Zapomniani Bohaterowie

Żołnierze Wyklęci - Zapomniani Bohaterowie na facebook
FUNDACJA ''PAMIĘTAMY''
MUZEUM ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH w Ostrołęce
THE DOOMED SOLDIERS
Freedom And Independence
NATIONAL ARMED FORCES
Instytut Pamięci Narodowej
Zeszyty Historyczne WiN-u
GLAUKOPIS - Pismo Społeczno-Historyczne
Historia miejscowości Gminy Urszulin
ENDECJA.pl
Brygada Świętokrzyska NSZ

Leopold Okulicki
KAMPANIA WRZEŚNIOWA 1939


www.michalkiewicz.pl - strona autorska Stanisława Michalkiewicza
ALBUM POLSKI - Nasze Małe Ojczyzny
Witryna poświęcona twórczości i życiu Józefa Mackiewicza (1902 - 1985)
Łysiakmania
WOLNI i SOLIDARNI
13grudnia.org.pl
Żarowska Izba Historyczna
Strony Patriotyczne
SURGE POLONIA
Polsko-Polonijna Gazeta Internetowa KWORUM
Ogrody Wspomnień
Blog > Komentarze do wpisu
65. rocznica bitwy pod Ogółami
65. rocznica bitwy pod Ogółami – Czarna Wieś Kościelna – Ogóły, 8 lipca 2010 r.

8 lipca 1945 r. w Puszczy Knyszyńskiej, pod Ogółami, zgrupowanie partyzanckie AKO "Piotrków", liczące blisko 200 ludzi, zostało zaatakowane przez dwukrotnie liczniejsze siły 1 pułku piechoty "ludowego" WP oraz funkcjonariuszy UB wsparte artylerią. Sprawne dowodzenie mjr. Aleksandra Rybnika "Jerzego", a przede wszystkim por. Hieronima Piotrowskiego "Jura", pozwoliło partyzantom na przerwanie okrążenia i przy minimalnych stratach własnych wycofanie się przez otaczające obozowisko bagna. Starcie partyzanckich oddziałów, wiernych legalnym władzom Rzeczypospolitej, z wspieranymi przez Sowietów siłami komunistycznymi było jedną z największych bitew partyzanckich na Białostocczyźnie.

W dniu 8 lipca 2010 r. w Domu Kultury w Czarnej Wsi Kościelnej (ul. Wesoła 8) rozpoczną się obchody 65. rocznicy największej bitwy partyzanckiej na Białostocczyźnie, zorganizowane przez Burmistrza Czarnej Białostockiej, Okręg Białystok Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej oraz Oddział Instytutu Pamięci Narodowej w Białymstoku.

PROGRAM:

Dom Kultury w Czarnej Wsi Kościelnej, ul. Wesoła 8, godz. 11.00
  • Powitanie gości,
  • "Ogóły, 8 lipca 1945 r. – największa bitwa partyzancka na Białostocczyźnie" – wykład Piotra Łapińskiego (IPN Białystok),
  • "Powrót pamięci" – projekcja filmu dokumentalnego w reż. Adama Sikorskiego,
  • Prezentacja mapy "Bitwa pod Ogółami – 8 lipca 1945 r.",
  • Przejazd wozami konnymi na miejsce bitwy.
Ogóły, przy pomniku upamiętniającym bitwę, godz. 13.00
  • Wystąpienia okolicznościowe,
  • Złożenie kwiatów przy krzyżu-pomniku poświęconym żołnierzom Armii Krajowej poległym w bitwie pod Ogółami.
Organizatorzy umożliwiają przejazd autokarem na trasie Białystok – Czarna Białostocka – Czarna Wieś Kościelna – Czarna Białostocka – Białystok. Wyjazd z Białegostoku (Plac Jana Pawła II, przy pomniku ks. Jerzego Popiełuszki) o godz. 9.30. Wyjazd z Czarnej Białostockiej (ul. Traugutta 2, przy Urzędzie Miejskim) o godz. 10.30. Po zakończeniu spotkania przyjazd autokaru do Czarnej Białostockiej planowany jest ok. godz. 15.00, do Białegostoku ok. godz. 16.00. Rezerwacja miejsc w autokarze do dnia 6 lipca 2010 r., tel. 85 66 457 80.

Źródło: Urząd Miejski w Czarnej Białostockiej>

Ppłk. Aleksander Rybnik - (1906-1946) "Aleksy", "Dziki", "Jerzy", "Maciej Kropidło", "Maciej Rózga", "Popławski" (?), "Rózga", "Zając", nazwisko konspiracyjne Antoni Kuryłowicz; oficer SZP-ZWZ-AK-WiN.

Ppłk. Aleksander Rybnik ps. "Jerzy".

Urodził się w 1906 roku w Starosielcach koło Białegostoku jako syn Michała i Pauliny. W 1913 r. rozpoczął naukę w szkole powszechnej, rok później wraz z rodziną (ojciec był kolejarzem) został ewakuowany do Kaługi w Rosji gdzie ukończył szkołę powszechną i dwie klasy gimnazjum. Do Polski powrócił w 1919 r. i podjął naukę w Gimnazjum im. Zygmunta Augusta w Starosielcach. Wkrótce jednak przerwał naukę by wstąpić do seminarium duchownego w Wilnie a następnie w Janowie Podlaskim. Maturę uzyskał w gimnazjum Nawrockiego w Warszawie w 1927r. Powołany do wojska, ukończył Szkołę Podchorążych Piechoty w Ostrowi Mazowieckiej. W 1933 roku został awansowany do stopnia porucznika. Podczas kampanii wrześniowej 1939 dowodził kompanią piechoty w baonie KOP Wołożyn, wchodzącą w skład Armii "Kraków" - l. Brygady Strzelców Górskich. Został wówczas mianowany kapitanem i dowódcą baonu piechoty w pułku KOP wchodzącym w skład grupy Wilhelma Orlika - Rückemanna. Unikając niewoli, w listopadzie 1939 r., po krótkim pobycie w Warszawie, wyruszył do, wówczas jeszcze litewskiego, Wilna. Wstąpił tam do Służby Zwycięstwu Polski i został dowódcą jednego z trzech kon­spiracyjnych plutonów stanowiących grupę (koło pułkowe) 6.Pułku Piechoty leg. Tak zastała go sowiecka aneksja Litwy. We wrześniu 1940r . objął dowództwo batalionu a w grudniu dowództwo całego 6. Pułku Piechoty.

W marcu 1941 r. Aleksandra Rybnika mianowano zastępcą komendanta Gar­nizonu Miasta Wilna a miesiąc później, po masowych aresztowaniach wśród oficerów sztabów okręgów i obwo­dów, powierzono mu obowiązki komendanta Garnizonu Wilno. 13 VI 1941 r. został aresztowany przez NKWD.  Uderzenie Niemiec na ZSRS i wyrzucenie sowietów z Wilna, w dniu 23 VI 1941 r., ocaliło mu życie. Sowiecką praktyką tamtych dni było mordowanie aresztantów, gdy stawało się jasne, że Niemcy zajmą miasto. Strażnicy z NKWD wepchnęli więźniów do samochodu i rozpoczęli wywózkę na miejsce egzekucji, gdy niemiecki atak lotniczy uszkodził pojazd. Wykorzystując zamieszanie i panikę Rybnik uciekł oprawcom i opuścił rejon Wilna. Ocalony przeniósł się do Okręgu AK Nowogródek, gdzie w kwietniu 1942 r. został komendantem Obwodu Słonim. W końcu listopada 1942 r. jednak opuścił ten teren. Początkowo ukrywał się w powiecie wołkowyskim, następnie znalazł się w Puszczy Knyszyńskiej pod Białymstokiem. Na początku czerwca 1943 r. nawiązał kontakt z oddziałem Uderzeniowych Batalionów Kadrowych, który właśnie rozpoczął działania bojowe na Białostocczyźnie. Objął w nim funkcję oficera do zleceń w sztabie tej formacji. W końcu września 1943 r. ponownie został przyjęty w szeregi AK. 10 X  1943 r. został mianowany p.o. komendanta Obwodu AK Białystok-Powiat. Pełniąc tę funkcję używał ps. "Dziki". Przygotowywał i przeprowadził na swoim terenie Akcję "Burza".

Po zajęciu części Białostocczyzny przez wojska ZSRS, w październiku 1944 r.,  został mianowany inspektorem białostocko - sokólskim AK i ponownie przeszedł do konspiracji. Jednocześnie - do kwietnia 1945 r. - pełnił fun­kcję komendanta Obwodu Białystok-powiat. Prawdo­podobnie używał wówczas dokumentów na nazwisko Antoni Kuryłowicz i awansował do stopnia majora. Jako inspektor białostocki wiosną 1945 r. zorganizował trzystuosobowe zgrupowanie partyzanckie, znane w literaturze jako zgrupowanie "Jerzego" (krypt. "Piotrków"), które od początku lipca 1945 r. działało w Puszczy Knyszyńskiej. Zgrupowanie przeprowadziło kilkaset akcji bojowych: rozbito większość posterunków milicji i urzędów gminnych, rozbrajano oddziały LWP; rozstrzeliwano funkcjonariuszy UB, zdrajców, donosicieli, złodziei i likwidowano uzbrojone bandy rabunkowe. W odezwach do ludności kolportowanych po wsiach i mia­steczkach Aleksander Rybnik podpisywał się jako "Rózga", "Maciej Kropidło" i "Maciej Rózga". 8 VII 1945 r. wspólnie z por. Hieronimem Piotrowskim "Jurem" dowodził zgrupowaniem w bitwie pod Ogółami (pow. Białystok) z obławą złożoną z pododdziałów l. Pułku Piechoty LWP (tzw. praskiego), NKWD i UB - łącznie ponad 400 żołnierzy wyposażonych w artylerię i wspomaganych przez lotnictwo. Miesiąc później, w związku z nowymi rozkazami z Komendy Okręgu, zgrupowanie zostało zdemobilizowane.

W październiku 1945 r. został mianowany zastępcą prezesa Okręgu WiN Białystok. Oprócz Inspektoratów Białostocko - Sokólskiego i Suwalsko - Augustowskiego od wiosny 1946 r. podlegały mu również Obwody Giżycko, Olecko i Orzysz, znajdujące się na terenie byłych Prus Wschodnich. W warunkach konspiracyjnych ożenił się z Marią Bucin. W 1946 r. został podpułkownikiem.

Aleksander Rybnik kierował pracami mającymi na celu utworzenie "siatki" WiN, głównie wywiadu. Podległe mu oddziały rozbrajały posterunki milicji, niszczyły urzędy gminne, likwidowały sieć agenturalną resortu bezpieczeństwa.

Tablica pamiątkowa przy wejściu do kina "Ton" w Białymstoku, gdzie w 1946 r. odbywał się pokazowy proces Aleksandra Rybnika.

W Wielki Piątek, 19.04.1946 r., Aleksander Rybnik  wyruszył z meliny w kolonii Podleńce, na naradę Okręgu, która miała odbyć się w Jaworówce. Był bez obstawy, towarzyszył mu jedynie przewodnik ze wsi Szaciły. Został zatrzymany na terenie Puszczy Knyszyńskiej przez grupę LWP pozorującą oddział Narodowego Zjednoczenia Wojskowego.
"Jerzego" sądzono w Białymstoku w procesie Inspektoratu Suwalsko - Augustowskiego WiN (24 oskarżonych). Sprawę rozpatrywał WSR i nadano jej charakter pokazowy. Odbywała się w sali bia­łostockiego kina "Ton" w dniach 18-20 VII 1946r. Wraz z sześcioma podwładnymi został skazany na karę śmierci. Dzisiaj, przy wejściu do kina, znajduje się pamiątkowa tablica.

Wyrok śmierci, przez rozstrzelanie, wykonano 11 IX 1946 r. prawdopodobnie w białostockim więzieniu przy ul. Kopernika (ówczesna Szosa Południowa). Do dzisiaj miejsce pochówku pozostaje nieznane.
Na terenie parafii w Białymstoku - Starosielcach (skąd pochodził) stoi symboliczny grób - pomnik poświęcony "Majorowi" - jak zawsze wspominali Go dawni towarzysze broni z AK-AKO-WiN. 

Symboliczny grób "Majora"

Podczas pobytu "Jerzego" w więzieniu na świat przyszedł syn - Jerzy. Z pierwszego małżeństwa miał syna - Jerzego Stanisława (1932).
Aleksander Rybnik był kilkakrotnie odznaczany m.in. Krzyżem Walecznych i Krzyżem Orderu Virtuti Militari V klasy.

Źródło: Wolni i Solidarni>

Strona główna>
piątek, 02 lipca 2010, gregg71

Polecane wpisy

  • 55. rocznica śmierci sierż. "Lalka"

    55. rocznica śmierci sierż. Józefa Franczaka "Lalka" - ostatniego żołnierza niepodległej Polski ...Nie dajmy zginąć poległym. Zbigniew Herbert Józef

  • 65. rocznica śmierci kpt. "Huzara"

    65. rocznica zamordowania kpt. Kazimierza Kamieńskiego "Huzara" ...Nie dajmy zginąć poległym. Zbigniew Herbert Kpt. Kazimierz Kamieński "Gryf&quo

  • 67. rocznica śmierci ppor. "Żelaznego"

    67. rocznica śmierci ppor. Edwarda Taraszkiewicza "Żelaznego" ...Nie dajmy zginąć poległym. Zbigniew Herbert Ppor. Edward Taraszkiewicz "Żelazny&

Komentarze
Gość: Piotr Łapiński, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/07/11 18:56:21
Tak się składa, że tego dnia ppor./por. Hieronim Piotrowski "Jur" nie był obecny na obozowisku, dlatego też nie brał udziału we wspomnianej bitwie.
Pozdrawiam,
Piotr Łapiński
-
2010/07/11 19:27:50
@ Piotr Łapiński: Panie Piotrze, być może ma Pan rację, jednak nie popiera Pan swojej wersji żadnym źródłem. Tymczasem Kazimierz Krajewski i Tomasz Łabuszewski z warszawskiego IPN twierdzą coś zgoła innego, a mianowicie:
"8 lipca 1945 r. obóz Zgrupowania Piotrków znajdujący się w rejonie wsi Ogóły w zachodniej części Puszczy Knyszyńskiej został zaatakowany przez pododdziały 1 praskiego pp 1 Dywizji Kościuszkowskiej, wspartej przez kilka baterii artylerii. Pomimo początkowego zaskoczenia oddziały AK-AKO wyszły z tego boju bez poważniejszych strat, odrywając się od przeciwnika. W drugiej fazie walki w wyniku kontrakcji podjętej przez por. Jura [Hieronim Piotrowski] odbito nawet większość spośród kilkunastu jeńców, jacy wpadli w ręce żołnierzy LWP, przy czym wzięto też do niewoli grupę kościuszkowców. Ze strony komunistycznej padł między innymi zastępca dowódcy pułku ds. polityczno wychowawczych kpt. Eugeniusz Oksanicz. Pomimo iż faktycznym dowódcą w tej walce był ppor. Jur, splendor wątpliwego zwycięstwa spłynął na mjr A. Rybnika Jerzego (inspektor zaaranżował nawet przygotowanie adresu kadry dowódczej zgrupowania z podziękowaniem dla siebie za dowodzenie w boju pod Ogółami choć w istocie nie odegrał w nim głównej roli).[...]".
Więcej tutaj: www.fundacjapamietamy.pl/images/artykuly/Jur.pdf
Pozdrawiam.
-
Gość: K.Suszyński, *.adsl.inetia.pl
2010/07/15 22:11:48
Według relacji Heleny Suszyńskiej (ówczesne nazwisko Drozdowicz ps."Orlica"): por. Hieronim Piotrowski "Jur" dowodził wieczornym/nocnym wypadem na obozowisko UB/(L)WP, w którym uwolniono zdecydowaną większość spośród pojmanych w bitwie członków zgrupowania "Piotrków", zadając przy okazji spore straty najeźdźcom.
H.S., która podczas samej bitwy była po środki leczniczo-opatrunkowe w Białymstoku, wypowiedź swą opiera się na wielokrotnie wysłuchiwanych relacjach kolegów - uczestników bitwy - z którymi pozostawała w oddziale do kwietnia 1947r.
-
Gość: Piotr Łapiński, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/07/15 23:13:44
Wystąpienie z otwartą przyłbicą zobowiązuje mnie do udzielenia wyjaśnień.
Tekst Kazimierza Krajewskiego i Tomasza Łabuszewskiego znam. Pragnę tylko zauważyć, że w tym przypadku (fragment cytowany przez Pana) Autorzy również nie popierają swojej wersji żadnym źródłem.
Jak łatwo zauważyć w literaturze przedmiotu istnieje pewna rozbieżność nie tylko co do dowództwa w bitwie pod Ogółami, ale również dowodzenia samym Zgrupowaniem Piotrków. Wymienianych jest przy tym dwóch pretendentów: mjr Aleksander Rybnik Jerzy oraz por. Hieronim Piotrowski Jur. Najprostszą odpowiedzią na powyższe pytania wydaje się być porównanie stanowisk piastowanych wówczas przez obu wspomnianych oficerów. Jak powszechnie wiadomo mjr Jerzy był przewodnikiem Rejonu F (białostockiego) AKO, natomiast por. Jur przewodnikiem samoobrony tegoż rejonu. Zgrupowanie Piotrków było zgrupowaniem oddziałów samoobrony Rejonu F, tak więc z tej racji jego nominalnym dowódcą był por. Piotrowski Jur.
Tyle teorii. W praktyce było jednak nieco inaczej. Mjr Jerzy kierując podległą sobie strukturą organizacyjną przyjął oryginalny model dowodzenia. Pomimo, że nie był zdekonspirowany od wiosny 1945 r. miejscem jego postoju był teren Puszczy Knyszyńskiej. Mjr Jerzy kwaterował wówczas na leśnych obozowiskach, bezpośrednio przy oddziałach partyzanckich. W ten oto sposób doszło do następującej sytuacji. Równocześnie na tym samym obozowisku przebywało dwóch oficerów. Z jednej strony: przełożony (przewodnik rejonu) i jego podwładny (przewodnik samoobrony rejonu), z drugiej: starszy stopniem (major) i młodszy stopniem (porucznik). Powstaje zatem pytanie: kto wówczas był faktycznym dowódcą Zgrupowania?
Teoretycznie ich funkcje nie kolidowały ze sobą. A jak było w praktyce? Tak na prawdę do końca nie wiadomo. Czy miarodajnym źródłem są meldunki miesięczne z działalności samoobrony? Czerwcowy podpisany jest przez obu oficerów, z kolei lipcowy już tylko przez por. Jura. Raczej nie, gdyż meldunki samoobrony z innych jednostek organizacyjnych AKO często były kontrasygnowane przez przewodników rejonów. Z kolei relacje zebrane na początku lat 90. od byłych żołnierzy Zgrupowania niemal wyłącznie wspominają o mjr. Jerzym, jako wydającym rozkazy oraz przyjmującym meldunki, czyli jednym słowem: dowódcy.
Czy wzięły wówczas górę nawyki przedwojennego oficera służby stałej, który z racji starszeństwa podczas swojej obecności przejmował dowodzenie? Czy ówczesne stosunki pomiędzy mjr. Jerzym i por. Jurem stały się źródłem wzajemnej niechęci, o której piszą Kazimierz Krajewski i Tomasz Łabuszewski w swoim tekście? Obaj antagoniści zginęli z rąk komunistów a zeznań złożonych w śledztwie przez mjr. Rybnika nie można traktować jako w pełni wiarygodnych.
-
Gość: Piotr Łapiński, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/07/15 23:16:37
Pozostaje jeszcze problem dowodzenia w bitwie pod Ogółami. Znane mi dokumenty wytworzone przez struktury AKO (kilkakrotnie publikowane) nie mówią wprost o udziale por. Jura we wspomnianej bitwie. Pozostaje zatem oparcie się na wspomnieniach i relacjach uczestników wydarzeń. Znane mi wspomnienia (zebrane przez Jerzego Kułaka) mówią wyłącznie o dowodzeniu przez mjr. Jerzego.
Przyznaję jednak, że zabierając głos po raz pierwszy zagalopowałem się. Przepraszam w tym miejscu, gdyż swoją bezkrytyczną wypowiedzią mogłem wprowadzić kogoś w błąd. Na swoje usprawiedliwienie dodam tylko, że w swoją wypowiedź oparłem o relację uczestnika bitwy żołnierza szwadronu 10 puł., który stwierdził, że tego dnia por. Jur nie był obecny na obozowisku.
Dowódca 2 kompanii 42 pp Zgrupowania ppor. Władysław Suproń Mucha w rozmowie ze mną potwierdził fakt obecności na obozowisku por. Jura, jednak jak dodał rozkazy otrzymywał wówczas wyłącznie od mjr. Jerzego. Natomiast dowódca plutonu żandarmerii Zgrupowania ppor. Jakub Górski Jurand w chwili obecnej nie był w stanie przypomnieć sobie szczegółów wydarzeń (w swojej relacji z początku lat 90. stwierdził jednak, że rozkaz otrzymał wówczas także od mjr. Jerzego).
Wszystko wskazuje zatem, że pomimo obecności przewodnika samoobrony rejonu por. Jura zgrupowaniem dowodził przewodnik rejonu mjr Jerzy. Najprawdopodobniej zadziałał wówczas ten sam mechanizm, jak w przypadku dowodzenia Zgrupowaniem, czyli dowodził starszy stopniem i piastujący wyższe stanowisko.
Pewną wskazówką co do dowództwa w bitwie mogą być jeszcze informacje zawarte we Wniosku o nadanie odznaczenia Virtuti Militari V klasy z końca lata 1945 r. Zapis w rubryce Krótki opis czynu w przypadku mjr. Jerzego brzmi: Brał udział jako d[owód]ca bat[alionu] we wszystkich walkach oddz[iału] z okupantem dając przykład odwagi młodszym, natomiast w przypadku por. Jura: Ideowy żołnierz wolności. W czasie walk i akcji samoobrony niejednokrotnie uratował oddział od zagłady. Powstaje jednak pytanie: czy Zgrupowanie Piotrków to wspomniany batalion, czy też oddział?
Tyle na gorąco. Pozdrawiam serdecznie.
Piotr Łapiński
-
2010/07/15 23:37:15
Witam Panie Piotrze ! Bardzo dziękuję za tak obszerne wyjaśnienia do tematu. Jako, że Białostocczyzna nie jest regionem, który stanowi główny nurt moich zainteresowań i badań w kontekście działań antykomunistycznego podziemia, a potrzebne mi materiały źródłowe w większości znajdują się w lubelskim Oddziale IPN, tak więc nie czuję się partnerem do aż tak szczegółowej dyskusji na temat por. "Jura" i mjr. "Jerzego". Niemniej raz jeszcze dziękuję za wszystkie informacje, które stanowią bardzo ciekawe rozwinięcie tematu z zasadniczego wpisu. Tak przy okazji, jeżeli miałby Pan ochotę (i uważa, że warto na łamach tej strony) udostępnić do publikacji na stronie jakiś swój o tekst o "Wyklętych" na Białostocczyźnie, to bardzo chętnie i z przyjemnością go opublikuję :-)
Pozdrawiam serdecznie !
Grzegorz Makus
-
2010/07/15 23:47:53
PS. Panie Piotrze, gdyby był Pan otwarty na moją propozycję, to bardzo chętnie "wrzuciłbym" na stronę jakiś obszerny materiał o kpt. "Burym" i III Brygadzie Wileńskiej NZW lub o Stanisławie Grabowskim "Wiarusie".
Pozdrawiam.
G.M.
-
2010/10/22 16:43:46
@ super: Cieszę się, że strona się Panu podoba... nie jest to jednak słup ogłoszeniowy, więc jak zechce Pan wyrazić zachwyt ponownie, proszę zrobić to bez tej "drabiny" linków na dole... miejsca na reklamę proszę sobie poszukać gdzie indziej. Pozdrawiam.