Zapomniani Bohaterowie

WSPARCIE STRONY
Żołnierze Wyklęci - Zapomniani Bohaterowie na facebook
FUNDACJA ''PAMIĘTAMY''
THE DOOMED SOLDIERS
Freedom And Independence
NATIONAL ARMED FORCES
Instytut Pamięci Narodowej
Zeszyty Historyczne WiN-u
GLAUKOPIS - Pismo Społeczno-Historyczne
Historia miejscowości Gminy Urszulin
ENDECJA.pl
Brygada Świętokrzyska NSZ

Leopold Okulicki
GRH Ogniowcy
Pamięci Żołnierzy Wyklętych
KAMPANIA WRZEŚNIOWA 1939


www.michalkiewicz.pl - strona autorska Stanisława Michalkiewicza
ALBUM POLSKI - Nasze Małe Ojczyzny
Witryna poświęcona twórczości i życiu Józefa Mackiewicza (1902 - 1985)
Łysiakmania
WOLNI i SOLIDARNI
Społeczny Komitet Budowy Pomnika Ofiar Tragedii Narodowej pod Smoleńskiem
13grudnia.org.pl
Żarowska Izba Historyczna
Strony Patriotyczne
SURGE POLONIA
Prawy Prosty. Niezależny Magazyn Informacyjny
Polsko-Polonijna Gazeta Internetowa KWORUM
Ogrody Wspomnień
niedziela, 26 lutego 2012
PRZYWRÓĆMY ICH PAMIĘCI. Akcja edukacyjna IPN
PRZYWRÓĆMY ICH PAMIĘCI. Akcja edukacyjna IPN i TVP Historia



Program Obchodów Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” w Warszawie, Centrum Edukacyjne IPN, Marszałkowska 21/25
  • 12.00 – projekcja spektaklu Sceny Faktu Teatru Telewizji „Tajny Współpracownik”, reż. Krzysztof Lang, scen. Cezary Harasimowicz, poprzedzona prelekcją dr. Tomasza Łabuszewskiego, oraz spotkanie z Cezarym Żakiem;
  • 19.00 – koncert Przemysława Gintrowskiego;
  • 11.00–18.00 – projekcje filmów dokumentalnych o podziemiu niepodległościowym;
  • 9.00–20.00 – wystawa poświęcona „Żołnierzom Wyklętym”

PRZYWRÓĆMY ICH PAMIĘCI

Akcja edukacyjna IPN i TVP HISTORIA

Pragniemy zaproponować szkołom ponadgimnazjalnym zorganizowanie 1 marca 2012 r.  popołudnia teatralnego z „Żołnierzami Wyklętymi”.

Głównym elementem spotkania będzie wspólne obejrzenie wyemitowanego w TVP Historia (oraz Internecie) 1 marca o godz. 12.00 spektaklu Teatru Telewizji „Tajny współpracownik” w reżyserii Krzysztofa Langa (autorem scenariusza jest Cezary Harasimowicz).

Szkoły otrzymały broszurę z propozycją scenariusza spotkania oraz wprowadzeniem historycznym autorstwa dr. Tomasza Łabuszewskiego i Kazimierza Krajewskiego (OBEP IPN Warszawa) oraz plakat akcji.

Poniżej zamieszczamy materiały do pobrania i wydrukowania.

Proponowany program obchodów:

  • 11.45 – rozpoczęcie obchodów: prelekcja o „Żołnierzach wyklętych” na podstawie przygotowanych przez BEP IPN materiałów;
  • 12.00–13.15 – projekcja spektaklu Sceny Faktu Teatru Telewizji „Tajny Współpracownik”, reż. Krzysztof Lang, scen. Cezary Harasimowicz (za pośrednictwem TVP Historia lub w Internecie) 

DO POBRANIA:

Szczegółowa instrukcja, jak obejrzeć spektakl „Tajny współpracownik” w Internecie zostanie zamieszczona na stronie IPN po 27 II 2012 r.

Obchody w innych miastach

Patroni medialni:

        

Źródło: Instytut Pamięci Narodowej>

Strona główna>

Lublin - obchody Dnia Pamięci "Żołnierzy Wyklętych"
LUBLIN - obchody Narodowego Dnia Pamięci "Żołnierzy Wyklętych"











Strona główna>
czwartek, 23 lutego 2012
Obchody Dnia Pamięci "Żołnierzy Wyklętych" w Polsce...
Obchody Narodowego Dnia Pamięci "Żołnierzy Wyklętych" w Polsce...
























wtorek, 21 lutego 2012
65 rocznica śmierci mjr. "Ognia"
Obchody 65 rocznicy ostatniej walki i śmierci mjr. Józefa Kurasia "Ognia"

W imieniu organizatorów - Społecznego Komitetu Pamięci Żołnierzy Konfederacji Tatrzańskiej, Rocha i Zgrupowania "Błyskawica" oraz Związku Więźniów Politycznych Okresu Stalinowskiego Koło w Waksmundzie - zapraszam na uroczystości ku czci mjr Józefa Kurasia "Orła" vel "Ognia", które odbędą się w Waksmundzie 25 lutego 2012 roku.

Dnia 25 lutego 2012 r. jak co roku w Waksmundzie odbędą się uroczystości związane z ostatnią walką i śmiercią mjr. Józefa Kurasia "Orła" vel "Ognia" i jego żołnierzy: Kazimierza Kurasia "Kruka" i Stanisława Srala "Zimnego", którzy 21 lutego 1947 r. zginęli wierni do końca swojemu dowódcy w nierównej walce z siłami komunistycznymi.

PROGRAM OBCHODÓW
WAKSMUND, 25 lutego 2012 roku

  • 10.00 - plenerowa rekonstrukcja historyczna pt. "ZA ORŁA BIAŁEGO I KORONĘ JEGO";
  • 11.00 - Msza Św. w kościele pw. św. Jadwigi Śląskiej w intencji Podhalan poległych w walce o wolną Polskę z niemieckim i sowieckim okupantem w latach 1939-1955;
  • 12.30 - modlitwa i Apel Poległych na cmentarzu przy grobach Konfederatów Tatrzańskich, żołnierzy Grupy Ochrony Sztabu mjr. Józefa Kurasia "Ognia" i mieszkańców Waksmundu.
Chłopaki, jak giniemy to razem, żeby mi się żaden nie poddał! - te słowa wypowiedział Kuraś do swych ludzi, z którymi został otoczony przez grupę operacyjną UB-KBW za sprawą doniesienia Stanisława Byrdaka, swego bliskiego współpracownika z czasów okupacji niemieckiej. Ostatnią kulę ze swego automatu "Ogień" przeznaczył dla siebie. Zanim oddał strzał wydał ostatni rozkaz do swej podkomendnej "Hanki", by się poddała. Zrzucony ze strychu jak kawałek szmaty, był zbyt ważny dla bezpieki by pozwolono mu umrzeć. Po opatrzeniu przez sanitariusza, na zadane pytanie jak się czuje, "Ogień" odparł: Jak w ruskiej niewoli. Przewieziony do szpitala w Nowym Targu zmarł chwilę po północy dnia 22 lutego 1947 roku. Grobu do tej pory nie odnaleziono...

Uroczystości rocznicowe związane z ostatnią walką i śmiercią mjr. Józefa Kurasia "Orła" vel "Ognia" oraz jego podkomendnych organizowane są od lat 90-tych ubiegłego stulecia, a dokładniej od przełomu lat 80. i 90. Organizatorami była grupa byłych podkomendnych "Ognia", zrzeszonych w Związku Więźniów Politycznych Okresu Stalinowskiego i Hitlerowskiego koło w Waksmundzie, na czele z prezesem: Janem Sralem ps. "Potrzask".

Kameralne uroczystości w kościele parafialnym pod wezwaniem św. Michała Archanioła w Ostrowsku (tym samym, w którym "Ogień" zawarł sakrament związku małżeńskiego z Czesławą Polaczyk) gromadziły skromną liczbę osób. W późniejszych latach uroczystości przeniesione zostały do rodzinnej wsi majora - Waksmundu, i odbywały się już w bogatszej oprawie. Uroczystości uświetniły poczty sztandarowe kombatantów i Wojska Polskiego oraz dzieci recytujące wiersze patriotyczne.
Od roku 2008 do programu uroczystości wpisały się na stałe rekonstrukcje historyczne, pokazujące zarówno życie "chłopców z lasu", jak i miejscowej ludności. Regułą stały się także przyjazdy orkiestry reprezentacyjnej Karpackiego Oddziału Straży Granicznej oraz Kompanii Reprezentacyjnej tejże jednostki.

Jest to największa impreza wpisana na stałe w kalendarz oficjalnych uroczystości obchodzonych przez mieszkańców Waksmundu. Co roku mamy zaszczyt gościć kilkuset aktywnych uczestników oraz widzów na czele z przedstawicielami władz samorządowych oraz licznymi politykami. Obecnie organizatorem uroczystości są: Społeczny Komitet Pamięci Żołnierzy Konfederacji Tatrzańskiej, Rocha i Zgrupowania Partyzanckiego "Błyskawica" oraz Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznych im. Zgrupowania Partyzanckiego "Błyskawica" mjr Józefa Kurasia "Orła" vel "Ognia", które odpowiada za rekonstrukcje.
Serdecznie zapraszamy: 25 lutego 2012, Waksmund




Mjr Józef Kuraś ps. "Orzeł", "Ogień" (ur. 23 października 1915 w Waksmundzie - zm. 22 lutego 1947 w Nowym Targu).


Walczyliśmy o Orła, teraz - o koronę dla Niego, hasłem naszym Bóg, Ojczyzna, Honor
Tekst ulotki mjr. Józefa Kurasia "Ognia"

 [...] Sprawa złożenia broni: jako Polak i stary partyzant oświadczam: wytrwam do końca na swym stanowisku «Tak mi dopomóż Bóg». Zdrajcą nie byłem i nie będę. [...] Daremne wasze trudy, mozoły i najrozmaitsze podstępy.
Fragment listu mjr. "Ognia" do UB

Komuniści przez kilkadziesiąt lat kreowali opinie o „Ogniu”. Zafałszowana propaganda miała zastąpić fakty skrywane w archiwach. W tysiącach egzemplarzy wielokrotnie wznawiano preparowane przez komunistycznego literata Władysława Machejka rzekome „dzienniki” „Ognia”. Do dziś wielu uważa je za autentyczny „dokument”...

Najgroźniejsze było to, że banda «Ognia» miała oparcie w tamtejszym społeczeństwie.
(I sekretarz Komitetu Powiatowego PPR w Nowym Targu Jan Półchłopek).

Miejscowa ludność miała uzasadnioną wątpliwość czy władza ludowa w ogóle istnieje, wszak na tym terenie faktycznie nie liczyła się, nie była odczuwalna, na każdym kroku dawało o sobie znać [...] reakcyjne podziemie. Górale nie wywiązywali się z obowiązków wobec Państwa [...], np. do odbycia służby wojskowej zgłosiło się zaledwie 5 proc. poborowych.
(Eugeniusz Wojnar - instruktor propagandy PPR w Nowym Targu).


Apel w obozie oddziału ochrony sztabu mjr Józefa Kurasia „Ognia” (zaznaczony „×”). Gorce, lato 1946 r.

62 lat temu, 22 lutego 1947 r. w Ostrowsku na Podhalu, osaczony przez obławę UB, MO i KBW, zginął major Józef Kuraś ps. "Ogień", dowódca Zgrupowania Partyzanckiego "Błyskawica". Nie widząc szansy wyrwania się z okrążenia, ostatnią kulę przeznaczył dla siebie.

W środku, w białej koszuli mjr "Ogień"

Major został zdradzony przez  Stanisława Byrdaka, Antoniego Twaroga i Stefanię Kruk. Wszyscy ci ludzie związani byli wcześniej z jego oddziałami. To dzięki m.in. Stefanii Krukowej – łączniczce i matce złapanego i maltretowanego przez bezpiekę jednego z „ogniowców” – Urzędowi Bezpieczeństwa udało się zasadzić na mjr. Józefa Kurasia „Ognia” w 1947 r. w Ostrowsku. Nowotarskie UB informacje otrzymało ok. godz. 9:30, 21 lutego 1947 r. Ok. godz. 10:00, czterdziestoosobowa grupa z odwodu Wojsk Wewnętrznych, wzmocniona przez dziesięciu funkcjonariuszy UB i MO, wyjechała do Ostrowska.

Zdobyta przez UB kartka z tekstem  przysięgi obowiązującej we wszystkich oddziałach „Ognia”.

Atak na dom Józefa i Anny Zagatów, w którym przebywał „Ogień” rozpoczęto ok. godz. 13:00. Wcześniej otoczono cały kompleks zabudowań w trójkącie trzech dróg. W trakcie strzelaniny Jan Kolasa ps. „Powicher” wraz z rannym Stanisławem Ludzią ps. „Harnaś” zdołali się przebić i uciec. Zginęli Stanisław Sral ps. „Zimny”, Kazimierz Kuraś „Kruk” (bratanek „Ognia”). Franciszkowi Dróżdżowi ps. „Szpak” udało się ukryć.

Stanisław Ludzia ps. "Harnaś", dowódca postogniowego oddziału "Wiarusy", walczącego na Podhalu do końca lat 40-tych. W wyniku prowokacji ujęty przez UB i zamordowany 12 stycznia 1950 roku. Zdjęcie z aresztu WUBP w Krakowie, wykonane w drugiej połowie 1949 r.

Partyzanci najpierw niepostrzeżenie przeniknęli do sąsiedniego budynku Michała Ostwalda. Podpalono zabudowania, ale „Ogień” wraz z Ireną Olszewską ps. „Hanka” zdołał przedostać się do kolejnego budynku Marii Kowalczyk - Pachowej. Tam otoczony, został wezwany do poddania się. Odmówił, polecając skorzystać z tej propozycji „Hance”. Po jej wyjściu z budynku „Ogień” próbował popełnić samobójstwo. Strzał w skroń nie spowodował jednak natychmiastowego zgonu – w stanie utraty przytomności został pojmany. Żołnierze obławy, po wdarciu się na strych, zrzucili nieprzytomnego „Ognia” po schodach, jednak UB-ecy, doceniając w pełni wagę informacji, jakie planowali uzyskać podczas przesłuchań, za wszelka cenę chcieli go ocalić. Przeniesiono go na ciężarówkę, sanitariusz KBW udzielił mu pierwszej pomocy i zawieziono go do nowotarskiego szpitala, który otoczył kordon KBW, a wewnątrz pilnowała „Ognia” obstawa UB i MO.

UB-owska fotografia zwłok mjr „Ognia”. W raportach UB wprost stwierdzało, że aby zapobiec manifestacyjnemu oddawaniu czci przy mogile Kurasia przez ludność Podhala jego ciało od razu wywieziono do Krakowa.

Próby uratowania życia okazały się nieskuteczne. Major Józef Kuraś „Ogień” zmarł dwadzieścia minut po północy, czyli już 22 lutego 1947 roku. Ciało zostało zabrane i złożone na podwórku WUBP w Krakowie i według niepotwierdzonych informacji, następnego dnia przekazano je Wydziałowi Lekarskiemu Akademii Medycznej, jako zwłoki nieznanego mężczyzny.

Ufundowany przez warszawską Fundację "Pamiętamy" i odsłonięty w Zakopanem, 13 sierpnia 2006 r. przez Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego pomnik w hołdzie mjr. "Ogniowi" i jego żołnierzom jest niewielkim, symbolicznym zadośćuczynieniem za ogrom kłamstw, krzywd i zbrodni, których doświadczyli Ci ludzie z rąk komunistycznych oprawców.


GLORIA VICTIS !!!

Więcej na temat mjr "Ognia" i Zgrupowania Partyzanckiego "Błyskawica" czytaj:
Zainteresowanych historią mjr. "Ognia" i jego Zgrupowania odsyłam do najnowszego "Biuletynu IPN" nr 1-2/2010, poświęconemu w całości Podhalu. Oprócz wielu ciekawych artykułów na ten temat, „Biuletyn IPN” zawiera również bezpłatny dodatek – płytę DVD z programem „Siła bezsilnych – »Ogień«” i filmem dokumentalnym „My, Ogniowe dzieci”.

W podwójnym numerze „Biuletynu IPN” przedstawiono najnowsze dzieje Podhala – od dwudziestolecia międzywojennego aż po czasy „Solidarności” i stanu wojennego. W numerze zarysowano plany niemieckiego okupanta wobec regionu, kolaborację i mocną odpowiedź struktur Polskiego Państwa Podziemnego. Na szczególną uwagę zasługują teksty o oporze wobec wszelkich prób komunizowania Podhala. Stron 208, cena 8 zł.


Strona główna>
niedziela, 19 lutego 2012
65. rocznica śmierci mjr. "Zagończyka" i kpt. "Warszyca"
65. rocznica śmierci mjr. Franciszka Jaskulskiego "Zagończyka" i kpt. Stanisława Sojczyńskiego "Warszyca".

...Nie dajmy zginąć poległym.
Zbigniew Herbert

W dniu dzisiejszym, 19 lutego 2012 roku, przypada 65. rocznica zamordowania przez komunistycznych oprawców dwóch wybitnych oficerów podziemia antykomunistycznego w Polsce: majora Franciszka Jaskulskiego ps. "Zagończyk" i kapitana Stanisława Sojczyńskiego ps. "Warszyc”.
_
Mjr. Franciszek Jaskulski "Zagończyk" i kpt. Stanisław Sojczyński "Warszyc".

19 lutego 1947 r., na trzy dni przed wejściem w życie ustawy amnestyjnej, w dwóch różnych więzieniach stracono dowódcę oddziałów Związku Zbrojnej Konspiracji, mjr. "Zagończyka" (w Kielcach) i twórcę Konspiracyjnego Wojska Polskiego, kpt. "Warszyca" (w Łodzi). Ci dwaj oficerowie Wojska Polskiego, Armii Krajowej i powojennej partyzantki niepodległościowej, to jedni z najbardziej bohaterskich żołnierzy Polskiego Państwa Podziemnego i najwspanialsze postacie antykomunistycznego oporu przeciwko sowietyzacji Polski.

Protokół wykonania wyroku śmierci na mjr. Franciszku Jaskulskim ps. "Zagończyk"

Protokół wykonania wyroku śmierci na kpt. Stanisławie Sojczyńskim ps. "Warszyc"
GLORIA VICTIS !

Więcej na temat mjr. "Zagończyka" i kpt. "Warszyca" czytaj:

Strona główna>

środa, 15 lutego 2012
Komitet Obchodów Dnia Pamięci "Żołnierzy Wyklętych"
Powstał Społeczny Komitet Obchodów Dnia Pamięci "Żołnierzy Wyklętych"

[kliknij w plakat aby powiększyć]

Miło mi poinformować, że ukonstytuował się Społeczny Komitet Obchodów Dnia Pamięci "Żołnierzy Wyklętych". W imieniu członków Komitetu zapraszam mieszkańców stolicy i wszystkich, którzy 1 marca 2012 r. (czwartek) zechcą tu przebyć,  na uroczyste obchody upamiętniające bohaterów podziemia niepodległościowego. Scenariusz uroczystości jest następujący (może ulec jeszcze pewnym modyfikacjom):

1. o godz. 17.00 w 16 miejscach stolicy (m.in. „Łączka” na Powązkach i Cmentarz Bródnowski, więzienie mokotowskie i gmach b. MBP przy ul. Koszykowej, pomnik przy kościele św. Katarzyny i pobliski cmentarz przy ul. Wałbrzyskiej) spotykamy się, by złożyć kwiaty i pomodlić się za tych, którzy ginęli byśmy wolnymi pozostali. (jedynie w przypadku pomnika Żołnierzy Wyklętych na Bemowie uroczystości rozpoczną się o godz. 13.00). Złożeniu kwiatów będzie towarzyszyć kilkuminutowe wystąpienie historyków, którzy zebranym mieszkańcom opowiedzą o tym fragmencie polskich dziejów. Zapraszamy wszystkich, a szczególnie mieszkańców najbliższych ulic i dzielnic.

2. Stamtąd, wraz z organizatorami, udajemy się na plac Józefa Piłsudskiego, by tam o godz. 19.30 złożyć hołd pomordowanym i represjonowanym po 1944 r. „Żołnierzom Wyklętym”. Przy warcie honorowej żołnierzy Wojska Polskiego i pięknym śpiewie chóru, wysłuchamy uroczystego Apelu Poległych.

3. O godzinie 21.00 rozpocznie się uroczysta msza św. w katedrze warszawskiej, na którą udamy się krokiem marszowym, zatrzymując się przed Pałacem Prezydenta RP. W czasie nabożeństwa chcemy bowiem także przypomnieć tych, którzy zainicjowali obchody Dnia „Żołnierzy Wyklętych”, przygotowując tekst stosownej uchwały sejmowej: ś. p. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego oraz ś. p. Prezesa IPN Janusza Kurtykę.

O dalszych szczegółach planowanych uroczystości, w tym więcej o organizatorach i członkach Komitetu, dowiedzą się Państwo z kolejnych artykułów i doniesień prasowych.

[kliknij w plakat aby powiększyć]

Aktualna lista instytucjonalnych członków Komitetu oraz patronów honorowych i medialnych:

SPOŁECZNY KOMITET OBCHODÓW NARODOWEGO DNIA PAMIĘCI "ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH"
  • Klub Gazety Polskiej  - Warszawa (Anita Czerwińska)
  • Komitet Budowy Pomnika Ofiar Tragedii Narodowej  pod Smoleńskiem (Grażyna Ruszczyk)
  • Komitet Katyński (Andrzej Melak)
  • Niezależne Zrzeszenie Studentów (Michał Gawriłow)
  • Oficyna Wydawnicza Volumen (Adam Borowski)
  • Ogólnopolski Komitet Pamięci Ks. Jerzego Popiełuszki (Ryszard Walczak)
  • PiS Bemowo (Zbigniew Chmiel)
  • PiS Ursynów (Teresa Brykczyńska)
  • Klub Gazety Polskiej - Wawer (Cezary Jurkiewicz)
  • PiS Włochy (Agnieszka Stelmaszczyk)
  • Ruch Społeczny im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego (Jan Żaryn)
  • Solidarność Walcząca - Oddział Warszawa (Paweł Kołkiewicz)
  • Stowarzyszenie 13 Grudnia (Sławomir Karpiński)
  • Stowarzyszenie Historyczne DiSK - grupa rekonstrukcyjna (Małgorzata Czuczman)
  • Stowarzyszenie Koliber (Piotr Mazurek)
  • Stowarzyszenie Solidarni 2010 (Ewa Stankiewicz)
  • Stowarzyszenie Studenci dla Rzeczpospolitej(Izabella Bogucka)
  • Stowarzyszenie Twórców dla Rzeczpospolitej (Magdalena Lenart)
  • Stowarzyszenie Polska Jest Najważniejsza (Wojciech Boberski)
  • Studenci Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego     (Przemysław Dąbek)
  • Towarzystwo im. Stanisława ze Skarbimierza (Wiesław Wysocki)
  • Grupa Rekonstrukcyjna "Radosław" (Przemysław Dąbek)
  • ZHR - drużyna  im. rotmistrza Witolda Pileckiego (Małgorzata Czuczman)
  • Stowarzyszenie Międzynarodowego Motocyklowego Rajdu Katyńskiego (Wiktor Węgrzyn)
  • Solidarność Mazowsze
PATRONI HONOROWI
  • Fundacja Polska się upomni (Jerzy Scheur)
  • Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej (Tadeusz M. Płużański)
  • Związek Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych (Artur Zawisza)
  • Zrzeszenie Wolność i Niezawisłość
  • Stowarzyszenie Żołnierzy Batalionów Chłopskich
PATRONI MEDIALNI
  • Gazeta Polska  i Gazeta Polska Codziennie
  • Uważam Rze
  • Warszawska Gazeta
  • Tygodnik Solidarność
  • Opcja na prawo
  • Radio Wnet
  • niezależna.pl
  • blogpress.pl
  • wpolityce.pl
  • solidarni2010.pl
  • fronda.pl
  • niepoprawni.pl
  • www.honor.pl
  • atopolskawlasnie.com
  • podziemiezbrojne.blox.pl
Strona główna>
niedziela, 12 lutego 2012
Wykład o NSZ w Olsztynie
"Narodowe Siły Zbrojne - Kim byli? O co walczyli?" - spotkanie z mgr. Leszkiem Żebrowskim oraz dr. Wojciechem Muszyńskim (IPN), Olsztyn,  18 lutego 2011 r.
środa, 08 lutego 2012
61 rocznica śmierci mjr. "Łupaszki"
61 rocznica zamordowania mjr. Zygmunta Szendzielarza ps. "Łupaszka"

...Nie dajmy zginąć poległym.
Zbigniew Herbert


Mjr Zygmunt Szendzielarz ps. "Łupaszka" (12 III 1910 r. - 8 II 1951 r.)

61 lat temu, 8 lutego 1951 roku  komunistyczni oprawcy zamordowali mjr. Zygmunta Szendzielarza  ps. "Łupaszka", jednego z najwybitniejszych oficerów Wojska Polskiego i Armii Krajowej, dowódcę 5 Brygady Wileńskiej AK, dwukrotnego kawalera  orderu Virtuti Militari.

Major "Łupaszka" został aresztowany przez UB 26 czerwca 1948 r. w Zakopanem i po ciężkim śledztwie, 2 listopada 1950 r. skazany przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie, pod przewodnictwem sędziego Mieczysława Widaja [czyt.: Stalinowski sędzia..., Zmarły, nieosądzony] na 18-krotną karę śmierci. Wyrok wykonano 8 lutego 1951 r. w więzieniu na Rakowieckiej - strzałem w tył głowy.

Wraz z nim zamordowano trzech innych oficerów wileńskiej Armii Krajowej: ppłk Antoniego Olechnowicza ps. "Pohorecki", ppor. Lucjana Minkiewicza ps. "Wiktor" i kpt. Henryka Borowego - Borowskiego ps. "Trzmiel". Ich ciała posypano wapnem i wdeptano w ziemię w nieznanym miejscu...

Ppłk Antoni Olechnowicz ps. "Pohorecki"


Ppor. Lucjan Minkiewicz ps. "Wiktor"



W czwartek, 8 lutego 1951 r. kat wywołał z celi majora "Łupaszkę". Za chwilę miał się znaleźć na schodach krwawej mokotowskiej piwnicy. Wszystkie piwnice są do siebie podobne, więc mokotowska pewnie nie różniła się zbytnio od tej w Twerze, w siedzibie NKWD przy ul. Sowieckiej 5, gdzie w kwietniu i w maju 1940 r. na polskich majorów czekał w gumowym fartuchu i z naganem w łapie major NKWD Błochin. Jak się nazywał morderca z Mokotowa, który tego dnia "pełnił służbę" i przyłożył majorowi "Łupaszce" nagana do karku? Nie wiemy, są tylko przypuszczenia, ale to nie ważne, bo i on, i Błochin to dzieci tego samego diabła. A propos dzieci: pewnie je dobrze wykształcił, bo miały dużo dodatkowych punktów na egzaminach wstępnych. Może te dzieci i ich dzieci są teraz sędziami albo prokuratorami? Pewnie ojciec miał w tej branży znajomości. Major powiedziałby na to wszystko tak, jak zwykł mawiać w podobnych okolicznościach: "Kat z nimi !". Zanim wyszedł ze zbiorowej celi, stanął przez chwilę nieruchomo, popatrzył po raz ostatni na swoich towarzyszy niedoli i – jak relacjonował potem najmłodszy więzień z celi, o pseudonimie "Młodzik" - powiedział głośno: "Czołem, Panowie !".

Czołem, Panie Majorze! Polacy pamiętają.*



* Fragment tekstu pochodzi z artykułu Piotra Szubarczyka Czołem, Panie Majorze!, który ukazał się w Nr 1/2010 (#47) Niezależnej Gazety Polskiej - Nowe Państwo.

Strona główna>
sobota, 21 stycznia 2012
67 rocznica śmierci por. Jana Borysewicza "Krysi"
67 rocznica śmierci por. Jana Borysewicza ps. "Krysia", "Mściciel".

...Nie dajmy zginąć poległym.
Zbigniew Herbert

Por. Jan Borysewicz "Krysia", Mściciel" (1913-1945). Zdjęcie przedwojenne.

67 lat temu, 21 stycznia 1945 r. w walce z zasadzką zorganizowaną przez grupę operacyjną 105 Oddziału Pogranicznego NKWD koło wsi Kowalki pod Naczą poległ por. Jan Borysewicz "Krysia". Ciało komendanta, pozostawione przez podkomendnych podczas odwrotu w śniegu, wpadło w ręce bolszewików. Sowieci obwozili je potem po terenie, prezentując je ludności. Śmierć legendarnego dowódcy miała złamać ducha oporu ludności polskiej.

Jan Borysewicz „Krysia” był jednym z najwybitniejszych dowódców partyzanckich Armii Krajowej w Nowogródzkim Okręgu ZWZ-AK. Jego wielkość tworzy jednak nie tylko ocena dokonań organizacyjnych i bojowych, ale też i społeczny odbiór jego postaci przez mieszkańców Ziemi Mickiewicza. Jeszcze za życia stał się bowiem symbolem kresowego żołnierza Polski Walczącej. Nie było chyba bardziej popularnego dowódcy jednostki partyzanckiej na Nowogródczyźnie niż „Krysia” - a przecież w Nowogródzkim Okręgu AK działało, nie licząc mniejszych jednostek, dziewięć partyzanckich batalionów AK prowadzonych przez dzielnych oficerów, także słynnych i cieszących się popularnością wśród ludności. Por. „Krysia” stał się symbolem walki o Polskę - ale też i obrony kresowej ojcowizny, pochodził bowiem z rodziny z dziada pradziada zamieszkałej na tych ziemiach. Jednakowo skutecznie bił obu okupantów. Był dowódcą - i przywódcą - jak to się dziś określa „charyzmatycznym”. Pierwsze strzały oddawał w wojnie obronnej 1939 r. - ostatnie, po pięciu latach walki - bojach z nowym - sowieckim okupantem, z Wojskami Wewnętrznymi NKWD. Poszedł „do lasu” z siedmioma podkomendnymi - a po roku miał pod swymi rozkazami pełny batalion. Całe wyposażenie i uzbrojenie „Krysia” i jego podkomendni zorganizowali sobie lub zdobyli w walce sami. Tu nie było ani jednego zrzutu alianckiego, a z nikłych dostaw wyposażenia przysyłanego przez Centralę Zaopatrzenia Terenu Kedywu KG AK - nie otrzymali ani jednej sztuki broni. Wśród ścierania się wpływów niemieckich, sowieckich, litewskich i białoruskich - poprowadził por. Jan Borysewicz miejscową społeczność polską do skutecznej walki, zorganizowanej na wzór wojskowy. Był przy tym autentycznym obrońcą kresowych wiosek i zaścianków - każdy, kto występował przeciw społeczności polskiej, bez względu na to pod jakimi znakami działał, spotykał się z jego przeciwdziałaniem. Był świetnym oficerem, wybitnym organizatorem, a nade wszystko - przyzwoitym człowiekiem, świetnie rozumiejącym się z żołnierzami i ludnością, bez poparcia której żadna działalność konspiracyjna czy partyzancka nie byłaby możliwa... [czytaj dalej]>

Por. Jan Borysewicz "Krysia".

Jan Borysewicz. Zdjęcie przedwojenne ze Szkoły Podchorążych Piechoty w Ostrowii Mazowieckiej - Komorowie.

Jan Borysewicz (drugi od prawej, bez czapki) w Szkole Podchorążych Piechoty w Ostrowii Mazowieckiej - Komorowie.

Jan Borysewicz (pierwszy od prawej, bez czapki) w Szkole Podchorążych Piechoty w Ostrowii Mazowieckiej - Komorowie.

Ppor. Jan Borysewicz podczas służby w 41 pułku piechoty WP w Suwałkach.

GLORIA VICTIS !!!



Więcej na temat por. Jana Borysewicza "Krysi" czytaj tutaj:
Zainteresowanych historią walki polskich partyzantów na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej, m.in.:
po wkroczeniu sowietów, zapraszam do lektury kategorii Im poświęconej:


Strona główna>
piątek, 20 stycznia 2012
Promocja książki w Puławach
Promocja książki Mirosława Suleja pt. Zdrada i zbrodnia. Komuniści na terenie Podobwodu Dęblin–Ryki AK podczas II wojny światowej. Puławy, 24 stycznia 2012 r.

W imieniu organizatorów zapraszam na uroczystą promocję najnowszej książki biografa mjr. Mariana Bernaciaka "Orlika", historyka specjalizującego się w tematyce lubelskiego Podziemia Niepodległościowego - dr. Mirosława Suleja, który przy współpracy Oficyny Wydawniczej Volumen wydał publikację pt.: "Zdrada i zbrodnia. Komuniści na terenie Podobwodu Dęblin–Ryki AK podczas II wojny światowej".
Promocja monografii odbędzie się w sali widowiskowej Puławskiego Ośrodka Kultury "Dom Chemika", dn. 24 stycznia 2012 r. (wtorek), o godz. 17.00.


Strona główna>
wtorek, 03 stycznia 2012
65 rocznica śmierci por. "Jastrzębia"
65 rocznica śmierci por. Leona Taraszkiewicza ps. "Jastrząb", "Zawieja"

...Nie dajmy zginąć poległym.
Zbigniew Herbert


Por. Leon Taraszkiewicz ps. "Jastrząb", "Zawieja" (1925-1947)

Dzisiaj, 3 stycznia 2012 roku, mija 65 lata od śmierci legendarnego dowódcy oddziału partyzanckiego Obwodu WiN Włodawa, por. Leona Taraszkiewicza ps. "Jastrząb", "Zawieja". Zmarł on w wyniku ran odniesionych podczas ataku na grupę ochronno - propagandową LWP stacjonującą w Siemieniu.

Po akcji w Okalewie [w trakcie odwrotu z Radzynia Podlaskiego], nocą z 1 na 2 stycznia 1947 r., oddział wycofał się do kolonii Sarnów [gm. Stanin, pow. łukowski], gdzie doszło do spotkania z oficerami radzyńskiego Obwodu WiN, zastępcą Jerzego Skolińca „Kruka” - Januszem Traczem „Kłosem” oraz z komendantem placówki Miłków [gm. Siemień, pow. radzyński] Józefem Stanisławskim „Trutniem”. Podczas narady podjęto decyzję o rozbiciu, liczącego 29 żołnierzy, oddziału „ludowego” WP stacjonującego w Siemieniu [pow. radzyński]. Wieczorem 2 stycznia 1947 r. partyzanci ruszyli do akcji, która okazać się miała jedną z najtragiczniejszych w historii oddziału.

Zdecydowano się na podejście grupą czołową do budynku szkoły, w którym kwaterowali żołnierze i wezwanie ich do złożenia broni. Na wypadek oporu zastosowano manewr okrążenia, który miała wykonać grupa „Żelaznego”. Początkowo wszystko przebiegało zgodnie z planem. Obie grupy zajęły stanowiska. Pierwsza pod osobistym dowództwem „Jastrzębia”, udając oddział wojska, zaczęła zbliżać się w kierunku budynku szkoły, w którym kwaterowali żołnierze KBW. Tuż przed samym budynkiem grupa została zatrzymana przez wartownika. Dalej wydarzenia potoczyły się błyskawicznie. Po krótkiej wymianie ognia budynek szkoły został zdobyty przez partyzantów, żołnierzy rozbrojono. Partyzanci rozstrzelali komendanta grupy ochronno - propagandowej, sierż. Stefana Rabendę, kaprala Magdziaka za to, że miał ordery „za walkę z bandami”, strzelca Hamala, gdyż telefonował po pomoc do UB do Parczewa i Radzynia oraz strzelca Uruska, gdyż powiadomił dowódcę o zbliżaniu się partyzantów. Następnie partyzanci wyprowadzili żołnierzy na zewnątrz, zdjęli z nich mundury i kazali położyć się na ziemi. „Żelazny” wygłosił przemówienie, w którym nawoływał żołnierzy do przyłączenia się do partyzantki. Atakujący, oprócz mundurów, zdobyli 3 rkm, 21 PPSz i 4 kb. Akcja rozpoczęła się o godz. 1.00 i trwała 45 minut. Jedynym poszkodowanym wśród partyzantów był dowódca oddziału Leon Taraszkiewicz „Jastrząb”. Został on ciężko ranny w brzuch, w wyniku czego po kilku godzinach, podczas transportowania go przez Janusza Tracza „Kłosa” na placówkę terenową, zmarł 3 stycznia 1947 r.

Do dzisiaj nie są do końca jasne okoliczności ranienia „Jastrzębia”. Według jednej z wersji, został on postrzelony przez domniemanego agenta UB o ps. „Bolek”-„Łapka” [N.N.], ulokowanego w oddziale. Śledztwo przeprowadzone przez brata dowódcy ppor. Edwarda Taraszkiewicza „Żelaznego” miało potwierdzić te podejrzenia i niedługo później agent został zlikwidowany.
Wersja ta budzi jednak spore wątpliwości, choćby w świetle raportu Naczelnika Wydziału I Departamentu III MBP mjr. Łanina z dnia 10 stycznia 1947 r., w którym pisał on:

    [...] kiedy banda podeszła pod budynek zajmowany przez grupę ochronną KBW z Bydgoszczy, „Jastrząb” rozkazał wszystkim bandytom rozsypać się w tyralierę i lec na ziemi, a sam podszedł do wartownika na odległość paru metrów. Na krzyk wartownika „stój, kto idzie” „Jastrząb” odpowiedział „Wojsko Polskie”. Wartownik zapytał wtedy o hasło, na co „Jastrząb” nie odpowiedział nic i począł się zbliżać do wartownika. Wtedy wartownik otworzył ogień z PPsz i trafił 4-ma kulami w brzuch „Jastrzębia”, z których dwie przeszły na wylot, a dwie pozostały w ciele. Bandyci widząc rannego „Jastrzębia” rzucili się do szturmu, zamordowali wartownika i pierwszym impetem zdobyli budynek mordując komendanta ochrony i dwóch jeszcze żołnierzy, resztę rozbroili i rozmundurowali do bielizny.

Podobnie zapamiętał to zdarzenie, biorący udział w tej akcji, Jan Jarmuł „Wąż”, który tak relacjonował okoliczności ranienia swojego dowódcy:

    […] Zawsze Leon pierwszy, w każdej akcji... nie to, że ludzi posyłał - on pierwszy szedł. Wartownik stał przy szkole na warcie i on [„Jastrząb”] krzyczy do wartownika „ręce do góry” (to słyszeliśmy). Wartownik do strzału się mierzy... i równocześnie jeden drugiego trzasnął. Ten wartownik Leona tu [po brzuchu] przejechał, a Leon jego na śmierć położył... wymiana strzałów była. Ja to tak widziałem....


Por. Leon Taraszkiewicz ps. "Jastrząb" (1925-1947). Zdjęcie ze stycznia 1946 r.

3 stycznia 1947 r. zginął, obdarzony niebywałą fantazją, najprawdziwszy zagończyk oraz jeden z najwybitniejszych dowódców partyzanckich antykomunistycznego podziemia w Polsce po 1944 r. Por. "Jastrząb" pochowany został na cmentarzu w Siemieniu. Dzięki temu, że jego koledzy zrobili to potajemnie, jako jeden z nielicznych dowódców antykomunistycznego podziemia spoczywa we własnej mogile w poświęconej ziemi, choć do 1990 r. na prostym brzozowym krzyżu mógł widnieć jedynie tajemniczy napis "Leon". Dopiero 30 czerwca 1991 r. odbył się powtórny uroczysty pogrzeb i poświęcenie grobu por. Leona Taraszkiewicza "Jastrzębia".

Styczeń 1946 r. Część oddziału por. „Jastrzębia”. Dowódca siedzi przy rkm-ach.

Żołnierze oddziału por. "Jastrzębia" przy trumnie swojego kolegi Józefa Piaseckiego ps. „Sokół”, poległego w starciu z UB-KBW pod Marianką 12 II 1946 r. Szósty od lewej stoi dowódca por. Leon Taraszkiewicz „Jastrząb”.

Grób por. Leona Taraszkiewicza "Jastrzębia" na cmentarzu w Siemieniu.

62 lata od śmierci por. "Jastrzębia" i 58 lat po śmierci jego brata ppor. "Żelaznego", postanowieniem z dnia 20 sierpnia 2009 r. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński nadał pośmiertnie obu braciom, legendarnym dowódcom oddziału partyzanckiego Obwodu WiN Włodawa - por. Leonowi Taraszkiewiczowi ps. "Jastrząb" i ppor. Edwardowi Taraszkiewiczowi ps. "Żelazny", Krzyże Wielkie Orderu Odrodzenia Polski, Polonia Restituta.
Te, jedne z najwyższych polskich odznaczeń państwowych, nadane za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej, odebrała w imieniu poległych dowódców ich siostra Pani Rozalia Taraszkiewicz - Otta w dniu 25 września 2010 r.

Rozalia Tarszkiewicz-Otta, siostra por. "Jastrzębia" i ppor. "Żelaznego", 25 IX 2010 r.

GLORIA VICTIS !!!

Z racji tej smutnej rocznicy chciałbym przypomnieć trzy z wielu [kalendarium działań bojowych, część: 1>, 2>, 3>], najbardziej spektakularne akcje, jakie wykonał oddział pod dowództwem por. "Jastrzębia" w 1946 r., a mianowicie zajęcie Parczewa, atak na Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa Publicznego we Włodawie i bitwę pod Świerszczowem. Wprawdzie była jeszcze bezprecedensowa akcja uprowadzenia rodziny B. Bieruta, ale o tym można przeczytać tutaj:
Więcej o walce por. Leona Taraszkiewicza "Jastrzębia" i jego brata ppor. Edwarda Taraszkiewicza "Żelaznego" czytaj:
Strona główna>