Zapomniani Bohaterowie

Żołnierze Wyklęci - Zapomniani Bohaterowie na facebook
FUNDACJA ''PAMIĘTAMY''
MUZEUM ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH w Ostrołęce
THE DOOMED SOLDIERS
Freedom And Independence
NATIONAL ARMED FORCES
Instytut Pamięci Narodowej
Zeszyty Historyczne WiN-u
GLAUKOPIS - Pismo Społeczno-Historyczne
Historia miejscowości Gminy Urszulin
ENDECJA.pl
Brygada Świętokrzyska NSZ

Leopold Okulicki
KAMPANIA WRZEŚNIOWA 1939


www.michalkiewicz.pl - strona autorska Stanisława Michalkiewicza
ALBUM POLSKI - Nasze Małe Ojczyzny
Witryna poświęcona twórczości i życiu Józefa Mackiewicza (1902 - 1985)
Łysiakmania
WOLNI i SOLIDARNI
13grudnia.org.pl
Żarowska Izba Historyczna
Strony Patriotyczne
SURGE POLONIA
Polsko-Polonijna Gazeta Internetowa KWORUM
Ogrody Wspomnień
Blog > Komentarze do wpisu
Podporucznik "Igła" - część 2/2
Patrole wysyłane przez „Igłę” przeprowadzały akcje w powiatach: radomskim, kozienickim, iłżeckim i kieleckim. Spotykały się one i współdziałały z innymi samodzielnymi grupami partyzanckimi, w tym Władysława Frąka „Cichego” i Konstantego Koniusza „Zapory”. Grupy „Cichego” i „Zapory” skupiały po około 10 osób. Pierwsza z nich nie była zbyt aktywna i po przeprowadzeniu kilku akcji zaopatrzeniowych w powiecie radomskim ujawniła się wiosną 1947 r., korzystając z ogłoszonej amnestii. Los grupy „Zapory” był podobny, z tą różnicą, że przed ujawnieniem miała ona kilka starć z milicjantami w powiecie iłżeckim. Natomiast podporządkowany ppor. „Igle” patrol Antoniego Szeligi „Wichra” prawdopodobnie pod koniec 1947 r. usamodzielnił się i przeprowadzał akcje przeciwko funkcjonariuszom sił represji w powiatach radomskim i kozienickim.

Ppor. Tadeusz Zieliński "Igła"

Charakter działalności oddziałów oddają fragmenty zeznań Jerzego Bellona „Cygana”:

Na początku listopada 1946 r. otrzymałem polecenie [od ppor. „Igły”] zorganizowania patrolu dywersyjnego na terenie pow. Kielce, uzbroić ten patrol i postarać się o wyżywienie ze spółdzielni i z kas kolejowych. Patrol mój mógł liczyć najwyżej 8 ludzi. Drugie polecenie był to zakres działania mojego patrolu i tak miałem likwidować funkcjonariuszy UB wszystkich, funkcjonariuszy MO tych, którzy specjalnie łapią członków organizacji, zaś członków poszczególnych stronnictw demokratycznych, którzy współpracują z UB i innych aktywnych członków tylko bić […]. Ostatnie polecenie [to] był zakaz ujawniania się i zdawania broni.

Ponadto przed styczniowymi wyborami patrol otrzymał od ppor. „Igły” polecenie likwidowania trójek wyborczych i przeszkadzania w pracy propagandzistom komunistycznym na terenie woj. kieleckiego. Prowadzono też własną działalność propagandową, rozdając ulotki polecające głosowanie na listę nr 1 (PSL) i odezwy do żołnierzy, nawołujące by nie brali oni udziału w walce z oddziałami podziemia. Innym rodzajem ulotek były materiały uświadamiające, np. „Dlaczego wybuchło powstanie warszawskie” lub piosenki o treściach antyrządowych i antykomunistycznych. Rozlepiano je w wioskach powiatów iłżeckiego i kieleckiego, a podpisywane były słowami „WiN – czuwa”.
Jednoznacznym przykładem charakteryzującym działalność partyzantów, a jednocześnie pokazującym jak absurdalne i kłamliwe były późniejsze propagandowe kłamstwa, przypisujące im pospolity bandytyzm, jest protokół przesłuchania Henryka Kaczorowskiego z 13 stycznia 1948 r., który w nadziei na otrzymanie łagodniejszego wyroku, próbował przekonać śledczego z UB, że należał do „zwykłej bandy rabunkowej”. W reakcji na taką linię obrony przesłuchujący funkcjonariusz zadał następujące pytanie:

Twierdzicie, że to była zwykła banda rabunkowa, w której wy bezpośrednio tkwiliście – więc dlaczego wy i wasi wspólnicy dokonywaliście napady rabunkowe wyłącznie na spółdzielnie, na sołtysów, którzy już zebrali podatki od gospodarzy, oraz na członków partii politycznych, używając nad nimi siły fizycznej, tj. bicia, i grożąc karą śmierci. Gdyby wam chodziło wyłącznie o zyski materialne, więc dlaczego nie dokonaliście napadu na jakiegoś zamożnego gospodarza czy też kupca, którzy dysponują grubszą gotówka pieniędzy? Wytłumaczcie to? [...].

Podobnie jak grupy w innych rejonach Polski, oddział ppor. „Igły” na Kielecczyźnie również przykładał dużą wagę do ochrony społeczeństwa przed pospolitymi bandytami, którzy bardzo często podczas rabunków podszywali się pod partyzantów. Jednym z przykładów takiej działalności była likwidacja 11 XI 1946 r., niedaleko Suliszek w powiecie radomskim, trzech ujętych przestępców, którzy zajmowali się rabunkiem gospodarzy. O wydaniu wyroku ostatecznie przesądził fakt pozostawiania przez nich po rabunkach pokwitowań z podpisem „ps. Igła”.

Warto w tym miejscu zastanowić się nad przyczynami tak długiej, jak na warunki woj. kieleckiego, działalności ppor. „Igły” i jego grupy. Czynnik osobistego zagrożenia nie mógł być jedynym motywem, gdyż w przeciwieństwie do niektórych dowódców i członków ZZK, nie opuścił on zagrożonego terenu, lecz pozostał w rodzinnych stronach. Wydaje się zatem, że istotne były dwa powody. Pierwszy – trzon oddziału tworzyła grupa osób pochodzących z kresów; niektórzy z nich byli dezerterami z „ludowego” Wojska Polskiego. Wyobcowanie i poczucie utraty rodzinnych stron oraz pamięć o sowieckich zbrodniach z lat 1939-1941 po agresji Armii Czerwonej, wpływała na ich determinację i zaangażowanie. Drugim czynnikiem była głęboka wiara tych żołnierzy w zmianę sytuacji politycznej w Polsce w wyniku międzynarodowego konfliktu, o czym zeznawał jeden z ujętych przez UB żołnierzy „Igły”, Kazimierz Belica. Przytoczył on słowa ppor. Tadeusza Zielińskiego, który mówił im, że [...] obecnie chodzimy po lesie jak Piłsudski ze swymi legionami ukrywał się po lasach, a potem wywalczył Polskę, tak jak i my kiedyś będziemy mieli dobrze, gdyż niedługo wybuchnie wojna między Ameryką a Rosją, a wtedy zmieni się rząd w Polsce [...]. Następnie opowiadał nam, żeby w bojach z UB lub wojskiem bić się do ostatniego, nie poddawać się, a gdy brakuje amunicji, to ostatnią kulą zabić siebie, a nie dać się złapać żywcem [...].

Rok 1946. Żołnierze WiN z oddziału ppor. Tadeusza zielińskiego "Igły". Stoją od lewej: N.N., Tadeusz Zieliński "Igła", Edward Sochaczewski "Szyszka", N.N., Tadeusz strzelecki "Synek" (aresztowany przez UB 20 maja 1947 r., skazany na karę smierci i zamordowany 3 października 1947 r. w Radomiu), Leżą: pierwszy od lewej Staniewski (imię nie znane), trzeci Jerzy Domagała "Mazur".

Od listopada 1946 r. do przełomu 1947 i 1948 r. (z przerwami na ujawnienie wiosną 1947 r. i czasowe zawieszenie działalności jesienią tego roku) oddział przeprowadził kilka akcji przeciwko milicjantom, np. z posterunków w Błotnicy i Gozdzie oraz członkom PPR. W czasie amnestii z 1947 r.,  tj. w okresie marzec - kwiecień tegoż roku, większość partyzantów „Igły” - podzielona na mniejsze grupy - ujawniła się, choć sam dowódca najprawdopodobniej nie zdecydował się na ten krok lub uczynił to pod fałszywym nazwiskiem. Spokój nie trwał jednak długo. Już w maju „Igła” wrócił do podziemia, a tak szybki powrót spowodowany był realną perspektywą aresztowań i represji w stosunku do ujawnionych. Walkę podjęto na nowo...
Już 12 czerwca 1947 r. oddział był bliski odniesienia spektakularnego sukcesu. Opierając się na informacjach wywiadu, zorganizowano zasadzkę na komendanta wojewódzkiego MO mjr. Stanisława Olszańskiego i szefa WUBP w Kielcach ppłk. Józefa Plutę, którzy wyruszyli na inspekcję posterunku MO w Skaryszewie. Ppor. „Igła” do zmroku nie zatrzymywał żadnych pojazdów, dopiero kiedy się ściemniło umiejscowione w trzech miejscach posterunki partyzanckie rozpoczęły akcję. Zatrzymywano wszystkie przejeżdżające samochody, które uprowadzano do lasu i kontrolowano, jednak okazało się, że poszukiwani wysocy funkcjonariusze aparatu represji powrócili do Komendy Powiatowej MO w Radomiu pociągiem, a nie jak wcześniej planowano samochodem.

W sierpniu 1947 r. oddział „Igły” przeprowadził największą akcję ekspropriacyjną na trasie Poświętne – Odrzyłów w powiecie opoczyńskim. Po zatrzymaniu kilku samochodów skonfiskowano dużą ilość gotówki, jednak starcie z grupa operacyjną, jakie wywiązało się bezpośrednio po tej akcji, spowodowało czasowe zawieszenie działalności zbrojnej. Jeden z żołnierzy oddziału – Jan Kotecki, tak zeznawał w 1950 r. na ten temat:

„Igła” dał propozycję, aby bandę rozwiązać, [mówiąc] iż działalność […] jest niemożliwa. Na propozycję […] zgodziliśmy się i członkowie bandy rozeszli się na swoje tereny.

Po 2-3 miesiącach ppor. Tadeusz Zieliński ponownie zebrał swoich partyzantów. Sytuacja oddziału była coraz trudniejsza. Powtarzające się akcje „nękania” środowisk sprzyjających „leśnym”, rozbudowana siatka informatorów UB oraz systematyczne „przeczesywanie zagrożonych terenów” przez jednostki sił represji, skutecznie ograniczały bazę i możliwości działania kilkunastoosobowej grupy partyzanckiej.
Do zwalczania oddziału ppor. „Igły”, wraz z bardziej samodzielnymi patrolami „Wichra” i „Drągala”, władze bezpieczeństwa przeznaczyły jednostkę KBW w sile batalionu z siedzibą w Radomiu, co było ewenementem w skali województwa. Jednostka ta określana jako Grupa Operacyjna „Radom”, współpracując z aparatem UB i MO, prowadziła działania polegające na tropieniu, ściganiu oraz „patrolowaniu terenu w połączeniu z psychicznym i materialnym nękaniem środowisk współpracujących z bandami”. W ramach tych działań 30 stycznia 1948 r.  w remizie OSP w Skaryszewie odbyła się sesja wyjazdowa WSR w Kielcach, który za współpracę z oddziałem ppor. „Igły” skazał 17 osób na bardzo wysokie wyroki. Za samym dowódcą oddziału Komenda Powiatowa MO w Radomiu wystawiła list gończy.

List gończy wystawiony w 1948 roku na ppor. Tadeusza Zielińskiego "Igłę" przez Komendę Powiatowa MO w Radomiu.

Dla sprawniejszego przeprowadzenia akcji przeciwko podziemiu utworzono podgrupy w sile plutonu lub drużyny i rozlokowano je w miejscowościach powiatów radomskiego i kozienickiego, m.in. w Szydłowcu, Wolanowie, Przytyku, Jedlińsku, Stromcu, Dobieszynie, Skaryszewie, Kazanowie, Jedlni Letnisko i Kozienicach. Zaangażowanie tak ogromnych sił i środków uważano za konieczne, ponieważ uznano (podobnie jak i w innych rejonach kraju, gdzie podziemie zbrojne jeszcze funkcjonowało), że w „grupach zbrojnych pozostał element nie tylko najbardziej desperacki, ale i najbardziej doświadczony w prowadzeniu walki i przestrzeganiu zasad konspiracji”, a „siła jego wynikała nie z liczebności, lecz przede wszystkim z posiadanej dobrze zorganizowanej sieci współpracowników spośród miejscowej ludności”.

W materiałach źródłowych brakuje dokumentów, które umożliwiałyby statystyczne ujęcie działalności grupy ppor. „Igły”, jednak w jednym z opracowań resortowych (z 1989 r.) znajduje się informacja, że grupy operacyjne z WUBP w Kielcach i powiatowych UBP w Kozienicach, Radomiu i Starachowicach przeprowadziły od maja 1946 r. do czerwca 1948 r. 28 akcji zbrojnych przeciwko patrolom ppor. Tadeusza Zielińskiego. W wyniku tych działań zginęło 19 członków grupy, a 137 osób aresztowano (byli to przeważnie współpracownicy i osoby wspomagające); skonfiskowano też 94 jednostki broni.
„Wicher” i „Wichura”
Prawdopodobnie 1948 r. Od lewej: Antoni Szeliga "Wicher", N.N. "Wichura".

Działania sił represji spowodowały, że od połowy 1947 r. oddział przebywał coraz częściej w lasach, kwaterując w zbudowanych przez siebie szałasach. Prawdopodobnie jesienią tego roku partyzanci wykopali pierwsze bunkry, z których zaczęto korzystać coraz częściej. Znajdowały się one w lasach powiatu radomskiego w pobliżu Kozłowa, Suliszek, Polany i Jeziorna. W specjalnych kryjówkach, najczęściej także w lasach, przechowywano broń i amunicję. Zapasy były duże. 5 lipca 1948 r. grupa operacyjna sił represji odkryła niedaleko Jeziorna miejsce przechowywania amunicji, gdzie znaleziono 10 250 sztuk (153 kg) nabojów do pistoletów maszynowych.

W 1948 r. większość działań oddziału ppor. „Igły” miała już charakter obronny. Były to przeważnie potyczki z grupami operacyjnymi przeprowadzającymi obławy. Co jakiś czas partyzanci dokonywali akcji zaopatrzeniowych. Często zmieniali miejsce pobytu, aby – jak zeznawał Kazimierz Belica, będący w oddziale do jego końca – zmylić ślady przed ścigającym nas wojskiem […], nigdy długo nie przebywaliśmy w jednej miejscowości, lecz przechodziliśmy do innej i tak było zawsze. Nie byli już wtedy w stanie podjąć otwartej walki, dlatego też po starciu „rozpraszali się po lesie”, by po pewnym czasie dotrzeć do „punktu odnalezienia się w razie ewentualnego rozbicia”.

Do połowy czerwca 1948 r. po kolei ginęli najbardziej doświadczeni żołnierze oddziału ppor. Tadeusza Zielińskiego „Igły”: Adam Łęcki „Ewa”, Władysław Jachymowicz „Maciek”, Józef Budzyński „Żandarm”, Feliks Dębiec „Wilk”, Walenty Woźniak Wolny”. Ujęci zostali m.in. Ryszard Paliński „Żbik” i Zygmunt Pawłowski „Śmigły”. Nieuchronnie zbliżał się tragiczny koniec...
10  maja 1948 r. zginął „Żandarm”, zaś 14 czerwca 1948 r. w starciu niedaleko Skaryszewa polegli: zastępca dowódcy „Wilk” i „Wolny”, natomiast ppor. „Igła” został ranny. Po kilkudniowym ukrywaniu się, podczas którego miejscowi lekarze udzielali mu podstawowej pomocy medycznej, postanowił on rozformować oddział. Wraz z jednym z podkomendnych - Marianem Mirotą ps. „Listek” - opuścił powiat radomski, udając się pieszo w kierunku Piotrkowa Trybunalskiego. Podczas jednego z postojów „Listek” ciężko ranił śpiącego dowódcę, chcąc go najprawdopodobniej oddać w ręce UB, aby w ten sposób „zrzucić z siebie wszelkie przestępstwa” oraz „obmyć się z dotychczasowej działalności”. Następnie sam oddał się w ręce funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. 24 czerwca 1948 r. ciężko ranny ppor. Tadeusz Zieliński „Igła”, wierny słowom kierowanym wcześniej do swoich żołnierzy - by nie zostać ujęty żywcem – rozerwał się granatem.

Ppor. Tadeusz Zieliński "Igła", pośmiertne zdjęcie wykonane przez UB (Fot. AIPN).

Na początku lipca 1948 r. ujawnili się w Radomiu i zostali zatrzymani przez UB Jan Czyż „Pszczoła” i Jan Wójcicki „Komar”. 23 października 1948 r. na przedmieściach Radomia zagrożony aresztowaniem, raniony Antoni Szeliga „Wicher” popełnił samobójstwo. Aleksander Młyński „Drągal” i jego partyzanci do sierpnia 1950 r. operowali na tych samych terenach co grupa ppor. „Igły” (m.in. powiaty: radomski, kozienicki, opoczyński) i znani byli okolicznej ludności.

Prawdopodobnie 1948 r. Od lewej: Aleksander Młyński "Drągal", Zbigniew Ejnenberg "Powstańczyk", Antoni Szeliga "Wicher", N.N. „Wichura” i „Daszko” – późniejszy zdrajca.

Wielu mieszkańców północnej Kielecczyzny udzielało im pomocy, płacąc później za to pobytem w aresztach UBP i więzieniach. Pomimo nieprzerwanych działań operacyjnych, aparatowi bezpieczeństwa przez kilka lat nie udawało się całkowicie rozbić grupy, a wokół samego dowódcy wytworzył się „mit człowieka niezwyciężonego”. Dopiero 25 sierpnia 1950 r., w pobliżu Kolonii Wawrzyszów w pow. radomskim, specjalna grupa funkcjonariuszy UB, udająca cichociemnych, doprowadzona przez zdrajcę - Mariana Bukałę „Zbycha” - przeprowadziła  udana likwidację „Drągala” i dwóch jego żołnierzy:  Zbigniewa Ejnenberga „Powstańczyka” oraz Zygmunta Chmielewskiego „Lwa”.
Aleksander Młyński „Drągal” (1948 r.)
Aleksander Młyński ps. "Drągal". 1948 rok.

Ostatnie strzały oddane do komunistów przez byłego żołnierza oddziału ppor. „Igły” padły w połowie 1954 r. Oddał je Józef Bednarczyk „Olcha”. W czasie okupacji niemieckiej był żołnierzem AK, po wejściu Sowietów nie złożył broni. Uczestniczył w akcji rozbicia więzienia w Kielcach (z 3 na 4 czerwca 1945 r.) oraz więzienia w Radomiu (z 8 na 9 września 1945 r.). Następnie walczył w szeregach ZZK, w oddziale ppor. Tadeusza Zielińskiego „Igły”. Ujawnił się w ramach lokalnej amnestii we wrześniu 1946 r. Zagrożony aresztowaniem wrócił do podziemia i ponownie znalazł się w odtworzonym oddziale „Igły”. Po śmierci dowódcy, w latach 1951-1954 ukrywał się w powiecie radomskim, jednak nie unikał starć z przedstawicielami sił represji i prowadził agitację polityczną. Wielu mieszkańców radomskich wsi uważało go za obrońce „uciśnionych przez rząd”. W wyniku zdrady 10 lipca 1954 r. wpadł w zasadzkę grupy operacyjnej UB i podczas próby przebicia się z okrążenia poległ w walce.

Zwłoki Józefa Bednarczyka ps. "Olcha" (zdjęcie pośmiertne wykonane przez funkcjonariuszy UB), żołnierza w oddziale ppor. Tadeusza Zielińskiego "Igły". Po śmierci dowódcy, w latach 1951-1954 ukrywał się w powiecie radomskim. 10 lipca 1954 r. otoczony przez grupę operacyjną UB, zginął w czasie próby przebicia się z okrążenia.

Działalność partyzantów ppor. „Igły” i związanych z nim patroli w latach 1947-1948, miała poważne skutki społeczne i polityczne. O żadnej innej zbrojnej grupie podziemia, funkcjonującej jeszcze w tym okresie na Kielecczyźnie nie mówiono w kręgach władzy komunistycznej z taką obawą i respektem jak o „bandzie Igły”. Wynikało to po części z jej negatywnego oddziaływania na struktury PPR, gdyż „częste ukazywanie się ludzi uzbrojonych” wpływało „ujemnie na rozwój […] partii, która jeszcze żyje wspomnieniem terroru”. Równocześnie aparat administracyjny i PPR przyznawały, że „banda” ma „oparcie w niektórych gromadach” oraz że występuje zjawisko „ukrywania przestępstw w terenie przez chłopstwo”. Miało to duże znaczenie, ponieważ – jak pod koniec 1947 r. stwierdził w sprawozdaniu KW PPR w Kielcach: obiektywna sytuacja polityczna w naszym terenie zawsze sprzyjała możliwości odrodzenia się bandytyzmu politycznego. Biorąc pod uwagę utrzymującą się w kręgach społeczeństwa „atmosferę wojenną”, obawiano się, że w jakimś krytycznym momencie kadrowa grupa ppor. „Igły” może rozwinąć działalność na znacznie większą skalę. W sierpniu 1948 r., już po śmierci ppor. „Igły” i rozbiciu grupy, PUBP w Radomiu w przesłanej do WSR w Kielcach charakterystyce oddziału stwierdzał:

Należy nadmienić, że banda „Igły” podczas swego istnienia była wielką plagą na terenie tutejszego powiatu […], paraliżując ład i porządek w odbudowującym się Państwie Polskim.

Do dziś nie wiadomo gdzie komuniści pogrzebali ciała ppor. „Igły” i większości jego żołnierzy. By uczcić ich ofiarę, w 2001 r., dzięki staraniom Fundacji „Pamiętamy”, w centralnym punkcie Radomia wzniesiono i odsłonięto pomnik poświęcony żołnierzom Zgrupowania WiN dowodzonego przez mjr. Franciszka Jaskulskiego „Zagończyka”, w tym  również  ppor. Tadeuszowi Zielińskiemu „Igle” i jego poległym oraz pomordowanym podkomendnym.

Pomnik w hołdzie żołnierzom ze zgrupowania Związku Zbrojnej Konspiracji mjr. Franciszka Jaskulskiego "Zagończyka" odsłonięty 10 czerwca 2001 r. w Radomiu, dzięki staraniom Fundacji "Pamiętamy".

Niespełna trzy miesiące temu, 7 kwietnia 2012 r., w miejscowości Dzierzkówek Stary  (gm. Skaryszew) został odsłonięty i poświęcony kolejny pomnik upamiętniający żołnierzy wyklętych z oddziału ppor. Tadeusza Zielińskiego „Igły”. Inicjatorami jego budowy był Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej Koło Skaryszew, Burmistrz Miasta i Gminy Skaryszew, Rada Miejska w Skaryszewie, Związek Więźniów Politycznych Okresu Stalinowskiego Okręg Radom, przy pomocy finansowej Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Patronat nad budową pomnika objęli m.in. Sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa  - dr Andrzej Kunert, Wojewoda Mazowiecki – Jacek Kozłowski, Biskup Polowy Wojska Polskiego – Józef Guzdek, Kierownik Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych oraz Dowódca Sił Powietrznych. Decyzja o ulokowaniu pomnika na terenie PSP w Dzierzkówku Starym nie była przypadkowa, gdyż to właśnie z tej miejscowości wywodziło się kilku żołnierzy ppor. „Igły”, którzy polegli w walce z UB-KBW.

Pomnik odsłonięty 7 kwietnia 2012 r. w miejscowości Dzierzkówek Stary,  gm. Skaryszew, poświęcony żołnierzom wyklętym wywodzącym się z terenu gminy Skaryszew, m.in. z oddziału ppor. Tadeusza Zielińskiego „Igły”, którzy oddali swoje życie w latach 1945-1954 walcząc z komunistycznym zniewoleniem.

Uroczystości rozpoczęła Eucharystia celebrowana przez biskupa radomskiego Henryka Tomasika  przy współudziale kilku księży z miejscowych parafii gminy Skaryszew. Uroczystość odbyła się w pełnym ceremoniale wojskowym, w której udział  wzięła Kompania Reprezentacyjna Wojsk Lotniczych z Dęblina oraz Orkiestra Dęta Wojsk Lotniczych z  Radomia. Wśród zaproszonych gości w uroczystości wziął udział Stanisław Oleksiak – Prezes Zarządu Głównego ŚZŻAK. Uroczystego odsłonięcia pomnika dokonali Ireneusz Kumięga – Burmistrz MiG Skaryszew,  Leon Etwert – Prezes Zarządu ŚZŻAK Okręg Radom oraz Kazimierz Kozieł – Prezes ŚZŻAK Koło w Skaryszewie.

W uroczystości wzięło udział wiele osób, zwłaszcza członków rodzin pomordowanych lub poległych w walce. Jednym z uczestników był Jan Czyż ps. „Pszczółka”, jeden z ostatnich żyjących żołnierzy oddziału ppor. „Igły”. Pomnik objęła patronatem Dyrekcja Szkoły Podstawowej w Dzierzkówku; młodzież i dzieci będą opiekować się monumentem, kultywując tym samym pamięć o bohaterach walki o wolną Polskę. Szkoła zamierza także włączyć się w akcję „Nie wstydzę się Jezusa”; otrzymała breloki promujące tą akcję.


Na płycie pomnika wyryto nazwiska 18 żołnierzy wywodzących się z terenu gminy Skaryszew, którzy oddali swoje życie w latach 1945-1954 walcząc z komunistycznym zniewoleniem:
  • Józef Bednarczyk „Olcha”, lat 33
  • Bolesław Bielecki „Gomułka” lat 23
  • Józef Budzyński „Żandarm”, lat 31
  • Feliks Dębiec „Wilk”, lat 39
  • Jerzy Domagała „Mazur”, lat 21
  • Władysław Jachimowicz „Maciek”, lat 21
  • Władysław Kozłowski „Orion” , lat 24
  • Adam Łęcki „Ewa”, lat 22
  • Mieczysław Mąkosa „Śrubka”, lat 22
  • Bronisław Nobis „Szczodry”, lat 37
  • Henryk Sałek „Kolt”, lat 21
  • Kazimierz Skipirzepa „Bażant”, lat 22
  • Tadeusz Strzelecki „Synek”, lat 20
  • Jerzy Tyralski „Boruta” lat 20
  • Franciszek Urbański „Topór”, lat 44
  • Jan Wolski „Kwiatek”, lat 28
  • Stefan Woźniak „Bierut”, lat 20
  • Tadeusz Zieliński „Igła”, lat 21
GLORIA VICTIS !

Opracowano na podstawie:
niedziela, 24 czerwca 2012, gregg71

Polecane wpisy