Zapomniani Bohaterowie

WSPARCIE STRONY
Żołnierze Wyklęci - Zapomniani Bohaterowie na facebook
FUNDACJA ''PAMIĘTAMY''
MUZEUM ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH w Ostrołęce
WIL3 SZLAK
THE DOOMED SOLDIERS
Freedom And Independence
NATIONAL ARMED FORCES
Instytut Pamięci Narodowej
Zeszyty Historyczne WiN-u
GLAUKOPIS - Pismo Społeczno-Historyczne
Historia miejscowości Gminy Urszulin
ENDECJA.pl
Brygada Świętokrzyska NSZ

Leopold Okulicki
GRH Ogniowcy
Pamięci Żołnierzy Wyklętych
KAMPANIA WRZEŚNIOWA 1939


www.michalkiewicz.pl - strona autorska Stanisława Michalkiewicza
ALBUM POLSKI - Nasze Małe Ojczyzny
Witryna poświęcona twórczości i życiu Józefa Mackiewicza (1902 - 1985)
Łysiakmania
WOLNI i SOLIDARNI
Społeczny Komitet Budowy Pomnika Ofiar Tragedii Narodowej pod Smoleńskiem
13grudnia.org.pl
Żarowska Izba Historyczna
Strony Patriotyczne
SURGE POLONIA
Prawy Prosty. Niezależny Magazyn Informacyjny
Polsko-Polonijna Gazeta Internetowa KWORUM
Ogrody Wspomnień
Blog > Komentarze do wpisu
Egzekucja "Inki" i "Zagończyka" - część 2

Spowiedź
Była to moja jedyna posługa przy egzekucji. Kiedy znalazłem się w więzieniu [na Kurkowej], siedziałem może godzinę w odosobnieniu. Potem po mnie przyszli - cały czas przeżywałem to, co za chwilę miało się wydarzyć. Oddziałowy zaprowadził mnie najpierw do tego pana [Feliksa Selmanowicza]. Kiedy wszedłem do celi, widziałem przeraźliwy smutek w jego twarzy. Pierwsze słowa, z którymi się do mnie zwrócił, brzmiały: - No tak, jednak nie skorzystano z prawa łaski... - Wyspowiadałem go. Był spokojny. Może tylko taił zdenerwowanie, ale na zewnątrz nie było tego widać. Przez cały czas dokuczała mi świadomość, że mogą nas obserwować przez wizjer.

Potem przeprowadzono mnie (nie wiem jak, gdyż byłem zbyt oszołomiony) do celi, w której na śmierć czekała młoda, szczupła dziewczyna [Danka Siedzikówna] w letniej sukience. Przyjęła mnie nadzwyczaj spokojnie, wyspowiadała się, a potem wyraziła życzenie, żeby o wyroku i o śmierci powiadomić jej siostrę. Mówiła to ciągle tak, jakby się nadal spowiadała. Czuliśmy, że możemy być obserwowani. Podała mi adres w Gdańsku Wrzeszczu, przy Politechnice, ulica Własna Strzecha. Nie mogłem nic zapisać, starałem się zapamiętać ten adres. Jednocześnie powiedziała mi, że wysłała kartkę z zawiadomieniem, ale nie wie, czy ona dojdzie. Nie mówiła nic więcej, na nic się nie skarżyła.

Twarz dziewczyny pamiętam jak przez mgłę; twarz mężczyzny zapamiętałem dobrze. Był taki zamknięty w sobie, napięty, głęboko przeżywał zbliżającą się śmierć. "Inka" nic nie mówiła. Może gdybym był lepiej przygotowany i zapytał o coś... Ale dla mnie to było zupełnie nowe doświadczenie; nie wiedziałem, jak się zachować... Później sprowadzili mnie na dół, tam gdzie byłem poprzednio. Znowu czekałem, może z godzinę? Człowiek w takich sytuacjach nie ma poczucia czasu. Była noc. (Gdy siedziałem w więzieniu, mówiono mi, że wyroki wykonywano w nocy, nie rano). W końcu poprowadzono mnie schodami, jakby do piwnicy (zejście było dosyć ciasne).

Po zdrajcach narodu...
Oni już tam byli. Zdaje się, że w kajdankach albo z zawiązanymi rękami. Sala była niewielka, jak dwa pokoje. Miałem krzyż, dałem go do pocałowania. Chciano im zawiązać oczy, nie pozwolili. Obok czekała zgraja ludzi, tak że było dosyć ciasno. Był wojskowy prokurator(1) i pełno jakichś młodych ubowców. Ustawiono nieszczęśników pod słupkami. W rogu był stolik, gdzie prokurator odczytywał uzasadnienie wyroku i sąd dał rozkaz wykonania egzekucji. Była taka jakby wnęka, chyba czerwona nieotynkowana cegła, były słupki do połowy człowieka. Postawiono ich przy nich, nie pamiętam, czy ich przywiązano. Ci, którzy tam stali, nie uszanowali powagi śmierci. Obrzucili skazańców obelżywymi słowami, a prokurator odczytał uzasadnienie wyroku i poinformował, że nie było ułaskawienia. Jego ostatnie słowa brzmiały: "Po zdrajcach narodu polskiego, ognia!". W tym momencie skazani krzyknęli, jakby się wcześniej umówili: "Niech żyje Polska!". Potem salwa i osunęli się na ziemię. Strzelało dwóch lub trzech żołnierzy, chyba z pepesz, z bliskiej odległości - 3-4 metrów. Pamiętam, że posadzka była czerwona, jakby z kafli, środkiem biegł rowek, chyba żeby krew spływała. ["Inka" i "Zagończyk"] osunęli się. Nie mogłem na to patrzeć, ale pamiętam, że obydwoje jeszcze żyli. Wtedy podszedł oficer i dobił ich strzałami w głowę. Nie wiem, kto to był. To było dla mnie nie do zniesienia. Pamiętam tylko, że padło nazwisko chyba Suchocki, i że ten człowiek był w mundurze. Zdaje się, że to był prokurator, który odczytywał wyrok(2). Byłem w tłumie stojących trochę zasłonięty. Nawet nie wiedziałem, że obok był lekarz. Później musiałem podpisać protokół o wykonaniu wyroku śmierci. Zaraz potem wyprowadzili mnie. Nie pamiętam, jak się znalazłem w samochodzie; nie wiem, czy jechałem z tymi, którzy mnie przywieźli. W samochodzie nic do mnie nie mówili.

Kartka
Z informacją o śmierci nie poszedłem do siostry "Inki" od razu. Przez cały tydzień żyłem w oszołomieniu. W końcu zebrałem się i po cywilnemu, w godzinach popołudniowych, zapukałem do mieszkania. Otworzono mi, było tam może z 10 osób. Młodzi ludzie. Zwróciłem się do nich, że chciałbym rozmawiać z panią tego domu. Wystąpiła pani starsza od nich i jej przekazałem wiadomość. Ona odpowiedziała: - My wiemy o tym, kartka przyszła... Na tym się skończyło, wróciłem do domu. Kiedy mnie potem aresztowano, przypomniano mi tę wizytę w śledztwie. Byłem więc cały czas obserwowany.

Mało z kim dzieliłem się tymi wspomnieniami. Nawet rodzinie nic nie powiedziałem. Zachowałem to w sobie. Śmierć "Inki" i "Zagończyka" przeżyłem jak śmierć kogoś bliskiego. Cieszę się, że teraz mogłem o tym opowiedzieć, i że pamięć o tych ludziach nie zaginie.

Pomnik Danuty Siedzikówny "Inki", przy ulicy Armii Krajowej w Sopocie.

(1) Najprawdopodobniej mjr Wiktor Suchocki, prokurator Wojskowego Sądu Rejonowego w Gdańsku.
(2) Ks. Marian Prusak najprawdopodobniej myli się, gdyż dowódcą plutonu egzekucyjnego był Franciszek Sawicki.

Opracowano na podstawie:
Biuletyn IPN Nr 6 - 07.2001 r.
Konspiracja i opór społeczny w Polsce 1944-1956. Słownik biograficzny.Tom I, wyd. IPN 2000


Anglojęzyczna wersja tekstu (na stronie www.doomedsoldiers.com):
The Execution of "Inka" And "Zagonczyk" Related by Father Marian Prusak.>

Egzekucja "Inki" i "Zagończyka" - część 1>
Strona główna>
wtorek, 25 kwietnia 2006, gregg71

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: Adam, *.chello.pl
2009/05/05 15:47:45
Szczerzę gratuluję bloga. Naprawdę bardzo dobrze , że są jeszcze ludzie , którzy dbają o pamięć zamordowanych przez ubeków Bohaterów. Strona jest świetna pod każdym względem ( no , może czcionka jest za daleko na prawo , tak że trudno się czyta ) . Pełne uznanie dla autora. Będę tu częściej wpadał.
-
2009/05/05 16:12:35
Dziękuję za dobre słowo i zapraszam :-))
Pozdrawiam !
-
Gość: X, *.pools.arcor-ip.net
2010/06/19 10:50:35
Bezdenna nienawiść do morderców prawdziwych Polaków, to jedyne uczucie jakie mam do sprawców tych zbrodni. Moja nienawiść do nich jest tak głęboka, że bez zmrużenia oka, dzisiaj, nie bacząc na ich wiek, zrobiłbym z nimi to samo, a może i coś gorszego, co oni zrobili tym wielkim polskim patriotom. Nam, żyjącym zrobiono coś gorszego: zabrano nam nasz historię, naszych bohaterów, groby naszch przodków, tradycje, odebrano nam pochodzenie, regionalną identyfikację, narodowe ideały.
Śmierć i zapomnienie jest za małą karą dla żydokomuny, za to co nam zrobiła.

X
-
Gość: sword, 95.39.171.*
2010/08/05 18:57:32
I naszym obowiązkiem jest pamietac ,ze zbrodnie UB -ków nie będą wybaczone
tym którzy to czynili jak i tym ,którzy próbuja "zapominac"
-
Gość: marko, *.piekary.net
2011/03/10 15:53:56
Niesamowita historia INKI mlodej dziewczyny, okrutna smierc za to ze pomagala innym, brakuje slow, podziekowania dla autora blogu
-
2011/03/10 16:59:25
Dziękuję i pozdrawiam ! :-)
-
Gość: anoda, *.50.102-84.rev.gaoland.net
2011/03/27 18:53:21
Moja mama byla w AK , wiec zawsze interesowalem sie nasza historia XX wieku , a szczegolnie ta z II Wojny Swiatowej.
Nie bylo latwo "wiedziec" za czasow PRL , bylismy non stop oklamywani.
Zawsze jednak widzialem co bylo wartosciowe ,a co nie .
Pamietajmy o tych bohaterach , co zlozyli zycie dla nas i naszej wolnosci.
-
Gość: Stan, *.dc.res.rr.com
2011/08/28 04:06:29
Dwoma rekoma podpisuje sie pod wpisem Pana X,z 2010/6/19.Ciesze sie ze sa jeszcze ludzie ktorzy podobnie mysla.Ale co zreszta? Czemu jest take malo wpisow? Moze strona jest za slab o reklamowana? POZROWIENIA!!
-
Gość: Arkadiusz Kaźmierski, *.tbcn.telia.com
2011/08/28 15:06:20
Cześć i Chwała Bohaterom!!!Za naszą wolność oddali to, co mieli najcenniejszego.Niech pamięć o nich trwa w naszych sercach zawsze!!!
-
Gość: Wilku, *.pl
2011/08/29 14:49:32
Chwała Wyklętym! Chwała Ince!
-
Gość: , *.adsl.inetia.pl
2012/01/22 00:24:49
Cześć i Chwała Bohaterom!!!
-
Gość: buk, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/15 13:58:03
Mam 27 lat, czytam to i płacze. Jaka to musiała być dla nich tragedia, że tak to się wszystko kończyło po "wygranej" wojnie... Tyle lat walki, młodzi, wspaniali ludzie.
A czas leci nieubłaganie i niedługo już nie będzie kogo z tego rozliczyć...
Oko za oko!
-
Gość: krzyssk, *.ip.netia.com.pl
2012/02/16 19:01:49
Jakie to szczęście żyć w czasach wolności i demokracji, gdzie nie trzeba podejmowac takich wyborów i żyć w ciągłym strachu!!!
-
Gość: , *.static.optonline.net
2012/03/02 11:10:20
Dlaczego IPN nie podaje biografii morderców a szczególnie interesuje mnia Drzewko i pochodzenie majora WIKTORA sUCHOCKIEGO.
-
Gość: ronson, *.hsd1.il.comcast.net
2012/04/22 07:12:23
lektura tego blogu powinna byc przedmiotem obowiazkowym w kazdym gimnazjum w Polsce ,po 89 roku w wolnym niby juz kraju wyroslo nam cale pokolenie wychowane na toksycznych oparach tzw. III RP, klamstwach wieszcza boleslawa i "ludzi honoru" - dzisiaj dzieci "grubej kreski",wychowankowie kiszczaka, millera i kwasniewskiego pisza o bohaterze jaruzelskim,szlachetnych utrwalaczach wladzy ludowej i zwyrodnialych bandytach ktorzy po zakonczeniu wojny mordowali po nocach dzielnych milicjantow i enkawudzistow,nie napawa to zbytnim optymizmem szczegolnie widzac jakim niePOkojacym kursem ida sprawy w kraju,niestety pokolenia rocznik 20-ty juz raczej miec nie bedziemy...
-
Gość: WOLNY CZŁOWIEK, *.ssi.gliwice.pl
2012/04/28 18:42:50
CHWAŁA WIECZNA IM !!!!!!!!!!!!!
-
2012/05/18 17:52:33
Jakie wielkie szczescie ze jeszcze zyja ludzie, ktorzy nie boja sie powiedziec prawde o czasach UB, znam tez osobiscie wielkich polakow ! jak nasi bohaterowie i mam nadzieje ze nasze dzieci i wnuki, przekazywac beda dalej historyczna prawde. A ci co mordowali i sprzedawali i jeszcze zyja to Bog ich osadzi! Gdanszczanka.
-
Gość: Halina, *.ists.pl
2012/09/20 23:31:21
Danusia Siedzikówna "Inka" to moja pierwsza postać historyczna. Była taka młoda i taka wierna przysiędze AK. Nikogo nie zdradziła, mimo, że ją bito i poniżano. Na koniec wysłała z więzienia gryps : "Smutno mi, że musze umierać. Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba". 16 września w Parku Jordana w Krakowie odsłonięto jej popiersie - pamiętajmy o tej dziewczynce, bo była bardzo dzielna i bardzo odważna. Teraz jest już spokojna i bardzo szczęśliwa - jestem pewna.
-
Gość: wojt, *.turmak.pl
2012/11/11 19:09:08
ciekawe co sie stalo z tymi co strzelali i z tym oficerem co dobil skazancow strzalami w glowe?warto ich scigac i oddac pod sad.
-
Gość: szmiti, 91.222.149.*
2013/11/12 11:59:36
Cześć i chwała Bohaterom!!!
-
Gość: Matthew, 12.12.129.*
2016/09/02 16:38:40
Cześć i Chwała Bohaterom!!!Za naszą wolność oddali to, co mieli najcenniejszego.Niech pamięć o nich trwa w naszych sercach zawsze Dlaczego odstaiono od scigania egzekutorow !!!
-