Zapomniani Bohaterowie

WSPARCIE STRONY
Żołnierze Wyklęci - Zapomniani Bohaterowie na facebook
FUNDACJA ''PAMIĘTAMY''
MUZEUM ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH w Ostrołęce
THE DOOMED SOLDIERS
Freedom And Independence
NATIONAL ARMED FORCES
Instytut Pamięci Narodowej
Zeszyty Historyczne WiN-u
GLAUKOPIS - Pismo Społeczno-Historyczne
Historia miejscowości Gminy Urszulin
ENDECJA.pl
Brygada Świętokrzyska NSZ

Leopold Okulicki
KAMPANIA WRZEŚNIOWA 1939


www.michalkiewicz.pl - strona autorska Stanisława Michalkiewicza
ALBUM POLSKI - Nasze Małe Ojczyzny
Witryna poświęcona twórczości i życiu Józefa Mackiewicza (1902 - 1985)
Łysiakmania
WOLNI i SOLIDARNI
13grudnia.org.pl
Żarowska Izba Historyczna
Strony Patriotyczne
SURGE POLONIA
Polsko-Polonijna Gazeta Internetowa KWORUM
Ogrody Wspomnień
wtorek, 04 września 2012
Konkurs fotograficzny o Żołnierzach Wyklętych
"Żołnierze Wyklęci. Historia, która mnie porusza" - konkurs fotograficzny

Stowarzyszenie Passionart oraz Oddział Instytutu Pamięci Narodowej w Krakowie, zapraszają do udziału w I ogólnopolskim konkursie fotograficznym "Żołnierze Wyklęci. Historia, która mnie porusza".

W 2013 roku przypada 50. rocznica śmierci w walce z komunistyczną obławą Józefa Franczaka ps. „Lalek”, uznawanego za ostatniego żołnierza polskiego podziemia niepodległościowego. W trudnych warunkach konspiracji w latach II wojny światowej i w okresie powojennym z bronią w ręku prowadzono walkę w obronie ideałów wolności obywatela i niezawisłości Państwa. Polacy - żołnierze różnych struktur i organizacji niepodległościowych zapłacili olbrzymią cenę za opór przeciw nowej sowieckiej agresji i narzuconemu Polsce systemowi komunistycznego zniewolenia.

Szacuje się, że w latach 1944-1956 w szeregach niepodległościowej konspiracji walczyło od 120 do 180 tys. osób, przede wszystkim dawnych żołnierzy Armii Krajowej, których wspierały kolejne steki tysięcy współpracowników i informatorów. Władza komunistyczna nie szczędziła środków aby przez dziesięciolecia zohydzić ich walkę w oczach społeczeństwa. Jej zafałszowany obraz pokutował także w pierwszych latach niepodległej III RP.

Dnia 1 marca 1951 roku funkcjonariusze komunistycznych służb wykonali wyroki śmierci na siedmiu członkach IV Zarządu Głównego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”: Prezesie ppłk. Łukaszu Cieplińskim oraz mjr. Adamie Lazarowiczu, mjr. Mieczysławie Kawalcu, kpt. Franciszku Błażeju, kpt. Józefie Rzepce, por. Karolu Chmielu i kpt. Józefie Batorym. Dla upamiętnienia tego wydarzenia i wszystkich innych aktów poświęcenia w walce o Niepodległą Rzeczpospolitą od 2011 roku dzień 1 marca jest obchodzony jako oficjalne święto państwowe – Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”.

Celem konkursu "Żołnierze Wyklęci. Historia, która mnie porusza" jest odzwierciedlenie dzisiejszego znaczenia pamięci o Żołnierzach Wyklętych, poprzez pokazanie różnych wymiarów osobistej, środowiskowej i społecznej percepcji pamiątek, miejsc i wydarzeń związanych z bohaterami powojennego podziemia niepodległościowego. Za pośrednictwem artystycznych środków wyrazu i możliwości jakie stwarza współczesna fotografia pragniemy przyjrzeć się śladom pamięci zarówno w ujęciu ogólnopolskim, jak i w tym widocznym jedynie z perspektywy lokalnej.

Tragiczna i bohaterska zarazem historia Żołnierzy Niezłomnych może i powinna nadal kształtować narodową dumę kolejnych pokoleń oraz ich przywiązanie do tradycji walk Polaków o wolność Ojczyzny. Konkurs skierowany jest do osób w wieku szkolnym i akademickim, samodzielnie odnajdujących swój „klucz” do przeszłości.

I. IDEA PROJEKTU

Jeśli Ci powiem – zapomnisz, jeśli pokażę – zapamiętasz.

Żołnierze Wyklęci. Nazywano ich „bandytami”, „zaplutymi karłami reakcji”, „faszystami” i „wrogami demokracji”. Ginęli w walce. Byli podstępnie zabijani, a przecież walczyli o Polskę niepodległą, wolną. Droga do tej wolności była długa, ale stała się faktem. Dziś naszą powinnością jest pamiętać o nich. Dlaczego? Za trud walki którą podjęli i lata spędzone w historycznym niebycie, winni jesteśmy przywrócenie Ich zbiorowej Pamięci. Bo byli wierni swoim ideałom, umiłowali wolność i niepodległość. Dzisiaj mogą stanowić przykład dla pokoleń, jak w czasach wolności niezłomnie i z pełną odpowiedzialnością dbać o nią, pielęgnować, kształtować, aby jej nie utracić i mądrze z niej skorzystać.

Zrób zdjęcie ukazujące Twój osobisty stosunek do wydarzeń, miejsc, przedmiotów lub osób związanych z Żołnierzami Wyklętymi.

Fotografie mogą przecież także opowiadać historie. Może to być portret lub seria ujęć portretowych osób w jakiś sposób związanych z Niezłomnymi. Kadr mieszczący znalezione po Nich pamiątki, rzeczy osobiste, albo ujęcia miejsc, z którymi byli związani, przedstawiające krajobrazy, ich domy, szkoły… Coś, co Cię PORUSZA i SKŁANIA DO REFLEKSJI. W ten sposób będziesz miał swój wkład w to, co nazywamy pamięcią zbiorową. Masz na nią wpływ. Bo to historia tworzy naszą tożsamość. Zrób zdjęcie, a nie zapomnisz. My nie zapomnimy. Oni nie będą zapomniani.

II. ZAŁOŻENIA KONKURSU

Oddział Instytutu Pamięci Narodowej w Krakowie oraz Stowarzyszenie PASSIONART za pośrednictwem artystycznych środków wyrazu i możliwości, jakie stwarza współczesna fotografia, pragną przyjrzeć się śladom pamięci o Żołnierzach Wyklętych zarówno w ujęciu ogólnopolskim, jak i w tym widocznym jedynie z perspektywy lokalnej.

Celem konkursu fotograficznego "Żołnierze wyklęci. Historia, która mnie porusza", jest kształtowanie narodowej dumy kolejnych pokoleń oraz ich przywiązania do tradycji. Poprzez pokazanie różnych wymiarów osobistej, środowiskowej i społecznej percepcji pamiątek, miejsc i wydarzeń związanych z bohaterami powojennego podziemia niepodległościowego.

Honorowy patronat nad konkursem objęli Prezes Instytutu Pamięci Narodowej, Małopolski Kurator Oświaty, Fundacja Armii Krajowej im. Franciszka Miszczaka w Londynie.

III. NAGRODY

Grand Prix
Fundacji Armii Krajowej im. Franciszka Miszczaka w Londynie
Nagroda pieniężna i rzeczowa

Nagroda Specjalna
Stowarzyszenia PASSIONART

Nagrody pieniężne i rzeczowe (wysokiej klasy sprzęt fotograficzny),
za zajęcie I, II i III miejsca w dwóch kategoriach:
  • Uczniowie szkół podstawowych i gimnazjów, do 16 lat
  • Uczniowie szkół ponadgimnazjalnych i studenci, od 17 do 24 lat
  • Osoby zainteresowane, powyżej 24 lat
NAJLEPSZE PRACE ZOSTANĄ ZAPREZENTOWANE W RAMACH WYSTAWY PLENEROWEJ W CENTRUM KRAKOWA.

WRĘCZENIE NAGRÓD NASTĄPI PODCZAS KONCERTU FINAŁOWEGO W RAMACH II KRAKOWSKICH OBCHODÓW NARODOWEGO DNIA PAMIĘCI ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH, 28 LUTEGO 2013 r. o godz. 19.00 w Filharmonii im. Karola Szymanowskiego w Krakowie

IV. ZAKRES TEMATYCZNY KONKURSU
  • Wybrany krajobraz na szlakach walk Żołnierzy Wyklętych (także nieznane dotąd miejsca),
  • Fotografie postaci, pamiątek, symboli, tablic, pomników itp.
  • Współczesne odwołania do tematyki Żołnierzy Wyklętych, uchwycone podczas różnych wydarzeń i uroczystości (koncerty, marsze, rocznice, konfercencje, rekonstrukcje historyczne).
ZAPRASZAMY DO WSPÓŁPRACY DYREKTORÓW, WYCHOWAWCÓW I NAUCZYCIELI SZKÓŁ PODSTAWOWYCH, GIMNAZJÓW I SZKÓŁ PONADGIMNAZJALNYCH

V. TERMIN NADSYŁANIA PRAC

30 listopada 2012 r.

ZDJĘCIA NALEŻY DOSTARCZYĆ LUB PRZESŁAĆ NA ADRES:

Instytut Pamięci Narodowej
ul. Reformacka 3
31-012 Kraków

z dopiskiem:
KONKURS FOTOGRAFICZNY


VI. SZCZEGÓŁOWE INFORMACJE ORAZ REGULAMIN KONKURSU
Elżbieta Jakimek-Zapart,
tel. +48 12 289 20 71, elzbieta.jakimek@ipn.gov.pl

Dorota Korohoda
tel. +48 12 421 19 91, dorota.korohoda@ipn.gov.pl

Aneta Kwiatkowska
tel. +48 501 931 223, info@passionart.org.pl





VII. SPONSOR KONKURSU
VIII. PATRONI MEDIALNI KONKURSU
Strona główna>
wtorek, 14 sierpnia 2012
Rajd śladami 5. Brygady Wileńskiej AK


Rajd Śladami Żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady Armii Krajowej


środa, 08 sierpnia 2012
Ekshumacje na Powązkach
Trwa ekshumacja szczątków ofiar komunistycznego terroru

We wtorek odkopano szkielety aż siedmiu żołnierzy, pogrzebanych w zbiorowych mogiłach na warszawskich Powązkach w czasach komunistycznego terroru.


Na tzw. Łączce trwa ekshumacja szczątków ofiar stalinowskiego terroru, zamordowanych przez bezpiekę po sfingowanych procesach w latach 1945-1956. To pierwszy na taką skalę ogólnopolski projekt poszukiwania miejsc pochówku bohaterów niepodległościowego podziemia. Prowadzą go wspólnie IPN, Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa oraz Ministerstwo Sprawiedliwości.

Odkryte we wtorek szczątki leżały tak jak poprzednio odnalezione, wrzucone do dołów głowami w przeciwległe strony, bez szacunku dla ciała. Z przestrzelonymi czaszkami.

- Ale po raz pierwszy odkryliśmy tu jamę grobową, w której znalazło się nawet siedem osób. Dotychczas grzebane były po trzy - zwraca uwagę kierujący pracami ekshumacyjnymi dr Krzysztof Szwagrzyk z IPN.

Kolejne ważne odkrycie: jedna z ofiar w lewej ręce przy sercu trzymała łańcuszek z wizerunkiem Matki Boskiej Kodeńskiej. To istotny znak, pomocny w późniejszej identyfikacji szczątków.

W rękach badaczy są już kości 28 ofiar. A w grobach na tzw. Łączce spoczywają jeszcze co najmniej setki kolejnych. Eksperci ze stuprocentową pewnością zakładają, że wśród nich jest dowódca Kedywu Armii Krajowej gen. August Emil Fieldorf "Nil" i mjr Zygmunt Szendzielarz "Łupaszka", dowódca 5. Brygady Wileńskiej AK.

- Aż takiej pewności nie mamy natomiast co do rotmistrza Witolda Pileckiego. Tu prawdopodobieństwo jest pół na pół - ocenia dr Szwagrzyk.


Czy zatem wśród tych już odkopanych kości mogą być szczątki generała "Nila"? Eksperci uśmiechają się ironicznie.

- To, co na razie wiemy na pewno, to że jeden szkielet należy do kobiety, reszta to mężczyźni - mówi Szwagrzyk. - Wiemy, że większość żołnierzy zginęła od strzału w tył głowy, stracona tzw. metodą katyńską. Ale jest też czaszka, która nosi ślad postrzału w czoło.

Jeden szkielet był dla badaczy zaskoczeniem, bo znaleziono przy nim przedmioty osobistego użytku, szczoteczkę do zębów, fifki do papierosów. - Więźniowie przywożeni tu po egzekucjach na Mokotowie takich przedmiotów mieć nie mogli - zwraca uwagę Szwagrzyk.

Tożsamość tych ludzi da się jednak potwierdzić tylko wówczas, gdy badacze będą dysponować kodem genetycznym pobranym od krewnych ofiar.

- Bez tego nie damy rady - przyznaje dr Andrzej Ossowski z Zakładu Medycyny Sądowej w Szczecinie. Apeluje do potomków żołnierzy podziemia zamordowanych przez komunistów o zgłaszanie się do IPN i oddanie próbek materiału genetycznego. - Materiał pobrany od rodzin porównamy z DNA pobieranym z fragmentu części udowych i zębów szkieletu, gdzie zachowuje się najlepiej. To najpewniejsza metoda - wyjaśnia dr Ossowski.

Rodziny zamordowanych mogą dzwonić pod nr 604 853 825 lub 606 270 035 oraz korzystać ze wskazówek zamieszczonych na stronie Instytutu Pamięci Narodowej.

Podczas pierwszej części ekshumacji ofiar stalinowskiego terroru - na Cmentarzu Osobowickim we Wrocławiu - wydobyto szczątki 400 żołnierzy.

- Tam na podstawie kodu genetycznego udało się zidentyfikować nazwiska 80 proc. ofiar. W Warszawie, obawiam się, ta skala może być nieco mniejsza - ocenia dr Szwagrzyk. Na razie do badaczy zgłosiło się 65 rodzin, które mają nadzieję odkryć po latach miejsce pochówku swoich bliskich.

Źródło: Rzeczpospolita
Strona główna>
poniedziałek, 06 sierpnia 2012
Apel IPN do rodzin ofiar
Apel do rodzin ofiar zbrodni komunistycznych – Warszawa, 31 lipca 2012


W związku z pracami archeologiczno-ekshumacyjnymi na kwaterze "Ł" Cmentarza Powązkowskiego (wojskowego) w Warszawie ich wykonawcy zwracają się do rodzin ofiar systemu komunistycznego o zgłaszanie się w celu pobrania materiału genetycznego.

To niezbędny element procesu identyfikacji ofiar.
Można zgłaszać się do:
  • dr. Krzysztofa Szwagrzyka (tel. +48 604 853 825)
lub
  • dr. Andrzeja Ossowskiego (tel. +48 606 270 035),
obecnych na cmentarzu.


Pobranie materiału genetycznego jest czynnością łatwą, szybką i bezbolesną. Polega na wykonaniu wymazu śliny z ust. W dniu 31 lipca 2012 roku takiej procedurze poddał się Pan Andrzej Pilecki – syn rotmistrza Witolda Pileckiego, legendarnego ochotnika do Auschwitz, zamordowanego przez komunistów w 1948 roku.

Wywiad do badań genetycznych z Panem Andrzejem Pileckim


Finansowane przez Radę Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa prace archeologiczne na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach zaczęły się 23 lipca. Ich celem jest odnalezienie szczątków pogrzebanych tam więźniów politycznych okresu stalinowskiego, zamordowanych w śledztwie lub straconych na podstawie wyroków sądów komunistycznych w latach 1948–1956.

Prace, które potrwają do końca sierpnia, są prowadzone w ramach wieloletniego ogólnopolskiego projektu badawczego. Jego podstawą stał się List Intencyjny w sprawie współpracy na rzecz odnalezienia nieznanych miejsc pochówku ofiar terroru komunistycznego z lat 1944–1956. Dnia 10 listopada 2011 r. list podpisali szefowie Ministerstwa Sprawiedliwości, Instytutu Pamięci Narodowej i Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa.

Źródło: Instytut Pamięci Narodowej
Strona główna>

środa, 01 sierpnia 2012
Powstanie Warszawskie 1944
Uczcijmy 68. rocznicę Powstania Warszawskiego



Tak jak co roku Instytut Pamięci Narodowej i Muzeum Powstania Warszawskiego wzywają do uczczenia Powstania i jego bohaterskich Żołnierzy. Godzina W – 1 sierpnia 1944 roku o 17:00 była początkiem Powstania Warszawskiego.

Dziś obchodzimy 68. rocznicę tych wydarzeń.
Pamiętajmy o tym !


Kiedy w Polsce 1 sierpnia o 17.00 zawyją syreny, zatrzymajmy się na minutę. Uczcijmy chwilą ciszy tych, którzy walczyli także za naszą wolność.
Źródło: Instytut Pamięci Narodowej
Strona główna>

wtorek, 19 czerwca 2012
piątek, 08 czerwca 2012
Rajd Szlakiem "Żołnierzy Wyklętych"
V Rajd Szlakiem "Żołnierzy Wyklętych" – Kadzidło–Ostrołęka–Pułtusk–Myszyniec – 13–17 czerwca 2012 r.



W dniach 13-17 czerwca 2012 roku odbędzie się V Rajd Szlakiem "Żołnierzy Wyklętych" zorganizowany przez Oddziałowe Biuro Edukacji Publicznej IPN w Warszawie pod honorowym patronatem Marszałka Województwa Mazowieckiego i Starosty Powiatu Ostrołęckiego we współpracy z Prezydentem Miasta Ostrołęka, Burmistrzem Miasta Myszyniec, Burmistrzem Miasta Pułtusk, Starostą Powiatu Pułtuskiego, Wójtem Gminy Kadzidło, Nadleśnictwem Myszyniec, Nadleśnictwem Ostrołęka i Regionalnym Centrum Kultury Kurpiowskiej w Myszyńcu. Sponsorem projektu jest PSS Społem. Tegoroczna edycja rajdu odbędzie się w na terenie powiatu ostrołęckiego.


Ze względu na edukacyjny charakter Rajd Szlakiem "Żołnierzy Wyklętych" stanowi atrakcyjną i przystępną formę rozpowszechnienia wśród młodych ludzi wiedzy na temat żołnierzy podziemia niepodległościowego z lat 40. i 50. ubiegłego stulecia oraz upamiętnienia trudu i poświęcenia członków powojennej konspiracji.
Młodzież będzie mogła poznać miejsca i postaci związane z walkami i działalnością antykomunistycznej partyzantki niepodległościowej swoich małych ojczyzn, spotkać się ze świadkami historii i zebrać od nich relacje.

Uczestnicy podzieleni zostaną na cztery patrole, które wyruszą 13 czerwca (środa) o godzinie 8.00 z czterech różnych miejsc.
Każdy patrol otrzyma swojego patrona:
Rajd zakończy się w Myszyńcu, gdzie młodzież dotrze 16 czerwca (sobota) wieczorem. Przy ognisku zorganizowanym przed Regionalnym Centrum Kultury Kurpiowskiej w Myszyńcu poszczególne patrole podzielą się przeżyciami i doświadczeniami z trasy oraz odśpiewają piosenki partyzanckie, których nauczą się na szlaku. Gwoździem programu będzie występ Pawła Piekarczyka.

17 czerwca (niedziela) o godzinie 12.00 w kościele parafialnym pw. Trójcy Przenajświętszej w Myszyńcu (Plac Kardynała Wyszyńskiego 1) odprawiona zostanie msza św. Po niej odbędzie się inscenizacja odbicia aresztowanych przez NKWD partyzantów polskiego podziemia antykomunistycznego w wykonaniu Grupy Rekonstrukcji Historycznej.

W związku z przedsięwzięciem zostanie wydrukowana okolicznościowa broszura dotycząca działalności powojennej konspiracji niepodległościowej na terenie Mazowsza i Mazur oraz pocztówki z wizerunkami i biogramami patronów patroli. Uczestnicy marszu otrzymają specjalnie zaprojektowane koszulki zawierające m.in. ryngraf z Matką Boską Częstochowską.

Strona główna>
środa, 06 czerwca 2012
Wystawa "... o Orła w koronie. Zgrupowanie Partyzanckie »Błyskawica«"
Prezentacja wystawy "... o Orła w koronie. Zgrupowanie Partyzanckie »Błyskawica«" – Prudnik, 3–30 czerwca 2012 r.



W dniach 3–30 czerwca 2012 r. w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Prudniku (ul. Zamkowa 6) prezentowana jest wystawa krakowskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej "... o Orła w koronie. Zgrupowanie Partyzanckie »Błyskawica«". Organizatorami wydarzenia są: Miejska Biblioteka Publiczna oraz OBEP IPN Wrocław – Delegatura w Opolu. Wystawa jest dostępna w godzinach otwarcia biblioteki.

Wystawa "...o Orła w koronie. Zgrupowanie partyzanckie »Błyskawica«" prezentuje - w 21 rozdziałach - archiwalne zdjęcia i dokumenty dotyczące mjr. Józefa Kurasia "Ognia" i Zgrupowania Partyzanckiego "Błyskawica", w tym wiele nigdy wcześniej nie publikowanych.



Więcej na temat mjr "Ognia" i Zgrupowania Partyzanckiego "Błyskawica" czytaj:
Zainteresowanych historią mjr. "Ognia" i jego Zgrupowania odsyłam do "Biuletynu IPN" nr 1-2/2010, poświęconemu w całości Podhalu. Oprócz wielu ciekawych artykułów na ten temat, „Biuletyn IPN” zawiera również bezpłatny dodatek – płytę DVD z programem „Siła bezsilnych – »Ogień«” i filmem dokumentalnym „My, Ogniowe dzieci”.

W podwójnym numerze „Biuletynu IPN” przedstawiono najnowsze dzieje Podhala – od dwudziestolecia międzywojennego aż po czasy „Solidarności” i stanu wojennego. W numerze zarysowano plany niemieckiego okupanta wobec regionu, kolaborację i mocną odpowiedź struktur Polskiego Państwa Podziemnego. Na szczególną uwagę zasługują teksty o oporze wobec wszelkich prób komunizowania Podhala. Stron 208.


Strona główna>
poniedziałek, 04 czerwca 2012
Wystawa "Żołnierze »Warszyca«"
Prezentacja wystawy „Żołnierze »Warszyca«” – Częstochowa, 1–25 czerwca 2012



W dniach od 1 do 25 czerwca 2012 r. w kościele pod wezwaniem Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Częstochowie (ul. Wręczycka 128/134) prezentowana jest wystawa "Żołnierze »Warszyca«", przygotowana przez OBEP IPN w Łodzi. Ekspozycję wystawy zorganizował OBEP IPN w Katowicach przy współudziale Stowarzyszenia Solidarność Walcząca z Wrocławia oraz Muzeum Regionalnego im. Stanisława Sankowskiego w Radomsku.

Do Polski Wolnej, Suwerennej, Sprawiedliwej i Demokratycznej prowadzi droga przez walkę ze znikczemnieniem, zakłamaniem i zdradą.
"Warszyc", Rozkaz nr 2 do żołnierzy Konspiracyjnego Wojska Polskiego z 8 stycznia 1946 r.

Wystawa prezentuje drogę życiową kpt. Stanisława Sojczyńskiego "Warszyca" – oficera Armii Krajowej, który nie złożył broni po zakończeniu okupacji niemieckiej. W 1945 r. został dowódcą Konspiracyjnego Wojska Polskiego – najsilniejszej zbrojnej organizacji antykomunistycznego podziemia, działającej w centralnej Polsce. W 1946 r., w szczytowym okresie działalności, KWP skupiało w swych szeregach ponad tysiąc partyzantów, obejmując swym działaniem tereny województwa łódzkiego, katowickiego, poznańskiego i kieleckiego. Kpt. Sojczyński, ujęty zdradziecko przez funkcjonariuszy UB, w grudniu 1946 r. został skazany na karę śmierci, którą wykonano w lutym 1947 r. Wystawa przedstawia struktury organizacyjne i zasady funkcjonowania oddziałów partyzanckich "Warszyca" – AK i KWP, ich polityczne cele oraz życie codzienne żołnierzy. Pokazuje powody, dla których zdecydowali się pozostać w konspiracji, oraz ich dalsze losy.
Autorami wystawy są Paweł Kowalski i dr Tomasz Toborek oraz Milena Romanowska (projekt plastyczny).

Strona główna>
środa, 30 maja 2012
O Żołnierzach Wyklętych w Pleszewie...
SPOTKANIE Z HISTORIĄ. O Konspiracyjnym Wojsku Polskim w Muzeum Regionalnym w Pleszewie

W piątek 1 czerwca 2012 roku o godzinie 15.30 w Muzeum Regionalnym w Pleszewie odbędzie się SPOTKANIE Z HISTORIĄ, poświęcone działalności Konspiracyjnego Wojska Polskiego, zorganizowane przez Muzeum Regionalne w Pleszewie i Polskie Towarzystwo Historyczne Oddział Pleszew.
sobota, 19 maja 2012
Śmiecie na szczątkach ofiar komunistów !
Sortownia śmieci na szczątkach ofiar pomordowanych w Krzesimowie



Mieszkańcy Krzesimowa i okolic są przerażeni planami Starostwa Powiatowego w Świdniku, które przy ścisłej współpracy z Urzędem Gminy Mełgiew, chce doprowadzić do powstania sortowni śmieci w Krzesimowie. Budynek sortowni ma sąsiadować bezpośrednio z cmentarzem wojennym, jednak najbardziej szokujący jest fakt, że na przyszłym placu budowy mogą znajdować się masowe mogiły pomordowanych przez komunistów w latach 1944-1946 setek więźniów Obozu Pracy MBP.


Mieszkańcom nie podoba się, że śmiecie będą sortowane ok. 40 m od cmentarza wojennego - Miejsca Pamięci Narodowej, któremu należy się wyjątkowy szacunek, gdyż na cmentarzu w Lasku Pruszkowskim w Krzesimowie znajdują się mogiły żołnierzy armii rosyjskiej, austro–węgierskiej, którzy zginęli tu w 1915 r., mogiły polskich lotników, oraz zbiorowe groby wymordowanych w latach 1944-46 setek więźniów komunistycznego Obozu Pracy Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego w Krzesimowie. Historycy szacują, że obóz pochłonął ok. 400 ofiar, w  tym żołnierzy Armii Krajowej i ich rodzin. To właśnie do tego obozu, z rozkazu Wydziału Więziennictwa i Obozów MBP, w dniu 10 lutego 1945 r. skierowano Różę, Władysława i Rozalię Taraszkiewicz, rodziców i siostrę legendarnych "braci wyklętych" - por. Leona Taraszkiewicza "Jastrzębia" i ppor. Edwarda Taraszkiewicza "Żelaznego".
Budynek sortowni śmieci ma sąsiadować bezpośrednio z cmentarzem, jednak najbardziej szokujące jest to, że na przyszłym placu budowy mogą znajdować się masowe mogiły pomordowanych w tym obozie więźniów.

Pomnik ku czci pomordowanych w obozie w Krzesimowie.

Obóz w Krzesimowie (woj. lubelskie) utworzony został 11 października 1944 r. przez Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego, a 25 kwietnia 1945 r. przekształcono go w Centralny Obóz Pracy. Na przełomie maja i czerwca 1945 r. został zamieniony na kolonię rolną więzienia na Zamku w Lublinie. W kwietniu 1945 r. powstały jeszcze trzy podobne obozy - w Warszawie, Jaworznie i Potulicach pod Bydgoszczą. W założeniu miały służyć przetrzymywaniu osób podejrzanych o kolaborację z Niemcami.
Tymczasem trafiali tu głównie więźniowie polityczni i członkowie polskiego podziemia. Przywożono ich z aresztów NKWD i UB z Lublina, Zamościa i Chełma. Z więzienia politycznego na Zamku w Lublinie trafiło tu ok. 1 tysiąca osób. Dużą grupę więźniów tego obozu stanowili żołnierze "ludowego" Wojska Polskiego, którzy podczas wojny należeli do Armii Krajowej, Batalionów Chłopskich, a także członkowie Zrzeszenia WiN. Przetrzymywano tu także kobiety i dzieci. Łącznie przez cały czas istnienia obozu, przebywało tu prawdopodobnie około 2 tysiące osób.

Więźniowie przetrzymywani byli w budynkach folwarcznych (oborach, magazynach, stodole – dawniej stajni), które były ogrodzone wysokim drewnianym płotem i drutem kolczastym. Żołnierze i funkcjonariusze UB nadzorujący obóz kwaterowali w tzw. "Pałacu na Wyspie". Warunki w obozie były porównywalne z hitlerowskimi obozami zagłady. Więźniowie byli głodzeni, maltretowani zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Pracowali w polu, przy młynie, przy grzebaniu zwłok lub w kamieniołomach w Dominowie koło Mełgwi. Rozwijające się epidemie dziesiątkowały więźniów. Dziennie umierało tu kilkanaście osób. Zwłoki chowano za murem w Lasku Pruszkowskim (obecny cmentarz). Prawdopodobnie mogło zginąć w Krzesimowie nawet 1500 osób. Obóz zlikwidowano wiosną 1946 r. po wizycie delegacji Międzynarodowego Czerwonego Krzyża. Więźniów przeniesiono na Zamek w Lublinie, oraz do innych obozów pracy znajdujących się w Poniatowej, Warszawie i Jaworznie.

Nad tym tragicznym miejscem, na ponad 45 lat zaciągnięto zasłonę milczenia. Przez te wszystkie lata zacierano ślady, nie wolno było o tym głośno mówić. Ludzie wypasali tam krowy, lokalna władza zrobiła kopalnię piasku. Próbowano zrobić tam nawet wysypisko śmieci. O pomordowanych w Krzesimowie ludziach mówiono volksdeutsche. Dopiero w latach 90., gdy udostępnione zostały materiały z okresu 1944-56, będące w posiadaniu Okręgowego Zarządu Zakładów Karnych w Lublinie, oraz na podstawie zeznań świadków, odkryto kim byli więźniowie i co przeżyli w tym obozie.

Szukaniem prawdy o Obozie Pracy w Krzesimowie zajęli się "Jaworzniacy", członkowie lubelskiego oddziału Związku Młodocianych Więźniów Politycznych lat 1944-56. Po wielu latach żmudnych poszukiwań dotarli do prawdy, uporządkowali cmentarz, a pieczę nad nim przekazali pobliskiej szkole, która nosi Ich imię. Staraniem "Jaworzniaków" w 1998 roku usypano w tym miejscu kopiec, postawiono tablicę poświęconą wszystkim tym, którzy tu zginęli. Od 1998 roku, co roku w rocznicę Święta Niepodległości w miejscu tym odbywa się apel poległych.

Jesienią 2003 r. miejsce krzesimowskiej kaźni przekształcono w "Dolinę Krzyży". Znajdujące się tu krzyże upamiętniają ofiary terroru komunistycznego: poległych, pomordowanych, zmarłych w więzieniach, obozach, łagrach, oraz zaginionych bez wieści w latach 1939-1989.

Jeden z budynków po dawnym obozie pracy MBP w Krzesimowie.

"Dolina Krzyży" w Krzesimowie.




Krzesimów to mała miejscowość położona w województwie lubelskim. Jest tu wiele pięknych zakątków, m.in. dwór z początku IX wieku z urokliwym parkiem, w którym jest wiele niespotykanych okazów starych drzewostanów i sędziwych pomników przyrody. Miejsce to jest chlubą mieszkańców i cenną kartą historii, która uczy młode pokolenie szacunku i prawdziwego patriotyzmu. Niestety nie wszyscy zabiegają o to, aby ten zakątek pozostał ostoją spokoju.
Nie tak dawno mieszkańcy Krzesimowa dowiedzieli się całkiem przypadkiem o nikczemnych zamiarach Starostwa Świdnickiego, które to sprzedając firmie REMONDIS działkę przylegającą do cmentarza wojennego, pragnie zrobić świetny "śmieciowy interes". Czytając artykuł, który ukazał się w gazecie "Nowy Tydzień" z 29 lutego 2012 r. dowiadujemy się, że w tym "przepięknym zakątku pradawnej historii" ma powstać cała baza firmy REMONDIS, w tym myjnia dla tzw. "śmieciarek". Mieszkańcy zastanawiają się, kto i dlaczego wpadł na pomysł, aby w pobliżu cmentarza usytuować sortownię śmieci. Gdzie są ci wszyscy wielcy patrioci, którzy kilka razy do roku stają na tej cmentarnej ziemi i chylą czoła oddając hołd tym, którzy walczyli o naszą niepodległość? Dlaczego tak szybko zapomnieli dając przyzwolenie na powstanie na tej, nasiąkłej krwią Polaków ziemi, "śmieciowego przedsiębiorstwa"?


Krzesimów. Cmentarz wojenny żołnierzy Armii Austro-Węgier i Rosji poległych w 1915 roku.



Mieszkańcy Krzesimowa i okolic są zaniepokojeni a zarazem przerażeni zamiarami Starostwa Świdnickiego prze ścisłej współpracy z Urzędem Gminy Mełgiew dotyczącymi powstania sortowni śmieci w Krzesimowie.

O zamiarach powstania tak ważnego przedsięwzięcia dowiadujemy się całkiem przypadkowo od osób trzecich, nasze obawy potwierdza artykuł zamieszczony na łamach gazety „Nowy Tydzień” z 29 lutego 2012 r., w którym to czytamy, iż pierwotny zamiar powstania sortowni śmieci miał być na terenie Regionalnego Parku Przemysłowego w Świdniku, gdzie radni miejscy nie wyrazili zgody ze względu na rzekome ujęcie wody przylegające do wspomnianej działki. Niestety nasi radni jak do tej pory nie raczyli poinformować lokalnego społeczeństwa o genialnych pomysłach władz, ale mamy nadzieję, że zajmą stosowne stanowisko w tej sprawie. Zastanawiamy się, gdzie są radni powiatowi z naszego rejonu, którzy tak wiele przed wyborami nam obiecywali, a w podbramkowej sytuacji nawet nie potrafią zawiadomić (a może nie chcą?) swoich wyborców, którzy nie tak dawno obdarzyli ich zaufaniem. To jest tzw. „lokalna solidarność” ze społeczeństwem, które potrzebne jest tylko w kampanii przedwyborczej. Z artykułu zamieszczonego w prasie dowiadujemy się, że firma Remondis sfinalizowała pomyślnie zamierzoną transakcję i według przewidywań cała inwestycja ruszy już latem tego roku.

My, mieszkańcy Krzesimowa i okolic obawiamy się, jak wpłynie na nasze spokojne jak do tej pory życie powstanie takiego przedsiębiorstwa na naszym terenie, który nie jest „odludziem”, a wprost przeciwnie działka, na której ma powstać sortownia śmieci przylega bezpośrednio do licznych zabudowań. Ponadto ok. 40 metrów od planowanej sortowni znajduje się cmentarz wojenny, Miejsce Pamięci Narodowej, któremu należy się wyjątkowy szacunek gdyż jest to teren spoczynku żołnierzy poległych podczas I i II wojny światowej, a także groby setek wymordowanych w latach 1944-46 więźniów Obozu Pracy MBP w Krzesimowie. Od kilku lat na terenie „Doliny Krzyży”, bo tak nazwany został ten zaciszny zakątek odbywają się nabożeństwa upamiętniające tych, którzy oddali swoje życie za Ojczyznę.

Szkoła, która od lat opiekuje się "Doliną Krzyży" wpaja swoim uczniom szacunek dla wszystkich, którzy polegli w obronie Ojczyzny i polskości. Rodzice uczniów i goście (z całej Polski) kilka razy do roku odwiedzają to miejsce uczestnicząc w nabożeństwach i uroczystościach patriotycznych, z pewnością będą „zachwyceni” decyzją władz lokalnych i powiatowych, które doprowadziły do zaistnienia takiej sytuacji, w której obok Miejsca Pamięci Narodowej powstaje „prawie śmietnisko”.

Jakim trzeba być człowiekiem, aby w tak ważnym dla Ojczyzny miejscu zezwolić na powstanie sortowni śmieci, dlaczego nikt nawet nie zapytał nas okolicznych mieszkańców, co sądzimy o tak ważnym dla naszego istnienia przedsięwzięciu? Największy żal mamy do naszych lokalnych władz. Ludzie, którzy to przed każdymi wyborami tak wiele nam obiecują, a jak zajmą swoje wymarzone stołki szybko zapominają o danych obietnicach i nawet nie raczą poinformować nas o swoich „cudownych zamiarach”.

Krzesimów to końcówka Gminy Mełgiew, ale tu także żyją ludzie, jest szkoła, do której uczęszczają dzieci. To spokojna miejscowość, której ludność pragnie żyć w zgodzie i spokoju, na który sobie w pełni zasłużyła. My, jako mieszkańcy też mamy wiele do powiedzenia w kwestii, która będzie nas bezpośrednio dotyczyła a sortownia śmieci jest zagrożeniem dla nas i naszych dzieci. Nie chcemy, aby Starostwo Świdnickie samo podejmowało tak ważne decyzje bez porozumienia z nami, mamy ogromny żal do władz starostwa które tak mocno podkreślają swój patriotyzm i z racji wykształcenia wielki szacunek i zrozumienie dla historii (niektórzy z władz corocznie odwiedzają naszą miejscowość, przemierzając wraz z młodzieżą ścieżkę rowerową, która prowadzi także do „Doliny Krzyży”), że nie przeszkadza im, co zostanie wybudowane obok historycznego miejsca.

Ziemia ta przeszła wiele, w obecnej chwili jest ostoją ciszy, zadumy i spokoju. Nie zawsze tak było. W okresie PRL-u były pomysły na zrobienie tu śmietniska, ale nawet komuniści wycofali się z tego zamiaru. Ujawnione w latach 90. dokumenty wyjawiły całą prawdę o obozie pracy. Na miejscu pochówku ofiar krzesimowskiego obozu postawiono krzyże i pamiątkową tablicę. I niech tak zostanie!

Krzesimów to żywa historia znajduje się tu zabytkowy zespół dworsko–parkowy z przepięknymi osobliwościami przyrodniczymi, na terenie parku w Krzesimowie jest wiele niespotykanych okazów starych drzewostanów i sędziwych pomników przyrody. Jak można tak piękne i urokliwe miejsce przeznaczyć na sortownię śmieci? Dlaczego wszyscy ci, którzy powinni zabiegać, aby to historyczne miejsce pozostało nienaruszone cieszą się, że udało im się zrobić świetny „śmieciowy interes”?

Nasze małe lokalne środowisko rozumie istotę i cel sortowni śmieci, sami widzimy jak bezmyślni obywatele zaśmiecają swoje posesje. Większość z nas posiada przydomowe kosze na odpady i segreguje śmieci. Pomysł powstania sortowni śmieci jest jak najbardziej konieczny, ale wyłącznie na terenach oddalonych od siedlisk ludzkich i miejsc pamięci narodowych!

Zaniepokojeni mieszkańcy Krzesimowa i okolicznych miejscowości uprzejmie proszą o pomoc w rozwiązaniu naszego problemu.

"Doliny Krzyży"
Krzesimów
21-007 Mełgiew
woj. lubelskie


Strona internetowa protestu:

Kibice Górnika Łęczna oddają hołd pomordowanym przez komunistów w Krzesimowie.

Strona główna>