Zapomniani Bohaterowie

Żołnierze Wyklęci - Zapomniani Bohaterowie na facebook
FUNDACJA ''PAMIĘTAMY''
MUZEUM ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH w Ostrołęce
THE DOOMED SOLDIERS
Freedom And Independence
NATIONAL ARMED FORCES
Instytut Pamięci Narodowej
Zeszyty Historyczne WiN-u
GLAUKOPIS - Pismo Społeczno-Historyczne
Historia miejscowości Gminy Urszulin
ENDECJA.pl
Brygada Świętokrzyska NSZ

Leopold Okulicki
KAMPANIA WRZEŚNIOWA 1939


www.michalkiewicz.pl - strona autorska Stanisława Michalkiewicza
ALBUM POLSKI - Nasze Małe Ojczyzny
Witryna poświęcona twórczości i życiu Józefa Mackiewicza (1902 - 1985)
Łysiakmania
WOLNI i SOLIDARNI
13grudnia.org.pl
Żarowska Izba Historyczna
Strony Patriotyczne
SURGE POLONIA
Polsko-Polonijna Gazeta Internetowa KWORUM
Ogrody Wspomnień
Blog > Komentarze do wpisu
Zabójstwo Komendanta Obwodu AK Włodawa kpt. Józefa Milerta "Sępa" - część 1
Poniższy artykuł, autorstwa dr Jarosława Kopińskiego z IPN O/Lublin, ukazał się w Roczniku Chełmskim, Tom 5, 1999. Dziękuję autorowi za wyrażenie zgody na publikację tekstu.

Zabójstwo Komendanta Obwodu AK Włodawa kapitana Józefa Milerta ps. „Sęp", „Kowalski"

23 lutego 1944 roku we wsi Załucze (gmina Wola Wereszczyńska) został zastrzelony przez niezidentyfikowaną grupę zbrojną Komendant Obwodu AK Włodawa kapitan Józef Milert „Sęp".1 Wraz z nim śmierć poniósł ppor. rez. Józef Majewski „Jotem", syn znanego na Lubelszczyźnie działacza Stronnictwa Narodowego doktora Adama Majewskiego. Pełnił on wtedy funkcję adiutanta Komendanta Obwodu AK Włodawa. Zginął także towarzyszący obu oficerom st. strzelec Józef Pasoń „Słowik".

Komendant Obwodu AK Włodawa Kapitan Józef Milert ps. "Sęp"

Do zabójstwa pośrednio przyznała się Armia Ludowa. Dowódca Obwodu II AL Mieczysław Moczar w jednym z meldunków adresowanym do centrali pisał:
„Zlikwidowano podżegacza do walk bratobójczych kom. na pow. Włodawa / «Sępa»".2
Czy Komendant Obwodu Włodawskiego był „podżegaczem" walk bratobójczych? Według mojej oceny na pewno nie. Świadczą o tym między innymi nieliczne dokumenty zachowane w Archiwum Państwowym w Lublinie. W jednym z nich czytamy:
2.Proszę o przysłanie Pana Mecenasa Michała 3 w dniach miedzy 20 a 30 X br. Będzie obecny sztab PPR. Pan Mecenas Michał niech przyjedzie na kilka dni do Drozdówki przez Parczew. W Parczewie wstąpić do Kruka,4 on wskaże do kogo.
3.Przysłany do mnie został na zastępcę przez „Leśnika"5 por. „Aleksander".6 Wolałbym, żeby zastępca był oficer z NOW, bo ja nie jestem wieczny. Proszę o tym pomyśleć, Sprawa PPR i dr Michała ważna.7

Jakie więc były przyczyny wydania wyroku śmierci na kapitana Milerta? Wydaje się, że pewne wątpliwości może wyjaśnić sprawozdanie za miesiąc październik 1943 roku podpisane przez „Zygmunta", które jako jedno z nielicznych zachowało się w aktach Inspektoratu Chełmskiego Armii Krajowej. Oto jego treść:
"Na ogół jednak przeciw Niemcom PPR występuje bardzo ostrożnie. Za to tam, gdzie czuje swoją silę szantażuje, odbiera broń członkom AK".8

Biorąc pod uwagę powyższe stwierdzenie należy przyjąć, że dla PPR, postać Komendanta AK na Obwód Włodawa była bardzo niewygodna, zwłaszcza, że „Sęp" jako pierwszy w Okręgu Lublin 1944 roku utworzył w II połowie stycznia 1944 roku przy Komendzie Obwodu Powiatową Radę Jedności Narodowej.9 Na jej czele stanął rolnik z Sękowa Roman Panasiuk. Ta inicjatywa była bardzo niebezpieczna dla PPR, mogła jej odebrać wpływy polityczne, stąd też należy przypuszczać, tak gwałtowna reakcja.
Wydarzenia w lutym potoczyły się błyskawicznie. Według mojej oceny, były trzy próby zamachów na życie Komendanta Obwodu. Dwie nieudane i trzecia udana. Pierwsza miała miejsce na początku lutego. Wyrok miał wykonać żołnierz AK Marcinkowski „Brzytwa"10 z miejscowości Lipniak. Powiedziano mu, że „Sęp" jest Niemcem, który podszywa się pod oficera AK. Do wykonania wyroku, nie doszło, gdyż Marcinkowski po zorientowaniu się w sprawie opowiedział wszystko „Sępowi". Ten natychmiast pojechał do Komendanta Rejonu III Bronisława Armacińskiego ps. „Tajfun"11, który posiadał dobre kontakty z partyzantką sowiecką i alowską operującą na terenie tzw. lasów Parczewskich. Nie jest znany przebieg rozmowy „Sępa" z „Tajfunem", ale jego natychmiastowy wyjazd do Lublina do Komendanta Okręgu AK płka „Marcina", z pominięciem Inspektora Rejonowego „Leśnika" wskazuje, że mógł potwierdzić swoje przypuszczenia o wydanym na niego wyroku śmierci.

Druga próba zastrzelenia Komendanta Obwodu Włodawa miała miejsce między 15 a 20 lutym 1944 roku w domu Pasoniów12, w którym bardzo często kwaterował „Sęp". W tym dniu w zabudowaniach gospodarczych na tzw. „wyszkach" spali Józef i Bernard Pasoniowie. Zbudziły ich odgłosy rozmów stojących koło zabudowań gospodarczych. Dwaj z tej grupy - żołnierze AK: Jan Szymczak „Żydek"13 z Dubeczna i Zygmunt Lamont z Lejna weszli do domu, w którym szukali Komendanta Obwodu. Po stwierdzeniu, że nie ma w nim Komendanta oraz jego adiutanta wyszli do oczekujących, którym powiedzieli, że „zawsze ich można było tutaj zastać, ale teraz, gdy trzeba ich zabić, to ich nie ma”14 Taki przebieg rozmowy słyszeli bracia Pasoniowie.

Przypisy do części 1:
1. Milert Józef, „Sep", „Kowalski", oficer służby stałej, podporucznik, porucznik, kapitan. Urodzony 3 lipca 1898 roku w miejscowości Dubica koło Brześcia nad Bugiem. W 1924 roku zgłosił się na ochotnika do wojska. Odbywał służbę wojskową na terenie Brześcia i Pińska. Ukończył z wynikiem pozytywnym szkolę podchorążych w Bydgoszczy. W latach 1934-1939 służył w 8 pp Legionów w Lublinie. 19 marca 1939 roku otrzymał awans na porucznika. 15 lipca został przeniesiony do Poleskiej Brygady KOP, gdzie objął dowództwo kompanii KOP stacjonującej w Olchomlu. Po wkroczeniu Rosjan na tereny RP wraz z grupą gen. Orlik-Ruckemana wycofał się na teren lasów parczewskich. W październiku 1939 roku rozbroił swoją kompanię w okolicach Sosnowicy. Sam wraz z 2 zaufanymi podoficerami ukrył broń. Następnie udał się poprzez Bug w swoje rodzinne strony, skąd musiał szybko uciekać, gdyż jego rodzinę aresztowało NKWD. Po powrocie na teren Lubelszczyzny ukrywał się na terenie Chełma czynnie uczestnicząc w tworzeniu konspiracji - Organizacji Zbrojnej. Po scaleniu z AK objął na początku 1943 roku funkcję Komendanta Obwodu AK Włodawa - patrz I. Caban, Ludzie Lubelskiego Okręgu Armii Krajowej, Lublin 1995, s. 119-120, relacja NN (w zbiorach autora).
2. Raport Dowódcy Obwodu II AL. Mieczysława Moczara z dnia 1 marca 1944 r. - patrz Gwardia Ludowa i Armia Ludowa na Lubelszczyźnie 1942-1944, oprac. Z. Mańkowski, J. Naumiuk, Lublin 1960, s. 154.
3. Mecenas Mtchat - nie udało się ustalić kto pod tym pseudonimem występował w Okręgu Lublin.
4. „Kruk" - por./kpt. Tadeusz Golka „Kruk" pełnił od czerwca 1941 roku funkcję Komendanta Rejonu III w Obwodzie Wtodawskim. Pracował w charakterze kierownika „Społem" w Parczewie. Aresztowany przez żandarmerię niemiecką w październiku 1943 roku po kilku dniach został odbity z więzienia przez żołnierzy z rejonu I Obwodu Radzyń Podlaski. Po dekonspiracji przeniesiony do Obwodu Radzyń Podlaski, w którym pełnił funkcję I zastępcy Komendanta Obwodu mjra Konstantego Witkowskiego „Mullera", „Ksawerego". Brał udział jako zakładnik w rozmowach z szefem gestapo radzyńskiego w lipcu 1944 roku. Po zakończeniu „Burzy" został aresztowany przez NKWD w Olszewnicy i osadzony w obozie filtracyjnym w Świdrach koło Łukowa. Udało mu się stamtąd uciec wraz z ppor. Marianem Radzikowskim „Wesołkiem" Po zakończeniu wojny mieszkał w Warszawie - relacja Mariana Radzikowskiego z dnia 31.01.1991, (zbiory autora).
5. „Leśnik" — kpt. Władysław Zalewski, oficer służby stałej artylerii, ur. 14 listopada 1905 roku we wsi Szewno (kieleckie), w rodzinie pracownika cukrowni. Po ukończeniu szkoły powszechnej został przyjęty do Korpusu Kadetów nr 2 w Modlinie. W 1927 roku otrzymał pierwszy stopień oficerski jako absolwent Centrum Wyszkolenia Artylerii w Toruniu. Służbę wojskową odbywał w 3 pal stacjonującym w Zamościu. W trakcie kampanii wrześniowej dowodził początkowo baterią szkolną, a później dywizjonem w 3 palu. Pod Biłgorajem dostał się do niewoli niemieckiej. Uciekł z przejściowego obozu jenieckiego w Pińczowie. Zamierzał przedostać się na zachód, aby dalej walczyć. Jednak po rozmowie z mjr dypl. Marianem Drobikiem (szefem Sztabu Okręgu SZP Lublin) podjął decyzję o pozostaniu na terenie kraju. Rozpoczął organizację SZP na terenie powiatu hrubieszowskiego. W sierpniu 1940 roku zagrożony dekonspiracją został przeniesiony do Obwodu Janów Lubelski na stanowisko Komendanta. W marcu 1941 roku z powodu wsypy w Komendzie Okręgu został ponownie przeniesiony na teren Inspektoratu Rejonowego „Zamość”, w którym objął funkcję zastępcy Inspektora. Aresztowany 14 lipca 1942 roku przez gestapo na punkcie kontaktowym w Suścu zdołał zbiec podczas transportu do Zamościa. Przeniesiony do Inspektoratu Rejonowego „Chełm" pełnił najpierw funkcję oficera inspekcyjnego Obwodu Włodawskiego, a następnie od schyłku 1942 roku Inspektora Rejonowego. W sierpniu 1944 roku prowadził rozmowy z oficerami Armii Berlinga, ale nie ujawnił Inspektoratu. Jesienią 1944 został wyznaczony na zastępcę Komendanta Okręgu AK Lublin. Aresztowany 21 marca 1945 roku podczas odprawy Komendy Okręgu w Warszawie. Zwolniony w sierpniu 1945 roku na podstawie amnestii. Stanął na czele Komisji Likwidacyjnej AK na terenie Inspektoratu Rejonowego „Zamość”. Po zakończeniu jej prac wyjechał do Wrocławia. - patrz I. Caban, Ludzie Lubelskiego Okręgu Armii Krajowej, Lublin 1995, s. 217-219.
6. „Aleksander" - ppor. rez. Mieczysław Łabędź-Zatorski, przybył na teren Obwodu w październiku 1943 roku.
7. Pismo z 15 października 1943 roku, - patrz Akta AK-WiN Okręgu Lublin, teczka 23, k. 7 (AP Lublin).
8. Sprawozdanie za miesiąc październik 1943 r., Akta AK-WiN Okręg Lublin, teczka 23, k. 12 (AP Lublin). Na terenie Obwodu AK Włodawa w jego północno-zachodniej części, w tzw, lasach parczewskich od II połowy 1943 roku stacjonowało silne zgrupowanie AL pod dowództwem Mieczysława Moczara „Mietka". W styczniu 1944 pojawiło się zgrupowanie partyzantki sowieckiej płka Iwana Banowa „Czornyj". Można przyjąć, że wobec szczupłości AK na tym terenie (mieszkała na nim również ludność ukraińska) AL wspomagana przez partyzantkę sowiecką kontrolowała północną i zachodnią część powiatu włodawskiego.
9. Pierwsze posiedzenie Rady odbyło się w mająteczku w Nowym Załuczu, prowadzonym przez Cichowskiego - relacja NN (imię i nazwisko do wiadomości autora).
10. Tamże.
11. Bronisław Armaciński „Tajfun", Wicher" pełnił funkcję Komendanta Rejonu II Obwodu AK Włodawa. W marcu 1944 roku został mianowany zastępcą Komendanta Obwodu do spraw organizacyjnych.
12. St. strzelec Józef Pasoń ps. „Słowik" pelnił funkcję dowódcy drużyny sztabowej przy Komendancie Obwodu Włodawa. W domu Pasoniów bardzo często kwaterował kpt. Józef Milert „Sęp". Ojciec Pasonia brał udział w trzech powstaniach śląskich. Po ustaleniu granicy polsko-niemieckiej osiedlił się na terenie powiatu szamotulskiego. We wrześniu 1939 roku uciekł wraz z rodziną w obawie przed represjami niemieckimi.
13. Jan Szymczak „Żydek" przebywał w drużynie sztabowej przy Komendancie Obwodu AK Włodawa. Zginął w Załuczu - relacja NN (imię i nazwisko do wiadomości autora).
14. Relacja NN (imię i nazwisko do wiadomości autora).

Zabójstwo Komendanta Obwodu AK Włodawa kpt. Józefa Milerta "Sępa" - część 2>
Strona główna>
poniedziałek, 12 lutego 2007, gregg71

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: ansd, *.dynamic.chello.pl
2017/08/15 19:11:04
" Czy Komendant Obwodu Włodawskiego był podżegaczem" walk bratobójczych? Według mojej oceny na pewno nie. Świadczą o tym między innymi nieliczne dokumenty zachowane w Archiwum Państwowym w Lublinie. W jednym z nich czytamy:
2.Proszę o przysłanie Pana Mecenasa Michała 3 w dniach miedzy 20 a 30 X br. Będzie obecny sztab PPR. Pan Mecenas Michał niech przyjedzie na kilka dni do Drozdówki przez Parczew. W Parczewie wstąpić do Kruka,4 on wskaże do kogo.
3.Przysłany do mnie został na zastępcę przez Leśnika"5 por. Aleksander".6 Wolałbym, żeby zastępca był oficer z NOW, bo ja nie jestem wieczny. Proszę o tym pomyśleć, Sprawa PPR i dr Michała ważna.7.."
To jest ciekawa informacja. Wiadomo bowiem, że późną jesienią 1943 toczyły sie rozmowy miedzy PPR i Delegaturą Rzadu na Kraj, będace próbą znalezienia jakiegoś porozumienia. Nic z tego nie wyszło, ale próby były.