Zapomniani Bohaterowie

WSPARCIE STRONY
Żołnierze Wyklęci - Zapomniani Bohaterowie na facebook
FUNDACJA ''PAMIĘTAMY''
THE DOOMED SOLDIERS
Freedom And Independence
NATIONAL ARMED FORCES
Instytut Pamięci Narodowej
Zeszyty Historyczne WiN-u
GLAUKOPIS - Pismo Społeczno-Historyczne
Historia miejscowości Gminy Urszulin
ENDECJA.pl
Brygada Świętokrzyska NSZ

Leopold Okulicki
GRH Ogniowcy
PSRH ''X D.O.K.''
Wierni Ojczyźnie
Pamięci Żołnierzy Wyklętych
FUNDACJA ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH
KAMPANIA WRZEŚNIOWA 1939

Niepoprawni.pl - Blogerzy dla blogerów



www.michalkiewicz.pl - strona autorska Stanisława Michalkiewicza
ALBUM POLSKI - Nasze Małe Ojczyzny
TWARDZI JAK STAL - muzyczny hołd dla NSZ
Witryna poświęcona twórczości i życiu Józefa Mackiewicza (1902 - 1985)
Łysiakmania
Strona Ks. Tadeusza Isakowicza - Zaleskiego
WOLNI i SOLIDARNI
Społeczny Komitet Budowy Pomnika Ofiar Tragedii Narodowej pod Smoleńskiem
13grudnia.org.pl
Żarowska Izba Historyczna
Strony Patriotyczne
SURGE POLONIA
Prawy Prosty. Niezależny Magazyn Informacyjny
Polsko-Polonijna Gazeta Internetowa KWORUM
Ogrody Wspomnień
Imperium Romanum
Blog > Komentarze do wpisu
Por. Aleksander Młyński "Drągal" (1925 - 1950) - część 1
Por. Aleksander Młyński „Drągal”

„W czasie amnestii [1947 r.] (...) przyszedł do naszego domu sam „Drągal” i powiedział, do mnie jak i do moich sióstr i rodziców, że już się ujawnił i będzie spokojnie żył. Aż w maju 1947 r., będąc w polu przy pracy (...), zobaczyłam na łące przy źródle trzech (...), poznałam wtedy „Drągala”, który (...) podszedł do mnie i powiedział, że z jego oddziału zostało aresztowanych pięciu i że on zmuszony jest z powrotem iść w teren...”.
Fragment protokołu przesłuchania Marii Dźbik z 12 I 1951 r.

Porucznik Aleksander Młyński „Drągal” to jeden z najsłynniejszych żołnierzy antykomunistycznej partyzantki. Żołnierz wileńskiej Armii Krajowej, Powstaniec Warszawski, stworzył po wojnie odział Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, który wyjątkowo bezwzględnie walczył z władzami komunistycznymi. Bił się aż do 25 sierpnia 1950 r., gdy został zastrzelony wraz z dwoma towarzyszami: Zbigniewem Ejnenbergiem ps. „Powstańczyk” i Zygmuntem Chmielewskim ps. „Lew” w Kolonii Wawrzyszów pod Wolanowem. Do likwidacji Aleksandra Młyńskiego i jego partyzantów doprowadził agent o pseudonimie „15”. Dziś już wiadomo, kim był i jak doszło do zdrady.

Por. Aleksander Młyński ps. "Drągal"

Aleksander Młyński urodził się w 1925 r., pochodził zza Buga. W 1945 r. osiedlił się w miejscowości Kadłubek w gminie Sienno (pow. iłżecki). W 1946 r. wstąpił do oddziału partyzanckiego chor. Antoniego Owczarka ps. „Zygadło”, współpracującego z Inspektoratem Związku Zbrojnej Konspiracji mjr. Franciszka Jaskulskiego „Zagończyka”. Pełnił tam funkcję drużynowego. Następnie dowodził patrolem w oddziale ppor. Tadeusza Zielińskiego „Igły”, także podległemu ZZK. 22 X 1946 r. patrol dowodzony przez „Drągala” zastrzelił, koło wsi Rajec (niedaleko Radomia), kpt. Wasyla Leśnikowa, sowieckiego doradcę PUBP w Kozienicach.

Chor. Antoni Owczarek ps. „Zygadło”, d-ca oddziału partyzanckiego ZZK, w którym służył Aleksander Młyński "Drągal".

W lutym 1947 r., jak większość żołnierzy podziemia, Aleksander Młyński „Drągal” ujawnił się podczas lutowej amnestii. Jednak prześladowany przez UB, po kilku miesiącach wrócił do podziemia. W 1947 r. współpracował z oddziałem Antoniego Szeligi ps. „Wicher” oraz ponownie z ppor. Tadeuszem Zielińskim „Igłą”. Po okresie współpracy z ppor. „Igłą”, którego oddział wywodzący się bezpośrednio z Inspektoratu ZZK, został rozbity w czerwcu 1948 r. („Igła”otoczony i ranny, rozerwał się granatem), na przełomie 1947 i 1948 r. Aleksander Młyński podjął samodzielną działalność. Między latem 1947 r. a sierpniem 1950 r. (w różnych okresach) do grupy należeli: Janusz Durski, Jan Gregorczyk „Jastrząb”, Roman Sobolewski „Daszko”, Zygmunt Wójcicki „Kawka”, ppor. Antoni Sobol „Dołęga”, Jerzy Sobol „Gil”, Marian Bukała „Zbych”, Józef Oko „Kat”, Czesław Gomuła „Bejok”, Zbigniew Ejnenberg „Powstańczyk” oraz Zygmunt Chmielewski „Lew”. W 1950 r. przy „Drągalu” byli już tylko dwaj ostatni z wymienionych. Pozostali zginęli albo zostali aresztowani przez UB.

Chor. Antoni Owczarek "Zygadło" (pierwszy z lewej) ze swoimi żołnierzami.

Chor. Antoni Owczarek ps. „Zygadło” (siedzi drugi od lewej).

Pod koniec lat 40. grupa dowodzona przez por. Aleksandra Młyńskiego ps. "Drągal” prowadziła najintensywniejsze działania przeciwko komunistom na Kielecczyźnie. Skupiała ona osoby, które podobnie jak „Drągal”, były zagrożone aresztowaniem. Prawie wszyscy członkowie oddziału mieli duże doświadczenie partyzanckie nabyte w wyniku dotychczasowej powojennej działalności w podziemiu antykomunistycznym. Przez kilka lat operowali na tych samych terenach (m.in. powiaty: radomski, kozienicki, opoczyński) i znani byli okolicznej ludności. Wielu mieszkańców północnej Kielecczyzny udzielało im pomocy, płacąc później za to pobytem w aresztach UBP i więzieniach. Oficerowie śledczy z UB, sporządzający akty oskarżenia przeciwko osobom wspierającym grupę „Drągala”, potwierdzili zjawisko „poparcia u części społeczeństwa polskiego” wyrażające się m.in. udzielaniem „w różny sposób (...) pomocy tymże bandytom”.

Według dokumentów i historyków resortowych od początku 1948 r. do sierpnia 1950 r. grupa „Drągala” dokonała 106 „napadów terrorystyczno – rabunkowych”, z czego 53 na „sklepy spółdzielcze”. Przypisano jej również „16 zabójstw”, w tym: „3 funkcjonariuszy MO, 3 żołnierzy KBW i kilku członków PPR i PZPR”.
Długotrwała aktywność partyzantów „Drągala” sprawiła, że lokalni działacze polityczni w północnej Kielecczyźnie „czuli lęk przed propagowaniem spółdzielczości”.


Prawdopodobnie 1948 r. Pierwszy z lewej Aleksander Młyński "Drągal", trzeci - Antoni Szeliga "Wicher".

Janusz Durski, przebywający w grupie „Drągala” przez kilka tygodni jesienią 1947 r., w trakcie przesłuchania zeznał: „Drągal” mówił nam, byśmy się jak najwięcej pokazywali ludziom z bronią w celu podtrzymania ducha (...), że jeszcze są partyzanci i niedługo wszystko się zmieni (...), dokonywaliśmy aktów dywersji, rabując spółdzielnie jako sklepy państwowe i rozdając zrabowane towary ludziom po wsiach, mieliśmy na celu zdobyć zaufanie ludzi do nas, byśmy mogli korzystać z ich poparcia i pomocy w razie potrzeby (...). Natomiast nie rabowaliśmy towarów w prywatnych, nawet sklepowym spółdzielni, w celu wykazania (...), iż nie jesteśmy bandą rabunkową, tylko leśną grupa partyzancką”.

Pomimo usilnych dążeń aparatowi bezpieczeństwa przez kilka lat nie udawało się całkowicie rozbić grupy, a wokół samego „Drągala” wytworzył się „mit człowieka niezwyciężonego”. Dopiero 25 sierpnia 1950 r. w pobliżu Kolonii Wawrzyszów w pow. radomskim, specjalna „grupa pozorowana”, złożona ze zdrajcy i trzech funkcjonariuszy UB, przeprowadziła udaną akcję likwidacyjną. Zdradził „Drągala” jego były współtowarzysz Marian Bukała ps. „Zbych”, przedstawiając mu funkcjonariuszy UB jako działaczy podziemia niepodległościowego z Lubelszczyzny.

Cel: zabić „Drągala”

Jest lato 1950 r. Władza ludowa rozprawiła się z większością antykomunistycznego podziemia. Ale na ziemi radomskiej jest wciąż niespokojnie. Po lasach ukrywają się resztki oddziałów Czesława Łepeckiego ps. „Ostoja”-„Bóbr”, Romana Sobolewskiego ps. „Daszko” i por. Aleksandra Młyńskiego ps. „Drągal”. Kłopoty sprawia zwłaszcza ten ostatni. Dowodzony przez odważnego i doświadczonego żołnierza, liczy wprawdzie tylko trzy osoby, ale ma w terenie dziesiątki „uśpionych” współpracowników. W gminach Przytyk, Radzanów i Wolanów nikt z partyjnych działaczy nie może być pewny dnia ani godziny.

UB dwoi się i troi, by zlikwidować oddział. Próbuje go osaczyć siecią tajnych współpracowników. W 1948 r. było ich 34, dwa lata później już 255. Na obławy wysyła kilkusetosobowe oddziały Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Powstają wciąż nowe strategie operacyjne o wdzięcznych nazwach: „Pogoda”, „Deszcz”, „Grom”, „Błyskawica”. Wszystko na nic. Młyński potrafi uciec z każdej zasadzki, i potem jeszcze zaatakować. Sprzyja mu szczęście i miejscowa ludność. Jak raportuje rozżalony szef sztabu 7 Pułku KBW kpt. Szela-Kozik: „ludność ta udziela mu żywności i noclegów, szczególnie w gminie Przytyk i Radzanów, gdzie jest mniej uświadomiona i bardziej reakcyjnie nastawiona”.

Przełom następuje dopiero 23 lipca 1950 r. Tego dnia wpada w ręce UB Marian Bukała ps. „Zbych”, były towarzysz broni Młyńskiego. Po aresztowaniu składa bardzo obszerne wyjaśnienia, zdradza m.in. aż 163 „meliny”, gdzie ukrywali się leśni. Ale, co dla UB najważniejsze, zgadza się na współpracę. Otrzymuje pseudonim „15” i przyjmuje układ: ja likwiduję w ciągu miesiąca „Drągala” i jego ludzi, wy darujecie mi życie i wolność. Jak depeszuje kpt. Kozik-Szela: „nie było żadnego wyjścia na „Drągala”, więc zwrócono się do ministerstwa o zgodę na puszczenie „Zbycha”. Zgoda przyszła... cztery dni później Młyński już nie żył.

Por. Aleksander Młyński "Drągal" (siedzi pierwszy z prawej) z grupą swoich żołnierzy. Nad nim (z prawej strony) stoi Marian Bakuła "Zbych", zdrajca, który bezpośrednio przyczynił się do śmierci "Drągala" i jego ludzi.

Jak to się stało...

Adolf Dźbik miał wtedy 15 lat. Mieszkał z rodzicami i trzema siostrami w Kolonii Wawrzyszów koło Wolanowa. Jego siostra Marianna była narzeczoną „Drągala”, więc w zagrodzie często gościli leśni. Wśród nich „Zbych”. Dźbik - mimo upływu lat - pamięta go doskonale: młody, średniego wzrostu, ubrany w „olimpijkę”. Prawdziwy partyzant.
„Dał się we znaki komunistom. W jednej z bitew został ranny. Młyński wynosił go spod kul. Ryzykował życie” - opowiada Dźbik.

W 1948 r. „Zbych” zniknął z oddziału. Jak mówiono po wsiach, musiał uciekać, bo pod Dobieszynem, ścigany przez KBW, zgubił broń poplamioną krwią, a więc i z odciskami palców. Wrócił dwa lata później z trzema drabami, znów ubrany w „olimpijkę”. Chodził po wsiach i rozpowiadał, że szuka „Drągala”. Zapukał między innymi do Dźbików. Miał z sobą pół litra spirytusu i szukał noclegu. Siostra, narzeczona Drągala, odmówiła, bo obawiała się prowokacji. „Zbych” znalazł więc kwaterę kilkaset metrów dalej, u rodziny Kołaczów.
Adolf Dźbik: „Miałem 15 lat, gdy do naszego domu w Kolonii Wawrzyszów przyszedł zdrajca "Zbych" w towarzystwie trzech ludzi. Mówił, że to cichociemni, ale nam od razu wydali się podejrzani. Byli pewni siebie, niby mieli się ukrywać, a otwarcie chodzili po obejściu. I wypytywali o "Drągala": czy przychodzi, gdzie można go spotkać”.

Nazajutrz jeden z drabów kazał Dźbikowi iść do Mniszka po piwo. Był świetnie zorientowany w terenie, pewny siebie, wciąż rozpytywał o Młyńskiego. Stał na środku podwórka, razem z kolegami, i wcale nie zamierzał się ukrywać.
„Coś było nie tak” - opowiada Dźbik. - „W rozmowie z nim kluczyłem, zmyślałem. I on nagle się zdenerwował. Złapał mnie za ramiona, wcisnął kolano w brzuch i wybuchnął: „Zobaczysz, kto będzie celnie strzelał, jak spotkamy się z „«Drągalem»”. Wtedy już byłem pewien. „Zbych” zdradził. Rozmawiam z ubekiem”.

Dwa dni później do Kolonii Wawrzyszów przybył „Drągal” ze swoimi partyzantami: „Powstańczykiem” - Zbigniewem Ejnenbergiem i Zygmuntem Chmielewskim „Lwem”. Nie wstąpił, jak miał w zwyczaju, do narzeczonej. Nie zajrzał do skrytki przy drodze, gdzie w pudełku od zapałek Dźbik ukrył kartkę z ostrzeżeniem. Poszedł od razu na spotkanie ze „Zbychem”. I to go zgubiło.
Adolf Dźbik: "Drągal" wraz z "Powstańcem" i Chmielewskim poszli z tamtymi gadać do stodoły. Przygotowaliśmy dla nich obiad. Moje dwie siostry zaniosły im jedzenie, ja w tym czasie pracowałem w polu w odległości jakichś 80 m od zabudowań. Siostry zauważyły, że pomiędzy nimi jest jakieś duże nieporozumienie. Ledwo wyszły ze stodoły, gdy usłyszeliśmy trzy serie z karabinu, granat i pojedyncze strzały. Jedna z sióstr chciała zawrócić, ale wtedy ze stodoły wybiegł ubek i zagroził jej, że jak się ruszy, to ją też zastrzeli. "Bo ci wywalę prosto w łeb, wyście obie już tam powinny legnąć" - krzyknął do niej. Nikomu z nas nie pozwolili się zbliżyć do stodoły. Drugi ubek wsiadł na rower i gdzieś odjechał. To było między 14.30 a 15.30. Jakiś czas potem wieś otoczyli ubecy i zainscenizowali atak. Szli polami i strzelali w ziemię, aż kurz leciał. Chodziło o to, aby ci ubecy, którzy u nas byli, mogli się wycofać, że niby "Drągala" kto inny zastrzelił. Ale ja widziałem ich ciała. Leżały koło naszej stodoły. Wiem, że ubecy zamierzali ich zabić wcześniej, w nocy podczas snu, ale "Drągal" się przebudził. On był bardzo czujny, mógł nawet trzy noce wytrzymać bez spania. Miejsce, w którym go zabito, oznaczyliśmy kamieniami”.


Por. Aleksander Młyński "Drągal" (pierwszy z lewej) ze swoimi żołnierzami. Drugi z lewej - Antoni Szeliga "Wicher". Prawdopodobnie 1948 r.

Por. Aleksander Młyński "Drągal" - część 2>
Strona główna>
poniedziałek, 11 września 2006, gregg71

Komentarze
2007/10/30 18:32:38
Witam!! potrzebuje pilnie kontakt z kims z rodziny Dźbików !! bardzo prosze jesli ktos to przeczytac prosze o kontakt gg : 2374291 e-mail : magicwacha@o2.pl. jestem wnuczkiem podziemiezbrojne.blox.pl/resource/Dragal_i_Zbych.jpg o tego pana na górze po lewej stronie!! chce się on skontaktowac z reszta swojej zalogi pozdrawiam!!
-
Gość: , access.gl.digi.pl
2009/01/06 12:02:05
Drągal zatrzymał się u mojego pradziadka... Powiedział wtedy, że jeżeli go wyda - po prostu zginie... Pradziadek niestety już nie żyje, ale bardzo dobrze znam osobę która też go widziała - siostra mojego pradziadka... Jeżeli ktoś chce więcej faktów - kontakt gg. 3469401
-
2009/04/08 18:54:30
Do aeku12.neoplus.adsl.tpnet.pl: Masz jakieś dowody na to co piszesz, czy tylko tak - na ile starcza intelektu - bełkot? Na razie to sam zostajesz w chlewie... na pokojach nie miejsce chamom !
-
Gość: nick, 89.100.71.*
2009/04/10 01:54:55
Chciałem tylko zapytac jak to możliwe żeby Młyński był żołnierzem Września 1939??????
-
2009/04/10 08:12:39
Widocznie istnieją gdzieś jakieś szczątkowe przekazy o jego oporze przeciwko sowietom w 1939 r. za Bugiem, gdzie się urodził i mieszkał przed wojną, ale niezbitych dowodów brak. Faktycznie może wyglądać dziwnie, że 14-latek zmagał się z okupantem podczas kampanii wrześniowej, jednak nie byłby to odosobniony przypadek. Jednak, jako, że na 100% nie ma na to potwierdzenia w dokumentach czy wiarygodnych relacjach (z racji terenu - Kresy - będzie to trudne, jeśli nie niemożliwe), usunąłem ten fragment... może z czasem pojawi się potwierdzenie, wtedy wrócę do wpisu. Pozdrawiam !
-
Gość: partyzant_kazanow, abex251.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/05/10 11:53:29
Witam Kilka sugestii odnośnie powyższego tekstu.

Według posiadanych przeze mnie danych Drągal nie pochodził zza Buga urodził się 14 lutego 1925 r. w okolicach Sienna przedwojenny pow. Iłża, natomiast jego rodzina przed wojną, jako osadnicy, wyemigrowała do miejscowości Wysokie Litewskie pow. Brześć nad Bugiem, gdzie objęła kilkuhektarowe gospodarstwo. Po wojnie, tzn. w kwietniu 1945 r., rodzina Drągala, a on wraz z nią, powróciła w okolice Sienna i zamieszkała we wsi Kadłubek...

Według mojej oceny nie należy także określać Drągala mianem żołnierza WiN-u. A to dlatego, że tak naprawdę formalnie do WiN-u to on należał tylko 2 miesiące i to też przez przypadek. Drągal w czasie wojny był żołnierzem AK (choć to wiemy tylko z relacji), a po wojnie podlegał pod NSZ. Tzn. w 1946 r. Drągal wstąpił do oddziału Antoniego Owczarka Zygadły, który był oddziałem NSZ. Zygadło zorganizował ten oddział z członków dawnej grupy NSZ Beja. Dlaczego Drągal należał tylko dwa miesiące do WiN-u? Bo chor. Zygadło podporządkował się Zagończykowi (komendantowi Inspektoratu Radomskiego WiN) dopiero w maju 1946 r., a gdy aresztowano Zagończyka w lipcu 1946 r. Zygadło ze swoją grupą usamodzielnił się i znów zaczął działać pod szyldem NSZ. Należy wspomnieć że Inspektorat Radomski WiN to był bardzo ciekawy twór, bo w jego strukturze zjednoczeni zostali żołnierze AK, NSZ i BCh (przy czym często poszczególni dowódcy grup cały czas określali się jako żołnierze AK, NSZ lub BCh). Ale wracając już do wątku jeśli piszemy o Drągalu to znacznie poprawniej byłoby określać wobec niego określenia żołnierz NSZ lub NSZ-WiN, a w okresie 1947-1950 jako żołnierze podziemia poenezetowskiego (trochę dziwnie brzmi) ewentualnie już żołnierzem podziemia powinowskiego...
Jeśli chodzi o ujawnienie się. Według mnie Drągal nie ujawnił się, a już na pewno nie w 1947 r. Oddział Zygadły, do którego należał Drągal ujawnił się w listopadzie 1946 r. (potwierdza to samodzielność tego oddziału, bo wszystkie grupy winowskie na tym terenie ujawniły się 6 września 1946 r. w czasie ujawnienia całego Inspektoratu). Ale z tego co pamiętam Drągal się nie ujawnił, natomiast na wiosnę 1947 r. w czasie amnestii on wraz ze Zbychem tworzył nowy oddział...
Jeśli chodzi o konspiratora o ps. Daszko. To nie jest żaden Roman Sobolewski. Daszko nazywał się Tadeusz Marszał, pochodził z Wileńszczyzny. Od 1947 r. należał do oddziału Wichra, a po rozbiciu tej grupy przeszedł pod rozkazy Drągala. Zginął w czasie obławy 15 lutego 1950 r. w Kolonii Warka.
Mógłbym tak pisać dalej bo jeszcze jest kilka spraw do wyjaśnienia. Kończąc jednak chciałbym dopowiedzieć coś o śmierci Drągala. Otóż w tekście nie jest to zaznaczone a daje pewien obraz całości. W 1950 r. za Drągalem Lwem i Powstańczykiem na terenie ówczesnych pow. radomskiego, iłżeckiego, kozienickiego, koneckiego, opoczyńskiego i grójeckiego gania się kilka tysięcy żołnierzy KBW, funkcjonariuszy MO i UB, oraz członków ORMO zorganizowanych w grupy operacyjne. Tak - za trzema ludźmi biega po wsiach i lasach kilka tysięcy ludzi. Do tego dochodzi jeszcze kilkuset agentów i informatorów UB. To było jedno wielkie polowanie. Złapać ani zabić ich nie mogą, ale UB aresztowało Zbycha. Tutaj także byłbym bardzo ostrożny w osądach co do chęci współpracy Zbycha z UB. Zbych dostał wybór albo współpraca albo śmierć, przy czym nic nie usprawiedliwia tego, że sam (jak się przyznał) w tę pamiętną noc strzelał do Drągala...
Powstaje duże opracowanie o Drągalu jeśli ktoś chciałby pomóc proszę o kontakt

marcin.soltysiak@poczta.fm
-
2009/05/10 12:09:47
Witam !
Serdecznie dziękuję za interesujące uzupełnienia i sprostowania. Jak już powstanie wspomniane opracowanie o "Drągalu", proszę dać znać.
Pozdrawiam !
-
Gość: u., abzz178.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/09/05 00:55:13
dziekuje za artykul! stal sie dla mnie zrodlem wiedzy o moim przodku!
-
2009/09/05 08:09:19
Miło mi z tego powodu :-))
Pozdrawiam !!
-
Gość: , 82.197.39.19*
2009/09/19 19:43:36
Czy wiecie coś na temat Mariana Michalskiego "Drągal II"
-
Gość: rafal stepien, adng194.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/04 15:52:14
dla mnie wspaniałym jest fakt ,ze po tylu latach "wypływają" zdjęcia...
jak te Zygadły które zamieściłeś a które jeszcze niedawno nie były znane
pozdrawiam
-
Gość: rafal stepien, adng194.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/04 16:08:47
Ten brodaty żołnierz na zdjęciu to porucznik Antoni Soból Dołęga-Kruk rodem z Sukowa
W sumie jest mało znany ale na moim terenie czyli Drągala i
Zygadły to także legenda
Moim pacjentem jest starszy pan który był jego gońcem i wożnicą,wiele opowiadał mi o nim
Był samodzielnym dowódcą małego oddziału terenu Przytyk,ideowością i determinacją nie ustępował Młyńskiemu
Zginął wskutek zdrady ze strony swojego krewnego,został ranny przy próbie przebicia
leżał uzbrojony w łanie zboża
ubecy żeby go dobić popędzili przed sobą ludność ze wsi jako osłonę
jego zwłoki wzorem dowódców kresowych obwozili na pokaz po okolicznych miejscowosciach
był też jak Drągal wystawiony na widok w Radomiu
cudem jego grób jest znany, bo grzebiący zwłoki jeden z grabarzy go rozpoznał i oznaczył miejsce które przez lata komuny przetrwało zakonspirowane
kilka lat temu odbyła się msza i poświęcenie tablicy na jego grobie
wyrazy szacunku dla twórcy tej strony
pozdrawiam R.S.
-
Gość: Geograf, airspan-162-194-static.31.radom.pilicka.pl
2010/02/16 16:00:32
Od kiedy Radom i miejscowości okoliczne są Kielecczyzną, przecież tj. ziemia radomska, a Kielce od np. Radzanowa leżą ok. 120 km, a radom prawie 80 km, po drugie Radom był wtedy i jest obecnie większym miastem niż Kielce.
-
2010/02/16 17:33:14
I cóż z tego... zastosowano zwykły skrót myślowy, którym po prostu zastąpiono termin "województwo kieleckie". A, że "Radom i miejscowości okoliczne" są jego częścią składową, trudno - nawet Geografom - zaprzeczyć ;-))
pl.wikipedia.org/wiki/Wojew%C3%B3dztwo_kieleckie_%28II_Rzeczpospolita%29
pl.wikipedia.org/wiki/Wojew%C3%B3dztwo_kieleckie
Pozdrawiam.
-
Gość: Konrad, 093105149236.radom.vectranet.pl
2010/04/26 22:16:29
Witam serdecznie.
Robię film o Aleksandrze Młyńskim "Drągalu". Mam już sporo materiałów i nagranych rozmów z osobami, które dobrze znały "Drągala". Jeśli ktoś ma ważne informacje na ten temat, to podaję swojego maila:
konrado3@poczta.onet.eu
Proszę o kontakt, pozdrawiam. Konrad.
-
Gość: faf, 082139036140.radom.vectranet.pl
2010/07/08 21:36:20
Wicher Antoni Suliga właść nazwisko S z e l i g a pochodził ze wsi Norty koło Jedlińska, brat stryjeczny młynarza z Gorynia - Woli Goryńskiej, bywał tam często, starsi ludzie mówili o nim wielki patriota i mądry dobry człowiek. to on ( do śmierci w dniu 20.10.1948 r. ,,na Bielisze" koło Radomia w stodole u Figarskich otoczony przez UB i KBW popełnił samobójstwo) był dowódcą Drągala. Tacy jak on są wzorami do naśladowania -patriotyzmu w imię miłości do ojczyzny bez oglądania się na wszechwładną kasę bez której dziś nie umiemy żyć, CZEŚĆ JEGO PAMIĘCI.
-
Gość: rafal stepien, odi250.internetdsl.tpnet.pl
2010/07/29 14:18:24
Tak na marginesie to księża Abramczykowie z parafii Zakrzew pow.Radom są siostrzeńcami Wichra...może mogli by pomóc bo nie ma praktycznie wyrażnego foto tego dowódcy.
Mój stryj mieszkający w tzw. Kobrówce nad Radomką współpracował z Szeligą
i wielokrotnie przeprowadzał go terenie ,niestety nie żyje już ale pamiętam jak mówił z wielkim szacunkiem o Wichrze
Natomiast Wicher nie był dowódcą Drągala,jedynym bezpośrednim przełożonym Młyńskiego był chor.Zygadło(do demobilizacji ZZK),póżniej Młyński miał swoją grupę i współdziałał z Wichrem
no i szwagier mojej babci był właścicielem młyna w Jastrzębi po sąsiedzku Gorynia
jaki ten świat mały he,he

-
Gość: Artur, abgy168.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/08/01 10:27:02
To nie Antoni Suliga tylko Antoni Szeliga. To brat mojego dziadka.
-
Gość: hologo, 195.117.112.9*
2010/10/18 20:08:30
witam
Szukam informacji na temat Stanisława Stefanskiego ,który podobno był w oddziale Aleksandra Młyńskiego Drągala
Stanislaw Stefański był żołnierzem AK brał udział w odbijaniu więźniów w Kielcach ,zginął 29 stycznia 1948 roku w miejscowości Barak z rąk milicji po wydaniu przez konfidenta ,była nagroda za Jego głowę razem z Nim zginął Ryszard Szeloch ,(słynna para żołnierzy AK z Szydlowca)
-
Gość: zacisze.agro, apn-95-41-241-186.dynamic.gprs.plus.pl
2010/11/25 11:38:00
Jestem bratankiem Ryszarda Szeloch, tata/Czesław Szeloch/ dał mi na imię Ryszard na pamiątkę po wuju. Bardzo proszę o wszelkie informacje o moim patronie .

pozdrawiam Ryszard Szeloch
zacisze.agro@wp.pl
-
Gość: zacisze.agro, apn-77-114-40-248.dynamic.gprs.plus.pl
2010/12/17 10:07:25
Witam Wszystkich !!
po rozmowie z moją mamą /Janina Szeloch z d. Banaczek/ mieszkała w 48 r. w m. Sadek Komorniki 1km od baraku , stwierdzam, iż 29 stycznia 48r w Baraku zginąl tyko St. Stefański a " KRUK " czyli R. Szeloch ranny przebił się przez obławę i został ponownie osaczony w miejscowości Zbijów 30 stycznia 48r. , kiedy skończyła mu się amunicja rozerwał się ostatnim granatem.Rodzinie ciała nie oddano ,gdzie został pochowany nie wiemy. Aktualnie jest symboliczna mogiła na cmentarzu parafialnym w Sadku wszystkich żołnierzy AK z tej miejscowości.
pozdrawiam Ryszard Szeloch
-
Gość: zacisze.agro, apn-77-114-64-4.dynamic.gprs.plus.pl
2010/12/21 12:08:32
Witam !!
W uzupełnieniu do mojego poprzedniego wpisu , pragnę dodać , iż według niektórych
publikacji znajdują się informacje o działalności w rejonie Szydłowca - Grupy Przetrwania-
w latach 47-49 początkowo dowodzonej przez Aleksandra Życińskiego " Wilczur", a po jego aresztowaniu w maju 48 r. dowodzenie przejął Ryszard Szeloch " Kruk".
grupa liczyła około 6 osób.
proszę o komentarze w tym i innych faktach

pozdrawiam wszystkich i życzę zdrowych i wesołych Świąt.

Ryszard Szeloch
-
Gość: Nerry, 088156141240.radom.vectranet.pl
2012/01/15 20:45:24
Dziękuję wszystkim Państwu za opublikowanie wiadomości o Drągalu, zawsze chciałam się czegoś dowiedzieć o tym wielkim człowieku. Znałam Panią Marie (narzeczoną Drągala) osobiście-szkoda że już nie żyje.
-
Gość: , i97.integron.pl
2012/02/15 19:45:59
witam
Z okazji 70 rocznicy powstania Armii Krajowej , odbyły się we Wrocławiu uroczystości
tu link można posłuchać piosenki w tekście jest odnośnik.Pozdrawiam
www.szydlowiecpowiat.pl/wydarzenia.php?news_id=800
-
Gość: wilk, goq66.internetdsl.tpnet.pl
2012/04/29 22:29:32
Patrol A. Życińskiego ps Wilczur wchodził w skład oddziału ppor.Igły(T.Zieliński) po ujawnieniu struktur ZZK Zagończyka.
Podobnie jak patrole Wichra (Szeliga),Drągala(Młyński) czy Dołęgi (Soból).
Wszystkich tych wybitnych żołnierzy w okresie po amnestyjnym '47 wziął organizacyjnie pod skrzydła właśnie ppor. Igła.
Patrole formalnie mu podporządkowane z racji warunków wykazywały całkowitą samodzielność.Przetrwały do 1948 roku kiedy zginęli dowódcy na czele z Igłą,tylko Drągalowi udało się utrzymać w terenie do 1950r i to będąc cały czas aktywnym.
Warto zauwazyć ,że tacy jak A.Szeliga Wicher czy A.Sobol Dołęga to komendanci polowi z okresu okupacji ,będący 7-8 lat w konspiracji.
Przy okazji warto by pokusić się o nowe opracowanie działalności podziemia antykomunistycznego na tym terenie bo od pracy dr R.Kruszelnickiego minęło ponad 10 lat.Jest tyle nowych materiałów,odkrytych biografii czy weryfikacji ,że warto by tamtą książkę uzupełnić choćby podając poprawnie nazwiska.
Mam cichą nadzieję,że w zapowiadanym opracowaniu o Drągalu znajdzię się szereg aktualnych ustaleń także o jego towarzyszach w walce
-
Gość: bury, cyberfox.pl
2012/04/30 21:50:42
-
Gość: Wnuczka, h191.integron.pl
2012/05/01 01:42:52
"Drągal" był również w miejscowości Nowinki (pow. Przysucha) w domu mojej babci. Przyszedł w nocy prosząc o nocleg. Na drugi dzień miała wizytę milicji. Wywiad działał, deptali mu po piętach.
-
Gość: mały, 77-255-58-197.adsl.inetia.pl
2012/06/15 00:01:08
Co do stopnia wojskowego żony WILCZURA. Nosi ona na pagonach insygnia generalskie ale są to insygnia nie wojskowe ale chyba brygadiera od Strzelców. Budzi to w środowisku kombatantów w Skarżysko i okolicy bardzo dużo kontrowersji zwłaszcza ludzi znających jej "działalność kombatancką" i to co sobie przypisuje. Ludzie jednak wszystko pamiętają !
-
Gość: agga9, cec89.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/07/30 00:58:37
Czekam na opracowanie historii Drągala, razem z nim zginął brat mojej babci Zygmunt Chmielewski. Chętnie dowiem się więcej.
-
Gość: waldi, 37.31.50.218.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2013/12/18 18:45:37
ukazała się ksiażka (Dobić Drągala) wydana przez IPN Lublin
pozdrawiam W.Gomuła
-
2013/12/18 21:39:25
Nie "Dobić...", ale "Dopaść Drągala": podziemiezbrojne.blox.pl/2013/02/WARTO-PRZECZYTAC-55.html
Pozdrawiam!
-
Gość: waldi, 46.205.188.14.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2013/12/27 22:32:31
Rzeczywiście dopaść Drągala, pośpiech jest złym doradcą,ale mam tę ksiązkę,dotyczy też i mojej rodziny
-
Gość: , non-registered.multifox.pl
2014/07/23 00:14:02
Jest pan moźe rodziną por.Gomuły"Beja"z NZW?
Niezbyt duźo informacji jest o tym źolnierzu ,współorganizatorze rozbicia wiezienia w Radomiu.Pozdrawiam
-
Gość: waldi, d9790580.cm-3-2a.dynamic.ziggo.nl
2014/08/10 22:32:30
W Radomiu mieszka corka por.Beja pozdrawiam W.Gomula
-
Gość: marta, 89-73-81-120.dynamic.chello.pl
2014/10/28 22:28:37
Witam,
Obecnie zajmuję się tematyką NSZ i NZW na ziemi radomskiej, bardzo proszę o kontakt na mojego maila marta19.12@wp.pl osoby, które mają informacje o takich postaciach jak: Adam Gomuła, Antoni Owczarek, Stefan Figurski, Antoni Sobol ps. "Dołęga".
Pozdrawiam