Zapomniani Bohaterowie

Żołnierze Wyklęci - Zapomniani Bohaterowie na facebook
FUNDACJA ''PAMIĘTAMY''
MUZEUM ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH w Ostrołęce
THE DOOMED SOLDIERS
Freedom And Independence
NATIONAL ARMED FORCES
Instytut Pamięci Narodowej
Zeszyty Historyczne WiN-u
GLAUKOPIS - Pismo Społeczno-Historyczne
Historia miejscowości Gminy Urszulin
ENDECJA.pl
Brygada Świętokrzyska NSZ

Leopold Okulicki
KAMPANIA WRZEŚNIOWA 1939


www.michalkiewicz.pl - strona autorska Stanisława Michalkiewicza
ALBUM POLSKI - Nasze Małe Ojczyzny
Witryna poświęcona twórczości i życiu Józefa Mackiewicza (1902 - 1985)
Łysiakmania
WOLNI i SOLIDARNI
13grudnia.org.pl
Żarowska Izba Historyczna
Strony Patriotyczne
SURGE POLONIA
Polsko-Polonijna Gazeta Internetowa KWORUM
Ogrody Wspomnień
Blog > Komentarze do wpisu
Nagroda dla Fundacji "Pamiętamy" - część 2/2
BOJOWNICY O PAMIĘĆ ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH
Grzegorz Wierzchołowski

Kilkanaście niezwykle wartościowych publikacji naukowych, 19 pomników żołnierzy AK, NSZ, WiN i NZW w całej Polsce, działania na rzecz odkłamania powojennej historii Polski, wreszcie pomysł wydania płyty z piosenkami antykomunistycznego podziemia... Trudno uwierzyć, że te wszystkie dokonania są dziełem niewielkiej, kilkuosobowej fundacji.

NSZ to formacja, której „karty chwały składają się głównie z dobijania ocalałych Żydów, mordowania chłopów i nauczycieli, wieszania milicjantów” - grzmiał w 1991 r. w „Polityce” Wiesław Górnicki, znany reportażysta i felietonista. Rok później w tym samym tygodniku temat Żołnierzy Wyklętych podjął satyryk i dziennikarz Ryszard Marek Groński. „Stosowali oni kryterium rasistowskie: zabijali nie dlatego, że w ich ręce wpadli przedstawiciele nowej władzy. Zabijali wyłącznie za pochodzenie” - pisał. Równie kłamliwe tezy publikowano w latach 90. na łamach „Gazety Wyborczej”, „Warsaw Voice” i innych znaczących pism - a każdy, kto się tej linii przeciwstawiał, mógł spodziewać się. że wkrótce zostanie okrzyknięty antysemitą.
Gdyby zabrakło wówczas ludzi, którzy współtworzyli Fundację „Pamiętamy” - kto wie, czy w największych dziennikach do dziś nie pisano by o „zbrojnym i morderczym ramieniu polskiego faszyzmu” (K. Gebert, „Gazeta Wyborcza”, 13-14 marca 1993 r.).

Od Ligi do Fundacji

Choć formalnie Fundacja „Pamiętamy" rozpoczęła swoją działalność w 1999 r. to środowisko, które ją dziś współtworzy, walczyło o pamięć Żołnierzy Wyklętych już od pierwszej połowy lat 90. Sam termin „Żołnierze Wyklęci” został ukuty właśnie przez przyszłych twórców Fundacji.
- Działaliśmy wtedy w ramach Ligi Republikańskiej. W listopadzie 1993 r. stworzyliśmy pierwszą w Polsce wystawę poświęconą podziemiu antykomunistycznemu. Ponieważ ekspozycja, z czasem wzbogacana o nowe materiały, cieszyła się dużym powodzeniem, do 1997 r. pokazaliśmy ją w kilkudziesięciu miastach w całej Polsce - wspomina Grzegorz Wąsowski z zarządu Fundacji „Pamiętamy”.
Jego wuj był uczestnikiem antykomunistycznej konspiracji młodzieżowej w latach 50., siedział kilka lat w więzieniu. Rodzice innego ważnego współpracownika Fundacji. Kazimierza Krajewskiego, walczyli w Armii Krajowej - zarówno z Niemcami, jak i komunistami.




Po sukcesie wystawy przyszedł czas na następny krok. W 1998 r. Oficyna Wydawnicza Volumen wydała album "Żołnierze Wyklęci. Antykomunistyczne podziemie zbrojne po 1944 r." (aut. Leszek Żebrowski, Grzegorz Wąsowski), w którym znalazły się teksty licznych historyków, m.in. obecnego prezesa IPN Janusza Kurtyki. Premierze albumu (który doczekał się dwóch wydań) towarzyszyła bogata ekspozycja archiwalnych fotografii w Sejmie.
- To było duże wydarzenie. Posłowie zobaczyli twarze tysięcy młodych, inteligentnych ludzi, patriotów w mundurach Wojska Polskiego. Postacie na zdjęciach w niczym nie przypominały bandytów z komunistycznej propagandy - mówi Wąsowski.
Warto dodać, że w przygotowaniu i promocji wystawy w parlamencie kluczową rolę odegrał ówczesny poseł AWS i przewodniczący Ligi Republikańskiej, Mariusz Kamiński - późniejszy szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego.
_
Powyżej okładki dwóch wydań (z lewej wyd. I) albumu Żołnierze Wyklęci. Antykomunistyczne podziemie zbrojne po 1944 r. Wydanie drugie zostało poprawione i uzupełnione o ok. 200 dodatkowych stron. Poniżej fragment zawartości albumu. Oba wydania są już praktycznie nieosiągalne, jedynie na allegro.pl czasami pojawiają się jeszcze pojedyncze egzemplarze w dość wysokich cenach. 

Rozpoczął się rok 1999. Choć Liga Republikańska, w ramach której działało większość ówczesnych organizatorów wystawy „Żołnierze wyklęci”, znacznie ograniczyła swoją aktywność, to idea upamiętniania żołnierzy antykomunistycznego podziemia wciąż była w tym środowisku żywa. Wkrótce padł więc pomysł, by powołać w tym celu fundację. Chyba nikt nie spodziewał się wówczas, że nadchodząca dekada najbardziej nawet wytężonej pracy może przynieść tak imponujące rezultaty.

19 pomników, 1000 nazwisk

Dorobek Fundacji „Pamiętamy” robi dziś ogromne wrażenie - efektów pracy mogłoby pozazdrościć jej wiele instytucji państwowych. Dla przykładu: od 2001 r. dzięki wysiłkom członków Fundacji stanęło w całej Polsce aż 19 pomników upamiętniających żołnierzy antykomunistycznego podziemia.

Od 2001 r. dzięki wysiłkom członków Fundacji stanęło w całej Polsce 19 pomników upamiętniających żołnierzy antykomunistycznego podziemia.

- Pierwszy był monument w Radomiu, poświęcony bojownikom ze zgrupowania WiN majora Franciszka Jaskulskiego „Zagończyka”. Idea zrodziła się w grudniu 1999 r., sam pomnik stanął w czerwcu 2001 r. Wcześniej musieliśmy stoczyć trwającą ponad rok walkę z postkomunistycznymi wówczas władzami samorządowymi Radomia - mówi Grzegorz Wąsowski. W uroczystym odsłonięciu pomnika bohaterskich żołnierzy wzięło udział kilka tysięcy ludzi.
Wkrótce, dzięki staraniom Fundacji (i finansowemu wsparciu Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa), zaczęły powstawać kolejne miejsca pamięci. 16 września 2001 r. w Siedlcach odsłonięto pomnik żołnierzy V i VI Brygady Wileńskiej Armii Krajowej, poległych i zamordowanych w walce z komunistami w łatach 1944-1953; dwa lata później w Lublinie mieszkańcy mogli obejrzeć pomnik upamiętniający ponad 250 poległych i pomordowanych żołnierzy WiN-AK zgrupowania mjr. Hieronima Dekutowskiego „Zapory”. Dziś monumenty upamiętniające bohaterów z Armii Krajowej, Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, Narodowych Sił Zbrojnych i Narodowego Zjednoczenia Wojskowego stoją m.in. w Drohiczynie, Mielniku, Ostrołęce, Sokołowie Podlaskim, Włodawie, Wyszkowie, Wysokiem Mazowieckiem i Zakopanem.
- Dotychczas na naszych pomnikach uwiecznionych zostało ponad tysiąc polskich patriotów, którzy padli w walce z komunistami - opowiada Wąsowski.
Odsłonięciu niemal każdego pomnika towarzyszą wydawane przez fundację książeczki, poświęcone upamiętnianym postaciom i wydarzeniom: są one bezpłatnie rozdawane wśród uczestników uroczystości. Autorzy tych opracowań to wybitni znawcy dziejów niepodległościowego podziemia antykomunistycznego, m.in. Kazimierz Krajewski, Maciej Korkuć i Tomasz Łabuszewski.

"Myśmy rebelianci"

Od kilku lat Fundacja „Pamiętamy” szczególny nacisk kładzie na przybliżenie losów „Żołnierzy wyklętych” młodzieży. W sierpniu 2005 r. w Perlejewie (woj. podlaskie) działacze Fundacji zorganizowali rekonstrukcję jednego z najciekawszych epizodów antykomunistycznego powstania: zwycięskiej potyczki 5. Brygady Wileńskiej AK z grupą NKWD w Miodusach Pokrzywnych. W rekonstrukcji, przygotowanej przez Trójmiejską Grupę Rekonstrukcji Historycznych, wykorzystano samochody, broń i mundury z epoki. Dzięki atrakcyjnemu pomysłowi impreza przyciągnęła kilkaset (głównie młodych) osób.

Strzałem w dziesiątkę okazał się także pomysł płyty z piosenkami „Żołnierzy wyklętych”. Początkowo utwory, które stworzyli i wykonywali bojownicy podziemia, miały zostać nagrane na instrumentach bliższych epoce: skrzypcach, akordeonie, ewentualnie gitarze klasycznej. Potem jednak w Fundacji przeważyło zdanie, by z piosenkami bohaterów zbrojnego podziemia antykomunistycznego spróbować dotrzeć właśnie do osób młodszych. W Muzeum Powstania Warszawskiego, które zgodziło się wydać płytę, narodziła się koncepcja współpracy ze znanym zespołem rockowym De Press.
- Decyzję podjąłem, gdy tylko usłyszałem propozycję. Miałem ku temu powód. Mój ojciec był w AK. Gdy byłem mały, bawiłem się w partyzantkę, często nuciłem piosenki partyzanckie. To były dźwięki mojego dzieciństwa - mówi Andrzej Dziubek, lider grupy.

Efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania. Pięknie wydana płyta z piosenkami żołnierzy podziemia w wykonaniu De Press spodobała się zarówno krytykom, jak i słuchaczom. Wystarczy powiedzieć, że promującą album piosenkę „Myśmy rebelianci” odsłuchało w serwisie YouTube - w ciągu zaledwie dwóch miesięcy - ponad 55 tys. osób, a transmisję koncertu De Press z Muzeum Powstania Warszawskiego obejrzało 11 listopada 2009 r. w TVP2 blisko milion widzów. To, jak dotąd, zdecydowanie najlepszy przykład popularyzacji dziejów „Żołnierzy wyklętych” we współczesnej kulturze masowej.

Pracami Fundacji „Pamiętamy” kieruje zarząd w składzie: Michał Bichniewicz i Grzegorz Wąsowski. Ekspertem Fundacji i jednocześnie osobą odpowiedzialną za jej działania w aspekcie historycznym i edukacyjnym jest Kazimierz Krajewski.

Źródło: NIEZALEŻNA GAZETA POLSKA - NOWE PAŃSTWO, 12/2009, #46

Jeżeli ktoś chciałby pomóc w rozpropagowaniu dzieła FUNDACJI "PAMIĘTAMY", klikając niżej znajdzie link do pobrania banerów tej witryny:

BANERY FUNDACJI "PAMIĘTAMY"
środa, 06 stycznia 2010, gregg71

Polecane wpisy