Zapomniani Bohaterowie

WSPARCIE STRONY
Żołnierze Wyklęci - Zapomniani Bohaterowie na facebook
FUNDACJA ''PAMIĘTAMY''
THE DOOMED SOLDIERS
Freedom And Independence
NATIONAL ARMED FORCES
Instytut Pamięci Narodowej
Zeszyty Historyczne WiN-u
GLAUKOPIS - Pismo Społeczno-Historyczne
Historia miejscowości Gminy Urszulin
ENDECJA.pl
Brygada Świętokrzyska NSZ

Leopold Okulicki
GRH Ogniowcy
Pamięci Żołnierzy Wyklętych
KAMPANIA WRZEŚNIOWA 1939


www.michalkiewicz.pl - strona autorska Stanisława Michalkiewicza
ALBUM POLSKI - Nasze Małe Ojczyzny
Witryna poświęcona twórczości i życiu Józefa Mackiewicza (1902 - 1985)
Łysiakmania
WOLNI i SOLIDARNI
Społeczny Komitet Budowy Pomnika Ofiar Tragedii Narodowej pod Smoleńskiem
13grudnia.org.pl
Żarowska Izba Historyczna
Strony Patriotyczne
SURGE POLONIA
Prawy Prosty. Niezależny Magazyn Informacyjny
Polsko-Polonijna Gazeta Internetowa KWORUM
Ogrody Wspomnień
poniedziałek, 04 czerwca 2012
Wystawa "Żołnierze »Warszyca«"
Prezentacja wystawy „Żołnierze »Warszyca«” – Częstochowa, 1–25 czerwca 2012



W dniach od 1 do 25 czerwca 2012 r. w kościele pod wezwaniem Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Częstochowie (ul. Wręczycka 128/134) prezentowana jest wystawa "Żołnierze »Warszyca«", przygotowana przez OBEP IPN w Łodzi. Ekspozycję wystawy zorganizował OBEP IPN w Katowicach przy współudziale Stowarzyszenia Solidarność Walcząca z Wrocławia oraz Muzeum Regionalnego im. Stanisława Sankowskiego w Radomsku.

Do Polski Wolnej, Suwerennej, Sprawiedliwej i Demokratycznej prowadzi droga przez walkę ze znikczemnieniem, zakłamaniem i zdradą.
"Warszyc", Rozkaz nr 2 do żołnierzy Konspiracyjnego Wojska Polskiego z 8 stycznia 1946 r.

Wystawa prezentuje drogę życiową kpt. Stanisława Sojczyńskiego "Warszyca" – oficera Armii Krajowej, który nie złożył broni po zakończeniu okupacji niemieckiej. W 1945 r. został dowódcą Konspiracyjnego Wojska Polskiego – najsilniejszej zbrojnej organizacji antykomunistycznego podziemia, działającej w centralnej Polsce. W 1946 r., w szczytowym okresie działalności, KWP skupiało w swych szeregach ponad tysiąc partyzantów, obejmując swym działaniem tereny województwa łódzkiego, katowickiego, poznańskiego i kieleckiego. Kpt. Sojczyński, ujęty zdradziecko przez funkcjonariuszy UB, w grudniu 1946 r. został skazany na karę śmierci, którą wykonano w lutym 1947 r. Wystawa przedstawia struktury organizacyjne i zasady funkcjonowania oddziałów partyzanckich "Warszyca" – AK i KWP, ich polityczne cele oraz życie codzienne żołnierzy. Pokazuje powody, dla których zdecydowali się pozostać w konspiracji, oraz ich dalsze losy.
Autorami wystawy są Paweł Kowalski i dr Tomasz Toborek oraz Milena Romanowska (projekt plastyczny).

Strona główna>
środa, 30 maja 2012
O Żołnierzach Wyklętych w Pleszewie...
SPOTKANIE Z HISTORIĄ. O Konspiracyjnym Wojsku Polskim w Muzeum Regionalnym w Pleszewie

W piątek 1 czerwca 2012 roku o godzinie 15.30 w Muzeum Regionalnym w Pleszewie odbędzie się SPOTKANIE Z HISTORIĄ, poświęcone działalności Konspiracyjnego Wojska Polskiego, zorganizowane przez Muzeum Regionalne w Pleszewie i Polskie Towarzystwo Historyczne Oddział Pleszew.
sobota, 19 maja 2012
Śmiecie na szczątkach ofiar komunistów !
Sortownia śmieci na szczątkach ofiar pomordowanych w Krzesimowie



Mieszkańcy Krzesimowa i okolic są przerażeni planami Starostwa Powiatowego w Świdniku, które przy ścisłej współpracy z Urzędem Gminy Mełgiew, chce doprowadzić do powstania sortowni śmieci w Krzesimowie. Budynek sortowni ma sąsiadować bezpośrednio z cmentarzem wojennym, jednak najbardziej szokujący jest fakt, że na przyszłym placu budowy mogą znajdować się masowe mogiły pomordowanych przez komunistów w latach 1944-1946 setek więźniów Obozu Pracy MBP.


Mieszkańcom nie podoba się, że śmiecie będą sortowane ok. 40 m od cmentarza wojennego - Miejsca Pamięci Narodowej, któremu należy się wyjątkowy szacunek, gdyż na cmentarzu w Lasku Pruszkowskim w Krzesimowie znajdują się mogiły żołnierzy armii rosyjskiej, austro–węgierskiej, którzy zginęli tu w 1915 r., mogiły polskich lotników, oraz zbiorowe groby wymordowanych w latach 1944-46 setek więźniów komunistycznego Obozu Pracy Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego w Krzesimowie. Historycy szacują, że obóz pochłonął ok. 400 ofiar, w  tym żołnierzy Armii Krajowej i ich rodzin. To właśnie do tego obozu, z rozkazu Wydziału Więziennictwa i Obozów MBP, w dniu 10 lutego 1945 r. skierowano Różę, Władysława i Rozalię Taraszkiewicz, rodziców i siostrę legendarnych "braci wyklętych" - por. Leona Taraszkiewicza "Jastrzębia" i ppor. Edwarda Taraszkiewicza "Żelaznego".
Budynek sortowni śmieci ma sąsiadować bezpośrednio z cmentarzem, jednak najbardziej szokujące jest to, że na przyszłym placu budowy mogą znajdować się masowe mogiły pomordowanych w tym obozie więźniów.

Pomnik ku czci pomordowanych w obozie w Krzesimowie.

Obóz w Krzesimowie (woj. lubelskie) utworzony został 11 października 1944 r. przez Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego, a 25 kwietnia 1945 r. przekształcono go w Centralny Obóz Pracy. Na przełomie maja i czerwca 1945 r. został zamieniony na kolonię rolną więzienia na Zamku w Lublinie. W kwietniu 1945 r. powstały jeszcze trzy podobne obozy - w Warszawie, Jaworznie i Potulicach pod Bydgoszczą. W założeniu miały służyć przetrzymywaniu osób podejrzanych o kolaborację z Niemcami.
Tymczasem trafiali tu głównie więźniowie polityczni i członkowie polskiego podziemia. Przywożono ich z aresztów NKWD i UB z Lublina, Zamościa i Chełma. Z więzienia politycznego na Zamku w Lublinie trafiło tu ok. 1 tysiąca osób. Dużą grupę więźniów tego obozu stanowili żołnierze "ludowego" Wojska Polskiego, którzy podczas wojny należeli do Armii Krajowej, Batalionów Chłopskich, a także członkowie Zrzeszenia WiN. Przetrzymywano tu także kobiety i dzieci. Łącznie przez cały czas istnienia obozu, przebywało tu prawdopodobnie około 2 tysiące osób.

Więźniowie przetrzymywani byli w budynkach folwarcznych (oborach, magazynach, stodole – dawniej stajni), które były ogrodzone wysokim drewnianym płotem i drutem kolczastym. Żołnierze i funkcjonariusze UB nadzorujący obóz kwaterowali w tzw. "Pałacu na Wyspie". Warunki w obozie były porównywalne z hitlerowskimi obozami zagłady. Więźniowie byli głodzeni, maltretowani zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Pracowali w polu, przy młynie, przy grzebaniu zwłok lub w kamieniołomach w Dominowie koło Mełgwi. Rozwijające się epidemie dziesiątkowały więźniów. Dziennie umierało tu kilkanaście osób. Zwłoki chowano za murem w Lasku Pruszkowskim (obecny cmentarz). Prawdopodobnie mogło zginąć w Krzesimowie nawet 1500 osób. Obóz zlikwidowano wiosną 1946 r. po wizycie delegacji Międzynarodowego Czerwonego Krzyża. Więźniów przeniesiono na Zamek w Lublinie, oraz do innych obozów pracy znajdujących się w Poniatowej, Warszawie i Jaworznie.

Nad tym tragicznym miejscem, na ponad 45 lat zaciągnięto zasłonę milczenia. Przez te wszystkie lata zacierano ślady, nie wolno było o tym głośno mówić. Ludzie wypasali tam krowy, lokalna władza zrobiła kopalnię piasku. Próbowano zrobić tam nawet wysypisko śmieci. O pomordowanych w Krzesimowie ludziach mówiono volksdeutsche. Dopiero w latach 90., gdy udostępnione zostały materiały z okresu 1944-56, będące w posiadaniu Okręgowego Zarządu Zakładów Karnych w Lublinie, oraz na podstawie zeznań świadków, odkryto kim byli więźniowie i co przeżyli w tym obozie.

Szukaniem prawdy o Obozie Pracy w Krzesimowie zajęli się "Jaworzniacy", członkowie lubelskiego oddziału Związku Młodocianych Więźniów Politycznych lat 1944-56. Po wielu latach żmudnych poszukiwań dotarli do prawdy, uporządkowali cmentarz, a pieczę nad nim przekazali pobliskiej szkole, która nosi Ich imię. Staraniem "Jaworzniaków" w 1998 roku usypano w tym miejscu kopiec, postawiono tablicę poświęconą wszystkim tym, którzy tu zginęli. Od 1998 roku, co roku w rocznicę Święta Niepodległości w miejscu tym odbywa się apel poległych.

Jesienią 2003 r. miejsce krzesimowskiej kaźni przekształcono w "Dolinę Krzyży". Znajdujące się tu krzyże upamiętniają ofiary terroru komunistycznego: poległych, pomordowanych, zmarłych w więzieniach, obozach, łagrach, oraz zaginionych bez wieści w latach 1939-1989.

Jeden z budynków po dawnym obozie pracy MBP w Krzesimowie.

"Dolina Krzyży" w Krzesimowie.




Krzesimów to mała miejscowość położona w województwie lubelskim. Jest tu wiele pięknych zakątków, m.in. dwór z początku IX wieku z urokliwym parkiem, w którym jest wiele niespotykanych okazów starych drzewostanów i sędziwych pomników przyrody. Miejsce to jest chlubą mieszkańców i cenną kartą historii, która uczy młode pokolenie szacunku i prawdziwego patriotyzmu. Niestety nie wszyscy zabiegają o to, aby ten zakątek pozostał ostoją spokoju.
Nie tak dawno mieszkańcy Krzesimowa dowiedzieli się całkiem przypadkiem o nikczemnych zamiarach Starostwa Świdnickiego, które to sprzedając firmie REMONDIS działkę przylegającą do cmentarza wojennego, pragnie zrobić świetny "śmieciowy interes". Czytając artykuł, który ukazał się w gazecie "Nowy Tydzień" z 29 lutego 2012 r. dowiadujemy się, że w tym "przepięknym zakątku pradawnej historii" ma powstać cała baza firmy REMONDIS, w tym myjnia dla tzw. "śmieciarek". Mieszkańcy zastanawiają się, kto i dlaczego wpadł na pomysł, aby w pobliżu cmentarza usytuować sortownię śmieci. Gdzie są ci wszyscy wielcy patrioci, którzy kilka razy do roku stają na tej cmentarnej ziemi i chylą czoła oddając hołd tym, którzy walczyli o naszą niepodległość? Dlaczego tak szybko zapomnieli dając przyzwolenie na powstanie na tej, nasiąkłej krwią Polaków ziemi, "śmieciowego przedsiębiorstwa"?


Krzesimów. Cmentarz wojenny żołnierzy Armii Austro-Węgier i Rosji poległych w 1915 roku.



Mieszkańcy Krzesimowa i okolic są zaniepokojeni a zarazem przerażeni zamiarami Starostwa Świdnickiego prze ścisłej współpracy z Urzędem Gminy Mełgiew dotyczącymi powstania sortowni śmieci w Krzesimowie.

O zamiarach powstania tak ważnego przedsięwzięcia dowiadujemy się całkiem przypadkowo od osób trzecich, nasze obawy potwierdza artykuł zamieszczony na łamach gazety „Nowy Tydzień” z 29 lutego 2012 r., w którym to czytamy, iż pierwotny zamiar powstania sortowni śmieci miał być na terenie Regionalnego Parku Przemysłowego w Świdniku, gdzie radni miejscy nie wyrazili zgody ze względu na rzekome ujęcie wody przylegające do wspomnianej działki. Niestety nasi radni jak do tej pory nie raczyli poinformować lokalnego społeczeństwa o genialnych pomysłach władz, ale mamy nadzieję, że zajmą stosowne stanowisko w tej sprawie. Zastanawiamy się, gdzie są radni powiatowi z naszego rejonu, którzy tak wiele przed wyborami nam obiecywali, a w podbramkowej sytuacji nawet nie potrafią zawiadomić (a może nie chcą?) swoich wyborców, którzy nie tak dawno obdarzyli ich zaufaniem. To jest tzw. „lokalna solidarność” ze społeczeństwem, które potrzebne jest tylko w kampanii przedwyborczej. Z artykułu zamieszczonego w prasie dowiadujemy się, że firma Remondis sfinalizowała pomyślnie zamierzoną transakcję i według przewidywań cała inwestycja ruszy już latem tego roku.

My, mieszkańcy Krzesimowa i okolic obawiamy się, jak wpłynie na nasze spokojne jak do tej pory życie powstanie takiego przedsiębiorstwa na naszym terenie, który nie jest „odludziem”, a wprost przeciwnie działka, na której ma powstać sortownia śmieci przylega bezpośrednio do licznych zabudowań. Ponadto ok. 40 metrów od planowanej sortowni znajduje się cmentarz wojenny, Miejsce Pamięci Narodowej, któremu należy się wyjątkowy szacunek gdyż jest to teren spoczynku żołnierzy poległych podczas I i II wojny światowej, a także groby setek wymordowanych w latach 1944-46 więźniów Obozu Pracy MBP w Krzesimowie. Od kilku lat na terenie „Doliny Krzyży”, bo tak nazwany został ten zaciszny zakątek odbywają się nabożeństwa upamiętniające tych, którzy oddali swoje życie za Ojczyznę.

Szkoła, która od lat opiekuje się "Doliną Krzyży" wpaja swoim uczniom szacunek dla wszystkich, którzy polegli w obronie Ojczyzny i polskości. Rodzice uczniów i goście (z całej Polski) kilka razy do roku odwiedzają to miejsce uczestnicząc w nabożeństwach i uroczystościach patriotycznych, z pewnością będą „zachwyceni” decyzją władz lokalnych i powiatowych, które doprowadziły do zaistnienia takiej sytuacji, w której obok Miejsca Pamięci Narodowej powstaje „prawie śmietnisko”.

Jakim trzeba być człowiekiem, aby w tak ważnym dla Ojczyzny miejscu zezwolić na powstanie sortowni śmieci, dlaczego nikt nawet nie zapytał nas okolicznych mieszkańców, co sądzimy o tak ważnym dla naszego istnienia przedsięwzięciu? Największy żal mamy do naszych lokalnych władz. Ludzie, którzy to przed każdymi wyborami tak wiele nam obiecują, a jak zajmą swoje wymarzone stołki szybko zapominają o danych obietnicach i nawet nie raczą poinformować nas o swoich „cudownych zamiarach”.

Krzesimów to końcówka Gminy Mełgiew, ale tu także żyją ludzie, jest szkoła, do której uczęszczają dzieci. To spokojna miejscowość, której ludność pragnie żyć w zgodzie i spokoju, na który sobie w pełni zasłużyła. My, jako mieszkańcy też mamy wiele do powiedzenia w kwestii, która będzie nas bezpośrednio dotyczyła a sortownia śmieci jest zagrożeniem dla nas i naszych dzieci. Nie chcemy, aby Starostwo Świdnickie samo podejmowało tak ważne decyzje bez porozumienia z nami, mamy ogromny żal do władz starostwa które tak mocno podkreślają swój patriotyzm i z racji wykształcenia wielki szacunek i zrozumienie dla historii (niektórzy z władz corocznie odwiedzają naszą miejscowość, przemierzając wraz z młodzieżą ścieżkę rowerową, która prowadzi także do „Doliny Krzyży”), że nie przeszkadza im, co zostanie wybudowane obok historycznego miejsca.

Ziemia ta przeszła wiele, w obecnej chwili jest ostoją ciszy, zadumy i spokoju. Nie zawsze tak było. W okresie PRL-u były pomysły na zrobienie tu śmietniska, ale nawet komuniści wycofali się z tego zamiaru. Ujawnione w latach 90. dokumenty wyjawiły całą prawdę o obozie pracy. Na miejscu pochówku ofiar krzesimowskiego obozu postawiono krzyże i pamiątkową tablicę. I niech tak zostanie!

Krzesimów to żywa historia znajduje się tu zabytkowy zespół dworsko–parkowy z przepięknymi osobliwościami przyrodniczymi, na terenie parku w Krzesimowie jest wiele niespotykanych okazów starych drzewostanów i sędziwych pomników przyrody. Jak można tak piękne i urokliwe miejsce przeznaczyć na sortownię śmieci? Dlaczego wszyscy ci, którzy powinni zabiegać, aby to historyczne miejsce pozostało nienaruszone cieszą się, że udało im się zrobić świetny „śmieciowy interes”?

Nasze małe lokalne środowisko rozumie istotę i cel sortowni śmieci, sami widzimy jak bezmyślni obywatele zaśmiecają swoje posesje. Większość z nas posiada przydomowe kosze na odpady i segreguje śmieci. Pomysł powstania sortowni śmieci jest jak najbardziej konieczny, ale wyłącznie na terenach oddalonych od siedlisk ludzkich i miejsc pamięci narodowych!

Zaniepokojeni mieszkańcy Krzesimowa i okolicznych miejscowości uprzejmie proszą o pomoc w rozwiązaniu naszego problemu.

"Doliny Krzyży"
Krzesimów
21-007 Mełgiew
woj. lubelskie


Strona internetowa protestu:

Kibice Górnika Łęczna oddają hołd pomordowanym przez komunistów w Krzesimowie.

Strona główna>
niedziela, 22 kwietnia 2012
Konferencja naukowa w Łęcznej
"Żołnierze Wyklęci na terenie Lubelszczyzny – wczoraj i dziś" - konferencja naukowa, Łęczna, 28 IV 2012 r., godz. 16.00



Stowarzyszenie Kibiców Górnika Łęczna oraz Związek Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych Okręgu Lubelskiego serdecznie zapraszają na konferencję naukową pt. "Żołnierze Wyklęci na terenie Lubelszczyzny – wczoraj i dziś". Konferencja odbędzie się w sobotę 28 kwietnia o godzinie 16.00 w Centrum Kultury w Łęcznej. Wśród prelegentów znaleźli się m.in. syn kpt. Zdzisława Brońskiego "Uskoka" – Adam Broński, oraz brat ppor. Stanisława Kuchciewicza "Wiktora" – Aleksander Kuchciewicz.

Historię Narodowych Sił Zbrojnych na Lubelszczyźnie przedstawi Rafał Drabik z lubelskiego oddziału IPN, a o Zrzeszeniu Wolność i Niezawisłość opowie major Jerzy Pasierbiak – prezes  Stowarzyszenia Społeczno-Kombatanckiego Zarządu Głównego Zrzeszenia WiN w Lublinie.

Podczas konferencji zaplanowano emisję fragmentów filmów, oraz wystawę poświęconą tematyce Żołnierzy Wyklętych. Na miejscu będzie również możliwość zakupu publikacji i pamiątek patriotycznych oraz dotyczących żołnierzy polskiego podziemia niepodległościowego.

Program:
Źródło: Serwis Kibiców Górnik Łęczna>
Zobacz również:
Górnicy śladami Żołnierzy Wyklętych>

Strona główna>
środa, 18 kwietnia 2012
Spektakl teatralny "WYKLĘCI"
"WYKLĘCI" - premiera spektaklu Teatru Nie Teraz

Powiedz - kiedy będzie tutaj prawdziwa Polska? Co?
To nie może być tak, żeby Polski nie było!
To jakaś intryga, nieporozumienie, zdrada!
Mamy broń oddać, a później co? Koniec?



PREMIERA:

Warszawa, 21 i 22 kwietnia 2012 r.

Areszt Śledczy Warszawa-Mokotów,
ul. Rakowiecka 37


Teatralna alternatywa w kolejnej odsłonie – Teatru Nie Teraz otwiera najnowsze rozdziały historii naszej Ojczyzny. Spektakl - opowieść o Armii Wyklętej.

Pokazy premierowe odbędą się w jednym z najbardziej znanych miejsc kaźni okupacji niemieckiej, następnie okresu stalinowskiego i późniejszego – w więzieniu mokotowskim. To tu także trafiali żołnierze Armii Wyklętej, męczeni i mordowani z rozkazu budowniczych nowego, komunistycznego świata, w którym nie było miejsca dla "zaplutych karłów reakcji".

Powracają bohaterowie zbrojnego oporu przeciw sowietyzacji Polski, setki nazwisk i pseudonimów. Wśród nich ci, o których pamięć już udało się przywrócić (Pilecki, Szendzielarz, Kuraś, Siedzikówna) oraz ci, którzy o tę pamięć wciąż wołają. Choćby Józef Franczak, pseudonim "Lalek", zamordowany w czasie SB-eckiej obławy w roku 1963… Historia żołnierzy zdradzonych i wyklętych trwa.

Scenariusz i reżyseria - Tomasz A. Żak

Aktorzy: AGNIESZKA RODZIK (Lilka); EWA TOMASIK (Helena); MAGDALENA ZBYLUT (Danusia); ŁUKASZ KRZEMIŃSKI (Konrad); PRZEMYSŁAW SEJMICKI (Janek).

W spektaklu usłyszymy m.in. dawne polskie pieśni patriotyczne i religijne; fragmenty "Wyzwolenia" St. Wyspiańskiego, III części "Dziadów" A. Mickiewicza, a także zapomniany "Dekalogu Polaka" autorstwa Z. Kossak-Szczuckiej.

Zapraszają: Teatr Nie Teraz, Fundacja Polskiego Państwa Podziemnego w Warszawie, Muzeum Niepodległości w Warszawie, Areszt Śledczy Warszawa - Mokotów.



Strona główna>
poniedziałek, 16 kwietnia 2012
Konferencja o "Żołnierzach Wyklętych" w Piotrkowie Trybunalskim
Niezłomni i wierni Polsce. Sylwetki dowódców powojennej konspiracji antykomunistycznej - Piotrków Trybunalski, 19 kwietnia 2012 r.



Instytut Historii Filii UJK w Piotrkowie Trybunalskim oraz Muzeum–Zamek zapraszają na konferencję popularnonaukową pt. Niezłomni i wierni Polsce. Sylwetki dowódców powojennej konspiracji antykomunistycznej. Konferencja odbędzie się 19 kwietnia 2012 r. (czwartek) w Muzeum w Piotrkowie Trybunalskim, Plac Zamkowy 4.


Strona główna>
sobota, 14 kwietnia 2012
Dyskusja i pokaz filmu "Żołnierze Wyklęci"
"Żołnierze Wyklęci" - Jak pamiętać? Dyskusja - Leszczyński i Rosalak / Pokaz filmu "Żołnierze Wyklęci"

16 kwietnia 2012 r., s. 211-213 w budynku Starej Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego, ul. Krakowskie Przedmieście 26/28, Warszawa, godz. 20.00


W kontekście "Żołnierzy Wyklętych" chcemy rozmawiać o tym jak to jest z naszą polską pamięcią historyczną? Czy w ogóle warto pamiętać? A jeśli tak to o czym? Jak mówić o Żołnierzach Wyklętych i o tych którzy z nimi walczyli? Czy racje między tymi którzy mówią o wojnie domowej i tymi którzy mówią o ostatnim powstaniu niepodległościowym rzeczywiście rozłożone są równomiernie?

Do dyskusji zaproszeni zostali Adam Leszczyński z "Gazety Wyborczej" oraz Maciej Rosalak z "Uważam Rze".
  • "Żołnierze wyklęci" - film Wincentego Ronisza to kolejny pokaz w ramach Nowego Kina Historycznego, cyklu organizowanego przez NZS UW.
  • "Żołnierze wyklęci" żołnierze podziemia niepodległościowego i antykomunistycznego, którzy nie zaprzestali walki po 1945 roku. Dla wielu - ostatni niezłomni, przykład tego, że nie trzeba kłaniać się okolicznościom.
  • Dla innych "Żołnierze wyklęci" to budowanie przez polską prawicę kolejnych mitów narodowowyzwoleńczych i romantyczna gorączka mającą niewiele wspólnego z faktami historycznymi.
  • 1 marca - dzień pamięci "Żołnierzy Wyklętych", dla niektórych sprawiedliwość dziejowa i przywracanie pamięci o tych których skazano na zapomnienie. Dla innych powód by wyjść z sali sejmowej.
WSTĘP WOLNY!

Strona główna>
piątek, 13 kwietnia 2012
61 rocznica śmierci st. sierż. "Roja"
61 rocznica śmierci st. sierż. Mieczysława Dziemieszkiewicza ps. "Rój"


St. sierż. Mieczysław Dziemieszkiewicz ps. "Rój" na czele oddziału, 1948 r.

61 lat temu, 13 kwietnia 1951 r., zdradzony i okrążony, poległ w walce st. sierż. Mieczysław Dziemieszkiewicz ps. "Rój", dowódca jednego z najdłużej walczących z komunistami na Mazowszu oddziałów Narodowego Zjednoczenia Wojskowego. Przebywał wówczas wraz z Bronisławem Gniazdowskim "Mazurem" w gospodarstwie Burkackich we wsi Szyszki (gm. Kozłowo, pow. pułtuski), gdzie został otoczony przez 270 żołnierzy z I Brygady KBW i nieustaloną liczbę funkcjonariuszy UBP i MO. Akcję grupy operacyjnej wspierał samolot zrzucający flary oświetlające teren. Po kilku godzinach od rozpoczęcia akcji obaj wyszli z ukrycia i podjęli próbę przedarcia się przez kordon obławy. Padli w krzyżowym ogniu broni maszynowej.

St. sierż. Mieczysław Dziemieszkiewicz "Rój" należał do najwybitniejszych, najbardziej energicznych i zdeterminowanych dowódców polowych XVI Okręgu Narodowego Zjednoczenia Wojskowego. Cieszył się poparciem ludności, dzięki któremu mógł tak długo działać i utrudniać komunistom utrwalanie swej władzy. Poległ w walce o wolną i niepodległą Polskę.
GLORIA VICTIS !!!

Bronisław Gniazdowski "Mazur" i Mieczysław Dziemieszkiewicz "Rój", polegli 13 IV 1951 r. w kolonii Szyszki - zdjęcie wykonane przez UB.

Obejrzyj film Jerzego Zalewskiego:
Elegia na śmierć "Roja"


Więcej na temat st. sierż. "Roja" czytaj:
piątek, 06 kwietnia 2012
Córka mjr. "Łupaszki" spocznie w mogile ojca !
Córka legendarnego mjr. Zygmunta Szendzielarza "Łupaszki", dowódcy 5. Brygady Wileńskiej AK, spocznie jednak w symbolicznej mogile ojca, na Powązkach Wojskowych.


Maj 1944, Punżanki, woj. wileńskie. Rtm Zygmunt Szendzielarz "Łupaszka" (d-ca 5 Brygady Wileńskiej AK) z córką Barbarą. Fot. Sergiusz Sprudin.

Dzięki ofiarności ludzi udało się zgromadzić pieniądze potrzebne na pochówek na Powązkach Barbary Szendzielarz. Pogrzeb odbędzie się 13 kwietnia 2012 r. (piątek). Początek uroczystości pogrzebowych na cmentarzu wyznaczono na 15.00. Wcześniej, o godz. 12.00, odbędzie się Msza św. w katedrze polowej Wojska Polskiego.

Ostatnią wolą córki "Łupaszki", która zmarła 30 marca, było pochowanie jej w symbolicznej mogile swojego ojca na Powązkach Wojskowych w Warszawie. Jednak na przeszkodzie stanęły względy finansowe. Barbara Szendzielarz swoich ostatnich dni dożywała w Domu Pomocy Społecznej "Kombatant", który nie był w stanie ponieść kosztów pochówku ze skromnego zasiłku pogrzebowego.

- Te pieniądze nie wystarczały na pochówek na cmentarzu Północnym - wskazuje poseł Małgorzata Gosiewska (PiS), która w imieniu znajomych i przyjaciół wystosowała apel o pomoc w wypełnieniu woli pani Barbary. - Wiedzieli, kim była pani Barbara, przede wszystkim wiedzieli, kim był jej ojciec. I uznali, że to nie może być cmentarz Północny, to muszą być Powązki Wojskowe i mogiła pana majora - i to oni zdecydowali się upublicznić sprawę, licząc, że może znajdą się jakieś pieniądze. Myśmy się w to włączyli. Również tysiące ludzi odpowiedziało na nasz apel - mówi w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" Gosiewska.

W zbieraniu ofiar na pokrycie kosztów pochówku pośredniczyło biuro poselskie parlamentarzystki. Gosiewska podkreśla, że jest bardzo zbudowana akcją, która trwała od wtorku, i szerokim odzewem na ten apel, co wskazuje na patriotyzm i przywiązanie do historii Polaków. - Wczoraj mieliśmy już ponad 20 tys. zł na koncie, to nie są jednorazowo duże wpłaty, w większości po 50, 20 czy nawet po 10 złotych. To pokazuje, jak to dla ludzi jest ważne - podkreśla poseł. Ofiary zostaną wydane na opłacenie tzw. kosztów kancelaryjnych cmentarza Powązkowskiego (ok. 6,2 tys. zł), przygotowań do pogrzebu, zakup trumny, etc.

Sprawą nie raczyły zająć się władze państwowe. - To państwo powinno się zająć takimi sprawami, ale widzimy, że żołnierze wyklęci i ich rodziny dalej w jakimś sensie w Polsce są wyklęci - ocenia Gosiewska. - Nie może tak być, że ludzie, którzy cierpieli w czasach komuny niedolę, zostają zapomniani również po śmierci - mówi. Dodaje, że chodziło o niedopuszczenie do sytuacji, aby ten los spotkał zmarłą córkę wielkiego bohatera, który dla Polski poświęcił swoje życie i rodzinę.

Rtm Zygmunt Szendzielarz "Łupaszka" z córką Barbarą. Fot. Sergiusz Sprudin.

Sprawy formalne zostały już załatwione, a termin pogrzebu ustalono na 13 kwietnia. - Pani Barbara Szendzielarz spocznie w Kwaterze Żołnierzy Polski Walczącej - zapewnia Elżbieta Pokojska, zastępca dyrektora cmentarza Wojskowego na Powązkach w Warszawie. Znajduje się tam symboliczny grób "Łupaszki". - Ostatnią wolą pani Barbary było, żeby spocząć w symbolicznej mogile swojego ojca. Miejsce od początku było i tu problemów nie mieliśmy z tym żadnych - zaznacza Gosiewska. Fakt istnienia grobu pozwolił ominąć procedurę uzyskania zgody na pochówek ze strony prezydenta stolicy. - Wojskowe Powązki to cmentarz zamknięty i zgody na pochówek wydaje prezydent Warszawy - wyjaśnia Pokojska.

Początek uroczystości pogrzebowych na cmentarzu wyznaczono na 15.00. Wcześniej, o godz. 12.00, odbędzie się Msza św. w katedrze polowej Wojska Polskiego.

Barbara Szendzielarz, córka rtm Zygmunta Szendzielarza "Łupaszki" (d-cy 5 Brygady Wileńskiej AK). Fot. Sergiusz Sprudin.
Źródło: Nasz Dziennik
Strona główna>

wtorek, 03 kwietnia 2012
Zmarła córka mjr. "Łupaszki" - APEL !
Zmarła Barbara Szendzielarz córka legendarnego mjr. Zygmunta Szendzielarza ps. "Łupaszka"


Maj 1944, Punżanki, woj. wileńskie. Rtm Zygmunt Szendzielarz "Łupaszka" (d-ca 5 Brygady Wileńskiej AK) z córką Barbarą na koniu. Fot. Sergiusz Sprudin.

Szanowni Państwo !

W piątek 30 marca 2012 r., w wieku 73 lat zmarła Barbara Szendzielarz (ur. 16 XI 1939 r.) - córka legendarnego mjr. Zygmunta Szendzielarza ps. "Łupaszka". Jak  poinformował Dom Pomocy Społecznej "Kombatant", w którym mieszkała Pani Barbara, nie są oni w stanie sfinansować pochówku córki mjr. "Łupaszki" w symbolicznej mogile swojego ojca, na Cmentarzu  Powązkowskim (wojskowym) w Warszawie, gdzie Śp. Barbara Szendzielarz chciała być pochowana.

Maj 1944, Punżanki, woj. wileńskie. Rtm Zygmunt Szendzielarz "Łupaszka" (d-ca 5 Brygady Wileńskiej AK) z córką Barbarą. Fot. Sergiusz Sprudin.

Barbara Szendzielarz, córka rtm Zygmunta Szendzielarza "Łupaszki" (d-cy 5 Brygady Wileńskiej AK). Fot. Sergiusz Sprudin.

Rtm Zygmunt Szendzielarz "Łupaszka" z córką Barbarą. Fot. Sergiusz Sprudin.

W związku z tym w imieniu znajomych oraz przyjaciół zwracam się z prośbą o pomoc. Nie może bowiem tak być, że ludzie, którzy cierpieli w czasach komuny niedolę zostają zapomniani również po śmierci. Nie pozwólmy, by ten los spotkał zmarłą córkę wielkiego Bohatera, który dla Polski poświęcił swoje życie oraz rodzinę. Kochani APELUJEMY pomóżcie w organizacji pochówku Pani Barbary Szendzielarz.

Rtm Zygmunt Szendzielarz "Łupaszka" przy siedzącej na koniu córce Barbarze Szendzielarz. Fot. Sergiusz Sprudin.

Zbiórkę pieniędzy na pogrzeb Barbary Szendzielarz organizuje Małgorzata Gosiewska, warszawska posłanka Prawa i Sprawiedliwości i prezes Fundacji Nasza Solidarność.

Datki na pochówek można wpłacać na specjalny numer konta:

Fundacja „NASZA SOLIDARNOŚĆ”
ul. Nowy Świat 42/4
00-363 Warszawa


Nr IBAN: (PL) 41 1020 1156 0000 7002 0113 1465

(SWIFT: BPKO PL PW)

z dopiskiem:
„DAROWIZNA na pogrzeb Barbary Szendzielarz”

Fundacja "Nasza Solidarność" po dokładnym rozliczeniu przedłoży do publicznej wiadomości sprawozdanie finansowe, a ewentualne środki, które pozostaną zostaną przeznaczone na upamiętnianie Żołnierzy Wyklętych.

Akcję wspiera też Radio Wnet. Na Facebooku utworzono specjalną stronę na której będą zamieszczane informacje w jaki sposób można przekazać "cegiełki" na pochówek Barbary Szendzielarz, a także kiedy odbędzie się jej pogrzeb. Szczegóły na:


Osoby, które chciałyby pomóc przy organizacji pogrzebu mogą też kontaktować się z pracownikami biura poselskiego Małgorzaty Gosiewskiej przy ul. Żelaznej 75 w Warszawie.


Kontakt telefoniczny pod nr:
  • (22) 620 28 58
E-mail:
CZEŚĆ JEJ PAMIĘCI !

Maj 1944, Punżanki, woj. wileńskie. Rtm Zygmunt Szendzielarz "Łupaszka" z córką Barbarą. Fot. Sergiusz Sprudin.

Źródło: mediaRP.pl; Fronda.pl

Obejrzyj film dokumentalny Z archiwum IPN - "Łupaszka":
Na temat mjr. "Łupaszki" i jego żołnierzy czytaj więcej:
Strona główna>
sobota, 10 marca 2012
Rodacy - Bohaterom...
RODACY – BOHATEROM. Paczka dla polskiego Kombatanta na Kresach


Rusza kolejna edycja projektu "RODACY-BOHATEROM. Paczka dla polskiego Kombatanta na Kresach". Stowarzyszenie ODRA-NIEMEN zaprasza do ogólnopolskiej, cyklicznej akcji świątecznej.

Dwa razy w roku dla POLSKICH KOMBATANTÓW  NA KRESACH, przygotowywane są ze zbiórek darów rzeczowych i wpłat finansowych paczki świąteczne na ŚWIĘTA BOŻEGO NARODZENIE I NA ŚWIĘTA WIELKANOCNE. Już od dziś przyjmujemy dary rzeczowe i wpłaty finansowe na ten cel. Paczki dotrą do naszych Weteranów w okresie Świąt Wielkanocnych. Pojadą tradycyjnie na Litwę, Białoruś i Ukrainę. Paczki zbieramy w biurze Stowarzyszenia oraz w następujących miejscowościach: Wrocław, Rzeszów, Sosnowiec, Kozłowo i okolice (Mazury), Środa Wlkp., Piotrków Trybunalski, Stalowa Wola. Zbiórka rozpoczęła się 6 marca 2012 r. i potrwa do 1 kwietnia 2012 r., co pozwoli dostarczyć paczki świąteczne na Kresy jeszcze przed Świętami.

W razie nowych punktów zbiórek prosimy o kontakt. Szczegółowe dane o miejscach zbiórek pod nr telefonu 71 3555202.
Serdecznie zapraszamy do wsparcia tej akcji.

Okażmy swoją pamięć Kresowym Bohaterom.


Zainteresowanych historią walki polskich partyzantów na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej, m.in.:
po wkroczeniu sowietów, zapraszam do lektury kategorii Im poświęconej: