Zapomniani Bohaterowie

WSPARCIE STRONY
Żołnierze Wyklęci - Zapomniani Bohaterowie na facebook
FUNDACJA ''PAMIĘTAMY''
MUZEUM ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH w Ostrołęce
THE DOOMED SOLDIERS
Freedom And Independence
NATIONAL ARMED FORCES
Instytut Pamięci Narodowej
Zeszyty Historyczne WiN-u
GLAUKOPIS - Pismo Społeczno-Historyczne
Historia miejscowości Gminy Urszulin
ENDECJA.pl
Brygada Świętokrzyska NSZ

Leopold Okulicki
KAMPANIA WRZEŚNIOWA 1939


www.michalkiewicz.pl - strona autorska Stanisława Michalkiewicza
ALBUM POLSKI - Nasze Małe Ojczyzny
Witryna poświęcona twórczości i życiu Józefa Mackiewicza (1902 - 1985)
Łysiakmania
WOLNI i SOLIDARNI
13grudnia.org.pl
Żarowska Izba Historyczna
Strony Patriotyczne
SURGE POLONIA
Polsko-Polonijna Gazeta Internetowa KWORUM
Ogrody Wspomnień
środa, 23 grudnia 2015
TRZEBA PRZECZYTAĆ !!! (89)

Ogólnopolski Kwartalnik Poświęcony Żołnierzom Wyklętym "WYKLĘCI", nr 1
Wydawnictwo Miles, Kraków 2016, oprawa: miękka, ss. 284, format: 233x163 mm.


Ogólnopolski Kwartalnik Poświęcony Żołnierzom Wyklętym "WYKLĘCI", to nie tylko czasopismo, to także hołd oddany żołnierzom powojennego podziemia. Dotychczas nie było magazynu poświęconego wyłącznie temu zagadnieniu, a dotyczącego całego zbrojnego podziemia antykomunistycznego.

W nowoczesnej i przystępnej formie przedstawione są losy naszych bohaterów – w pierwszym numerze szczególnie mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” i jego 5. Wileńskiej Brygady AK. Poruszone są również odkrywcze wątki dotyczące innych żołnierzy, a także współczesnych form ich upamiętnienia. Historycy i pasjonaci zwarli szyki, aby co kwartał przedstawić Czytelnikom nową dawkę patriotyzmu, niejednokrotnie sięgając po dotychczas nieznane wątki. Jest to lektura obowiązkowa dla każdego patrioty – nie tylko 1 marca!

SPIS TREŚCI NUMERU 1:
Słowo Redaktora Naczelnego
Temat numeru

  • Uchwała Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 23 marca 2006 r. w 55. rocznicę śmierci majora Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”, dowódcy 5 Wileńskiej Brygady Armii Krajowej
  • Kajetan Rajski – Prace legislacyjne w Sejmie RP wokół uchwały o mjr. „Łupaszce”
  • Michał Mieczkowski – „Łupaszko” na piątkę! – Okiem licealisty
  • Wanda Szendzielarz primo voto Swolkień – Wspomnienia
  • Michał Ostapiuk – Działalność II Szwadronu 5. Wileńskiej Brygady (maj – wrzesień 1945 r.)
  • Zbigniew Kononowicz – Szlakiem 5. Wileńskiej Brygady AK „Łupaszki” na Warmii i Mazurach
  • Andrzej Józefowicz-Chmielewski – 5. Brygada Wileńska AK na ziemi kwidzyńskiej
  • Kazimierz Socha-Borzestowski – Na kaszubskim tropie 5. Brygady Wileńskiej AK mjr. „Łupaszki”
  • Marcin Maślanka – 5. Wileńska Brygada AK na Ziemi Koszalińskiej
  • Wiesław Bobkowski – Małżeństwo „Wyklętych” – kpt. Antoni Rymsza „Maks” i Aldona Rymsza
  • Tadeusz Płużański – Kto zamordował „Łupaszkę”?
  • Izabella Parowicz – Ostatnie chwile Hanki Szendzielarz
  • „Zostańcie z Bogiem” – powiedział. I zginął. Z Lidią Lwow-Eberle „Lalą”, żołnierzem AK, sanitariuszką 5. Wileńskiej Brygady AK, narzeczoną „Łupaszki” rozmawia Szymon Nowak
  • Wujek Zygmunt. Z Haliną Morawską i Grażyną Nowak, rodziną mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”, rozmawia Izabella Parowicz
  • Krzysztof Szwagrzyk – Poszukiwania i odnalezienie szczątków mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”
  • Mariusz Solecki – Major „Łupaszko” oczami literatów
Myśmy rebelianci…
  • Wojciech Łukaszewski – „Trzynastka” – tragiczna liczba
  • Tomasz Greniuch – Pluton „Śmiertelnych” Narodowych Sił Zbrojnych
  • Piotr Tomasz – Ks. Klemens Średziński – powstaniec, pedagog, kapelan AK i WiN
  • Bartosz Tomczak – Ppor. Leon Cybulski „Znicz”, niezłomny Wyklęty z ziemi rogozińskiej
  • Kamil Kołata – Niezłomny z Kujaw – Jerzy Gadzinowski „Szary”
  • Jacek Karczewski – Wileńskie tropy na Kurpiowszczyźnie
  • Weronika Girys-Czagowiec – Pragnę – żeby to były słowa/ mego pokolenia/ kiedy z zaświatów/ stanie do apelu – o Tadeuszu Ludwiku Płużańskim
Ze wspomnień rodzinnych
  • Renata Nowak – Dziadek Antoni
Ku Waszej pamięci Żołnierze Wyklęci
  • Jacek Karczewski – Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce (w organizacji)
  • Marek Martynowski – Ustawa dekomunizacyjna już wkrótce
  • Magdalena Zarzycka-Redwan – Powstaje Stowarzyszenie Dzieci Żołnierzy Wyklętych
  • Łukasz Pająk – Przygoda, która stała się czymś więcej
  • Marcin Marciszak – Kotwica Polski Walczącej w Głogowie
  • Pomnik Wyklętych w Kwidzynie
  • Sara Gibska – Witold Pilecki – bohater dla pokoleń
Varia
  • Ewelina Dąbrowska, Rafał Tesmer – Sąsiedzi z Selbstschutzu na ziemi lubawskiej


Pojedyncze egzemplarze można zamawiać w księgarni internetowej: http://wydawnictwomiles.pl w cenie 24,90 zł.


ZAMÓW PRENUMERATĘ KWARTALNIKA "WYKLĘCI"
PROMOCYJNA CENA PRENUMERATY do 31 XII 2015 r.

Prenumerata krajowa (za numery 1-4) wynosi 100 zł (cena brutto z przesyłką). W cenie tej oprócz kwartalnika prenumeratorzy otrzymają książkę „Wyklęty los” za 1 zł.
Zamówienia należy składać wpłacając 100 zł (lub kwotę pomnożoną razy ilość zamawianych egzemplarzy każdego numeru) na konto:
Kajetan Rajski Wydawnictwo Miles
os. Kalinowe 21 lok. 89
31-815 Kraków
30 1090 1665 0000 0001 3169 7835
W tytule przelewu proszę KONIECZNIE wpisać:
prenumerata 1-4 i podać pełen adres do wysyłki
Prenumerata zagraniczna: do krajów europejskich 250 zł, do USA i Kanady 310 zł. W celu bliższych informacji i indywidualnego uzgodnienia warunków do innych państw prosimy o kontakt na numer telefonu +48 535 583 309 lub e-mail: wydawnictwo.miles@gmail.com.
Wysyłka pierwszego numeru wraz z książką "Wyklęty los" już w środę 23 grudnia 2015 r.

Promocyjna cena prenumeraty obowiązuje
do dnia 31 grudnia 2015 r.

piątek, 11 grudnia 2015
"Szkice o Żołnierzach Wyklętych..." w konkursie Histmag.org
Książka Grzegorza Wąsowskiego "Szkice o Żołnierzach Wyklętych i współczesnej Polsce" laureatem konkursu na najlepszą książkę historyczną II półrocza 2015 r. w konkursie Histmag.org


Miło mi poinformować, że książka Grzegorza Wąsowskiego "Szkice o Żołnierzach Wyklętych i współczesnej Polsce", otrzymała głosami internautów tytuł "Najlepszej książki historycznej II półrocza 2015 roku" w kategorii "Historia niebanalna" w plebiscycie "Historia Zebrana".

Plebiscyt organizowany jest przez redakcje Histmag.org i Granice.pl. Najlepsze książki wyłaniane są w trzech kategoriach ("W rolach głównych", "Okiem badacza" i "Historia niebanalna") przez internautów (oddano ponad 4 tys. głosów) oraz jurorów, którymi są dziennikarze, naukowcy i doświadczeni recenzenci książek. W kategorii "Historia niebanalna" znalazły się książki ujmujące tematy historyczne w sposób nietuzinkowy, szczególnie interesujący, pozostające na styku literatury, publikacji naukowej czy wspomnień, publikacje popularyzujące wiedzę historyczną, książki, które nie mieszczą się w kategoriach "W rolach głównych" i "Okiem badacza".

Jak można przeczytać na stronie konkursu:
Internauci z kolei [w kategorii: "Historia niebanalna"] wybrali publikację: "Szkice o Żołnierzach Wyklętych i współczesnej Polsce" Grzegorza Wąsowskiego (Wydawnictwo LTW).
Książka Wąsowskiego w znakomity sposób odkłamuje polską historię. W przedstawianych przez niego opowieściach na nowo ożywają tragiczne dni zmagań podziemia niepodległościowego z narzuconą władzą komunistyczną. Lektura zaangażowana, a jednocześnie niezwykle uczciwa. Znakomita popularyzacja historii – wyjaśnia fenomen zwycięskiej publikacji Michał Przeperski.
Na stronie plebiscytu już rozpoczęło się już głosowanie na najlepsze książki 2015 roku – internauci oraz jurorzy wybiorą je spośród publikacji nagrodzonych w pierwszym i drugim półroczu. Wydawcy najlepszych książek otrzymają pamiątkowe dyplomy podczas Warszawskich Targów Książki.

Więcej informacji o nagrodzonych publikacjach można znaleźć na stronie plebiscytu: http://historiazebrana.pl

Na stronie Konkursu pojawiła się możliwość oddania swojego głosu na jedną z pozycji w danej kategorii, tak więc z przyjemnością, jako autor strony "Żołnierze Wyklęci - Zapomniani Bohaterowie", oddaję swój głos na rzeczoną książkę i również zachęcam do takiegoż głosowania.

Więcej szczegółów konkursowych tutaj:

Grzegorz Wąsowski
(Fundacja "Pamiętamy")
Szkice o Żołnierzach Wyklętych i współczesnej Polsce

Wydawnictwo LTW, Łomianki 2015, ss. 440, oprawa miękka,
format A5 (145x205mm), ilustracje.

Szkice o Żołnierzach Wyklętych i współczesnej Polsce to zbiór tekstów publicystycznych, skupionych wokół tematu polskiej partyzantki antykomunistycznej po II wojnie światowej. Wydarzenia z aktualnego życia kulturalnego i politycznego naszego państwa stają się dla autora pretekstem do przypomnienia dramatycznych wydarzeń sprzed kilkudziesięciu zaledwie lat, których bohaterami byli żołnierze z oddziałów "Ognia", "Zapory" czy "Łupaszki", a niejednokrotnie do nakreślenia prawdziwego tych wydarzeń przebiegu. Jest to  kolejny krok na rozpoczętej nie tak dawno drodze do odzyskania przez Żołnierzy Wyklętych należnego im miejsca w historii kraju i pamięci narodu. I choć wiele dobrego się już w tej kwestii dzieje, to autor w pracy swej nie ustaje. Cierpliwie wskazuje nadal istniejące pomniki dawnego systemu – te betonowe i te żywe, wytyka "drobne" kłamstewka z gazety czy ekranu, stara się przywrócić słowom ich właściwe znaczenie.
"Wtedy w Kiełpińcu z całą ostrością dotarło do mnie, jak niezwykły splot wielu zdarzeń – wielkich (np. upadek komunizmu w Polsce), drobnych (np. działania Fundacji «Pamiętamy» czy inicjatywy podjęte przez IPN z myślą o rodakach żyjących za wschodnią granicą) i nieprawdopodobnych (np. opisane wcześniej w tekście spotkanie w Grodnie) – spowodował, że siostrze «Zbiega» dane było odbyć pielgrzymkę z Białorusi do miejsca śmierci jej brata, że przy pomniku upamiętniającym ofiarę z życia, którą złożył na ołtarzu wolności, mogła pozostawić wieniec, wyraz siostrzanej pamięci. […] Powiedzą jedni: wizyta siostry «Zbiega» w Kiełpińcu to proste następstwo rozmowy tej kobiety z Kazimierzem Krajewskim, zaś o ich spotkaniu w Grodnie zdecydował ślepy los, nic więcej. Inni, i do nich ja należę, uznają, że to wcale nie przypadek sprawił, że do wizyty tej doszło. Nie przesądzimy tu i teraz, która intuicja jest trafna. Rozstrzygnięcie leży poza granicą ludzkiego poznania, poza granicą, którą 17 lutego 1947 r. przekroczyli «Żwirko», «Grom», «Serdeczny» i «Zbieg»".
(fragment książki)


Grzegorz Wąsowski (ur. 1969) – adwokat, pasjonat historii najnowszej, współautor pierwszej wystawy i pierwszego albumu o polskiej partyzantce antykomunistycznej, zatytułowanych Żołnierze Wyklęci. Antykomunistyczne podziemie zbrojne po 1944 r. (wystawa została zaprezentowana w listopadzie 1993 r. w Warszawie i do roku 1999 odwiedziła kilkadziesiąt polskich miast). Jest współzałożycielem i kieruje pracami Fundacji „Pamiętamy”, której staraniem wzniesiono dotychczas 25 pomników upamiętniających Żołnierzy Wyklętych i wydano kilkanaście bezpłatnych publikacji. Swoje artykuły publikuje m.in. na portalu wPolityce.pl i na najlepszej jego zdaniem stronie internetowej poświęconej Żołnierzom Wyklętym – podziemiezbrojne.blox.pl.


Mec. Grzegorz Wąsowski, Prezes Zarządu Fundacji "Pamiętamy". W tle jeden z pomników Fundacji, poświęcony kpt. Kazimierzowi Kamieńskiemu "Huzarowi" i jego żołnierzom, odsłonięty w Wysokiem Mazowieckiem w listopadzie 2007 r.
"Najchętniej i najczęściej wspominam prace prowadzone z Grzegorzem Wąsowskim w terenie. Dziesiątki wyjazdów na Podlasie i Białostocczyznę, na Mazowsze i Podhale, a nawet na Ziemie Utracone […]. Niezapomnianymi przeżyciami pozostaną wędrówki z Marianem Pawełczakiem «Morwą», Zygmuntem Błażejewiczem «Zygmuntem » i Jerzym Gilernem «Świstem», Józefem Bandzo «Jastrzębiem», Kazimierzem Uszyńskim «Szatanem» i wieloma innymi dzielnymi żołnierzami drugiej konspiracji. […] Echa tych niezwykłych spotkań i ciekawe refleksje, dla których podstawą jest ponaddwudziestopięcioletnia przygoda autora z historią polskiego podziemia antykomunistycznego, odnajdujemy w szkicach Grzegorza Wąsowskiego publikowanych w niniejszej książce. Jestem przekonany, że dla osób interesujących się dziejami Żołnierzy Wyklętych i współczesnymi kontekstami tej historii szkice te będą satysfakcjonującą lekturą".

Kazimierz Krajewski
Książka do nabycia:


Strona główna>
Prawa autorskie>

wtorek, 20 października 2015
"Na straconych posterunkach" w konkursie "Książka Historyczna Roku"

Książka Kazimierza Krajewskiego "Na straconych posterunkach" wśród nominacji VIII edycji konkursu "Książka Historyczna Roku"

Miło mi poinformować, że wśród nominowanych do VIII edycji konkursu „Książka Historyczna Roku”, w kategorii: Najlepsza książka naukowa poświęcona dziejom Polski i Polaków w XX wieku, znalazła się monumentalna praca dr. Kazimierza Krajewskiego pt. Na straconych posterunkach. Armia Krajowa na kresach wschodnich II Rzeczypospolitej 1939-1945.

Na stronie Konkursu pojawiła się możliwość oddania swojego głosu na jedną z pozycji w danej kategorii, tak więc z przyjemnością, jako autor strony "Żołnierze Wyklęci - Zapomniani Bohaterowie", oddaję swój głos na rzeczoną książkę (pozycja nr 4) i również zachęcam do takiegoż głosowania.

Więcej szczegółów konkursowych tutaj:


Kazimierz Krajewski
Na straconych posterunkach. Armia Krajowa na kresach wschodnich II Rzeczypospolitej 1939-1945

Wydawnictwo Literackie 2015, ss. 928, oprawa twarda, format: 160x240 mm


Dramatyczna i wciąż bardzo mało znana historia polskiej armii i partyzantki na Kresach Wschodnich w czasach drugiej wojny światowej i początków komunistycznej Polski.

Kresy Wschodnie — sam termin może narzucać skojarzenie z niewielkim pasem ziemi na wschodzie II Rzeczypospolitej, a były to przecież obszary stanowiące ponad połowę terytorium ówczesnej Polski.
Gdy sięgniemy do podstawowych danych dotyczących owych „kresów”, okaże się, że wymowa liczb jest wstrząsająca. Kresy Wschodnie to nie był żaden odległy skrawek naszych ziem, tylko przeszło połowa terytorium Rzeczypospolitej Polskiej! Kresy Wschodnie, zagarnięte w 1939 roku przez Związek Socjalistycznych Republik Sowieckich i ostatecznie anektowane przez to państwo w latach 1944–1945, to siedem najdalej wysuniętych na wschód województw, a także część województwa białostockiego (tj. Grodno z powiatami grodzieńskim i wołkowyskim) oraz spora część powiatu augustowskiego (gminy Balla Kościelna, Łabno, Sopoćkinie i Hołynka). Tereny, o których mówimy, zamieszkiwało w 1939 roku około trzynastu milionów obywateli Rzeczypospolitej Polskiej.
To tam niemieccy i sowieccy najeźdźcy uścisnęli sobie dłonie we wrześniu 1939 roku, a po hitlerowskiej inwazji na Związek Radziecki właśnie na Kresach rozpętała się wojenna zawierucha, w której walkę toczyły dwa totalitarne reżimy i partyzantki kilku narodów na czele z Polakami.
Wojna na Kresach nie skończyła się po kapitulacji Niemiec, trwała jeszcze przez kilka lat, a układy sił i sojuszy kilkukrotnie uległy zmianom. Książka Kazimierza Krajewskiego, historyka warszawskiego IPN-u, jest opowieścią o walce, którą na Kresach stoczyła Armia Krajowa.
Od pierwszych polskich oddziałów, przez działalność w ramach AK, a następnie, już po jej rozwiązaniu, konflikt z nowym, „czerwonym” okupantem pod szyldami różnych podziemnych organizacji poakowskich. Historia, o której jeszcze niewiele uczą w szkołach: walka każdego z każdym – Wehrmacht, Polacy, Ukraińcy, Litwini, Żydzi, Armia Czerwona i komunistyczna partyzantka. Najpierw wojenny cyklon, który wymagał czasem nieoczekiwanych taktycznych sojuszy AK z Niemcami czy Sowietami. Potem dalsza walka „leśnych żołnierzy” z komunistycznym reżimem – bezpieką i wojskiem Polski Ludowej i ZSRR.
 

Książka do nabycia m.in.:

Zainteresowanych walką polskich partyzantów na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej (m.in.: ppłk cc Macieja Kalenkiewicza "Kotwicza", por. Jana Borysewicza "Krysi", ppor. Czesława Zajączkowskiego "Ragnera", ppor. Anatola Radziwonika "Olecha") po wkroczeniu Sowietów, zapraszam do lektury kategorii Im poświęconej:


Przeczytaj okazjonalnie wydane opracowanie, autorstwa Kazimierza Krajewskiego i Tomasza Łabuszewskiego, zatytułowane "Polegli na straconych posterunkach. Z dziejów polskiego podziemia niepodległościowego na Kresach  II Rzeczypospolitej (1944-1956)", które - klikając na okładkę poniżej - można pobrać w całości (w formacie PDF).



Zobacz również:
Strona główna>
Prawa autorskie>
wtorek, 15 września 2015
TRZEBA PRZECZYTAĆ !!! (88)

Grzegorz Wąsowski
(Fundacja "Pamiętamy")
Szkice o Żołnierzach Wyklętych i współczesnej Polsce

Wydawnictwo LTW, Łomianki 2015, ss. 440, oprawa miękka,
format A5 (145x205mm), ilustracje.

Szkice o Żołnierzach Wyklętych i współczesnej Polsce to zbiór tekstów publicystycznych, skupionych wokół tematu polskiej partyzantki antykomunistycznej po II wojnie światowej. Wydarzenia z aktualnego życia kulturalnego i politycznego naszego państwa stają się dla autora pretekstem do przypomnienia dramatycznych wydarzeń sprzed kilkudziesięciu zaledwie lat, których bohaterami byli żołnierze z oddziałów "Ognia", "Zapory" czy "Łupaszki", a niejednokrotnie do nakreślenia prawdziwego tych wydarzeń przebiegu. Jest to  kolejny krok na rozpoczętej nie tak dawno drodze do odzyskania przez Żołnierzy Wyklętych należnego im miejsca w historii kraju i pamięci narodu. I choć wiele dobrego się już w tej kwestii dzieje, to autor w pracy swej nie ustaje. Cierpliwie wskazuje nadal istniejące pomniki dawnego systemu – te betonowe i te żywe, wytyka "drobne" kłamstewka z gazety czy ekranu, stara się przywrócić słowom ich właściwe znaczenie.
"Wtedy w Kiełpińcu z całą ostrością dotarło do mnie, jak niezwykły splot wielu zdarzeń – wielkich (np. upadek komunizmu w Polsce), drobnych (np. działania Fundacji «Pamiętamy» czy inicjatywy podjęte przez IPN z myślą o rodakach żyjących za wschodnią granicą) i nieprawdopodobnych (np. opisane wcześniej w tekście spotkanie w Grodnie) – spowodował, że siostrze «Zbiega» dane było odbyć pielgrzymkę z Białorusi do miejsca śmierci jej brata, że przy pomniku upamiętniającym ofiarę z życia, którą złożył na ołtarzu wolności, mogła pozostawić wieniec, wyraz siostrzanej pamięci. […] Powiedzą jedni: wizyta siostry «Zbiega» w Kiełpińcu to proste następstwo rozmowy tej kobiety z Kazimierzem Krajewskim, zaś o ich spotkaniu w Grodnie zdecydował ślepy los, nic więcej. Inni, i do nich ja należę, uznają, że to wcale nie przypadek sprawił, że do wizyty tej doszło. Nie przesądzimy tu i teraz, która intuicja jest trafna. Rozstrzygnięcie leży poza granicą ludzkiego poznania, poza granicą, którą 17 lutego 1947 r. przekroczyli «Żwirko», «Grom», «Serdeczny» i «Zbieg»".
(fragment książki)


Grzegorz Wąsowski (ur. 1969) – adwokat, pasjonat historii najnowszej, współautor pierwszej wystawy i pierwszego albumu o polskiej partyzantce antykomunistycznej, zatytułowanych Żołnierze Wyklęci. Antykomunistyczne podziemie zbrojne po 1944 r. (wystawa została zaprezentowana w listopadzie 1993 r. w Warszawie i do roku 1999 odwiedziła kilkadziesiąt polskich miast). Jest współzałożycielem i kieruje pracami Fundacji „Pamiętamy”, której staraniem wzniesiono dotychczas 25 pomników upamiętniających Żołnierzy Wyklętych i wydano kilkanaście bezpłatnych publikacji. Swoje artykuły publikuje m.in. na portalu wPolityce.pl i na najlepszej jego zdaniem stronie internetowej poświęconej Żołnierzom Wyklętym – podziemiezbrojne.blox.pl.


Mec. Grzegorz Wąsowski, Prezes Zarządu Fundacji "Pamiętamy". W tle jeden z pomników Fundacji, poświęcony kpt. Kazimierzowi Kamieńskiemu "Huzarowi" i jego żołnierzom, odsłonięty w Wysokiem Mazowieckiem w listopadzie 2007 r.
"Najchętniej i najczęściej wspominam prace prowadzone z Grzegorzem Wąsowskim w terenie. Dziesiątki wyjazdów na Podlasie i Białostocczyznę, na Mazowsze i Podhale, a nawet na Ziemie Utracone […]. Niezapomnianymi przeżyciami pozostaną wędrówki z Marianem Pawełczakiem «Morwą», Zygmuntem Błażejewiczem «Zygmuntem » i Jerzym Gilernem «Świstem», Józefem Bandzo «Jastrzębiem», Kazimierzem Uszyńskim «Szatanem» i wieloma innymi dzielnymi żołnierzami drugiej konspiracji. […] Echa tych niezwykłych spotkań i ciekawe refleksje, dla których podstawą jest ponaddwudziestopięcioletnia przygoda autora z historią polskiego podziemia antykomunistycznego, odnajdujemy w szkicach Grzegorza Wąsowskiego publikowanych w niniejszej książce. Jestem przekonany, że dla osób interesujących się dziejami Żołnierzy Wyklętych i współczesnymi kontekstami tej historii szkice te będą satysfakcjonującą lekturą".

Kazimierz Krajewski
Książka do nabycia:


Strona główna>
Prawa autorskie>

środa, 06 maja 2015
TRZEBA PRZECZYTAĆ !!! (87)

Zdzisław Broński "Uskok"
Pamiętnik (wrzesień 1939 – maj 1949)

wstęp, redakcja naukowa i opracowanie dokumentów Sławomir Poleszak, edycja tekstu Andrzej Filipek, Sławomir Poleszak, Maciej Sobieraj, wydanie II, Lublin-Warszawa 2015, 383 s. (seria "Relacje i wspomnienia", t. 8)


Zdzisław Broński „Uskok” (1912–1949), od jesieni 1943 r. dowodził oddziałem partyzanckim w Obwodzie AK Lubartów, brał udział w akcji „Burza”. Po „wyzwoleniu” walczył z komunistami. Zginął otoczony w bunkrze, gdzie przez dwa lata ukrywał się przed UB. Ukrywając się, spisywał wspomnienia. Jest to źródło unikatowe, gdyż pozwala poznać motywy, jakie skłoniły żołnierzy wyklętych do pozostania w konspiracji. Ze wspomnień przebija zdumiewająca wyobraźnia społeczna i polityczna autora, który trafnie analizował zmieniającą się sytuację międzynarodową i wewnętrzną w Polsce.
Jest to drugie, rozszerzone wydanie Pamiętnika, w którym zamieszczono zapiski wcześniej nieznane.


Informacje na temat zakupu publikacji wydanych w Oddziale IPN w Lublinie, w tym również Pamiętnika Zdzisława Brońskiego "Uskoka", można uzyskać:
  • Punkt sprzedaży publikacji IPN w Lublinie, ul. Staszica 22A, pon. 10:00–14:00
  • Kontakt: Mariusz Sawa, tel. (81) 53 63 480

Zdzisław Broński „Uskok” (1912–1949) od jesieni 1943 r. dowodził oddziałem partyzanckim w Obwodzie AK Lubartów, brał udział w akcji „Burza”. Po „wyzwoleniu” walczył z komunistami na Lubelszczyźnie. Zginął 21 maja 1949 r. otoczony w bunkrze w miejscowości Dąbrówka (obecnie Nowogród), gdzie przez dwa lata ukrywał się przed UB.

Kpt. Zdzisław Broński "Uskok"

„Uskok” ukrywając się, od 1947 r. spisywał swe wspomnienia. Jest to źródło unikatowe, gdyż pozwala poznać motywy, jakie skłoniły „żołnierzy wyklętych” do pozostania w konspiracji. Ze wspomnień przebija zdumiewająca wyobraźnia społeczna i polityczna autora, który trafnie analizował zmieniającą się sytuację międzynarodową i wewnętrzną w Polsce. Sławomir Poleszak we wstępie do Pamiętnika napisał:
Po zakończonej akcji w Dąbrówce (Nowogrodzie) funkcjonariusze UBP napisali na jednej z desek obok rozbitego bunkra: „Bunkier i »Uskoka« szlak [sic!] trafił”. Mieli rację, ich kilkuletnie „polowanie” zakończyło się wielkim sukcesem. Przetrwały jednak pamiętniki […]. Ukazują one sylwetkę Zdzisława Brońskiego z zupełnie innej perspektywy. Pokazują jego wielki hart ducha, odwagę i poświęcenie w walce o wolność ojczyzny. Poznajemy wyśmienitego, zdyscyplinowanego żołnierza i dowódcę, który dbał o swoich podkomendnych i osoby udzielające mu pomocy. Ukazują również jego ludzkie słabości i wady. Lektura pamiętników będzie fascynująca nie tylko dla historyków, ale również dla wszystkich pragnących poszerzyć swoją wiedzę o tragicznych latach okupacji niemieckiej i pierwszych powojennych latach tzw. utrwalania władzy ludowej.

Napis sporządzony przez funkcjonariuszy UB na jednej z desek zapolnicy po zakończeniu operacji w Dąbrówce, 21 V 1949 r.

W latach 1944–1949 jego oddziały przeprowadziły wiele głośnych akcji przeciwko siłom reżimowym, plasując go bez wątpienia na czele najgroźniejszych przeciwników „nowej władzy” na całej Lubelszczyźnie. O tym, jak wielkie znaczenie przywiązywali komuniści do jego ujęcia lub likwidacji, niech świadczy fakt, że w operacji osaczenia kpt. Brońskiego brał udział sam dyrektor Departamentu III MBP płk Jan Tataj, który prowadził z nim kilkudziesięciominutowe pertraktacje poprzez właz bunkra. Jakież musiało być zdziwienie pułkownika MBP, gdy w pewnym momencie usłyszał od osaczonego i znajdującego się w obliczu śmierci Polskiego Oficera, by mu już nie przeszkadzał, ponieważ… pisze listy. Niedługo później kpt. „Uskok” „umknął” im po raz kolejny, rozrywając się granatem.

Nowogród (dawniej Dąbrówka). Pomnik ku czci kpt. "Uskoka", stojący dokładnie w miejscu, gdzie w stodole Lisowskich znajdował się bunkier, w którym zginął Zdzisław Broński. Obława UB-KBW posuwała się od strony Wieprza, łąkami widocznymi za pomnikiem.

Nowogród. Tablica na pomniku w miejscu śmierci kpt. "Uskoka".

Pomnik ku czci kpt. Zdzisława Brońskiego "Uskoka" w Nowogrodzie, odnowiony w 2012 r. staraniem członków Narodowej Łęcznej i kibiców Górnika Łęczna.




Kpt. Zdzisław Broński "Uskok" na kwaterze, prawdopodobnie 1948 r.

Zdzisław Broński urodził się 24 grudnia 1912 r. w Radzicu Starym (gm. Ludwin, pow. lubartowski) w rodzinie chłopskiej. Po ukończeniu szkoły powszechnej uczęszczał do gimnazjum w Lublinie. W 1934 r. powołany został do służby wojskowej w 50 pp. we Włodzimierzu Wołyńskim, gdzie ukończył szkołę podoficerską. Do rezerwy został przeniesiony w stopniu plutonowego.

Zmobilizowany w sierpniu 1939 r., kampanię wrześniową odbył jako d-ca plutonu ckm w 50 pp, gdzie w połowie września dostał się do niewoli niemieckiej, z której zbiegł jesienią 1940 r. Powrócił w rodzinne strony, gdzie nawiązał kontakt z Polską Organizacją Zbrojną, a po jej scaleniu z Armią Krajową (jesień 1942 r.) został dowódcą placówki AK w Radzicu Starym. Placówka wchodziła w skład I Rejonu w Obwodzie AK Lubartów Inspektoratu AK Lublin. Pod koniec 1943 r. na terenie tej placówki powstał oddział partyzancki Zdzisława Brońskiego „Uskoka”, który został zatwierdzony rozkazem lubelskiego inspektora AK w połowie maja 1944 r. W lipcu 1944 r. „Uskok” wraz ze swym oddziałem został przydzielony do 27. Wołyńskiej DP AK i przebił się z nimi w rejon Czemiernik, a następnie podjął samodzielne działania. Stoczył kilka walk z Niemcami, m.in. w rejonie Ludwina (obecnie pow. łęczyński) stoczył potyczkę z pododdziałem Wehrmachtu, w której stracił jednego zabitego i dwu rannych, biorąc do niewoli 7 Niemców.


Grupa żołnierzy z oddziału "Uskoka" podczas koncentracji w lasach kozłowieckich (Stary Tartak) w lipcu 1944 r. Na pierwszym planie stoją: czwarty od lewej - ppor. cz.w. Zdzisław Broński ps. "Uskok", piąty - sierż. Kocyła ps. "Jastrząb", szósty - Zygmunt Libera ps. "Babinicz"; siedzą: pierwszy z prawej - Jan Mendel ps. "Czarny".

Po okupacji niemieckiej „Uskok” pozostał w podziemiu. Od sierpnia 1944 r. pełnił funkcję zastępcy, a następnie komendanta I rejonu obwodu AK Lubartów. W styczniu 1945 r. zorganizował oddział partyzancki liczący ok. 20 osób i przeprowadził z nim szereg akcji przeciwko funkcjonariuszom MO i UB oraz urzędom. Rozkazem Delegatury Sił Zbrojnych na Kraj z dnia 1 czerwca 1945 r. awansowany został "Uskok" do stopnia porucznika czasu wojny. Wraz ze swoimi podkomendnymi nie skorzystał z zarządzonej przez dowództwo DSZ akcji „rozładowania lasów”. W maju 1945 r. został mianowany komendantem OPL II w Obwodzie WiN Lubartów i tym samym wszystkie oddziały partyzanckie i drużyny dywersyjne działające w obw. lubartowskim WiN zostały podporządkowane jego dowództwu a on sam podlegał bezpośrednio komendantowi OPL w Inspektoracie, mjr cc Hieronimowi Dekutowskiemu „Zaporze”. O dalszym pozostaniu „Uskoka” i jego żołnierzy w podziemiu, obok czynników natury ideowej, zaważyła też niewiara w możliwość powrotu do normalnego życia wobec represji „ludowej władzy” w stosunku do ludzi podziemia. Od połowy 1945 r. oddziały „Uskoka” prowadzą ciągłe działania przeciw przedstawicielom komunistycznej władzy.


Od lewej: mjr Hieronim Dekutowski "Zapora" i kpt. Zdzisław Broński "Uskok".

Jak większość dowódców z AK-owskim rodowodem, „Uskok” stosował taktykę Kedywu: operował małymi „patrolami”, dla wykonania akcji wymagającej większych sił ogłaszał koncentrację kilku oddziałów, potem partyzanci rozpraszali się w terenie. On sam miał kilka kryjówek, m.in. bunkier w Dąbrówce koło Łęcznej (obecnie Nowogród), w stodole gospodarstwa Lisowskich. Bunkier ukryty był pod ziemią, wejście wydrążone było w ścianie, wewnątrz bunkra znajdowały się dwa radioaparaty i duże ilości broni. Prócz zaufanych sztabowców „Uskoka” jakiś czas spędził tu Edward Taraszkiewicz "Żelazny”, ranny podczas jednej z akcji w lewą rękę. Wtedy to spisał fragmenty kroniki swego oddziału, dzięki czemu możemy poznać nieco bliżej codzienność ostatniego z polskich powstań. Również „Uskok”, siedząc w bunkrze, dużo czytał i pisał. Pamiętniki „Uskoka” przejęte przez UB po jego śmierci, zostały odnalezione przez IPN i w 2004 r. wydane pod red. S. Poleszaka.

Kpt. Zdzisław Broński „Uskok”, ppor. Stanisław Kuchciewicz „Wiktor”.

Kapitan „Uskok” walczył do wiosny 1949 roku. Nie został pokonany w bitwie, lecz - podobnie jak „Orlik”, „Zagończyk” i wielu innych dowódców - stał się ofiarą zdrady. Zaczęło się od amnestii 1947 r. „Uskok" nie ujawnił się, wietrząc podstęp, powtarzał za „Zaporą”, że komunistyczna amnestia jest dla złodziei. Niestety - wielu partyzantów dało się oszukać. Skorzystał z „dobrodziejstw" amnestii żołnierz z oddziału „Uskoka” - Franciszek Kasperek „Hardy” - i w ten sposób sam oddał się w łapy lubartowskiego UB.

Franciszek Kasperek ps. "Hardy" - informator UB krypt. "Janek".

„Hardy” był wielokrotnie zatrzymywany, bito go i obiecywano karierę polityczną, aż w końcu 7 stycznia 1949 r. podjął współpracę z UB pod kryptonimem „Janek”. Otrzymał zadanie odnowienia kontaktów z partyzantką. Udało mu się dotrzeć do swego dowódcy - Zygmunta Libery „Babinicza”, który był zastępcą kpt. Brońskiego i dowódcą jego obstawy. TW „Janek” nawiązał kontakt i podczas jednego ze spotkań "Babinicz" został aresztowany i po wielodniowym bestialskim przesłuchaniu zdradził miejsce pobytu swego dowódcy, w bunkrze pod stodołą u Lisowskich w Dąbrówce k. Łęcznej. Ich wnuczka, Irena Dybkowska-Sobieszczańska (była już łączniczką „Uskoka”) do końca życia zapamiętała ten moment:
„[...] Gdy ubowcy wprowadzili "Babinicza" do domu dziadków Lisowskich, poznałam go z trudem. I nawet nie jego opuchnięta, zasiniaczona twarz najbardziej mnie zaszokowała. Przeraził mnie wygląd jego bosych stóp. Były to dwie kłody! tak spuchnięte, że chyba nie istniały na świecie buty, w które by weszły te stopy! Domyśliłam się wszystkiego [...]".
21 maja 1949 r. zabudowania Lisowskich otoczyła grupa operacyjna MO, UBP i KBW. Próbowano różnych sposobów by ująć „Uskoka” żywego. Do kawy, którą Irena Dybkowska miała zanieść „Uskokowi”, dodano środek nasenny, dziewczynę podprowadzono pod pistoletami do włazu bunkra. Pomimo całej grozy sytuacji dziewczyna zachowała zimną krew. Po uchyleniu deski zapolnicy, które maskowały właz do bunkra, powiedziała: „Przyniosłam panu kawę”. Tym samym ostrzegła „Uskoka” o grożącym niebezpieczeństwie, bowiem zwracano się do niego zwyczajowo „wujku”. Broński szybko zrozumiał grę słów (miał zapytać: „Irenko, jest źle?”) i zamknął wewnętrzną klapę bunkra.

Stodoła Lisowskich w Dąbrówce (Nowogrodzie), w której znajdował się bunkier kpt. "Uskoka".

Ostatecznie, 21 maja, ok. godz. 5:00 przystąpiono do akcji. Do stodoły weszła grupa szturmowa, by dostać się do zablokowanego otworu bunkra. „Uskok” odpowiedział strzałami, jednocześnie pytając: „Kto jest?”. Na żądanie, by się poddał, Broński zaczął zwlekać z odpowiedzią, następnie otworzył ogień z pistoletu i rzucił granaty. Szturm zakończył się niepowodzeniem. Nadal mając nadzieję na ujęcie „Uskoka” żywcem, pertraktacji z nim podjął się, uczestniczący w obławie dyrektor Departamentu III MBP płk Jan Tataj, jednak nie przyniosły one rezultatu. Około godz. 7:00 członkowie obławy usłyszeli silną detonację w bunkrze. Funkcjonariusze zaczęli natychmiast nawoływać Brońskiego, lecz z wnętrza kryjówki nikt już nie odpowiedział. Wobec braku pewności, czy „Uskok” żyje, postanowiono przez podkopanie z zewnątrz do stodoły wysadzić ścianę trotylem, by dostać się do wnętrza bunkra. O godz. 9 wysadzono ścianę i odnaleziono zmasakrowane ciało. Broński leżał na ziemi bez głowy i prawej ręki, z czego wynikało, że popełnił samobójstwo, detonując granat.

Zaraz po zakończeniu obławy funkcjonariusze UB aresztowali Katarzynę Lisowską, która została skazana na 10 miesięcy więzienia i przepadek mienia. Jej wnuczki zostały aresztowane 28 maja. Irenę Dybkowską skazano na pięć lat, zaś Helenę na osiem lat więzienia. Właściciel gospodarstwa – Mieczysław Lisowski „Żagiel”, któremu udało się uciec, niedługo potem nawiązał kontakt ze Stanisławem Kuchciewiczem „Wiktorem”. Został aresztowany 27 października 1951 r. i skazany na dożywocie, złagodzone później do 12 lat więzienia, które opuścił 25 lutego 1958 r. Zygmunt Libera „Babinicz” został skazany na 13-krotną karę śmierci, którą wykonano 28 maja 1950 r. w podziemiach budynku administracyjnego na Zamku w Lublinie.

Zasługi informatora „Janka” zostały wysoko ocenione przez jego mocodawców z UB, za co otrzymał 20 tys. zł tytułem „nagrody za pracę”. Później jeszcze kilkakrotnie odbierał drobne sumy za aktywną współpracę z resortem.
6 lipca 1949 r. oficer prowadzący przydzielił mu rewolwer, automat PPS i granat, jednak nie uchroniło to Kasperka przed rozliczeniem ze strony partyzantów. Stanisław Kuchciewicz „Wiktor”, poprzez siatkę swoich współpracowników, zebrał materiał dowodowy obciążający „Hardego” i został on zlikwidowany 1 września 1950 r.

Po zakończonej akcji w Dąbrówce funkcjonariusze UB napisali na jednej z desek zapolnicy: „Bunkier i »Uskoka« szlak [sic] trafił”. Mieli rację – ich kilkuletnie „polowanie” zakończyło się wielkim sukcesem. Likwidacja „Uskoka” oznaczała bowiem koniec zorganizowanego oporu zbrojnego na środkowej Lubelszczyźnie. Podlegający mu żołnierze jeszcze przez kilka lat kontynuowali walkę w grupach „Wiktora” i „Żelaznego”, ale w ich działaniach dawał się wyraźnie odczuć brak centralnego ośrodka decyzyjnego i autorytetu dowódcy tej klasy co „Uskok”. Przez kolejne lata nieliczni już jego partyzanci byli tropieni i likwidowani z całą bezwzględnością. 6 października 1951 r. zginął „Żelazny”, 10 lutego 1953 r. – „Wiktor”. Ostatni żołnierz „Uskoka” – Józef Franczak „Lalek” – poległ w walce dopiero 21 października 1963 r.

Napis sporządzony przez funkcjonariuszy UB na jednej z desek zapolnicy po zakończeniu operacji w Dąbrówce, 21 V 1949 r.

Śmierć kpt. Brońskiego nie oznaczała dla komunistów kresu walki z nim. Jego fizyczna likwidacja była tylko jej częścią. Kolejnym etapem było brukanie jego legendy i pamięci o zasługach dla lokalnej społeczności, dlatego też przez następne 40 lat stanowił cel ataku reżimowych historyków, określających go – jak i jemu podobnych – mianem „zaplutych karłów reakcji”, „reakcjonistów”, „faszystów”, „degeneratów”, a przede wszystkim „bandytów”.

Pomnik ku czci kpt. Zdzisława Brońskiego "Uskoka" w Nowogrodzie, odnowiony w 2012 r. staraniem członków Narodowej Łęcznej i kibiców Górnika Łęczna.

Kapitan Zdzisław Broński „Uskok” był kawalerem Orderu Virtuti Militari klasy V i Krzyża Walecznych. 5 marca 2008 r., za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej, został pośmiertnie odznaczony przez śp. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.


Więcej na temat kpt. "Uskoka" czytaj:
Strona główna>
Prawa autorskie>
środa, 18 marca 2015
WARTO PRZECZYTAĆ... (86)

"Zeszyty Historyczne WiN-u" nr 40, rok XXIII, grudzień 2014 r.


Ukazał się nowy numer "Zeszytów Historycznych WiN-u" (nr 40, rok XXIII, ss. 336). W numerze m.in. artykuł Pawła Naleźniaka Ludność cywilna Lwowa we wrześniu 1939 roku, historia oddziału partyzanckiego ROAK "Cichego" autorstwa Alicji Paczoskiej-Hauke (Oddział ROAK Marcjana Sarnowskiego "Cichego"), a także przygotowana przez Wojciecha Frazika edycja źródłowa Schyłek Polskiego Państwa Podziemnego w dokumentach z archiwum Jerzego Brauna oraz biogram ostatniego "cichociemnego" – zrzuconego do Polski w 1952 r. Dionizego Sosnowskiego.

Najnowszy numer ZH WiN-u dostępny jest w cenie 30,00 zł; zamówienia można składać za pośrednictwem e-maila:

"Zeszyty Historyczne WiN-u" są czasopismem poświęconym dziejom walki Polaków o niepodległość w latach 1939-1989. Szczególne miejsce zajmuje na ich łamach zagadnienie oporu zbrojnego z lat 1944/45-1956. Tematyce zmagań z totalitaryzmem towarzyszy opis metod zwalczania polskich dążeń niepodległościowych przez nazistowski i komunistyczny aparat terroru.
"Zeszyty Historyczne WiN-u" powstały w 1992 r., ich pierwszym redaktorem naczelnym był wybitny badacz wojennej konspiracji i dokumentalista Andrzej Zagórski. W 1994 r. funkcję redaktora naczelnego przejął Janusz Kurtyka, sprawując ją do tragicznej śmierci w katastrofie smoleńskiej w 2010 r.

Strona główna>
Prawa autorskie>

środa, 11 marca 2015
WARTO PRZECZYTAĆ... (85)

Andrzej Solak
Krucjata Wyklętych. Z bronią w ręku przeciw komunie

Wydawnictwo eSPe 2015, ss. 392, oprawa miękka, format: 140x200 mm


"Krucjata Wyklętych" Andrzeja Solaka to żywo opisana historia Polaków, którzy po 1944 roku wystąpili z bronią w ręku przeciw czerwonemu totalitaryzmowi.

Praca traktuje przede wszystkim o fenomenie Żołnierzy Niezłomnych, przeciwstawiających się pojałtańskiemu porządkowi. Nie zapomniano również o bojownikach naszej konspiracji na Kresach, prowadzących upartą, wieloletnią walkę w obronie polskości województw wschodnich anektowanych przez sowieckiego sąsiada. Autor przypomina, że opór zbrojny w Polsce nie wygasł w 1947, ani nawet w 1963 roku. Narracja obejmuje akcje partyzantki miejskiej, aktywnej jeszcze w latach 80. Opisane zostały też działania partyzanckie w innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej, poddanych sowietyzacji.

W książce sporo miejsca poświęcono polskim żołnierzom-tułaczom, walczącym przeciw komunistycznej rewolucji na czterech kontynentach. Pojawiają się tu nasi piloci, weterani dywizjonów RAF, wykonujący tajne, podniebne misje nad górami Albanii i Tybetu, ochotnicy Legii Cudzoziemskiej zaangażowani w bój w dżunglach Indochin, "psy wojny" z Konga i Jemenu. Jest tu myśliwiec bombardujący US Air Force, ozdobiony godłem Orła Białego, unoszący się nad polami bitew Wietnamu i drewniany krzyż na mogile polskiego mudżahedina, pragnącego w dalekim Afganistanie pomścić księdza Popiełuszkę. Pracę zamyka wspomnienie o emigrancie, który samotnie stanął na drodze pochodu południowoafrykańskich komunistów.

Autor nie ukrywa, po czyjej stronie leżą jego sympatie, ale też nie lukruje historii. Opowiada także o zdradzie, w tym o kolaboracji ze zbrodniczym systemem osób o nieraz chwalebnej przeszłości. Pisze o porachunkach międzyorganizacyjnych w podziemiu, kiedy zbyt łatwo pociągano za spust. Nie omija spraw mrocznych, jak przypadki dobijania rannych kolegów, aby ci nie wpadli w ręce oprawców z UB. Przypomina o nienawiści wżerającej się w serca, o ślepym odwecie, który czasem uderzał także w niewinnych.


"Krucjata Wyklętych" to wielobarwna opowieść, w której zabawne anegdoty o epizodach fraternizacji "leśnych" i "utrwalaczy" przeplatają się z porażającymi relacjami z pól bitew i miejsc kaźni.

Andrzej Solak jest absolwentem historii UJ, dziennikarzem, autorem kilku książek, w tym wydanych w Wydawnictwie eSPe Warszawy ’44, Kresów w płomieniach, Modlitwy mieczy i Męczenników katolickich ostatniego stulecia.

Książka do nabycia m.in.:

KONKURS !
(ZAKOŃCZONY)
Dzięki uprzejmości Wydawnictwa eSPe zapraszam do wzięcia udziału w konkursie, w którym nagrodą są trzy egzemplarze książki Andrzeja Solaka "Krucjata Wyklętych".

Poniżej znajdziecie Państwo pytanie konkursowe, na które odpowiedź proszę przesyłać na adres e-mail: allman@op.pl.
Trzy pierwsze osoby, które nadeślą e-mail (w tytule proszę wpisać - "konkurs") z poprawną odpowiedzią zostaną o tym fakcie poinformowane e-mailem zwrotnym, ich dane adresowe przekazane Wydawnictwu eSPe, a imiona i nazwiska (wraz z nazwą miejscowości) trzech laureatów opublikuję na stronie po zakończeniu konkursu.

PYTANIE KONKURSOWE:
  • Wybitny polski działacz niepodległościowy w swojej książce, wydanej po wojnie na emigracji, złożył piękny pośmiertny hołd Józefowi Kurasiowi ps. "Ogień". Proszę podać imię i nazwisko autora poniższego cytatu oraz tytuł książki, w której ów hołd został opublikowany:
"Tak się skończył góralski epos. Już nie żyje tatrzański Janosik dwudziestego wieku, góral Józef Kuraś z Waksmundu, którego sława na Podhalu zaćmiła mit poprzednika i żyć będzie przez wiele lat, przekazywana z pokolenia na pokolenie. Mówić o nim będą juhasi wieczorami na halach, przy buzującym ognisku. Szeptać o nim będą babki wnuczkom w góralskich chałupach, w czasie długich, zimowych wieczorów, gdy belki trzaskają od mrozu, a po ścianach, oświetlonych migotliwym światłem naftowego kaganka, tańczą cienie tych, których się wspomina. Marzyć będą o jego sławie rośli chłopcy góralscy, którym Podhale wyda się zbyt ciasne. I jeszcze wiele lat będzie, jak zmora, dusił we śnie piersi ubeków. A  jeśli  bezpieczniaka, pędzącego nocą autem po górskiej szosie, ściśnie nieoczekiwanie strach za gardło i przerażenie podniesie mu włosy na głowie, niech wie, że to cień Ognia, wędrujący po szczytach i dolinach, musnął go w przelocie".
KONKURS ZAKOŃCZONY
Poprawna odpowiedź na pytanie konkursowe:
  • Stefan Korboński, W imieniu Kremla
Nagrody w postaci książki Andrzeja Solaka
"Krucjata Wyklętych" otrzymują:

  • Regina Dąbkowska (Toruń)
  • Agata Redzik (Otwock)
  • Krzysztof Gaweł (Poznań)
Laureatom serdecznie gratuluję !
 
Grzegorz Makus
historyk, twórca strony
"Żołnierze Wyklęci – Zapomniani Bohaterowie"

Strona główna>
Prawa autorskie>
piątek, 06 marca 2015
CONTRA MUNDUM - posłuchaj całej płyty !!!


CONTRA MUNDUM
CZEŚĆ i CHWAŁA BOHATEROM
(Płyta CD, 2015 r., czas: 72:07 min.)
----------------------------------------------------------------------

Prolog; Pieśń Konfederatów Barskich; Sztandary Polskie Na Kremlu; Zgasły Dla Nas Nadziei Promienie; W Pamiętniku; I Znowu Tupot Nóg Sołdackich; Noc Zapada Nad Cichym Jeziorem; Z Lasu; Schodząc; Pokolenie; Do Potomnego; Hymn V Brygady Wileńskiej; Ballada O Janku Wiśniewskim; Prośba; Epilog
-------------------------------------------------------------------
Koncept programu "CZEŚĆ I CHWAŁA BOHATEROM" oraz wybór tekstów: Fundacja "Pamiętamy"
Producent: Grupa Wydawnicza POLSKAPRESSE
Mecenas: Bank Zachodni WBK



CONTRA MUNDUM w składzie:

  • Norbert "Smoła" Smoliński – śpiew
  • Adam "Malczas" Malczewski – gitary
  • Tomasz Zień – organy Hammonda, piano, akordeon
  • Michał Kamiński – gitara basowa
  • Emil Wernicki – perkusja

Kontakt z zespołem CONTRA MUNDUM:

Strona główna>
Prawa autorskie>

piątek, 27 lutego 2015
TRZEBA POSŁUCHAĆ !!! (84)

CONTRA MUNDUM
CZEŚĆ i CHWAŁA BOHATEROM
(Płyta CD, 2015 r., czas: 72:07 min.)
----------------------------------------------------------------------

Prolog; Pieśń Konfederatów Barskich; Sztandary Polskie Na Kremlu; Zgasły Dla Nas Nadziei Promienie; W Pamiętniku; I Znowu Tupot Nóg Sołdackich; Noc Zapada Nad Cichym Jeziorem; Z Lasu; Schodząc; Pokolenie; Do Potomnego; Hymn V Brygady Wileńskiej; Ballada O Janku Wiśniewskim; Prośba; Epilog
-------------------------------------------------------------------
Koncept programu "CZEŚĆ I CHWAŁA BOHATEROM" oraz wybór tekstów: Fundacja "Pamiętamy"
Producent: Grupa Wydawnicza POLSKAPRESSE
Mecenas:
Bank Zachodni WBK

Z wielką przyjemnością informuję, że znakomity program muzyczny "CZEŚĆ I CHWAŁA BOHATEROM", w wykonaniu zespołu CONTRA MUNDUM, na który składają się teksty wybrane przez Fundację "Pamiętamy", ukazał się dzisiaj, 27 lutego br., w postaci insertu płytowego CD w sieci dzienników Grupy Wydawniczej POLSKAPRESSE na terenie niemal całego kraju (Dziennik Bałtycki, Gazeta Krakowska, Gazeta Wrocławska, Głos Wielkopolski, Kurier Lubelski, oraz na terenie Mazowsza - Polska The Times).

Więcej o projekcie czytaj tutaj:
REWELACYJNA PŁYTA "CZEŚĆ I CHWAŁA BOHATEROM" ZESPOŁU CONTRA MUNDUM UKAŻE SIĘ 27 LUTEGO 2015 R. JAKO BEZPŁATNY DODATEK DO KILKU TYTUŁÓW PRASOWYCH !
TRZEBA JĄ MIEĆ NA SWOJEJ PÓŁCE !


Przeczytaj pierwszą recenzję płyty
CONTRA MUNDUM
"CZEŚĆ i CHWAŁA BOHATEROM"
(autor: Paweł "Freebird" Michaliszyn)



CONTRA MUNDUM
Cześć i Chwała Bohaterom

(2015)
niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda
dla szpiclów katów tchórzy - oni wygrają
pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę
a kornik napisze twój uładzony życiorys
i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy
przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie

Zbigniew Herbert


Przesłuchałem wielokrotnie i zwyczajnie brak mi słów. A ponoć mam dar mówienia... cóż, czasami człowieka zatyka.
W piętnastu muzycznych opowieściach zaklęto historię naszej Ojczyzny. W rockowej, potężnej estetyce nie znajdziecie historii o czarownikach i smokach, jak to zwykle bywa.
Znajdziecie TU opowieści o diabłach wcielonych i rycerzach niezłomnych. O Rycerzach którzy nigdy nie utracili Wiary w Polskość.
Brakowało takiego albumu na naszym rynku, zdominowanym przez plastikowe gówno, wyciekające z rodzimych mediów. Nie ma tu nawalania dla samego nawalania. To jeden z tych albumów, o których nie można powiedzieć - a gdyby tak zrobić to i tamto…. nieco inaczej. Niezbyt wiele jest takich płyt.U nas. Na takim poziomie nie ma żadnej. Contra Mundum zawiesił poprzeczkę na wysokości chmur.
Znakomite rockowe "mięcho", cudnie poprzetykane nienachalną poetyką. Duchy Herberta, Norwida, Słowackiego, Baczyńskiego są tu wszechobecne. Jak anielskie wsparcie. W końcu usłyszałem polski, potężny, fantastyczny głos, odważnie śpiewający o Bogu, Honorze i Zasadach, które obowiązują do dziś (gdybyście zapomnieli).

Nie znoszę porównań ale gdy słucha się fantastycznie melodycznego ryku Norberta "Smoły" Smolińskiego, odniesiecie wrażenie, że oto, po polsku śpiewają David Coverdale i Ronnie James Dio. Nadać tym arcytrudnym pięknym tekstom, normalny, ludzki ale przecież tragiczny wymiar to sztuka, którą posiedli jeno najlepsi. To dzięki "Smole", całość nabrała nieco progresywnego wymiaru. Tego słucha się w całości. Jak modlitwy. Przesłanie jest tak intensywne i tak mocne, że co wrażliwsze dusze będą pękać niczym delikatne szkło.
Ci, którym nie jest obojętna Historia Polski znajdą tu jeszcze coś. No właśnie... Tak trudno mi to nazwać. Gdy grają nasz Hymn zawsze czuję cos podobnego. Rozpiera w duszy, ramiona potężnieją a w sercu rośnie nadzieja! Ten album daje nadzieję.

Znakomity rockowy zespół doskonale wiedział jak przymierzyć się do tych zawiłych i trudnych spraw. No i melodie. Boże mój; to jest właśnie MUZYKA. Zagrać fragment "Szarej Piechoty" i nie popaść w banał? To jest Sztuka! Stworzona przez odważnych dla odważnych i dla kolejnych pokoleń dzieci. Ten album winien znaleźć się w każdym domu. Bez względu na to, czego domownicy słuchają.

O tekstach nie będę Wam opowiadał. Trzeba je usłyszeć. Usłyszeć w śpiewie Norberta. Nie inaczej. Ależ dumny jestem. W końcu nasi zmierzyli się z tym, o czym tak wielu chciałoby zapomnieć.
CONTRA MUNDUM jest jak pięść. Mocno zaciśnięta, wysoko uniesiona w górę. Dzierżąca biało czerwoną Flagę. Nie pozwolimy zapomnieć.
Znakomita produkcja nie zabiła przekazu. Wbija w fotel. Wwierca się w trzewia… Czy muszę polecać ?!
Cześć i Chwała Bohaterom!

Niewiele wiem jak ty zapewne:
rzeka przepływa miastem moim,
a nad nią z brązu postać stoi
i domy z prawej, domy z lewej,
w których o twarzach nam podobnych
w pościelach leżą, oczy mrużą
ludzie znużeni jak obłoki
w sen zapatrzeni niby w lustro.
 
Są światy dwa...
("Do Potomnego")

dziennikarz radiowy w Radio Centrum Kalisz 106,4 FM
autor audycji "Wieczór Nie Tylko Rockowy"
 
freebird@pawelfreebirdmichaliszyn.pl
Archive and playlists: chomikuj.pl

POSŁUCHAJ ZWIASTUNU ALBUMU
CONTRA MUNDUM "CZEŚĆ I CHWAŁA BOHATEROM"
PREMIERA 27.02.2015


POSŁUCHAJ CONTRA MUNDUM z nowego albumu (27.02.2015)
"Noc zapada nad cichym jeziorem"


[kliknij w okładkę, aby powiększyć]


CONTRA MUNDUM w składzie:
  • Norbert "Smoła" Smolińskiśpiew
  • Adam "Malczas" Malczewski gitary
  • Tomasz Zień organy Hammonda, piano, akordeon
  • Michał Kamińskigitara basowa
  • Emil Wernickiperkusja
Kontakt z zespołem CONTRA MUNDUM:
Strona główna>
Prawa autorskie>
czwartek, 12 lutego 2015
TRZEBA PRZECZYTAĆ !!! (83)

Kazimierz Krajewski
Na straconych posterunkach. Armia Krajowa na kresach wschodnich II Rzeczypospolitej 1939-1945

Wydawnictwo Literackie 2015, ss. 928, oprawa twarda, format: 160x240 mm


Dramatyczna i wciąż bardzo mało znana historia polskiej armii i partyzantki na Kresach Wschodnich w czasach drugiej wojny światowej i początków komunistycznej Polski.

Kresy Wschodnie — sam termin może narzucać skojarzenie z niewielkim pasem ziemi na wschodzie II Rzeczypospolitej, a były to przecież obszary stanowiące ponad połowę terytorium ówczesnej Polski.
Gdy sięgniemy do podstawowych danych dotyczących owych „kresów”, okaże się, że wymowa liczb jest wstrząsająca. Kresy Wschodnie to nie był żaden odległy skrawek naszych ziem, tylko przeszło połowa terytorium Rzeczypospolitej Polskiej! Kresy Wschodnie, zagarnięte w 1939 roku przez Związek Socjalistycznych Republik Sowieckich i ostatecznie anektowane przez to państwo w latach 1944–1945, to siedem najdalej wysuniętych na wschód województw, a także część województwa białostockiego (tj. Grodno z powiatami grodzieńskim i wołkowyskim) oraz spora część powiatu augustowskiego (gminy Balla Kościelna, Łabno, Sopoćkinie i Hołynka). Tereny, o których mówimy, zamieszkiwało w 1939 roku około trzynastu milionów obywateli Rzeczypospolitej Polskiej.
To tam niemieccy i sowieccy najeźdźcy uścisnęli sobie dłonie we wrześniu 1939 roku, a po hitlerowskiej inwazji na Związek Radziecki właśnie na Kresach rozpętała się wojenna zawierucha, w której walkę toczyły dwa totalitarne reżimy i partyzantki kilku narodów na czele z Polakami.
Wojna na Kresach nie skończyła się po kapitulacji Niemiec, trwała jeszcze przez kilka lat, a układy sił i sojuszy kilkukrotnie uległy zmianom. Książka Kazimierza Krajewskiego, historyka warszawskiego IPN-u, jest opowieścią o walce, którą na Kresach stoczyła Armia Krajowa.
Od pierwszych polskich oddziałów, przez działalność w ramach AK, a następnie, już po jej rozwiązaniu, konflikt z nowym, „czerwonym” okupantem pod szyldami różnych podziemnych organizacji poakowskich. Historia, o której jeszcze niewiele uczą w szkołach: walka każdego z każdym – Wehrmacht, Polacy, Ukraińcy, Litwini, Żydzi, Armia Czerwona i komunistyczna partyzantka. Najpierw wojenny cyklon, który wymagał czasem nieoczekiwanych taktycznych sojuszy AK z Niemcami czy Sowietami. Potem dalsza walka „leśnych żołnierzy” z komunistycznym reżimem – bezpieką i wojskiem Polski Ludowej i ZSRR.


Książka do nabycia m.in.:

Zainteresowanych walką polskich partyzantów na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej (m.in.: ppłk cc Macieja Kalenkiewicza "Kotwicza", por. Jana Borysewicza "Krysi", ppor. Czesława Zajączkowskiego "Ragnera", ppor. Anatola Radziwonika "Olecha") po wkroczeniu Sowietów, zapraszam do lektury kategorii Im poświęconej:


Przeczytaj okazjonalnie wydane opracowanie, autorstwa Kazimierza Krajewskiego i Tomasza Łabuszewskiego, zatytułowane "Polegli na straconych posterunkach. Z dziejów polskiego podziemia niepodległościowego na Kresach  II Rzeczypospolitej (1944-1956)", które - klikając na okładkę poniżej - można pobrać w całości (w formacie PDF).



Zobacz również:
Strona główna>
Prawa autorskie>

środa, 28 stycznia 2015
WARTO PRZECZYTAĆ... (82)
Książka o Żołnierzach Wyklętych do pobrania!


Dla Niepodległej. Żołnierze Wyklęci 1944-1963
pod red. Dariusza Piotra Kucharskiego i Rafała Sierchuły

Poznań 2015, ss. 128, ilustracje, format B5, wymiary okładki: 165 × 236, PDF.


W niedzielę 1 marca 2015 roku będziemy obchodzić po raz piąty Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. W całej Polsce a także zagranicą, środowiska patriotyczne, organizacje społeczne i samorządy składają hołd niezłomnym bohaterom antykomunistycznego podziemia, mordowanym, katowanym i wyklętym za obronę naszej niepodległości. Ich walka i tragiczne losy ożywiają dzisiaj wyobraźnię wielu pokoleń Polaków, zwłaszcza ludzi młodych, którym do szczęścia nie wystarczy hasło "róbta co chceta", kolejna telenowela i ciepła woda w kranie.
"Przede wszystkim z myślą o nich, zespół wybitnych znawców tematu działający pod patronatem Ogólnopolskiego Społecznego Komitetu Upamiętnienia Żołnierzy Wyklętych przygotował książkę wprowadzającą w trudną i przez długi czas zakłamywaną historię. Zachęcamy do lektury i podzielenia się tą publikacją z jak najszerszym kręgiem odbiorców poprzez rozesłanie wersji elektronicznej (plik pdf) do organizacji, instytucji i znajomych, umieszczenie na stronach internetowych, bądź – jeśli znajdą się na to fundusze – poprzez jej wydrukowanie. Zadbajmy wspólnie o to, aby wiedza o dziejach Żołnierzy Wyklętych trafiła „pod strzechy”, do szkolnych, miejskich i osobistych bibliotek!"


Prace związane z książką były prowadzone społecznie. Przekazujemy ją nieodpłatnie jako pomoc edukacyjną w przywracaniu Niezłomnych do społecznej świadomości.

Wyrażamy zgodę na jej rozpowszechnianie w dowolnym nakładzie podczas tegorocznych obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych i później, zarówno w formie papierowej, jak i elektronicznej. Ostatnią stronę książki (128) pozostawiamy pustą. Przeznaczamy ją dla Państwa, np. dla uhonorowania sponsorów wydania lub umieszczenia nazwy drukarni, natomiast nie wyrażamy zgody na ingerencję w tekst (s. 1-127) i w formę okładki.

Materiały i wskazówki drukarskie (pdf i jpg, ok. 30 mb) dostępne są pod linkiem:
Z wyrazami szacunku i pozdrowieniem,
Ogólnopolski Społeczny Komitet
Upamiętnienia Żołnierzy Wyklętych
skondp@gmail.com

Autorzy: Leszek Długosz, dr Rafał Drabik, abp Stanisław Gądecki, Dawid Golik, Tomasz Greniuch, Maciej Grzesiński, dr hab. Waldemar Handke, Bogna Hołyńska, Bartłomiej Ilcewicz, dr Ksawery Jasiak, Jacek Karczewski, dr Tomasz Kenar, dr Dariusz Piotr Kucharski, Barbara Lipińska-Postawa, dr Agnieszka Łuczak, Renata Łukaszewicz, dr hab. Filip Musiał, dr Wojciech Jerzy Muszyński, Aleksandra Pietrowicz, Tadeusz M. Płużański, Marcin Podemski, dr Rafał Sierchuła, dr Jarosław Szarek, Władysław Tarnowski, Bartosz Wiczyński, Michał Wołłejko, Leszek Żebrowski, dr Jacek Żurek.

Strona główna>
Prawa autorskie>

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 12