Ewa Kurek /Wyższa Szkoła Umiejętności, Kielce/ - (15:00-15:20) „Zapora” i „Ogień” jako symbol chłopskiego oporu przeciwko komunistycznej władzy

15:20-15:40 – dyskusja i pytania
15:40-16:10 PRZERWA NA KAWĘ

3. Blok tematyczny: Małopolska wobec „czerwonej okupacji”
Moderator: mgr Dariusz Gorajczyk /IPN, Kraków/

Dr hab. Zdzisław Zblewski /IPN, Kraków/ - (16:10-16:30) Zrzeszenie WiN w Małopolsce

Dr Tomasz Skrzyński /PAN, Kraków/ - (16:30-16:50) Ludowcy w Małopolsce 1945-1947

Mgr Dariusz Walusiak /IPN, Kraków/ - (16:50-17:10) Księża niezłomni: ks. Michał Rapacz, ks. Władysław Gurgacz.

Dr Piotr Sadowski /PTH, Nowy Targ/ - (17:10-17:30) Partyzantka niepodległościowa na ziemi myślenickiej w relacjach mieszkańców regionu

17:30-18:00 – dyskusja i pytania

II. Dzień Konferencji (sobota 10 marca 2007 r.)

4. Blok tematyczny: Podhale niezłomne 1945 - 1956
Moderator: mgr Robert Kowalski /PTH, Nowy Targ/

Mgr Wojciech Szatkowski /Muzeum Tatrzańskie, Zakopane/ – (10:00-10:20) Problem goralenvolku a ludność Podhala, Spisza i Orawy w czasie okupacji

Dr Maciej Korkuć, /IPN Kraków/ (10:20-10:40) Ludność Podhala wobec podziemia niepodległościowego 1945-1947

Dr Julian Kwiek /AGH, Kraków/ - (10:40-11:00) „Ogień” wobec mniejszości narodowych

Mgr Robert Rubacha /IPN, Kraków/- (11:00-11:20) Ostatnia walka „Ognia” – kto zdradził? Kulisy operacji UB

11:20-11:40 PRZERWA NA KAWĘ

Moderator: mgr Adam Błaszczyk /PTH, Nowy Targ/
Dawid Golik /PTH, Nowy Targ/ 11:40-12:00 Oddział partyzancki „Wiarusy” – droga przez Ochotnicę…

Mgr Tomasz Gołdyn /IPN, Kraków/ - (12:00-12:20) Likwidacja oddziału „Wiarusy” w aktach UB

Dr Mariusz Mazur /UMCS, Lublin/ - (12:20-12:40) Ogień w świetle propagandy komunistycznej 1945-1955

Mgr Marek Kurzeja, Michał Maciaszek /PTH, Nowy Targ/ - (12:40-13:10) Obozy oddziałów partyzanckich Józefa Kurasia „Orła”, „Ognia” w Gorcach

13:10-13:30 – dyskusja i pytania
13:30-14:00 PRZERWA OBIADOWA

5. Blok tematyczny: Major „Ogień” - życie po śmierci
Moderator: dr Piotr Sadowski /PTH, Nowy Targ/

Dr Bohdan Urbankowski /Warszawa/ - (14:00-15:20) Powstanie Antysowieckie w literaturze

Mgr Adam Błaszczyk /PTH, Nowy Targ/ - (15:20-15:40) „Król Podhala” – biała legenda „Ognia”

Mgr Krzysztof Strauchman /„Nowa Trybuna Opolska”/ - (15:40-16:00) Powojenne losy „Ogniowców”

Katarzyna Mlekodaj /UJ, Kraków/- (16:00-16:20) Pamięć społeczna Józefa Kurasia „Ognia” na Podhalu

Mgr Grażyna Starzak /„Dziennik Polski”/ - (16:20-16:40) Gdzie są Jego prochy? – relacja z dziennikarskiego śledztwa

16:40-17:30 – dyskusja, pytania podsumowanie konferencji
17:30-19:00 Bohaterowie naszej historii – kominek harcerski z udziałem kombatantów

III. Dzień Konferencji (niedziela 11 marca 2007 r.)

10:30-12:30 Plenerowa rekonstrukcja historyczna:
„Ogień” schodzi z gór…Rozbicie Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Nowym Targu- Ratusz - Rynek /PTH, Nowy Targ/

13:00-17:00 Projekcje filmów dokumentalnych:

„Major Zapora” (Ewa Kurek)
„My od Sztubaka” (Dariusz Walusiak)
„My Ogniowe dzieci” (Tadeusz Pawlicki)
„A potem nazwali go bandytą” (Grzegorz Królikiewicz)
wtorek, 27 lutego 2007
Uroczystości w 50. rocznicę śmierci ppor. Stanisława Marchewki ps. „Ryba”
Uroczystości w 50. rocznicę śmierci ppor. Stanisława Marchewki ps. „Ryba”, ostatniego partyzanta w Polsce północno-wschodniej – Jeziorko k. Łomży, 3–4 marca 2007 r.


ppor. Stanisław Marchewka ps. „Ryba”

W dniach 3–4 marca 2007 r., z inicjatywy białostockiego oddziału IPN, w Jeziorku koło Łomży odbędą się uroczystości z okazji 50. rocznicy śmierci ppor. Stanisława Marchewki ps. „Ryba”, ostatniego partyzanta w Polsce północno-wschodniej.

Program uroczystości:

3 marca

• godz. 12.30 – Sesja naukowa: Działalność ppor. „Ryby” na tle powojennej polityki władz komunistycznych – Starostwo Powiatowe w Łomży, Szosa Zambrowska 1/27, sala konferencyjna nr 104

Wystąpienia:
Prof. dr. hab. Jerzy Eisler – Władza i opozycja w Polsce 1944–1956
Dr Krzysztof Sychowicz – Podziemie zbrojne wobec władzy komunistycznej na Ziemi Łomżyńskiej
Mgr Piotr Łapiński – Ppor. Stanisław Marchewka ps. „Ryba” (1908–1957)

• Prezentacja filmu „Żołnierze wyklęci”, reż. Adam Sikorski.

4 marca

• godz. 10.00 – Odsłonięcie tablicy pamiątkowej poświęconej ppor. Stanisławowi Marchewce i złożenie kwiatów, apel poległych, salwa honorowa – plac przy Szkole Podstawowej w Jeziorku

• godz. 11.30 – Msza św. w intencji poległych za Ojczyznę – kościół parafialny w Piątnicy

• godz. 12.30 – Złożenie kwiatów na grobie ppor. Stanisława Marchewki – Piątnica, cmentarz parafialny

Stanisław MARCHEWKA (1908–1957)

Urodził się 16 listopada 1908 r. w Jeziorku (gm. Drozdowo, pow. Łomża), w rodzinie chłopskiej, s. Antoniego i Marianny z d. Jankowskiej.
Ukończył 3 klasy szkoły powszechnej. W latach 1929–1931 odbył służbę wojskową w 18. pułku artylerii lekkiej w Ostrowi Mazowieckiej, gdzie ukończył szkołę podoficerską.
Uczestnik kampanii wrześniowej 1939 r. Walczył w szeregach 18. pal 18. Dywizji Piechoty (Samodzielna Grupa Operacyjna „Narew”) jako dowódca plutonu artylerii. Dostał się do niewoli niemieckiej, z której zbiegł podczas transportu do obozu jenieckiego.
W 1940 r. nawiązał kontakt z lokalnymi strukturami ZWZ, jednak ze względu na konieczność ukrywania się przed NKWD utracił łączność z organizacją. Zaprzysiężony do ZWZ w czerwcu 1941 r., po ataku niemieckim na ZSRR. W działalności konspiracyjnej posługiwał się pseudonimem „Ryba”. Był żołnierzem Obwodu ZWZ-AK Łomża, początkowo placówki nr 8 (Piątnica–Jeziorko), następnie od września 1943 r. – dowódcą plutonu terenowego w Jeziorku, wchodzącego w skład 8. kompanii (gm. Drozdowo). Latem 1944 r., w okresie poprzedzającym oraz podczas trwania akcji „Burza”, był dowódcą plutonu w III/33 pp AK. Dowodził akcjami zaopatrzeniowymi na majątki administrowane przez władze okupacyjne, likwidował patrole niemieckie oraz brał udział w walkach z wycofującymi się oddziałami Wehrmachtu. Według opinii przełożonych: „Wzorowy żołnierz i dobry dowódca, dokonał wielu aktów sabotażowo-dywersyjnych”.
Po zatrzymaniu i rozbrojeniu pozostałości oddziału przez jednostki Armii Czerwonej został skierowany do formującego się w Dojlidach k. Białegostoku 6. samodzielnego/zapasowego batalionu piechoty LWP. Zdezerterował wiosną 1945 r. i kontynuował działalność niepodległościową w szeregach AKO na terenie Rejonu „D” (d. Inspektoratu Łomżyńskiego). Pełnił odtąd funkcję przewodnika walki czynnej/samoobrony (d. Kedywu) Rejonu, adiutanta przewodnika Rejonu (d. inspektora) mjr. Jana Tabortowskiego „Bruzdy” oraz dowódcy jego osobistej ochrony. W maju 1945 r. przestał pełnić funkcję adiutanta i objął dowództwo rejonowego oddziału partyzanckiego. Oddział operował w nadnarwiańskiej części powiatu, głównie na terenie gmin Drozdowo i Bożejewo, w okresie od maja do lipca 1945 r.,i liczył wówczas około 40 partyzantów. Stojąc na czele wspomnianych struktur brał bezpośredni udział w akcjach zbrojnych, był wyróżniającym się żołnierzem. 20 kwietnia 1945 r. uczestniczył w odbiciu ze szpitala garnizonowego w Białymstoku łączniczki Franciszki Ramotowskiej „Iskry”. W nocy 8/9 maja 1945 r. podczas akcji opanowania Grajewa dowodził atakiem na gmach PUBP, po zdobyciu którego uwolniono około 60 aresztowanych. 11 maja 1945 r. brał udział w rozbiciu grupy operacyjnej UBP-MO pod Wyrzykami (pow. Łomża). Uczestniczył również w działaniach represyjnych wymierzonych w miejscowe struktury NSZ, będących rezultatem wzajemnych konfliktów. Po rozwiązaniu oddziału „Ryba” zachował stanowiska szefa samoobrony rejonu oraz dowódcy osobistej ochrony mjr. „Bruzdy”, kontynuując następnie działalność w szeregach Zrzeszenia WiN.
W styczniu 1946 r. zaprzestał działalności konspiracyjnej i wyjechał do Łodzi, gdzie zajął się handlem. W kwietniu 1947 r. ujawnił się w PUBP w Łomży, po czym powrócił do Łodzi. Początkowo nie znajdował się w polu zainteresowania miejscowego UBP, jednak w listopadzie 1952 r., w porozumieniu z WUBP w Białymstoku, doszło do jego zatrzymania. 15 listopada 1952 r. został zwerbowany do współpracy z UBP (pod krypt. „Rak”), najprawdopodobniej na podstawie tzw. materiałów kompromitujących. Według materiałów UBP: „Otrzymał on zadanie nawiązania kontaktu z bandą „Bruzdy” oraz przygotowanie warunków do jej likwidacji”. Pod koniec 1952 r. i w pierwszej połowie 1953 r. kilkakrotnie przyjeżdżał w łomżyńskie poszukując kontaktu z „Bruzdą”. Pod koniec lipca 1953 r., po nawiązaniu kontaktu, zerwał współpracę z UBP i ujawnił plany bezpieki. Dołączył do powinowskiego oddziału partyzanckiego mjr. „Bruzdy”, w którym pełnił funkcję zastępcy dowódcy. Wspomniany oddział operował na pograniczu powiatów łomżyńskiego i grajewskiego, głównie na terenie gmin Bożejewo, Jedwabne, Przytuły, Radziłów i liczył wówczas pięć osób, była to typowa grupa przetrwania. 23 sierpnia 1954 r., po śmierci „Bruzdy” w Przytułach (pow. Łomża), przejął dowództwo nad oddziałem.
Wydany przez zwerbowanego do współpracy z UBP–SB członka oddziału Tadeusza Wysockiego „Zegara”. Otoczony w nocy z 3 na 4 marca 1957 r. przez grupę operacyjną SB–KBW w Jeziorku (pow. Łomża), w schronie ukrytym w zabudowaniach Apolinarego Grabowskiego. Zginął w godzinach porannych 4 marca 1957 r. w walce, zastrzelony przez funkcjonariusza SB por. Włodzimierza Stefańskiego. Pochowany na cmentarzu parafialnym w Piątnicy k. Łomży.
Szkalowany po śmierci przez rozmaitych pisarzy i publicystów, szczególnie przez Stanisława Wałacha, b. oficera UBP–SB oraz Feliksa Sikorskiego, b. oficera KBW. Echa oszczerczej kampanii propagandowej pobrzmiewają do chwili obecnej.
Żona Agnieszka, mieli synów: Kazimierza, Stanisława, Lucjana i Piotra.
Awanse: kapral (1930 r.), plutonowy (1943 r.), podporucznik (1945 r.).
Odznaczenia: Order Virtuti Militari V klasy (1945 r.), Krzyż Walecznych (1944 r.).

Więcej na temat ppor. S. Marchewki czytaj tu:
1) Ppor. cz. w. Stanisław Marchewka "Ryba" - część 1
2) Ppor. cz. w. Stanisław Marchewka "Ryba" - część 2

Źródło: Instytut Pamięci Narodowej