Zapomniani Bohaterowie

WSPARCIE STRONY
Żołnierze Wyklęci - Zapomniani Bohaterowie na facebook
FUNDACJA ''PAMIĘTAMY''
MUZEUM ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH w Ostrołęce
WIL3 SZLAK
THE DOOMED SOLDIERS
Freedom And Independence
NATIONAL ARMED FORCES
Instytut Pamięci Narodowej
Zeszyty Historyczne WiN-u
GLAUKOPIS - Pismo Społeczno-Historyczne
Historia miejscowości Gminy Urszulin
ENDECJA.pl
Brygada Świętokrzyska NSZ

Leopold Okulicki
GRH Ogniowcy
Pamięci Żołnierzy Wyklętych
KAMPANIA WRZEŚNIOWA 1939


www.michalkiewicz.pl - strona autorska Stanisława Michalkiewicza
ALBUM POLSKI - Nasze Małe Ojczyzny
Witryna poświęcona twórczości i życiu Józefa Mackiewicza (1902 - 1985)
Łysiakmania
WOLNI i SOLIDARNI
Społeczny Komitet Budowy Pomnika Ofiar Tragedii Narodowej pod Smoleńskiem
13grudnia.org.pl
Żarowska Izba Historyczna
Strony Patriotyczne
SURGE POLONIA
Prawy Prosty. Niezależny Magazyn Informacyjny
Polsko-Polonijna Gazeta Internetowa KWORUM
Ogrody Wspomnień
Blog > Komentarze do wpisu
Kpt. Kazimierz Kamieński „Huzar” (1919 – 1953) - część 2

Stoją od lewej: Stanisław Roszkowski "Tarzan", ppor. Witold Buczak "Ponury", Lucjan Niemyjski "Krakus" - d-ca patrolu w oddziale "Huzara", 22.VIII.1952 otoczony przez grupę operacyjną UB popełnił samobójstwo, Franciszek Łapiński "Szwed" - 24.XII.1947 ciężko ranny w walce z grupą operacyjną UB-MO-KBW, dobity bagnetami. Uzbrojeniem żołnierzy jest bardzo rozpowszechniony w oddziałach powojennego podziemia niemiecki Stg-44 kal. 7,92 mm. Obok sowieckich PPSz-41 i PPS-43, była to najpopularniejsza broń tamtych czasów.

Patrole działały w kilku powiatach woj. białostockiego (Wysokie Mazowieckie, Bielsk Podlaski) i warszawskiego (Siedlce, Sokołów Podlaski). Od maja 1947 r. do września 1952 r. przeprowadziły ok. 90 akcji, w większości o charakterze likwidacyjnym, w wyniku których zginęło ponad 50 osób, głównie podejrzanych o współpracę z UBP, członków ORMO, PPR-PZPR, funkcjonariuszy MO. Stoczyły 21 potyczek z grupami operacyjnymi KBW, UBP i MO oraz przeprowadziły kilkanaście akcji zaopatrzeniowych, głównie na instytucje spółdzielcze.
Egzekucje były podyktowane zagrożeniem dekonspiracją, potyczki zaś miały charakter obronny i powodowały znaczne straty. Miejscowa ludność, choć w większości nadal życzliwie ustosunkowana do podziemia, była już zmęczona wieloletnią konfrontacją z władzą. Wg ustaleń Jerzego Kułaka, tylko w woj. białostockim w latach 1947 – 1952 aresztowano ok. 300 osób z siatki „Huzara”, z których połowa została skazana na wieloletnie więzienie.
W wyniku strat ponoszonych w starciach z KBW i UB, we wrześniu 1952 oddział kpt. "Huzara" stopniał do jednego tylko pododdziału - patrolu dowodzonego przez sierż. "Zygmunta" lecz kpt. Kazimierz Kamieński „Huzar” i pozostali przy życiu jego żołnierze wciąż byli nieuchwytni.

Od lewej: "Tarzan", "Krakus" i "Szwed"

Nie mogąc zlikwidować „Huzara”, MBP wykorzystało do walki z nim grę operacyjną z użyciem fikcyjnej V Komendy WiN. Przedstawiciele tej komendy (a faktycznie agenci MBP) po długich zabiegach nawiązali jesienią 1951 r. bezpośredni kontakt z kpt. Kamieńskim. Przekazali mu m.in. polecenie, aby zaprzestał akcji zbrojnych i przestawił się na prace organizacyjne, dostarczyli mu też środki finansowe.
Na początku 1952 r. poinformowano go, że został mianowany komendantem Białostockiego Okręgu WiN. Zgodnie z instrukcją ograniczył akcje do minimum, równocześnie grupy operacyjne KBW-UB kontynuowały działania przeciwko oddziałowi – od maja 1952 r. ze znacznymi efektami. Rozbito patrole st. sierż. Adama Ratyńca „Lamparta” i ppor. Witolda Buczaka „Ponurego” - obydwaj zginęli. Aresztowano wielu właścicieli konspiracyjnych melin, a liczebność oddziału spadła we wrześniu 1952 r. do ośmiu osób.
W ten sposób zmuszono kpt. „Huzara” do przyjęcia propozycji przedstawicieli V Komendy WiN przerzucenia jego i jego współtowarzyszy na Zachód. Został zwabiony w tym celu 17 października 1952 r. do Warszawy i aresztowany przez funkcjonariuszy MBP dnia 29 października 1952 r. Po ciężkim czteromiesięcznym śledztwie sprawę skierowano do WSR w Warszawie.
W celach pokazowych rozprawę przeciwko kpt. „Huzarowi” i sześciu współoskarżonym zorganizowano w Łapach. Po trzydniowym procesie (24-26 marzec 1953) sąd w składzie: ppłk. Mieczysław Widaj (przewodniczący), mjr Jan Płonka i por. Władysław Marszałek (oskarżał prokurator ppłk Henryk Ligęza) 26 marca wydał wyrok skazujący kpt. Kazimierza Kamieńskiego „Huzara” na trzynastokrotną karę śmierci, utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na zawsze oraz przepadek całego mienia na rzecz skarbu państwa.
Podczas tego procesu kary śmierci otrzymali również jego podwładni: Mieczysław Grodzki „Żubryd”, Wacław Zalewski „Zbyszek” i Tadeusz Kryński „Rokita” (w przypadku tego ostatniego Rada Państwa skorzystała z prawa łaski i zamieniła karę śmierci na dożywotnie więzienie). W stosunku do kpt. Kamieńskiego NSW (składowi przewodniczył płk. Aleksander Tomaszewski) nie uwzględnił skargi rewizyjnej (28 V 1953), a Rada Państwa nie skorzystała z prawa łaski (6 X 1953). Wyrok wykonano w więzieniu w Białymstoku 11 października 1953 r. o godz. 13:30. W egzekucji uczestniczyli: sędzia WSR w Białymstoku njr Jan Płonka, naczelnik więzienia ppor. Tadeusz należyty, prokurator kpt. Sylvester Ströcker, lekarz kpt. Tamerlan Smolski i dowódca plutonu egzekucyjnego st. sierż. Aleksander Jurczuk – wykonujący wyrok.
Miejsce pochówku kpt. Kazimierza Kamieńskiego „Huzara”, odznaczonego Krzyżem Walecznych, jednego z najdłużej działających i najbardziej bohaterskiego dowódcy antysowieckiego powstania, do dzisiaj pozostaje nieznane.
13 marca 1997 r. SW w Białymstoku w wydanym postanowieniu, uznał za nieważny wyrok WSR z 26 marca 1953 r.
Dwa lata wcześniej, 8 października 1995 r. odsłonięto w Piekutach Nowych pomnik ku czci kpt. Kazimierza Kamieńskiego „Huzara”, jako wyraz hołdu i pamięci społeczeństwa dla jednego z ostatnich dowódców oddziałów walczących przeciwko komunistom, nie tylko na Białostocczyźnie, ale i w całej Polsce.

Podlasie, prawdopodobnie 1950, żołnierze z oddziału kpt. Kazimierza Kamieńskiego "Huzara". Stoją od lewej: sierż. Lucjan Niemyjski "Krakus", 22 sierpnia 1952 otoczony przez GrOp UB-KBW popełnił samobójstwo; Józef Brzozowski "Zbir", "Hanka", zginął latem 1952 w walce z KBW; Wacław Zalewski "Zbyszek", zamordowany 11 października 1953 w więzieniu w Białymstoku; ppor. Witold Buczak "Ponury", zginął w walce z KBW 28 maja 1952; NN "Jurek"; Eugeniusz Welfel "Orzełek", zginął w walce z KBW 30 września 1950.


Opracowano na podstawie:
Konspiracja i opór społeczny w Polsce 1944 - 1956. Słownik Biograficzny, tom. II,
wyd.: Instytut Pamięci Narodowej. Kraków-Warszawa-Wrocław 2004.

Kpt. Kazimierz Kamieński „Huzar” - część 1>
wtorek, 09 maja 2006, gregg71

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: brecha, *.proxy.aol.com
2009/01/01 22:10:58
Z opowiesci mego dziadka(krzyz VM za walke z komunistami w 1920r.) wiem jak przesiedzial pod lufa karabinu kilka godzin, gdy jego syn musial biec do najblizszego sklepu po wodke i papierosy. Z innych dokonan "Huzara" wiem o pobiciu chlopaka na wiejskiej zabawie i kilku napadach rabunkowych.
-
2009/01/02 00:37:20
Mam nadzieję, że mimo tego PORAŻAJĄCEGO OGROMU ;-))) wiedzy na temat działalności kpt. "Huzara" i jego żołnierzy, znajdziesz w sobie odrobinę determinacji, by dowiedzieć się czegoś jeszcze: www.wysokiemazowieckie.pl/Aktualnosci_pliki/Huzar/Huzar.pdf
Pozdrawiam :-))
-
Gość: brecha, *.proxy.aol.com
2009/01/02 14:57:55
Staram sie uzupelniac luki w mojej skromnej wiedzy. Dzieki za link. Pozdrawiam.
-
Gość: WINiNSZ, *.acn.waw.pl
2009/05/08 21:10:09
Współczuję Twojemu dziadkowi ,że tak musiał kilka godzin pod ubecką lufą przesiedziec. Ale ubecy lubili pochlac i zajarac , a to że sklep był daleko to juz niczyja wina :) Tylko skąd wiedzieli ,że dziadek walczył z nimi w 1920 roku ?
-
Gość: chwala bohterom, *.cpe.net.cable.rogers.com
2009/09/09 05:05:06
wieczna chwala bohaterom POLSKIM , ktorzy walczyli z czerwono zydowska ubecja o wolna POLSKE!
NIECH BY I 100 LAT! A PAMIEC POWROCI I NIE ZGINIE! AAAAA PRAWDA ZWYCIEZY!
Dzieki tym ludziomi ich dzialaniu. W tych stronach rozdana ziemie, zostawiono chlopom Wszelkie proby kolektywizacji i chec tworzenia kolchozow byla rozbijana! To na dobra sprawe, dzieki temu w polsce nie bylo jako takiego glodu i terroru czerwonych ( argumentem glodu)( mieso i zywnosc byla zawsze w drugim obiegu)
Wiec jeszce raz ! WIECZNA CHWLA HUZAROWI REKINOWI , ORZELKOWI RYBIE CZY LUPASZCE!!!! SWIEC PANIE NAD ICH DUSZA!!!! A PAMIEC WIECZNIE TRWAJ!!!
-
Gość: BIALOSTOCZANIN, *.89-161.tel.tkb.net.pl
2009/12/18 01:05:38
RODZICE MOJEJ BABCI I ONA SAMA KTORZY POCHODZILI Z POLSKIEJ KATOLICKIEJ PODLASKIEJ WSI BARDZO DOBRZE WSPOMINAJA PANA KAPITANA, ZAWSZE PRZYCHODZIL DO NICH Z LASU I MIAL U NICH WSPARCIE ORAZ GOSCINE. TO BYL WIELKI CZLOWIEK KOCHAJACY SWOJA OJCZYZNE ZA KTORA ODDAL ZYCIE WALCZAC Z CZERWONYM OKUPANTEM, OCZYWISCIE ZARAZ ODEZWA SIE Z OSZCZERSTWAMI LUDZIE Z PODLASKICH BIALORUSKICH WIOSEK KTORYCH RODZINY ZAWSZE STALY PO DRUGIEJ STRONIE POPIERALY ARMIE LUDOWA,UB I PPR ORAZ DENUCJOWALI POLSKIE PODZIEMIE NIEPODLEGLOSCIOWE A POTEM DZIWILI SIE ZE ZA TO SPOTYKALA ICH ZASLUZONA KARA. CHWALA ORGANIZACJOM TAKIM JAK AK,WiN,NZW,NZS DZIALAJCYM NA PODLASIU
-
Gość: G., *.dwudziestolatka.ds.uni.wroc.pl
2010/01/19 21:26:37
Kpt. Kamieński był bratem mojej prababki. To niesamowite że przez tyle lata udało mu się być nieuchwytnym i (przepraszam za wyrażenie) lać czerwone świnie. Czy można w internecie znaleźć informacje o sędziach składu orzekającego?
-
Gość: Joanna K., *.internetia.net.pl
2010/12/31 14:40:14
Stale myślę o tym, jako ogromną wyrwę w świadomości Narodu i w naszej historii ale także tradycji i kulturze zrobił okres 1945-do ... właściwie do dzisiaj. Ci ludzie Huzar, Łupaszka, Anoda, i tysiące innych, byli mordowani przez "wyzwolicieli" w pełni swoich sił i w młodym wieku. To byli ludzie wykształceni, zdolni organizatorzy - jak daleko dzisiaj byłaby Polska, gdyby oni mogli Jej służyć. Ale nie, sowiecka władza musiała ich wymordować. Funkcje najwyższe w tym czasie obejmowali tacy jak Szechter, Luna Brystygierowa, Hilary Minc, Bermann, Różański /przypadkowo oczywiście wszyscy Żydzi, których podobno Hitler wybił do nogi/. Mordowali oni Polaków bez żadnego miłosierdzia a dzisiaj wrzeszczą o polskim antysemityźmie, bo chcą jeszcze od nas kasę. Niemcom "przebaczyli", bo ostatnie pare miliardów euro "odszkodowania" dostali od nich w tym roku. Od Polski nie mogą wydobyć, więc na razie osiedlają się tutaj całym kahałem i wykupują nas - co cynicznie wyznał jakiś czas temu Szymon Perez.Eh, Ojczyzno ma, tyle razy we krwi skąpana...a teraz jeszcze 10 kwietnia 2010 znów straciliśmy elitę narodu. Nie można tego wybaczyć.
Dlatego ten bandycki rząd obecny walczy tak z IPN-em, bo przecież to jego dziadowie /min.rodzice obecnej prezydentowej, funkcjonariusze Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, osławionego UB/ mordowali nas. Nic dziwnego, ze woleliby żeby IPN zniknął z powierzchni ziemi raz na zawsze. Nie dajmy się, walczmy znów o Polskę.
Takie są moje dla Was życzenia na 2011 rok.
-
Gość: Jasza, *.adsl.szeptel.net.pl
2011/02/21 09:41:42
Chwała bohaterom!!