Zapomniani Bohaterowie

Żołnierze Wyklęci - Zapomniani Bohaterowie na facebook
FUNDACJA ''PAMIĘTAMY''
THE DOOMED SOLDIERS
Freedom And Independence
NATIONAL ARMED FORCES
Instytut Pamięci Narodowej
Zeszyty Historyczne WiN-u
Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych
GLAUKOPIS - Pismo Społeczno-Historyczne
Historia miejscowości Gminy Urszulin
ENDECJA.pl
PARTYZANTKA KIELECCZYZNY
Brygada Świętokrzyska NSZ

Leopold Okulicki
SRH ''Błyskawica''
PSRH ''X D.O.K.''
Wierni Ojczyźnie
Pamięci Żołnierzy Wyklętych
FUNDACJA ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH
KAMPANIA WRZEŚNIOWA 1939

Niepoprawni.pl - Blogerzy dla blogerów




Najlepszy Polski Bloger - FREE YOUR MIND
www.michalkiewicz.pl - strona autorska Stanisława Michalkiewicza
Geralt.blox.pl
ALBUM POLSKI - Nasze Małe Ojczyzny
TWARDZI JAK STAL - muzyczny hołd dla NSZ
Witryna poświęcona twórczości i życiu Józefa Mackiewicza (1902 - 1985)
Łysiakmania
Strona Ks. Tadeusza Isakowicza - Zaleskiego
WOLNI i SOLIDARNI
Polis2008
PAWEL ''FREEBIRD'' MICHALISZYN
Społeczny Komitet Budowy Pomnika Ofiar Tragedii Narodowej pod Smoleńskiem
13grudnia.org.pl
Żarowska Izba Historyczna
Strony Patriotyczne
Blog > Komentarze do wpisu
Rotmistrz Witold Pilecki (1901–1948)
60 rocznica zamordowania przez komunistów rotmistrza Witolda Pileckiego

„Rotmistrz Pilecki jest jednym z naszych bohaterów narodowych, przy którego Imieniu należałoby salutować każdemu wojskowemu. […] Nie jesteśmy lepsi od Niemców i Rosjan, ponieważ potrafiliśmy własnymi rękami mordować swoich bohaterów”.
(mowa obrońcy podczas procesu rehabilitacyjnego,
wygłoszona w Izbie Wojskowej Sądu Najwyższego z 1990 r.)


60 lat temu, 25 maja 1948 r., zabity strzałem w tył głowy, zginął z rąk komunistów rotmistrz Witold Pilecki. Uznawany powszechnie za jednego z najodważniejszych i najwierniejszych żołnierzy Rzeczpospolitej.

Rotmistrz Witold Pilecki (1901–1948)

Służbę Polsce rozpoczął w czasie wojny z bolszewikami 1920 r. Walczył podczas kampanii wrześniowej 1939 r., a następnie w strukturach Polskiego Państwa Podziemnego.
W 1940 r., wykonując misję zleconą przez dowództwo ZWZ, dobrowolnie poddał się aresztowaniu i wywózce do KL Auschwitz, by tam zdobyć informacje o obozie oraz zorganizować konspirację niepodległościową. Na skutek zagrożenia dekonspiracją podjął decyzję o ucieczce, którą udało mu się szczęśliwie przeprowadzić.
W 1944 r. walczył w Powstaniu Warszawskim w Zgrupowaniu Chrobry II. Od 1945 r. – w II Korpusie Wojska Polskiego we Włoszech, skąd decyzją gen. Władysława Andersa powrócił do komunistycznej Polski, by odtworzyć rozbite po działaniach wojennych struktury wywiadowcze, działające dla Rządu Rzeczpospolitej na Obczyźnie.
Aresztowany w maju 1947 r., został osadzony w Areszcie Śledczym przy ul. Rakowieckiej w Warszawie i poddany okrutnemu śledztwu. Pomimo tortur do końca zachował bohaterską – żołnierską postawę. Pozostał wierny dewizie: Bóg, Honor, Ojczyzna.

Rotmistrz Witold Pilecki po wysłuchaniu wyroku orzekającego karę śmierci:
"Starałem się tak żyć, abym w godzinie śmierci mógł się raczej cieszyć niż lękać".
"Znalazłem w sobie radość wynikającą ze świadomości, że chcę walczyć".

Proces "grupy Pileckiego" trwał od 3 do 15 marca 1948 r. przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Warszawie, któremu przewodniczył ppłk Jan Hryckowian, a oskarżał prokurator mjr Czesław Łapiński. Rotmistrz Witold Pilecki oskarżony został m.in. o prowadzenie wywiadu na rzecz obcego mocarstwa oraz działania mające na celu organizowanie zbrojnego podziemia. Oskarżyciel żądał dla Pileckiego kary śmierci i taki też wyrok wydał skład sądzący, uzasadniając go popełnieniem przez oskarżonego "najcięższej zbrodni zdrady stanu i Narodu". Prośba o łaskę, skierowana przez żonę Marię do Bolesława Bieruta i Józefa Cyrankiewicza (współwięźnia "Witolda" z Oświęcimia) pozostała bez odpowiedzi. Wyrok wykonano 25 maja 1948 r. przez rozstrzelanie w więzieniu mokotowskim. Ciała nie wydano rodzinie i nie wiadomo, gdzie Pilecki został pochowany. Symboliczny grób znajduje się na cmentarzu w Ostrowi Mazowieckiej.

Przed II wojną światową Witold Pilecki nowatorsko gospodarzył w rodzinnym majątku w Sukurczach. Organizował pomoc społeczną, kółka rolnicze i kursy przysposobienia wojskowego. Założył rodzinę. Rozwijał zdolności artystyczne: rysował, malował, pisał wiersze.

"Przez lata nasza rodzina żyła w poczuciu wielkiej krzywdy i napiętnowania, gdyż nie tylko odebrano nam ojca, ale jednocześnie pamięć o nim zasnuto trującymi oparami zarzutów o zdradę. Ciążyło to nam wielce i długo. Bardzo trudno było tę atmosferę rozrzedzić, bo opór komunistycznych instytucji oraz stojących za nimi osób był ogromny. Jeszcze w III Rzeczypospolitej opór ancien regime nie pozwalał na prawne przekreślenie zbrodni sądowej popełnionej w latach bierutowskich na rotmistrzu Pileckim i jego towarzyszach. Tylko antykomunistycznie zaangażowani działacze opozycyjni podtrzymywali prawdę o Rotmistrzu i jego męstwie".

Do roku 1989 wszelkie informacje o dokonaniach i losie Witolda Pileckiego podlegały w PRL ścisłej cenzurze.
Rehabilitacja rtm. Witolda Pileckiego przez Izbę Wojskową Sądu Najwyższego nastąpiła dopiero 1 października 1990 roku. W styczniu 1993 roku morderstwo sądowe na Witoldzie Pileckim posłużyło jako jeden z trzech przykładów w liście otwartym kombatantów i historyków "O sprawiedliwość i prawdę," domagającym się wymierzenia sprawiedliwości żyjącym jeszcze zbrodniarzom stalinowskim w Polsce.

Rotmistrz Witold Pilecki nie "wyszedł" przez komin krematorium w Auschwitz, nie zginął w Powstaniu Warszawskim. Zginął za wolną Polskę z rąk polskich komunistów, a zwłoki jego pogrzebano gdzieś na wysypisku śmieci. Tam prochy bohatera pozostają NN - nieznane i nierozpoznane...

GLORIA VICTIS !!!


Instytut Pamięci Narodowej uruchomił stronę internetową www.pilecki.ipn.gov.pl. To kolejny portal edukacyjny Instytutu, tym razem poświęcony „ochotnikowi do Auschwitz” rotmistrzowi Witoldowi Pileckiemu. To nie tylko historia jednego z najodważniejszych ludzi ruchu oporu w II wojnie światowej, to także Pilecki nieznany – malarz, poeta. Historia pokazana w nowoczesnej, atrakcyjnej formie pojawiła się „w sieci” w 60 rocznicę mordu, dokonanego na rotmistrzu Pileckim przez komunistyczny sąd.
Uruchomieniu portalu towarzyszy akcja ulotkowa pod hasłem „Ochotnik do Auschwitz”.

Akcja: „Przypomnijmy o Rotmistrzu”>>>

Źródło: Instytut Pamięci Narodowej, Ciechanowiec Online, Zwoje 5 (9), 1998

Strona główna>

wtorek, 27 maja 2008, gregg71

Komentarze
Gość: , apn-77-114-223-95.gprs.plus.pl
2008/10/25 10:40:22

Rotmistrza Witolda Pileckiego zabiłł strzałem w tył głowy w więzieniu na Mokotowie st. sierżant Piotr Śmietański, który po 1968 r. wyjechał do Izraela. Jego zdjęcie znajduje się w albumie Jacka Pawłowicza "Rotmistz Witold Pilecki 1901-1948", Warszawa 2008.
Album został wydany przez Instytut Pamięci Narodowej.
-
Gość: Dagmara19, dynamic-87-105-21-41.ssp.dialog.net.pl
2009/04/06 14:31:12
Jestem dumna ze Polska ma takich bohaterow.
-
Gość: orland, xdsl.114.c94.petrotel.pl
2009/04/15 09:31:10
Mimo upływu czasu nie powinno się o tym zapomieć, to nasza historia
-
Gość: Bogdan, 99-183-237-9.lightspeed.cicril.sbcglobal.net
2009/09/06 16:00:34
najbardziej bohaterski czyn tej wojny i najwieksza zbrodnia tej wojny.
chwala Wielkiemu CZLOWIEKOWI i czesc Jego pamieci!!!
spoczywaj w pokoju, Rotmistrzu Pilecki ... przemierzaj konno niebieskie blonia... dziekujemy Ci za Polske i za Twoje najwyzsze, rycerskie wrecz, poswiecenie.


o bydlakach Go katujacych nie wspominam. smaza sie w piekle po wsze czasy.
kazdemu wedlug jego zaslug.
-
Gość: Bogdan, 99-183-237-9.lightspeed.cicril.sbcglobal.net
2009/09/06 18:03:24
zapomnialem dodac to, co najbardziej mnie wzruszylo po odkryciu tej strony. jest pieknie napisana, swietna historycznie (kocham historie) i odkrywa dla osob zainteresowanych karty pokryte kurzem. dziekuje tworcy tej strony za wspaniale zrodlo wiedzy. sprawi ono, ze nastepne pokolenia NIGDY NIE ZAPOMNA swoich wielkich przodkow i prawych synow Ojczyzny. raz jeszcze dziekuje tworcy strony za wspaniala, patriotyczna prace...
-
2009/09/06 19:45:52
Dziękuję Panu za te słowa :-))
Pozdrawiam serdecznie !
-
Gość: anna, 87-205-157-68.adsl.inetia.pl
2009/10/30 06:07:31
I ja dziękuję. Za lekcję historii o nie niezwkłym, wielkim Polaku. Rycerzu jakich nie ma. Moje dzieci studiują dzieje Rotmistrza razem ze mną. Pamięć o Witoldzie Pileckim nie zaginie! Cześć Jeg Pamięci!
-
2009/10/30 07:53:14
Pani Anno, dziękuję serdecznie i pozdrawiam ! :-)
-
Gość: Sławek, dynamic-78-8-57-56.ssp.dialog.net.pl
2009/11/10 20:29:41
Już mu tam ułani przyjęcie zgotowali, i ci spod Mokrej i ci od Hubala. Dobrze mu tam z nimi, z dala od sowieckich siepaczy i ich "polskich' popleczników. i tylko by się jeszcze kwiaty mu na grób zaniosło, biało-czerwony bukiet, ale gdzie go położyć ? Boli to okropnie że nawet po tylu latach nie wiadomo gdzie spoczywa, chyba metody śledcze niewłaściwe, a można by "towarzyszy" zapytać po ichniejszemu, raz dwa by wykrzyczeli ... A potem wyrok i w czerwony łeb i choć tyle sprawiedliwości ...
Ale nie można bo gruba kreska ... i opaska na oczach sprawiedliwości ...
-
Gość: nieelementarny, nat-212-244-115-38.rtk.net.pl
2010/01/03 20:19:49
Zadziwiająca jest cisza na temat tego nazwiska.. Upiory przeszłości ciągle nie dają spokoju Duchowi. Walka trwa...
-
Gość: Paulina, abqx37.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/03 17:24:20
Mam 18 lat i nigdy nie uczyłam się o tak wielkim człowieku. Aż mi z tym źle nie jestem w stanie pojąć jak ludzie i to Polacy mogli podjąć się tak okrutnego czynu,przypomina mi się tylko historia ks.Popiełuszki....cieszę się, że w końcu poznałam tę historię
-
Gość: Zygmunt, bwx138.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/04 18:09:48
Zwlaszcza mlodziez powinna znac historie dotad ukrywana.O Takich bohaterach nalezy mowic w prasie i programach dla mlodych czytelnikow.
-
Gość: szary człowiek, chd178.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/06/30 02:05:18
Dzięki takim Bohaterom jestem dumny, że Jestem Polakiem. Równocześnie serce mi płacze z powodu ich oprawców i zdrajców...
-
Gość: , 80.50.47.6*
2010/10/28 15:26:31
niemożliwe. niesamowite. tragiczne. tylko jeśli pamięć przetrwa - On wygrał. życiorysem można obdzielić cały baon: kawalerzysta, stolarz, piekarz :-), szpieg... a raport jego przeczytałem w pracy, tracąc dwie dniówki. będę przejeżdżał przez ostrowię maz. w przyszłym tygodniu i zapalę znicz.
pozdrawiam,

bartek
-
Gość: szofer, ip-188-127-24-145.ennet.pl
2011/12/21 01:08:01
"(kocham historie)" - na litość! - to nie harle kin!

Szokuje mnie jak mocno wierzył "w sprawę". I zastanawiam czy warto było zainwestować swoje zycie, w to co zastajemy dzisiaj ...
A może warto było? Ta cząstka wspomaga niewielką cząstkę Nas pozostałych ..przy życiu. Tylko czy nadal wiemy ..co to życie?
Na pohybel wojnie! Rżnij karabinem w bruk ulicy!