Zapomniani Bohaterowie

Żołnierze Wyklęci - Zapomniani Bohaterowie na facebook
FUNDACJA ''PAMIĘTAMY''
MUZEUM ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH w Ostrołęce
THE DOOMED SOLDIERS
Freedom And Independence
NATIONAL ARMED FORCES
Instytut Pamięci Narodowej
Zeszyty Historyczne WiN-u
GLAUKOPIS - Pismo Społeczno-Historyczne
Historia miejscowości Gminy Urszulin
ENDECJA.pl
Brygada Świętokrzyska NSZ

Leopold Okulicki
KAMPANIA WRZEŚNIOWA 1939


www.michalkiewicz.pl - strona autorska Stanisława Michalkiewicza
ALBUM POLSKI - Nasze Małe Ojczyzny
Witryna poświęcona twórczości i życiu Józefa Mackiewicza (1902 - 1985)
Łysiakmania
WOLNI i SOLIDARNI
13grudnia.org.pl
Żarowska Izba Historyczna
Strony Patriotyczne
SURGE POLONIA
Polsko-Polonijna Gazeta Internetowa KWORUM
Ogrody Wspomnień
Blog > Komentarze do wpisu
St. sierż. Mieczysław Dziemieszkiewicz "Rój" (1925 - 1951) - część 2
17 (lub 19) X 1947 r. patrol „Roja” zlikwidował Henryka T. zamieszkałego w Ciemniewie (gm. Sońsk, pow. ciechanowski).
3 XI 1947 r. ok. 20 żołnierzy pod dowództwem „Roja” opanowują osadę Barańce (gm. Bartołdy, pow. ciechanowski), rozbrajają posterunek MO i likwidują funkcjonariusza UBP Jerzego Osowieckiego, członka PPR. Zdobyto pistolet, trzy kb, cztery granaty, mundury i oporządzenie. Zniszczono dokumenty w urzędzie gminnym, zarekwirowano maszynę do pisania oraz 6 tys. zł.
9 XI 1947 r. podczas obławy PUBP z Przasnysza i KBW na oddział „Roja” doszło do przypadkowego spotkania z ochroną cukrowni w Krasińcu. Podczas wymiany ognia zginął funkcjonariusz PUBP Stanisław Majorowski.
10 XI 1947 r. przeprowadzono kontrolę autobusu PKS na drodze Maków Mazowiecki – Przasnysz. Rozbrojono oficera WP, zabrano mu pistolet TT.
22 XI 1947 r. na szosie Ciechanów – Pułtusk koło miejscowości Gogole-Gołymin patrol „Roja” przeprowadził zasadzkę, gdzie zatrzymano i skontrolowano dwa autobusy PKS. Wykonano wyrok śmierci na funkcjonariuszu PUBP w Ciechanowie Janie Wodzyńskim, członku PPR. Zdobyto pistolet Parabellum.
28 XI 1947 r. na trasie Ciechanów - Nasielsk organizują zasadzkę na samochód UBP, który ostrzelano, jednak zdołał przejechać przez partyzancką blokadę.

W listopadzie 1947 roku organa bezpieczeństwa aresztują „Waltera” i część jego współpracowników. Jego następcą został Antoni Bąkowski „Skowronek”. Jemu podlegał patrol PAS dowodzony przez „Roja”. „Skowronek” nie cieszył się jednak takim autorytetem jak „Walter” i ciężko było mu utrzymać „w ryzach” „Roja”. Stan liczebny patrolu ulegał ciągłym zmianom. Plut. Władysław Grudziński „Pilot”, kronikarz oddziału przedstawił jego stan na 19 stycznia 1948 roku: Komendant - Mieczysław Dziemieszkiewicz .„Rój”, zastępca - Stanisław Okuniecki „Kruk”, członkowie: Józef Maruszewski „Sęp”, Ildefons Żbikowski „Tygrys”, Czesław Wilski „Brzoza” oraz „Kmicic”, „Lew”, „Sokół”, „Kogut”, „Biały”.

Stoją od lewej: st. sierż. "Rój" i sierż. Ildefons Żbikowski "Tygrys".

Mimo płynnego stanu oddział był w ciągłym ruchu i nadal prowadził działania przeciwko komunistom oraz akcje zaopatrzeniowe... niestety, ponosił również straty.
13 XII 1947 r. operując w powiecie przasnyskim, patrol „Roja” natknął się na oddział KBW, z którym stoczył walkę. Poległo dwóch partyzantów – kpr. „Kruk” i strz. „Lis” (obaj N.N.), stracono karabin maszynowy MG-42 i sporo zaopatrzenia. Straty KBW nie zostały ustalone.
Mimo strat i ciągłego prześladowania przez resort patrole „Roja”, nawet w okresie zimowym pozostawały ciągłym zagrożeniem dla wszelkiej maści bandytów, szpicli i komunistów, którzy jeszcze w 1949 r., w kierownictwie MBP oceniali, że grupa st. sierż. Mieczysława Dziemieszkiewicza „w okresie zaostrzającej się walki klasowej [...] jest najliczniejszą i najgroźniejszą bandą na terenie województwa [warszawskiego]".
I nie były to przesadzone opinie...

3 I 1948 r. patrol dowodzony bezpośrednio przez „Roja” wykonał wyrok śmierci na współpracowniku PUBP w Makowie Mazowieckim, Wacławie L. z Krasnosielca, 20 stycznia t.r. zlikwidowano współpracującą z UBP Władysławę W. z Ciepielowa, 7 lutego w Lisiogórze zastrzelono współpracującego z UBP Tadeusza G. członka PPR.
10 II 1948 r. oddział „Roja” wkroczył do Chodkowa Wielkiego (gm. Płoniawy, pow. makowski), gdzie ogłosił wyrok śmierci na czterech mieszkańców, którzy donieśli władzom bezpieczeństwa, iż byli brani przez partyzantów na podwody. Na prośbę mieszkańców wsi „Rój” odstąpił od wykonania wyroku, pouczając jedynie skazanych o zakazie meldowania UBP.
15 II 48 r. zorganizowano zasadzkę na grupę operacyjna UBP. Gdy ostrzelano i zatrzymano przejeżdżający samochód, okazało się, że nie było w nim funkcjonariuszy UBP, gdyż pojechali inną drogą. W tym samym dniu, w miejscowości Maje (pow. Mława) patrol został zaatakowany przez funkcjonariuszy MO z posterunku w Konopkach. W wyniku potyczki poddało się dwóch milicjantów. Wkrótce potem rozbrojono następnych dwóch funkcjonariuszy z Ciechanowa i jednego z nich, pracownika UBP Edwarda Chojnowskiego, rozstrzelano. Pozostałych ujętych puszczono wolno. Zdobyto dwa automaty Sudajewa wz. 43, kbk i parabellum.
16 marca 1948 roku w Gąsocinie (pow. Ciechanów) bojówka „Roja" rozbiła posterunek MO i zniszczyła agencję pocztową. Zdobyto MG-42, dwa automaty Sudajewa, dwa kbk, dwa pistolety, trzy granaty i amunicję. Za współpracę z UB zlikwidowano wójta gminy Sońsk, członka KPP i PPR, Ignacego Sopytę. Wyrok wykonał st. strzelec Józef Matuszewski „Sęp”. Trzech ostrzeżeń nie usłuchał także kierownik Szkoły Podstawowej w Gąsocinie - Stanisław Milewski i nadal donosił do UB na nauczycieli. Wydany wyrok brzmiał: „za komunę i współpracę z Bierutem - masz wyrok śmierci".

Chwila przerwy w zajęciach ("Rój" stoi w środku grupy).

23 kwietnia 1948 roku w miejscowości Wola Wierzbowska gmina Bartołdy bojówka „Roja” pod dowództwem Władysława Grudzińskiego „Pilota”, w składzie Józef Maruszewski „Sęp”, N.N. „Kmicic”, N.N. „Kogut”, wykonała wyroki na członkach PPR - Paulinie Michalskiej (członek ZWM) i Henryku Kocięckim (członek PPR). Tego samego dnia w osadzie Gąsocin (pow. ciechanowski) inny oddział „Roja” pod dowództwem Ildefonsa Żbikowskiego „Tygrysa” w składzie kpr. Henryk Fabisiak „Lew”, „Orzyc" (N.N.), plut. Piotr Grzybowski „Rekin” zlikwidowała Jana Wnukowskiego, Józefa Mosiewicza i Ryszarda Korycińskiego pod zarzutem donosicielstwa i współpracy z UBP.
7 maja 1948 r. oddział „Roja” starł się w Bogucinie (gm. Opinogóra, pow. ciechanowski) z grupą funkcjonariuszy MO i uzbrojonych poborców podatkowych. Zabito poborcę Władysława N. i raniono milicjanta, partyzanci wycofali sie bez strat.
19 maja 1948 r. oddział „Roja” w sile 12 ludzi wkroczył do wsi Węgrzynowo (pow. ciechanowski). Partyzanci zatrzymali trzy osoby, dwie z nich na prośbę mieszkańców zostały zwolnione. Rozstrzelano członka PPR Witolda J., który biorąc partyzantów za grupę operacyjną UBP, wyjawił, że współpracuje z resortem bezpieczeństwa. Zorganizowano też wiec, na którym dowódca wygłosił przemówienie do zgromadzonych mieszkańców.

Oddział "Roja" na zbiórce, 10 V 1948 r.

W czerwcu 1948 roku doszło do tragedii. W wyniku działalności informatora o kryptonimie „Zadrożny”, zwerbowanego spośród ludności, resort bezpieczeństwa zlokalizował leśną bazę Komendy XVI Okręgu NZW [kryptonim „Orzeł”] pomiędzy wsiami Karaska i Gleba. Obóz partyzancki został otoczony przez czterdzieści plutonów wojska z I i II Brygady KBW oraz pracowników UBP i MO. Po kilkugodzinnej walce baza została zdobyta. Poległo czterech partyzantów: Władysław Mydło „Bohun”, N.N. „Wiatr”, N.N. „Tur” i N.N. „Dąb”. Do niewoli dostali się ranni Józef Kozłowski „Las”, Henryk Tkaczyk „Sęk”, Jan Kulesza „Buber” i Józef N.N. „Lew” oraz Piotr Macuk „Sęp”, Bolesław Szyszko „Klon”, Czaesław Kania „Nałęcz”, Piotr Darmofał „Ster”, Apolinary Samsel „Sokół”, Janina Chowańska-Kozłowska z dzieckiem i Marianna Szyszko. W ręce UB dostał się też magazyn broni, archiwum XVI Okręgu, wyposażenie punktu wydawniczego oraz przygotowane materiały propagandowe. Straty sił komunistycznych, wobec ich miażdżącej przewagi, były stosunkowo niskie: oficjalnie przyznawano się do jednego zabitego i dwóch rannych żołnierzy KBW.

10 lipca Witold Borucki „Dąb” podjął próbę odbudowy struktury organizacyjnej XVI Okręgu NZW nadając mu nowy kryptonim „Tęcza”, a sam zmienił pseudonim na „Babinicz”. Stworzył on pięć Komend Powiatowych. Komendzie XVI okręgu NZW „Tęcza” nie podporządkował się Mieczysław Dziemieszkiewicz „Rój", który stworzył samodzielną Komendę Powiatową NZW Kryptonim „Wisła” i został jej komendantem. Jego zastępcą został Stanisław Okuniecki „Kruk”. Komenda „Wisła” obejmowała swoją działalnością powiaty Ciechanów, Pułtusk, Maków Mazowiecki, Przasnysz. „Rój”, aby zapewnić lepszą koordynację działań w terenie powołał sekcje, na których czele stali:
Propagandy i Informacji - Wincenty Morawski „Rota”,
Uzbrojenia - Ildefons Żbikowski „Tygrys”,
Wywiadu i Kontrwywiadu - Jerzy Miączyński „Szary”,
Sanitarnej - Jadwiga Smolińska „Danka”.

„Rojowi" podlegało około 40 osób. Przebywanie w jednym miejscu takiej ilości ludzi było niemożliwe. Podzielił on oddział na trzy patrole, sprawując dowództwo nad jednym z nich. W jego skład wchodzili: Wincenty Morawski „Rota”, Kazimierz Chrzanowski „Wilk”, Bronisław Gniazdowski „Mazur”, Hieronim Żbikowski „Gwiazda”, Czesław Wilski „Brzoza”. Dowódcami dwóch pozostałych patroli byli: Ildefons Żbikowski „Tygrys”, podlegali mu: Józef Niski „Brzoza”, Henryk Niedziałkowski „Huragan”, Władysław Bukowski „Zapora”, Jerzy Miączyński „Szary”; oraz Władysław Grudziński „Pilot”, a podlegali mu: Józef Maruszewski „Sęp”, Piotr Grzybowski „Rekin”, Lucjan Krępski „Jastrząb”, Stanisław Tadżak „Wilk”.

1948 r. "Rój" przyjmuje meldunek od dowódcy patrolu, sierż. Ildefonsa Żbikowskiego "Tygrysa".

12 lipca 1948 roku w wyniku donosu, grupa operacyjna KBW i UBP pod dowództwem szefa PUBP Ciechanów, por. Tadeusza Mazurowskiego w miejscowości Pniewo Wielkie powiat Ciechanów, zaatakowała na kwaterze jedną z bojówek „Roja" pod dowództwem st. sierż. Ildefonsa Żbikowskiego „Tygrysa”. W walce zginęli Henryk Fabisiak „Lew” i Eugeniusz Kurach „Orzeł”, a jeden z partyzantów został ranny. Straty sił bezpieczeństwa według danych wywiadu partyzanckiego wyniosły dwunastu zabitych i ośmiu rannych (resort przyznawał się do dwóch poległych, nie licząc rannych). Zginął m.in. szef PUBP w Ciechanowie por. T. Mazurowski i żołnierz KBW Lucjan Łuczak. W trakcie operacji funkcjonariusze spalili (wraz z inwentarzem) gospodarstwo będące miejscem postoju partyzantów, a następnie aresztowali jego właścicieli.

21 sierpnia 1948 r. w miejscowości Humięcino-Retki (gm. Grudusk, pow. ciechanowski) patrol z oddziału „Roja” schwytał i zlikwidował funkcjonariusza Komendy Głównej MO Henryka C. (członka PPR). Wymierzono również karę fizyczna miejscowemu sekretarzowi PPR.
29 sierpnia 1948 roku w Olszewce gmina Sońsk przebywał st. sierż. Jan Żbikowski „Kmicic”, członek jednej z bojówek „Roja”. O jego pobycie zameldował wojsku sołtys tej wsi Czesław Mierzejewski, w wyniku czego przeprowadzono obławę. Żołnierze spotkali „Kmicica”, który ostrzeliwując się, wycofał się na pola wsi Dąbki i tam został ranny w nogę. Kulejąc próbował jeszcze ucieczki, która jednak nie miała szans powodzenia. Nie chcąc oddać się żywy w ręce żołnierzy, „Kmicic” rozerwał się granatem. Koledzy z partyzantki pomścili jego śmierć i 5 września wykonali wyrok śmierci na Czesławie Mierzejewskim.
7 września zlikwidowano za współpracę z władzami bezpieczeństwa Władysława P., wójta gminy Regimin (pow. ciechanowski), który był przed wojną w KPP, później w PPR, a 4 października czteroosobowy patrol „Roja” zlikwidował Wacława P. członka PPR, zamieszkałego w Kraszewie (gm. Ojrzeń).

Ćwiczenia w oddziale "Roja", 10 V 1948 r.

Od września 1948 roku organa bezpieczeństwa wzmogły działania prewencyjne na terenie powiatu Ciechanów. W październiku do akcji przeciw oddziałom partyzanckim XVI Okręgu NZW rzucono cztery bataliony I Brygady KBW (której sztab kwaterował w Przasnyszu) oraz po jednym batalionie z 9., 13. i 14. pułku KBW. Ponadto stale zwalczały partyzantów siły UBP i MO.
Oddziały „Roja” zmuszone były zmieniać miejsca postoju. „Rój” przeszedł ze swoją grupą na teren powiatu Pułtusk i skontaktował się w miejscowości Szyszki z Karolem Świąteckim „Głogiem". „Rój” polecił „Głogowi" nawiązać kontakt z oddziałem Jana Kmiotka „Mazurka”, „Wira”, działającym na lewym brzegu Narwi w powiecie Pułtusk, Maków Mazowiecki, Ostrołęka, Ostrów Mazowiecka. Doszło nawet do czasowej współpracy obu oddziałów.
Jednak nawet zakrojone na tak wielką skalę działania sił resortu nie powstrzymały partyzantów od działania i likwidacji agentury oraz aparatczyków komunistycznych. 2 listopada w gminie Grudusk (pow. ciechanowski) patrol „Roja” zlikwidował sekretarza miejscowej organizacji PPR Stanisława Z. i członków PPR Józefa A., Bolesława K. i Remigiusza D. (poborcę podatków). Następnego dnia w Łosinie (pow. pułtuski) zastrzelono sekretarza PPR Brunona U., a 4 lub 6 listopada w Kraszewie (pow. ciechanowski) rozstrzelano członka PPS Wacława K., przewodniczącego Gminnej Rady Narodowej, oskarżonego o współpracę z resortem bezpieczeństwa.

W nocy z 9 na 10 listopada 1948 roku patrol W. Grudzińskiego „Pilota" zakwaterował się w kolonii Wyrąb Karwacki (pow. ciechanowski). Wszyscy partyzanci byli uzbrojeni w karabiny maszynowe, pistolety i granaty oraz odpowiednią ilość amunicji. Noc minęła spokojnie. Rano 10 listopada około godziny 8:30 partyzanci zauważyli, że do zagrody, w której nocowali zbliża się wojsko. Wywiązała się walka, podczas której zginął Józef Maruszewski „Sęp”. Będąc ranny w nogę, pożegnał się z kolegami przez machnięcie ręką i strzelił sobie w głowę. Poległ również Józef Kozłowski „Lis”. Reszta partyzantów wycofała się szczęśliwie do zagajnika.

Na przełomie 1948 i 1949 roku utworzony został patrol Stanisława Kakowskiego ps. „Kaźmierczuk”, który również podlegał „Rojowi”. W skład patrolu wchodzili Henryk Kakowski „Henryk”, Jerzy Miączyński „Szary”, Włodzimierz Miączyński. Swoją działalność „Kaźmierczuk” prowadził na terenie powiatu Przasnysz.

St. sierż. Mieczysław Dziemieszkiewicz "Rój" - część 3>
Strona główna>

sobota, 14 lipca 2007, gregg71

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: Paweł, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/12/18 14:16:43
W miejscowości Pomiechówek, powiat nowodworski, woj. mazowieckie, znajduje się pomnik poświęcony dwóm milicjantom, którzy zginęli podczas jednej z akcji "Roja".
Pomnik ten niestety nie upamiętnia całej prawdy, ponieważ został postawiony w czasach komuny w celu przedstawienia żołnierzy "Roja" jako zbrodniarzy i bandytów. Przymusowe były wycieczki szkolne w to miejsce.
Chciałbym dowiedzieć się więcej o tej akcji, która rozegrała się w tej miejscowości, w pociągu lub na dworcu PKP, ponieważ obok tego pomnika milicjantów powinno się zamieścic informacje wyjaśniającą to zdarzenie. Ukazać niezakłamaną prawdę, która i tak zawsze wychodzi na jaw. Nie można zapomnieć o prawdziwych bohaterach Polski.
-
Gość: , *.nat.umts.dynamic.eranet.pl
2009/11/16 21:13:59
W Gąsocinie do dnia dzisiejszego szkoła podstawowa nosi imię Stanisława Milewskiego, to nie jest dobra wizytówka a i patron podły. Ówczesne władze samorządowe pod presją komunistycznych "działaczy" próbowały w ten sposób indoktrynować miejscową ludność. Może już czas najwyższy, żeby nadać szkole imię kogoś, kto moze być prawdziwym przykładem dla młodzieży?
-
Gość: Flox, *.internetdsl.tpnet.pl
2009/12/28 12:12:36
Nie jest prawdą, że nauczyciel i dyrektor Szkoły Podstawowej Stanisław Milewski był ubekiem i wspólpracował z milicją. Było domniemanie, że wspólpracował i to wystarczyło by zginął. Wiem o tym od mojej cioci, która uczyła dzieci religii i w jej przekonaniu zginął przez pomyłke i na pozkaz. Nie szafował bym tak stwierdzeniem, że patron " podły" pomyłki sie zdarzały, a nowe imię dla szkoły proponuje Kubusia Puchatka nie będzię problemów z IPN-em. Pozdrowienia dla wszystkich czytających. Flox.
-
2009/12/28 12:57:59
Panie Flox, przypuszczam, że pańska ciocia nie jest żadną wyrocznią, więc jej przekonanie to jeszcze żaden dowód, a informacje o likwidacji Milewskiego za współpracę z UB są zaczerpnięte z pracy źródłowej, której tytuł znajdzie Pan na końcu artykułu. Partyzanci w wielu przypadkach mieli doskonale zorganizowany wywiad i kontrwywiad, a w tekście jest wyraźnie wspomniane, że zanim Milewski "dał głowę" dostał trzy ostrzeżenia, więc dowody musiały być niezbite i wersję o pomyłce może Pan sobie między bajki włożyć. Jeśli ma Pan jakieś konkretne dowody na brak jego współpracy, a nie tylko czyjeś "przekonanie", to proszę podać te fakty i ograniczyć się do wypowiedzi merytorycznych, oszczędzając tym samym sobie i innym tych wątpliwej jakości dowcipów ( vide Kubuś Puchatek ), które nic nie wnoszą a jedynie zaśmiecają stronę. To nie jest jakieś pierwsze lepsze "onetopodobne" forum dyskusyjne, więc albo się Pan dostosuje, albo zostanie zbanowany. Pozdrawiam.
PS. A co do "szafowania" i "pomyłek", to jako ciekawostkę powiem Panu, że w mojej miejscowości nadal dużą estymą cieszy się pamięć pewnego profesora ówczesnego gimnazjum, uczącego tutaj do końca lat 40. Niestety, dokumenty do jakich dotarłem prowadząc kwerendę w IPN jasno pokazują, że człowiek ten był agentem PUBP o ps. "Pechowiec" i rozpracowywał miejscowe środowisko nauczycielskie. Zachowało się jego zobowiązanie do współpracy, donosy i pokwitowania za odebrane pieniądze, które otrzymywał za "kapowanie" kolegów. Wyjątkowa kanalia, o której współpracy nikt nie miał pojęcia. Ja rozumiem, że "wieść gminna" daleko i długo się niesie, jednak proszę uważać z bezkrytycznym dawaniem jej wiary... nawet jeśli źródłem jest członek rodziny.
-
Gość: jast, *.adsl.inetia.pl
2010/02/28 16:09:33
W uzupełnieniu informacji o akcji funkcjonariuszy PUBP z Ciechanowa w dniu 12 lipca 1948 roku w miejscowości Pniewo Wielkie chciałbym dodać ,że partyzanci ukrywali się na terenie gospodarstwa Państwa Smolińskich , znajdującego się na tzw. "kolonii"i pod lasem (obecnie w tym miejscu znajduje się gospodarstwo agroturystyczne "Uroczysko").W czasie akcji gospodarstwo zostało spalone wraz z całym inwentarzem , a gospodarze zostali aresztowani i spędzili kilka lat w obozie pracy , pracując w kamieniołomach.Donosicielami byli prawdopodobnie bracia Kliccy , zamieszkali w niedaleko położonej wsi - Krośnice.Informacje powyższe uzyskałem od mojej mamy , pochodzącej z Pniewa Wielkiego.
-
Gość: trambus, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/07/15 23:17:21
Z wszystkich zapisków wynika że grupa "Roja" operowała w zasadzie na terenie województwa ciechanowskiego.Natomiast w materiałach IPN jest wzmianka że grupa ta zorganizowała zasadzkę na konwój milicyjny koło miejscowości Trzebucza (niedaleko Kałuszyna).Czyżby nastąpiło jakieś przekłamanie?Czy była tam inna grupa?
-
Gość: Alfa, *.dynamic.gprs.plus.pl
2015/03/01 20:37:36
Witam serdecznie,
Podziękowania dla autora za informacje nt Roja, szkoda tylko, że w ciechanowskich szkołach się o tym nie uczy. Korzystając z okazji chciałabym się Państwa poradzić. Szukam informacji nt. pewnej rodziny u której ukrywała się grupa Roja. Niestety w IPN powiedziano mi, że nie mogę uzyskać informacji dot. teczek gospodarzy, bo nie jestem z nimi spokrewniona w linii prostej. Napisałam też do Archiwum Akt Nowych z prośbą o informacje na temat interesujących mnie wydarzeń, ale już minął ponad miesiąc, ale raczyli mi odpowiedzieć, czy szukają, czy nie. Co według Państwa powinnam dalej robić? Będę wdzięczna za pomoc.
Pozdrawiam
Ewa
-
2015/03/01 22:12:18
Dziękuję za dobre słowo :-) Niestety, ma Pani problem, ponieważ dostęp do akt IPN, najprościej rzecz ujmując, może Pani uzyskać (poza przypadkiem, że szuka się informacji o członkach rodziny) jedynie w dwóch przypadkach: 1. Musi Pani prowadzić badania do pracy naukowej i mieć do tego rekomendację samodzielnego pracownika naukowego z uczelni wyższej, albo 2. mieć legitymację prasową (choćby tymczasową) i pisać artykuł na zlecenie jakiegoś czasopisma. Trzeciej drogi nie ma... no, chyba, że ma Pani jakiegoś znajomego pracownika IPN, który interesujące Panią informacje "grzecznościowo" wyszuka i udostępni. Innej drogi, przynajmniej na razie, nie ma. Pozdrawiam. G.M.
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2015/06/23 13:35:07
Dziękuję za pamięć tamtych lat.Bratanica Jana i Antoniego Smolińskich z Pniewa Wielkiego.
-
Gość: Jacek, *.static.chello.pl
2016/02/29 17:36:58
Małe sprostowanie, akcja w miejscowści Pniewo-Wielkie rozegrała się 13 lipca 1948 roku, a nie jak podaje autor 12 lipca. Zginęło dwóch żołnierzy z oddziału Roja, szef UB z Ciechanowa oraz żołnierz KBW. Mój ojciec Jan Smoleski został skazany na 7 lat więzienia, a stryj Antoni Smoliski na 10 lat więzienia. Kary więzienia odbywali w wiezieniach w Rawiczu i Strzelcach Opolskich. Cała akcja wydarzyła się w wyniku donosu sąsiadów z sąsiedniej miejscowości ( nazwiska nie mam ochoty publikować). Licze, że pamięć o wszystkich ofiarach stalinizmu przetrwa i nie będzie zwłaszczana przez dzisiejszych " prawdziwych patriotow".
Jacek Smoleński


-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2016/02/29 21:03:14
Jacek proszę o kontakt ewsmol@neostrada.pl Pozdrawiam Ewa.
-
Gość: golaszem, *.rev.snt.net.pl
2016/03/04 12:20:08
Co do akcji z dnia 23 kwietnia 1948r. i zabicia Jana Wnukowskiego, Józefa Mosiewicza i Ryszarda Korycińskiego, to nie odbyło się to w Gąsocinie, lecz w Gołyminie. Odległość między wioskami nieduża, ale jednak.