Zapomniani Bohaterowie

WSPARCIE STRONY
Żołnierze Wyklęci - Zapomniani Bohaterowie na facebook
FUNDACJA ''PAMIĘTAMY''
MUZEUM ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH w Ostrołęce
WIL3 SZLAK
THE DOOMED SOLDIERS
Freedom And Independence
NATIONAL ARMED FORCES
Instytut Pamięci Narodowej
Zeszyty Historyczne WiN-u
GLAUKOPIS - Pismo Społeczno-Historyczne
Historia miejscowości Gminy Urszulin
ENDECJA.pl
Brygada Świętokrzyska NSZ

Leopold Okulicki
GRH Ogniowcy
Pamięci Żołnierzy Wyklętych
KAMPANIA WRZEŚNIOWA 1939


www.michalkiewicz.pl - strona autorska Stanisława Michalkiewicza
ALBUM POLSKI - Nasze Małe Ojczyzny
Witryna poświęcona twórczości i życiu Józefa Mackiewicza (1902 - 1985)
Łysiakmania
WOLNI i SOLIDARNI
Społeczny Komitet Budowy Pomnika Ofiar Tragedii Narodowej pod Smoleńskiem
13grudnia.org.pl
Żarowska Izba Historyczna
Strony Patriotyczne
SURGE POLONIA
Prawy Prosty. Niezależny Magazyn Informacyjny
Polsko-Polonijna Gazeta Internetowa KWORUM
Ogrody Wspomnień
Blog > Komentarze do wpisu
62. rocznica śmierci mjr. "Łupaszki"
62. rocznica zamordowania mjr. Zygmunta Szendzielarza "Łupaszki"

...Nie dajmy zginąć poległym.
Zbigniew Herbert


Mjr Zygmunt Szendzielarz "Łupaszka" (12 III 1910 r. - 8 II 1951 r.)

62 lata temu, 8 lutego 1951 roku  komunistyczni oprawcy zamordowali mjr. Zygmunta Szendzielarza  ps. "Łupaszka", jednego z najwybitniejszych oficerów Wojska Polskiego i Armii Krajowej, dowódcę 5. Brygady Wileńskiej AK, dwukrotnego kawalera  orderu Virtuti Militari.

Major "Łupaszka" został aresztowany przez UB 30 czerwca 1948 r. w Osielcu na Podhalu i po ciężkim śledztwie, 2 listopada 1950 r. skazany przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie, pod przewodnictwem sędziego Mieczysława Widaja [czyt.: Stalinowski sędzia..., Zmarły, nieosądzony] na 18-krotną karę śmierci. Wyrok wykonano 8 lutego 1951 r. w więzieniu na Rakowieckiej - strzałem w tył głowy.

Wraz z nim zamordowano trzech innych oficerów wileńskiej Armii Krajowej: ppłk Antoniego Olechnowicza ps. "Pohorecki", ppor. Lucjana Minkiewicza ps. "Wiktor" i kpt. Henryka Borowego - Borowskiego ps. "Trzmiel".
Ich ciała posypano wapnem i wdeptano w ziemię w nieznanym miejscu na warszawskich Powązkach.

Ppłk Antoni Olechnowicz ps. "Pohorecki"


Ppor. Lucjan Minkiewicz ps. "Wiktor"



W czwartek, 8 lutego 1951 r. kat wywołał z celi majora "Łupaszkę". Za chwilę miał się znaleźć na schodach krwawej mokotowskiej piwnicy. Wszystkie piwnice są do siebie podobne, więc mokotowska pewnie nie różniła się zbytnio od tej w Twerze, w siedzibie NKWD przy ul. Sowieckiej 5, gdzie w kwietniu i w maju 1940 r. na polskich majorów czekał w gumowym fartuchu i z naganem w łapie major NKWD Błochin. Jak się nazywał morderca z Mokotowa, który tego dnia "pełnił służbę" i przyłożył majorowi "Łupaszce" nagana do karku? Nie wiemy, są tylko przypuszczenia, ale to nie ważne, bo i on, i Błochin to dzieci tego samego diabła. A propos dzieci: pewnie je dobrze wykształcił, bo miały dużo dodatkowych punktów na egzaminach wstępnych. Może te dzieci i ich dzieci są teraz sędziami albo prokuratorami? Pewnie ojciec miał w tej branży znajomości. Major powiedziałby na to wszystko tak, jak zwykł mawiać w podobnych okolicznościach: "Kat z nimi !". Zanim wyszedł ze zbiorowej celi, stanął przez chwilę nieruchomo, popatrzył po raz ostatni na swoich towarzyszy niedoli i – jak relacjonował potem najmłodszy więzień z celi, o pseudonimie "Młodzik" - powiedział głośno: "Czołem, Panowie !"

Czołem, Panie Majorze! Polacy pamiętają.*


Zygmunt Szendzielarz urodził się 12 marca 1910 r. w Stryju (woj. stanisławowskie), w wielodzietnej rodzinie urzędnika kolejowego Karola i Eufrozyny z domu Osieckiej. Miał dwie siostry i trzech braci. Zygmunt uczył się we Lwowie i Stryju, gdzie w 1929 r. ukończył gimnazjum, a następnie wstąpił do szkoły podchorążych zawodowych w Różanie, którą ukończył w 1931 r. Następnie trafił do Centrum Wyszkolenia Kawalerii w Grudziądzu, po którego ukończeniu w stopniu podporucznika został przydzielony do 4 pułku ułanów zaniemeńskich w Wilnie. W połowie 1936 r. otrzymał stanowisko dowódcy 2 szwadronu.

W szeregach 4 pułku ułanów brał udział w wojnie obronnej 1939 r. w składzie Wileńskiej Brygady Kawalerii WP. W końcowym okresie walk dołączył ze swym szwadronem do Grupy Operacyjnej Kawalerii dowodzonej przez gen. Andersa. 27 września 1939 r. dostał się do niewoli sowieckiej, z której uciekł po kilku dniach i przedostał się do Lwowa. W listopadzie 1939 r. powrócił do Wilna, gdzie ukrywał się przed aresztowaniem pod fałszywym nazwiskiem Władysław Chawling i uczestniczył w działalności konspiracyjnej. W sierpniu 1943 r. na mocy rozkazu Komendanta Wileńskiego Okręgu AK ppłk. Krzyżanowskiego „Wilka” został skierowany na stanowisko dowódcy oddziału partyzanckiego AK ppor. Antoniego Burzyńskiego „Kmicica”. Dotarł w rejon jego bazy nad Jeziorem Narocz już po rozbiciu tej jednostki przez sowiecką brygadę Fiodora Markowa (zamordowano wówczas „Kmicica” i około 80 żołnierzy AK). Z niedobitków zorganizował nowy oddział partyzancki, od listopada 1943 r. noszący nazwę 5 Brygady Wileńskiej AK, na czele której wykonał kilkadziesiąt udanych akcji przeciwko Niemcom, kolaborującym Litwinom, a przede wszystkim partyzantce sowieckiej.

Dowodzona przez niego brygada, po uzgodnieniu tego z komendantem „Wilkiem”, nie wzięła udziału w operacji „Ostra Brama”, lecz atakując oddziały niemieckie wycofała się na zachód. 23 lipca 1944 r. część żołnierzy „Łupaszki” została rozbrojona przez Armię Czerwoną w Puszczy Grodzieńskiej, reszta w niewielkich grupach przedzierała się dalej na zachód, z zamiarem ponownego połączenia się w Puszczy Augustowskiej. W sierpniu 1944 r. część partyzantów wileńskich zebrała się  ponownie pod rozkazami „Łupaszki” na terenie powiatu bielskiego, gdzie podporządkowali się Komendzie Białostockiego Okręgu AK, która awansowała Zygmunta Szendzielarza na stopień majora i „dowódcę partyzantki okręgu”. Odtworzona przez mjr. „Łupaszkę” 5. Brygada Wileńska AK ponownie wyszła w pole 5 kwietnia 1945 r. Oddział, którego liczebność początkowo wahała się w granicach 20-30 partyzantów, w szczytowym okresie rozwoju, latem 1945 r. osiągnął stan ok. 250 żołnierzy i był jedną z najsilniejszych, a z pewnością najlepszą jednostką partyzancką w Okręgu AKO Białystok. Podobnie jak na Wileńszczyźnie „Łupaszka” zastosował w prowadzeniu działań dywersyjnych taktykę operowania jednocześnie kilkoma pododdziałami spotykającymi się co kilka tygodni na wyznaczanych z góry koncentracjach. Działania jego podkomendnych cechowały dyscyplina, karność i wojskowy dryl, konsekwentnie egzekwowany przez dowódcę, lecz także zdecydowanie i radykalizm w walce z sowieckim okupantem i jego komunistycznymi poplecznikami. Funkcjonariusze UB - uznawani za członków organizacji zbrodniczej, podobnie jak wcześniej gestapo - byli przez nich likwidowani, tak samo jak i funkcjonariusze NKWD. W sumie dowodzona przez „Łupaszkę” 5. Brygada Wileńska, działając od kwietnia do września 1945 r., przeprowadziła na Białostocczyźnie około 80 akcji przeciw NKWD oraz UBP i ich agenturze, a także przeciw MO i KBW. W początkach września 1945 r. na rozkaz Komendy Okręgu Białostockiego AKO wydany w związku z zarządzoną przez Delegaturą Sił Zbrojnych akcją „rozładowywania lasów” „Łupaszka” polecił rozformować Brygadę. W polu pozostał jedynie niewielki pododdział dowodzony przez ppor. Lucjana Minkiewicza „Wiktora”, na bazie którego powstała wkrótce 6. Brygada Wileńska AK, nad którą dowodzenie objął kpt. Władysław Łukasiuk „Młot”.

Zygmunt Szendzielarz wyjechał jesienią 1945 r. na Pomorze, gdzie podporządkował się komendantowi eksterytorialnego Okręgu Wileńskiego AK, ppłk. Antoniemu Olechnowiczowi „Pohoreckiemu” i w 1946 r. wznowił działalność bojową. Początkowo na jego rozkaz zorganizowano cztery patrole dywersyjne, a w kwietniu 1946 r. ponownie wyszedł w pole w Borach Tucholskich zawiązek odtworzonej 5. Brygady Wileńskiej, nad którą objął osobiste dowództwo. Jednostka ta liczyła początkowo dwa, a od czerwca 1946 r. trzy kadrowe pododdziały zwane szwadronami (ok. 70 ludzi).  W ciągu zaledwie 7 miesięcy działalności na Pomorzu wykonały one 170 akcji, w tym rozbiły 27 posterunków milicji i placówek NKWD.

Jesienią 1946 r. mjr Szendzielarz na czele  4. szwadronu dowodzonego przez ppor. Henryka Wieliczkę „Lufę” przeszedł na teren woj. białostockiego, gdzie dołączył do 6. Brygady Wileńskiej. Jeszcze zimą 1947 r. „Łupaszka” osobiście dowodził niektórymi akcjami, jednak po koncentracji 6. Brygady w końcu marca 1947 r. opuścił oddział. Początkowo przebywał w Warszawie, następnie w okolicach Głubczyc, wreszcie w Osielcu na Podhalu, gdzie został  aresztowany przez funkcjonariuszy MBP 30 czerwca 1948 r.

Po długotrwałym śledztwie 2 listopada 1950 r. został skazany przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie pod przewodnictwem sędziego Mieczysława Widaja na 18-krotną karę śmierci. Podczas śledztwa zachował godną postawę, biorąc na siebie pełną odpowiedzialność za działania podległych mu oddziałów. Został zamordowany strzałem w tył głowy w podziemiach więzienia MBP przy ul. Rakowieckiej w Warszawie w dniu 8 lutego 1951 r. Jego ciało pogrzebano w bezimiennej mogile na warszawskich Powązkach.


Wbrew kilkudziesięcioletnim zabiegom komunistów, którzy starali się wszelkimi sposobami zohydzić jego postać, mjr Zygmunt Szendzielarz przeszedł do historii jako jeden z najwybitniejszych polskich dowódców partyzanckich. Jak napisali znawcy historii Brygad Wileńskich, dr K. Krajewski i dr T. Łabuszewski, mjr „Łupaszka” był patriotą konsekwentnym, bez względu na zmieniające się teatry działań bojowych, na piętrzące się przeciwności losu, był nim wbrew kalkulacjom politycznym, wbrew znikomym, a później już żadnym szansom na zwycięstwo. Z potrzeby dawania świadectwa, wierności złożonej kiedyś przysiędze.


* Fragment tekstu pochodzi z artykułu Piotra Szubarczyka Czołem, Panie Majorze!, który ukazał się w Nr 1/2010 (#47) Niezależnej Gazety Polskiej - Nowe Państwo.

Strona główna>
piątek, 08 lutego 2013, gregg71

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: BS, *.dynamic.mm.pl
2013/02/08 01:09:18
Też do tej pory poczytywałem "Łupaszkę" jako bohatera "bez skazy i zmazy". Jakiś czas temu dowiedziałem się jednak o nieznanym mi wcześniej fakcie, jakim był mord na cywilnej ludności litewskiej w Dubinkach 23 czerwca 1944 r.? Ze skąpych informacji, jakie są dostępne na ten temat w Internecie wynikałoby, że nie neguje się dokonania tej zbrodni przez żołnierzy AK pod dowództwem "Łupaszki". Czy moglibyście coś o tym napisać, polecić jakąś literaturę? Proszę absolutnie nie odczytywać tego pytania jako prowokację, zależy mi tylko na dojściu do prawdy i ustaleniu faktów dotyczących życiorysu człowieka, którego do tej pory uznawałem za jednego z największych bohaterów powojennego podziemia niepodległościowego.
-
Gość: abdul.mk, *.elk.mm.pl
2013/02/08 02:41:04
pamiętamy.
dziękujemy.
cześć Waszej pamięci
-
2013/02/08 09:20:59
@BS: Z zeznań żołnierzy 5. BWAK wynika, że jakkolwiek natarcie brygady ''Łupaszki'' na Dubinki było odwetem za akcję policji litewskiej w Glinciszkach, to przecież nie przeprowadzono go w ten sam sposób. Dubinki były przygotowane do samoobrony, tamtejszy dwór był broniony przez bunkier ze stałą załogą policyjną - bunkier ten został zdobyty przez zaskoczenie atakiem granatami. Policjanci litewscy ostrzeliwali się również z prywatnych domostw (gdzie chroniła się przecież ludność cywilna), więc partyzanci ''Łupaszki'' atakowali ich nie tylko z broni maszynowej, ale i granatami, stąd te ofiary cywilne. Akcja odwetowa miała więc charakter walki zbrojnej, a nie morderstwa na cywilnej ludności, co w sumie nie powinno dziwić kogokolwiek, kto trochę dokładniej zagłębił się w literaturę dotyczącą mjr. Szendzielarza i jego podkomendnych. Wśród ofiar są zabici policjanci i cywile litewscy, ale także Polka - Anna Górska, z 4-letnim synem, więc chyba nikomu przy zdrowych zmysłach nie powinno przejść przez myśl, że cywile ci zostali z premedytacją zamordowani, a nie zginęli przez przypadek, w wyniku wymiany ognia i ostrzału zabudowań bronionych przez litewskich policjantów. Oczywiście powielającym te bzdury o mordowaniu bezbronnych cywilów nigdy zapewne nawet nie przemknęło przez głowę pytanie, dlaczego na przestrzeni tak wielu lat zbrojnej walki z kilkoma wrogami (Niemcy, Litwini, Sowieci), "Łupaszka" nigdy wcześniej i nigdy później nie dopuścił się podobnych czynów, choć realia działań partyzanckich mocno ułatwiają takie poczynania (vide: bandyckie postępowanie oddziałów sowieckich lub żydowskich grup przetrwania - Koniuchy, Naliboki, etc.)... cóż, ciasnota umysłowa jest dość powszechną przypadłością w naszym kraju i chyba szybko się to nie zmieni :-(
-
Gość: BS, *.dynamic.mm.pl
2013/02/08 09:43:00
Dziękuję za odpowiedź, podejrzewałem że są też relacje które w sposób diametralnie odmienny przedstawiają całe zdarzenie, niestety w Internecie ich nie znalazłem - stąd moje wcześniejsze pytanie. Mógłbyś jeszcze polecić jakąś literaturę, w której omawia się to zajście?
-
2013/02/08 10:31:48
Teraz nie mam dostępu do swojej biblioteki, jednak w większości publikacji na temat AK na Wileńszczyźnie (lub "Łupaszki") znajdziesz coś na ten temat... najlepiej prześledzić również znajdujące się w nich bibliografie i szukać w pozycjach tam wyszczególnionych. Może poszukaj tutaj:
Patryk Kozłowski, Jeden z wyklętych. Zygmunt Szendzielarz "Łupaszko", Warszawa 2004 (www.rytm-wydawnictwo.pl/index.php?s=karta&id=53)
Zygmunt Boradyn, Andrzej Chmielarz, Henryk Piskunowicz, Armia Krajowa na Nowogródczyźnie i Wileńszczyźnie (1941-1945), Warszawa 1997,
Jarosław Wołkonowski, Grzegorz Łukomski, Okręg Wileński Związku Walki Zbrojnej Armii Krajowej w latach 1939-1945, Warszawa 1996
Edmund Banasikowski, Na zew Ziemi Wileńskiej, ES 1988
Wincenty Borodziewicz, VI Wileńska Brygada AK, W-wa 2012 (w tej warto przejrzeć bibliografię).
-
Gość: Janusz, *.60-23-96.mc.videotron.ca
2013/02/18 13:56:59
Jezeli juz mowa o gorszych stronach dzialalnosci oddzialow na polnoco-wschodnich terenach Polski , to jedno jest pewne , ze pan Rajs Bury dokonal mordow na ludnosci bialoruskiej , jezeli dobrze mi wiadomo byli oni obywatelami IIRP . Chodzi tutaj o spawe furmanow czy jak to sie nazywalo . Rajs Bury dostal rozkaz , ktory mogl interpretowc w roznych sposob . Ale czy ten rozkaz wyszedl od majora ? tego nie wiem . Slyszalem tez ze wydal go Kotwicz . Prosze napisac dokladniej o tej sprawie . Jedno jest pewne na tych ziemiach sytuacja byla skomplikowana bardzo . Wystarczy zobaczyc ile formacji zbrojnych przewijalo sie przez te tereny . Jak sobie wyobrazam najbardziej dotyczylo to zwyklych prostych ludzi . Ktorzy na pewno mogli miec spore klopoty w orientacji geopolitycznej . Trzeba dodac ze sporo ludnosci wiejskiej , nie posiadalo wyksztalcenia , mieli klopoty z pisanien i czytaniem . No i do tego ta straszna historia tego okresu i jakze skomplikowana .Odzialy NKWD i UB byly ubrane w mundury wojska polskiego przed wojna co na pewno powodowalo wieksze zamieszanie wsrod ludnosci . Oczywiscie byla to celowa taktyka . Pozdrawiam i czekam na wiecej info . Chcialbym rowniez dowiedziec sie wiecej jak wpadl Major na podchalu , w jakich okolocznosciach ?
-
2013/02/18 14:15:02
@ Janusz: Proszę zdobyć książki z poniższych linków i będzie Pan wiedział wszystko, a nawet więcej ;-) , o działalności oddziałów "Łupaszki", "MŁota", "Huzara" i "Burego". Szczerze polecam !
Kazimierz Krajewski, Tomasz Łabuszewski, "Łupaszka", "Młot", "Huzar". Działalność 5 i 6 Brygady Wileńskiej AK (1944-1952)
podziemiezbrojne.blox.pl/2010/03/TRZEBA-PRZECZYTAC-26.html
Jerzy Kułak, Rozstrzelany Oddział. Monografia 3 Wileńskiej Brygady NZW - Białostocczyzna 1945-1946
podziemiezbrojne.blox.pl/2008/06/WARTO-PRZECZYTAC-8.html
Pozdrawiam.