Zapomniani Bohaterowie

WSPARCIE STRONY
Żołnierze Wyklęci - Zapomniani Bohaterowie na facebook
FUNDACJA ''PAMIĘTAMY''
MUZEUM ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH w Ostrołęce
WIL3 SZLAK
THE DOOMED SOLDIERS
Freedom And Independence
NATIONAL ARMED FORCES
Instytut Pamięci Narodowej
Zeszyty Historyczne WiN-u
GLAUKOPIS - Pismo Społeczno-Historyczne
Historia miejscowości Gminy Urszulin
ENDECJA.pl
Brygada Świętokrzyska NSZ

Leopold Okulicki
GRH Ogniowcy
Pamięci Żołnierzy Wyklętych
KAMPANIA WRZEŚNIOWA 1939


www.michalkiewicz.pl - strona autorska Stanisława Michalkiewicza
ALBUM POLSKI - Nasze Małe Ojczyzny
Witryna poświęcona twórczości i życiu Józefa Mackiewicza (1902 - 1985)
Łysiakmania
WOLNI i SOLIDARNI
Społeczny Komitet Budowy Pomnika Ofiar Tragedii Narodowej pod Smoleńskiem
13grudnia.org.pl
Żarowska Izba Historyczna
Strony Patriotyczne
SURGE POLONIA
Prawy Prosty. Niezależny Magazyn Informacyjny
Polsko-Polonijna Gazeta Internetowa KWORUM
Ogrody Wspomnień
Blog > Komentarze do wpisu
St. sierż. Adam Ratyniec „Lampart” (1926 – 1952) - część 2
Z „HUZAREM” DO KOŃCA

Zatem idzie kontynuować walkę i w tym celu nawiązuje kontakt z Józefem Małczukiem ps.”Brzask”, w rezultacie wraz ze swymi ludźmi dołącza pod jego komendę. Oddział „Brzaska” podporządkowany jest organizacyjnie słynnemu zagończykowi kpt. Kazimierzowi Kamieńskiemu „Huzarowi”, który przejął nazwę i tradycje VI Brygady Wileńskiej. Podstawą ich istnienia jest gęsta siatka oddanych współpracowników, dających schronienie czy zaopatrzenie oraz bystrych informatorów, co pozwala omijać wszelkie zasadzki, permanentnie organizowane przez UB z okolicznych warowni, takich jak Łosice, Hołowczyce czy Sarnaki, którym na pomoc w potrzebie śpieszą również okoliczne powiatówki MO. Wiosną 1950 roku, oddział „Brzaska” stoczył dramatyczny bój z przeważającymi siłami UB i KBW. To krwawe starcie miało miejsce 7 kwietnia w rejonie miejscowości Jabłonna Średnia. W ogniu walki poległ „Brzask” i trzech jego żołnierzy. „Lampart” wraz z czterema ludźmi zdołał wyrwać się z okrążenia i ukrył się w jednym z zamaskowanych bunkrów. Dowództwo nad tą grupką partyzantów w sile patrolu przejmuje ponownie Adam Ratyniec i po przyłączeniu podobnych rozbitków z innych oddziałów prowadzi ich do dalszych akcji jako samodzielny patrol podległy nadal kpt. „Huzarowi”. Działalność bojowa grupy jest ograniczona ze względu na stałe przebywanie w terenie wielkich sił KBW i UB, niemniej od czasu do czasu odział „Lamparta” daje znać o sobie, np. 23 października 1950 r. ostrzelano posterunek MO w Mielniku i dokonano rekwizycji w miejscowej spółdzielni. Miesiąc później podobnej akcji dokonano w Szwejkach, pow. Sokołów. W styczniu 1951 roku dokonano rekwizycji w spółdzielni w Sawicach, gm. Wyrozęby, jednocześnie dokonano akcji na sekretarza PZPR w Wyrozębach, dokonując tylko rekwizycji mienia i żywności. Siłą rzeczy akcje „Lamparta” ograniczają się do dokonywania rekwizycji mienia komunistycznego oraz wyroków na niepoprawnych czy wręcz zbrodniczych wykonawcach polityki nowego ładu. Niekoniecznie były to wyroki śmierci, ale i takie wykonywano. Są to prawa wojenne, a oni do końca traktowali swoją służbę dla narodu, jako wojnę z okrutnym najeźdźcą, który łamał odwieczne polskie prawo do niepodległości i zniewalał społeczeństwo do służenia obcym interesom. Rekwizycje uderzały w reżimowe instytucje, a jednocześnie pozwalały partyzantom płacić za swoje utrzymanie i zaopatrzenie w odzież.

POLOWANIE NA „TYGRYSA”, CZYLI POCZĄTEK KOŃCA

Kadra oddziału "Huzara". Stoją od lewej: Kazimierz Jakubiak "Tygrys" († 10 V 1952), Eugeniusz Tymiński "Ryś" († 30 V 1951), Wacław Zalewski "Zbyszek" († 24 X 1953), Józef Mościcki "Pantera" († 22 IX 1953), Siedzą od lewej: Kazimierz Parzonko "Zygmunt" († 22 IX 1953), Adam Ratyniec "Lampart" († 11 V 1952). Podlasie, 1951 r.

Coraz trudniej znaleźć pewne schronienie, ludzie podejrzani o sprzyjanie partyzantom są masowo aresztowani, bici, torturowani. W razie donosu, majątek meliniarza zostaje rozgrabiony przez ubeckich notabli, a rodzina bądź wymordowana w czasie przesłuchań, bądź skazana na wieloletnie wyroki. Beznadziejna walka ostatnich grupek partyzanckich toczy się nadal, zabici padają z obu stron ale przewaga wroga jest ogromna i koniec tych zmagań może być tylko jeden.
Dnia 10 maja 1952 r. w rejon dobrze rozpracowany przez UB, na Kolonię Chłopków, przybywa patrol podległy „Lampartowi” w składzie trzech ludzi: dowódca Kazimierz Jakubiak „Tygrys”, Henryk Ostapski „Poleszuk”-„Panek” i Władysław Kapłon „Krakowiak”. Wiadomość o tym Sztab G.O. „Bug” w Łosicach otrzymał jeszcze tego samego dnia o godz. 16:50, a już o godz. 17:00 wyjechała kompania KBW w sile 90 ludzi celem przeprowadzenia akcji ujęcia lub likwidacji patrolu. O godz. 18:05 wojsko otoczyło zabudowania Kolonii Chłopków. Mimo, że partyzanci to zauważyli i natychmiast podjęli próbę przebicia się przez kordon obławy, niestety nie powiodło się im to. Ciężko ranny został ich d-ca „Tygrys”, który zaraz potem popełnił samobójstwo. Pozostali dwaj „Panek” i „Krakowiak” próbowali przebić się w innym miejscu, jednak ogień grupy pościgowej spowodował, że obaj sie poddali.
Ujęci partyzanci, w trakcie podjętego natychmiastowego bestialskiego śledztwa, zeznali o miejscu pobytu pozostałej części patrolu „Lamparta”. Z zeznań wynikało, że patrol wraz z dowódcą znajduje się w masywie leśnym położonym na południe od miejscowości Nurzec - Stacja i koczuje w szałasach w sile 6 ludzi.
Kpr. Kazimierz Jakubiak „Tygrys", ur. 4 XII 1926 r. Pochodził z rodziny chłopskiej zamieszkałej w Ruskowie, gm. Łysów pow. Siedlce. Początkowo służył w konspiracji w siatce terenowej, potem przeszedł do oddziałów leśnych. Okazał się dobrym żołnierzem, uczestniczył w wielu walkach i akcjach. Od 1950 r. służył w patrolu „Lamparta". Otoczony przez UB i KBW pod Chłopkowem, bronił się pomimo rany do ostatniego naboju, który pozostawił dla siebie. Jego ciało zabrało UB. Nie ma własnego grobu.


„...PORWAĆ SIĘ NA TYSIĄCE...”

Jeszcze tego samego dnia zarządzono koncentrację sił KBW w Siemiatyczach. Ok. godz. 4:00, dnia 11 maja 1952 r. skoncentrowane siły dwóch batalionów KBW (każdy liczył trzy kompanie wojska) ruszyły do akcji i do godz. 6:30 okrążyły las od strony północnej, wschodniej i południowej (linia ta miała 14 km. długości), a od strony zachodniej wystawiono na wzgórzach okalających z tej strony las, kilka punktów obserwacyjno – podsłuchowych. O godz. 7:30 w okrążony rejon biwakowania „Lamparta” weszła grupa szturmowa i posuwając się tyralierą, rozpoczęła przeszukiwanie lasu, kierując się w stronę gdzie według zeznań ujętych wcześniej partyzantów, miały się znajdować szałasy patrolu „Lamparta”. Grupa szturmowa została na czas zauważona, tak, że partyzanci opuścili szałasy i niepostrzeżenie przeszli na tyły szturmujących. Następnie z odległości 60-70 m., z tyłu partyzanci ostrzelali grupę szturmową z broni maszynowej. Była godz. 8:30, wywiązała się walka ogniowa, w wyniku której został ranny w rękę „Lampart”. Henryk Olesiuk „Sokół” pod osłoną nieustannie prowadzonego ognia z RKM-u przeszedł pomiędzy dwoma stanowiskami żołnierzy obławy i wyszedł w głąb lasu, poza linię okrążenia, po czym zajął stanowisko w odległości 15-20 m. za kordonem i prowadził ogień z tyłu do żołnierzy KBW. W powstałym zamieszaniu, pozostali w okrążeniu partyzanci usiłowali uderzyć od wewnątrz na okrążenie z zamiarem jego przerwania. Manewr ten jednak nie przyniósł oczekiwanych rezultatów i „Sokół” w tej sytuacji postanowił ratować się ucieczką. Tymczasem walka partyzantów w okrążeniu trwała nadal. Grupie szturmowej udało się okrążyć ich drugim pierścieniem, jednak broniący się nie rezygnują z wyrwania się z kotła. St. strz. Andrzej Jakubiak „Ryś” uzbrojony w RKM atakuje pierścień okrążenia w kierunku zachodnim, zostaje jednak ranny i uszkodzono mu RKM, który porzuca i próbuje się wycofać, jednak zostaje zabity. Nim zmarł zdołał jeszcze powiadomić pozostałych o niemożliwości przebicia się w tym miejscu. Siły broniących się topnieją. Niebawem zostaje ranny w biodro kpr. Witold Białowąs „Litwin” i dostaje sie do niewoli. Zaraz potem ginie st. strz. Wiesław Filczuk „Amerykanin”, natomiast dwóm ostatnim: „Lampartowi” i por. Konstantemu Maksymowowi „Ryszardowi” udaje się przebić przez wewnętrzny pierścień grupy szturmowej i zbliżyć się do zewnętrznej linii okrążenia, jednak przy próbie jej pokonania, zostają zauważeni a „Ryszard” został lekko ranny. Obaj zawracają z zamiarem szukania możliwości przebicia się w innym miejscu. Jednak i tu próba nie powiodła się, ginie w walce najpierw por. „Ryszard” a następnie, broniący się do końca „Lampart”. Ta nierówna walka zakończyła się o godz. 16:30. Nie poddali sie łatwo. Przez około siedem godzin walczyli o swoje życie. Przewaga ilościowa i techniczna była po stronie przeciwnika. Tylko determinacją i umiejętnością walki partyzanckiej można tłumaczyć tak długie jej trwanie.

Rys. w/g: Opis akcji operacyjnej przeprowadzonej przeciwko patrolowi "Lamparta" z bandy "Huzara"... Sztab operacji "Narew" dn. 15.05.1952 r. Wysokie Mazowieckie.
Załącznik Nr 1. CAW, sygn. 1580/75/1471.K.225.

KAPITAN SCHODZI OSTATNI

Po likwidacji patrolu „Lamparta” nastąpiły masowe aresztowania wśród członków siatki terenowej podległej kpt. „Huzarowi”, następstwem czego było stopniowe rozbijanie kolejnych patroli bojowych, aż w końcu w efekcie prowokacji aresztowano 29.10.1952 r. kpt. Kazimierza Kamieńskiego „Huzara” i kilku jego podkomendnych. Kpt. K. Kamieński skazany został na trzynastokrotną karę śmierci i wraz dwoma swoimi żołnierzami, stracony 6 października 1953 r.
Po aresztowaniu i śmierci „Huzara” działało jeszcze na Podlasiu kilka grupek partyzanckich, jednak ich działalność nie miała już tak zorganizowanego charakteru i takiego rozmachu.

Oni już dawno odeszli na wieczną wartę, tylko niewielu z nich ma swoje miejsce na katolickim cmentarzu, jeszcze mniej pozostało wśród nas żyjących świadków tych zmagań, którzy mogą zaświadczyć, że tamci oddali życie w imię najświętszych polskich ideałów, w walce z obcym nam systemem, narzuconym siłą sowieckich bagnetów. Naszym obowiązkiem jest kultywować pamięć o bohaterach antysowieckiego oporu, tych którzy walczyli z bronią w ręku i tych, którzy tylko i aż tylko, służyli im gościną, kryjówką i błogosławieństwem.

23 lipca 2006 r., Fundacja "Pamiętamy", która powstała w 1989 r. i zajmuje się upamiętnianiem walki Polaków o niepodległość Ojczyzny w latach 1939-1956, ufundowała w Mielniku nad Bugiem, pomnik poświęcony pamięci patrolu st. sierż. Adama Ratyńca "Lamparta". Tydzień wcześniej, 15 lipca 2006 r., także dzięki staraniom Fundacji "Pamiętamy", w miejscowości Czaje - Wólka, odsłonięto podobny pomnik poświęcony pamięci kpt. Władysława Łukasiuka "MŁota", d-cy 6 Brygady Wileńskiej AK.

Napis na tablicy w Mielniku brzmi tak:
"Nie dajmy zginąć poległym" - Zbigniew Herbert.
PAMIĘCI BOHATERSKICH ŻOŁNIERZY 6 WILEŃSKIEJ BRYGADY ARMII KRAJOWEJ
ST. SIERŻ. ADAMA RATYŃCA "LAMPARTA"
POR. ANTONIEGO MAKSYMOWA "RYSZARDA"
KPR. KAZIMIERZA JAKUBIAKA "TYGRYSA"
STRZEL. ANDRZEJA JAKUBIAKA "RYSIA"
STRZEL. WIESŁAWA FILCZUKA "ROMKA"

POLEGŁYCH 10 i 11 V 1952 r.
W LESIE SOKÓLE POD MIELNIKIEM
ORAZ POD CHŁOPKOWEM
W WALCE Z KOMUNISTAMI
ZA NIEPODLEGŁOŚĆ POLSKI
WIARĘ KATOLICKĄ I WOLNOŚĆ CZŁOWIEKA



Jerzy W. Wypiórkiewicz

Opracowano na podstawie:
Narodowe Siły Zbrojne na Podlasiu, Opracowania, wspomnienia i dokumenty, tom III, Redakcja: Mariusz Bechta, Leszek Żebrowski, Biała Podlaska 2003.

St. sierż. Adam Ratyniec „Lampart” - część 1>
środa, 10 maja 2006, gregg71

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: Piotr Zawacki, 83.142.205.*
2009/01/26 21:55:18
Pamiętamy!

Wielki szacunek za Twoją/Waszą pracę Autorzy/Autorzy!

Polecam wszystkim
-
2009/01/26 22:10:14
Dziękuję !!
autor
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/01 20:47:10
gloria victis...
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/11/24 08:44:19
Urodziłem się we wsi Werpol , tj. około 4 km od miejsca ostatniej walki " Lmparta,, , chciałbym ,/jeżeli ktoś ma takie informacje/, dowiedzieć się więcej na temat, innych akcji tego szlachetnego żołnierza.Swoją drogą dziwne, że nigdy dotąd nie słyszałem o tym, jedynie ojciec , kiedy jeszcze żył wspominał o jakichś partyzantach. Kiedy jednak próbowałem rozwinąć temat, ucinał rozmowę. IRO.
-
2010/11/24 09:12:06
Witam Pana !
Proszę nabyć książkę Kazimierza Krajewskiego i Tomasza Łabuszewskiego
"Łupaszka", "Młot", "Huzar". Działalność 5 i 6 Brygady Wileńskiej AK (1944-1952). Dowie się Pan z niej wszystkiego o walce nie tylko "Lamparta", ale również innych żołnierzy 5. i 6.Brygady Wileńskiej AK na Podlasiu i Białostocczyźnie. Więcej informacji o książce (i gdzie ją nabyć) znajdzie Pan tutaj: podziemiezbrojne.blox.pl/2010/03/TRZEBA-PRZECZYTAC-26.html
Polecam również (niestety nakład jest już wyczerpany, więc może biblioteki lub antykwariaty) III tom cyklu Narodowe Siły Zbrojne na Podlasiu, w którym "Lampartowi" poświęcono oddzielny rozdział: www.odk.pl/narodowe-sily-zbrojne-na-podlasiu-tom-3,749.html
Pozdrawiam !
-
Gość: Dzwiedz, *.elpos.net
2010/12/02 22:33:04
"Gość: , cju81.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/11/24 08:44:19
Urodziłem się we wsi Werpol , tj. około 4 km od miejsca ostatniej walki " Lmparta,, , chciałbym ,/jeżeli ktoś ma takie informacje/, dowiedzieć się więcej na temat, innych akcji tego szlachetnego żołnierza.Swoją drogą dziwne, że nigdy dotąd nie słyszałem o tym, jedynie ojciec , kiedy jeszcze żył wspominał o jakichś partyzantach. Kiedy jednak próbowałem rozwinąć temat, ucinał rozmowę. IRO."

Zapraszam na korsun6@gmail.com
Może coś panu podeśle.
Pozdrawiam
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/08/30 02:18:18
Ja tak chciałem skromnie tylko przypomnieć Panu, że na uroczystości otwarcia pomnika w Mielniku n/Bugiem, obiecał Pan, Pani Halinie Dobrowolskiej , że odwiedzi ja. W dniu 27.08.2011r, rozmawiałem z nia i prosiła, żeby Panu przypomnieć o obiecanej wizycie, a że mam tylko taka możliwość więc przypominam Panu. Z poważaniem IRO.
-
2011/08/30 07:53:14
Nie wiem do kogo Pan kieruje te słowa, jednak jeżeli do mnie, to myli mnie Pan z kimś zupełnie innym. Niestety nie miałem przyjemności być na odsłonięciu pomnika w Mielniku (choć później oczywiście odwiedziłem to miejsce), więc może jednak warto chociaż podać adresata...? Może chodzi Panu o Grzegorza Wąsowskiego...? Pozdrawiam !
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/09/06 20:28:19
Mam do Pana takie pytanie, mianowicie czy interesuje Pana dokładniejsze poznanie życia codziennego st.sierż A. Ratyńca.Nie chcę podawać tu n-ru telefonu, ale jeżeli tak to pracuję nie daleko IPN na ul. Towarowej, gdybym mógł w jakiś sposób z Panem porozmawiać...bo widzi Pan, Pani Halina opowiadała mi dość ciekawe żeczy, między innymi to, że patrol A. Ratyńca sypiał u niej często w stodole, o wykonaniu wyroku na szpiclach w mejscowości Moszczona Królewska, o tym. że została skazana za pomaganie ,,bandytom,,. Niestety widziała mnie pierwszy raz na oczy i tak dość nie pewnie o tym mówiła, może jakby Pan spróbował z nia porozmawiać. Myślę, też może o nakręceniu filmu, ale niestety nie mam takiej siły,, przebicia,, , to oczywiście tylko sugestie z mojej strony. A Pan co o tym myśli ?
-
2011/09/06 21:31:37
Niestety, mieszkam bardzo daleko od W-wy, więc biorąc pod uwagę odległość, koszty i nadmiar codziennych obowiązków Pańska propozycja jest dla mnie nie do przyjęcia... mimo szczerych chęci :-( Najlepiej byłoby gdyby Pan z nią porozmawiał i zarejestrował jej opowieść.
Pozdrawiam !
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/09/06 22:24:15
Czy Pan mieszka gdzieś w okolicach Siemiatycz ?
-
2011/09/06 23:04:56
Nie, mieszkam jeszcze ponad 100 km na południe od Siemiatycz, nad samym Bugiem.
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/09/22 16:37:53
Mam do Pana prośbę, czy mógłby Pan sprawdzić , pewna nieścisłość; mianowicie na stronie pamiętajmy.com.pl/ index.php , jest zamieszczona krótka wzmianka cyt; miejsce pochówku:dokładnie nie znane-zginał w walce z oddziałami KBW w okolicach Sutna gm. Mielnik. Z tego co wiem zginał w okolicach Kol. Sokóle gm Mielnik. Jest to fragment tekstu pracy zbiorowej ,,Narodowe Siły Zbrojne na Podlasiu" : Janusz Wiktor Nowosielski,, Druga konspiracja w okolicach Sarnak 1944-1952"
-
Gość: IRO, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/08/06 07:29:21
Idąc dalej tropem wyjaśnień/Pan nie wiem dlaczego zaniechał tematu/,informuję Pana do jakich ustaleń doszedłem. Mianowicie; St.sierż.A.Ratyniec, po kolejnej próbie przebicia w kierunku na północ widząc, że nie ma już szans, aby nie dostać się w ubeckie łapy popełnia samobójstwo. Natomiast dwóch ludzi, których wysłał za Bug, w celu zlikwidowania konfidenta okazało się konfidentami i właśnie to oni wskazali miejsce, gdzie był obóz oddziału.Trzeci na zdjęciu ze stojących od lewej, jest to brat Pana Oleniuka,nazywał sie Oleniuk Mirosław.On jako jedyny uratował się z obławy.Schronił się na drzewie/dokładnie był to grab/. Pod tym drzewem wielokrotnie przechodziła obława.Po odejściu obławy udał się do Siemiatycz na stację kolejową, gdzie po dogadaniu się z maszynistami został przewieziony wraz z bronią/miał RKM/, w skrzyni na węgiel za Bug. Tam maszyniści zatrzymali pociąg i wypuścili go, skąd udał się do oddziału Huzara. Został on zastrzelony we śnie przez żołnierza oddziału Huzara, gdyż nie dano wiary,że jako jedyny uratował się z obławy.Tych których złapano w większości byli to ludzie z siatki, powiązano sznurkiem i pędzono przez wioski ,zmuszając do pokazania gdzie spali, od kogo brali jedzenie. Oddział ten nigdy nic nikomu nie ukradł, nikomu nie zrobił, żadnej krzywdy i nie było tam ludzi, którzy nadużywali alkoholu.Oddział , nastawiony był jedynie na samoobronę i likwidację konfidentów z tego względu, że już od Ubeków wszędzie ,aż się roiło.
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2015/06/23 23:50:14
Jadę z wykrywaczem, pod wieś Sokóle, na miejsce ostatniej walki patrolu,, Lamparta w piątek.pozdro. Iro.